... czyli co się jada w Szkocji na śniadania (ogólnie, podobnie jak w całym UK; full scottish, irish, english różnią się duperelami.
Poza tym lokalne kulinaria olewam, z kuchni lokalnej czy dowolnej i tak najbaridziej lubię sushi. Albo pizzę. Albo żurek.
Jedyna poza tym ciekawostka okołokulinarna, to guinnes dzisiejszy, którego wlano mi w pubie ordynarnie z puszki, ale potem potraktowano pintę
wypasioną maszynką robiącą ping i ultradźwiękami układającą piankę. Na zdrowie!