Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...

janek.r - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 16:25
Jednak nostalgia jest selektywna. Płyty winylowe to...

tyz_Aniou - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 09:58
Nie odróżniałbym specjalnie nostalgii i tęsknoty za...

telemach - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 00:51
Nie mylmy nostalgii i tęsknoty za światem...

Boni - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 20:13
@telemach, nostalgia Coś w tym jest, co mówisz,...

telemach - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 13:43
>>>trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie...

telemach - Cud nie-pamięci
Sun, 24 Feb 2019 01:36
100% zgody. Z wyjątkiem tego, że co "nikogo prawie"...

Boni - Cud nie-pamięci
Sat, 23 Feb 2019 10:22
@telemach O, Telemach jak żywy! ;) Prawda. Ale...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-12-20, piątek
Tagi:  triptrop, przemysł, hejt, szrot
___________________________________
...czyli wycieczki mało-wiele, czyli wypad do Aberdeen z żoną i robotą.

Początek wyszedł jakiś taki zdupny, bo koledzy zgubili mi samochód. Hm, brzmi dziwnie. Po kolei - van nam się pomału rozłazi, więc miałem wziąć służbową hondę crv (niezgorsza, poza ręczną skrzynią). Ale kolega gdy ją przepakowywał zauważył, że światełko zdechło, i podrzucił ją do autoelektryka po sąsiedzku i że "za pół godzinki światełko zrobią". Za pół godzinki okazało się, że nie ma ani wozu, ani kluczyków, ani autoelektryka (możliwe, że zamknął wóz w warsztacie). Unbilivibili. Stąd wylądowałem w kolegi służbowym seacie ibiza tdi w manualu, pełnym "roboczego" krapu kolegi - co mi nie poprawiło humoru przed delegacyjką. Jedyny jasny punkcik tego wózka to w miarę żwawy napęd i pełniusia elektryka, o reszcie lepiej nie mówić.

Ale cóż, wywaliliśmy trochę zbędnych gratów, zapakowaliśmy się i przejechaliśmy się do Aberdeen. I nawet jakoś przeskoczyliśmy śnieg (niewielki) i wichury/deszcze (niewąskie). Grażka obłaziła całą esplanadę (a nawet Esplanadę), obejrzała sobie port, statki, nawet przypływ ładnie zauważalny.

bicz

A ja, cóż, zrobiłem klientowi dobrze (trudno powiedzieć w jakiej kolejności se namieszali, ale jeśli ktoś "miesza" a nie potrafi sprawdzić zwykłego 4-20mA i podstawowych parametrów falownika, no to musi zapłacić komuś, żeby to zrobił za niego, jeśli rozumiecie co mam na myśli). Czyli w pewnym sensie przez rok niewiele się zmieniło.

Ale jednak - wycieczki są miłe.

PS. właśnie odkryłem jak bardzo obolały jestem po pier... kopaniu się z pedałami i po pierd... poniemiecko-frankistowskim fotelu. Wycieczki są miłe, ale może lepiej nie w gównianym seacie.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018