(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)Żeby odpocząć, wyrwałem się w traskę, no bo w domu, to jednak za dużo do roboty, i w poniedziałek doczołgałbym się z trudem do pracy. A tak, przetestowałem, w kolejności - węzeł A2 Grodz. Maz., niechcący kawał A2 w stronę Łodzi (bardzo ładna, tylko, że nieskończona, jak wiadomo, brakuje węzłów i rozjazdów, stąd trudno zawrócić - ale dobre dusze zostawiły niektóre zapory rozdzielające kierunki w wersji plastikowej a nie betonowej, stąd zawrócić się udało, zamiast jechać do Strykowa...), ładną S8 do Marek, i po odbębnieniu nieszczęsnych Marek, S8 do Wyszkowa, a dalej plac budowy miejscami do Jeżewa, i permanentny od Jeżewa po Białystok.
I chyba jesteśmy blisko coraz bliżej, nie tylko do interesującego mnie rodzinnie Białegostoku, czy mitycznej Lizbony, ale też po prostu do normalności i Europy - i nie mam na myśli, że mogę wygodnie przeczyścić wydech mojego widlaka, ale że TIRy przestają rozgniatać miasta i miasteczka, i że odciążenie ruchu (np. przez S8 do Konotopy) jest takie, że nie tylko ludzie korzystający z nowych tras są wniebowzięci, ale też np. koledzy którzy używają starych tras z Wawy na Pruszków/Grodzisk czy na Ożarów/Błonie, nagle biją rekordy dojazdu do pracy, bo stare trasy robią się pustawe (i nie, kochani rowerzyści/kolejarze/zbiorkomowcy, nie zatkają się szybko znowu, bo nie ma w PL aż tylu kierowców).
Lajeczki dla wszystkich, którzy przyczynili się do obecnego sukcesu i całej rozbudowy, od władz centralnych i ministerialnych, przez dyrekcje i firmy, po robotników na budowach. Ubolewania, jeśli ktoś na tym nie zarobił czy zbankrutował czy nie wyszło wszystko jeszcze na tiptop. [censored] w [censored], tym, którzy przeszkadzali, i tym którzy pierdolą, że się nie buduje, że za drogo, że niepotrzebnie, że PO, że laboga - SPŁOŃCIE.