(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)10 lipca 2012 roku, 267 ciem i rośnie
Młot słychać coraz głośniej, lód rozpuszcza się, lud napiera.
Tylko metalogiki jeszcze pozostały zmrożone, zwykłe logiki dawno szlag trafił. Strach wypłukuje z nich zera i jedynki, spływają cienkimi strumieniami przyczyny i skutki, jasne warstwy niskotemperaturowego obowiązku rozpuszczają się w letnią breję logik rozmytych, powstają całe jeziora kwantowych ułamków samotności.
Nie sposób poddać się bez walki o miły chłód i lód, trzeba zamrozić łeb - "nic to, byle nie myśleć" - ale przecież im bardziej myśli się o niemyśleniu i walczy o resztki lodu, tym większa odwilż.
Odwilż. W której żyjesz, a może i nie żyjesz.
