
Kiedy już robi się ciężko od ciągłego szybkiego pisania, mojego głównego zajęcia na bezrobociu, dla odmiany biorę się za obrazki... Ale nadal, do napisania jeszcze mnóstwo-mnóstwo, więc raczej, zgodnie z wieloletnią tradycyją, wypuszczę po Nowym Roku, a nie na święta boż-nar...