Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

janek.r - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 20:19
@zabytkowa satelitarna NHK Cały czas dostępna za darmo z...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:42
Cd. anegdot Właśnie poznałem kolejne anegdotyczne...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:27
@Codiac Małe sprostowanie: piłki kopanej nie...

Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:07
Dlatego napisałem, może nieco nieprecyzyjnie "do...

Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 16:32
@Codiac Małe sprostowanie: sumo bardzo łatwo...

Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 15:37
Sumo to nigdy nie były moje klimaty - mocno egzotyczne i...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2012-04-06, piątek
Tagi:  varia, namysł, zen     
___________________________________

(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Zalegli "Kowboje i obcy" okazali się całkiem fajnym filmem. Albo to efekt cocktail party, albo rzeczywiście wielu ludzi na świecie używa kossów porta pro. "Artysta" okazał się znacznie lepszy niż się spodziewałem. "Wodny świat" i "Speed" nadal są fajnymi filmami. Nieprzyjemnie spóźnić się na samolot, ale jeśli to przez przyjemną lekturę Murakamiego, to jakoś łatwo i z uśmiechem udaje się przekonać Lufthansę, że przecież nic nie szkodzi i polecę następnym. Pogoda w PL nędzna, ale wiosny chyba jednak nie odwołano. Parę drobnych części z Agromy i malutki serwis poprawia już i tak miłe wrażenia z użytkowania starego-nowego autka. Kiedy serducho Grażyny okazało się cudem, bo pomimo przebytego zapalenia, bez jakichkolwiek uszkodzeń, to dla odmiany moje jakby nieco wysiadało, ale nic wielkiego się nie dzieje, ot, pewnie też niewielki serwis potrzebny. Spotkanie z publiczną służbą zdrowia całkiem przyjemne, wbrew wizjom z horrorów roztaczanych tu i ówdzie w publicystyce i necie. W pracy ogólnie przyjemnie i łaskawie, stare projekty pokończone z sukcesem, nowe ciekawe na horyzoncie, i nawet wszystko to wydaje się godziwie wynagrodzone. Za "1Q84" Murakamiego chyba trzeba wystawić mu jakiś pomnik. Córka, po raz pierwszy w życiu, przeleciała się na święta do domu, bezproblemowo, i rodzinka jest w komplecie. Jutro pewnie też spokojnie podłubię w samochodach, poprawię terenówkę żony, może zbieżność kółek forda. Pewnie przejedziemy się niebawem do dziadków, niech nacieszą się chwilę najstarszą dorosłą wnuczką. Potem pewnie trzeba będzie przycisnąć lekarzy, czy moje serducho jest ok, czy jednak nie ok. A potem jak zwykle, będzie to co będzie, przez 24h na dobę.

To Hakuin miał rację, a Jan od Krzyża się mylił.










 

Engine: Anvil 1.08   BS