Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-12-20, piątek
Tagi:  triptrop, przemysł, hejt, szrot
___________________________________
...czyli wycieczki mało-wiele, czyli wypad do Aberdeen z żoną i robotą.

Początek wyszedł jakiś taki zdupny, bo koledzy zgubili mi samochód. Hm, brzmi dziwnie. Po kolei - van nam się pomału rozłazi, więc miałem wziąć służbową hondę crv (niezgorsza, poza ręczną skrzynią). Ale kolega gdy ją przepakowywał zauważył, że światełko zdechło, i podrzucił ją do autoelektryka po sąsiedzku i że "za pół godzinki światełko zrobią". Za pół godzinki okazało się, że nie ma ani wozu, ani kluczyków, ani autoelektryka (możliwe, że zamknął wóz w warsztacie). Unbilivibili. Stąd wylądowałem w kolegi służbowym seacie ibiza tdi w manualu, pełnym "roboczego" krapu kolegi - co mi nie poprawiło humoru przed delegacyjką. Jedyny jasny punkcik tego wózka to w miarę żwawy napęd i pełniusia elektryka, o reszcie lepiej nie mówić.

Ale cóż, wywaliliśmy trochę zbędnych gratów, zapakowaliśmy się i przejechaliśmy się do Aberdeen. I nawet jakoś przeskoczyliśmy śnieg (niewielki) i wichury/deszcze (niewąskie). Grażka obłaziła całą esplanadę (a nawet Esplanadę), obejrzała sobie port, statki, nawet przypływ ładnie zauważalny.

bicz

A ja, cóż, zrobiłem klientowi dobrze (trudno powiedzieć w jakiej kolejności se namieszali, ale jeśli ktoś "miesza" a nie potrafi sprawdzić zwykłego 4-20mA i podstawowych parametrów falownika, no to musi zapłacić komuś, żeby to zrobił za niego, jeśli rozumiecie co mam na myśli). Czyli w pewnym sensie przez rok niewiele się zmieniło.

Ale jednak - wycieczki są miłe.

PS. właśnie odkryłem jak bardzo obolały jestem po pier... kopaniu się z pedałami i po pierd... poniemiecko-frankistowskim fotelu. Wycieczki są miłe, ale może lepiej nie w gównianym seacie.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018