Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2013-08-01, czwartek
Tagi:  przemysł, triptrop, Alba     
___________________________________

... czyli zaległości i różności, przeważnie z kolejnej "wycieczki" do Highlands w ramach uruchomienia. Najpierw zaległości z Keith, gdzie bazuję, bo hotel.

Keith jest jak zylion innych miasteczek w Szkocji:

keith

Ale bibliotekę mają fajną (pozdrowienia dla kochanych bibliotekarzy z niefajnych bibliotek ;) ):

keith

I w ogóle fajne miejscówki nad rzeką Isla:

keith

keith

Tym razem pojechałem trochę inaczej - z Perth przez Cupar Angus na Braemar, zygzakiem przez superaśne doliny i górki (chyba z godzinę nadłożyłem, bo mi mostek ukradli itp. więc objazdy zupełnie szalonymi ścieżkami) potem tym fenomenalnym kawałkiem do Braemar z poprzednich notek; ale potem odpuściłem sobie 20% górki w deszczu itp. atrakcje i odbiłem wkoło gór od wschodu, na Aberdeen, i była to bardzo dobra decyzja i ta trasa jest zaklepana na następne 10 lat przeze mnie. Już wspominałem, że w Braemar jest totalnie odleciany zamek, który był już niestety zamknięty kiedy dojechałem:

braemar

A w życiu zawodowym, normalnie, a nawet można rzec, nieźle, bo nie dzwonią na razie ;) wykończanie SCADy i mnie, jakieś planowe resety, które nie bardzo chciały planowo się skończyć, nieplanowane bugi, no i ogólnie przykrajanie wypaśnej automatyki do złomowatego obiektu i braków w specyfikacjach i projekcie (w czujnikach, pompach, rurach itp złomie).

Generalnie, to co do wyrzucenia (to w środku już wyłączone, następne ew. to skrajne po prawej, albo ten ekranik w kącie) wygląda tak:

scada

Zastąpiły to operatorom ekraniki full HD:

scada

A za nimi (raczej - pod nimi, piętro niżej) stoi kupka kosztownych PCtów, UPSów, PLCów i temu podobnych wynalazków:

scada

plus oczywiście jeszcze parę szafek tu i ówdzie (jak ta mała na środku, to nowa od nas) i porozrzucane 50 modułów ASi na obiekcie (bez szafek, bo to IP67 i w ogóle ą ę niemieckiej techniki - zobaczymy jak długo wytrzymają pod wodą i zacierem...)

I to by było na tyle, teraz drobiazgi i pomału przymiarki do urlopu w PL za dwa-trzy tygodnie.








 

Engine: Anvil 1.08   BS