Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-11-12, wtorek
Tagi:  muza
___________________________________
...czyli Koncert. Depeche Mode w The Hydro (taki katowicki Spodek, tyle, że w Glasgow), suport: The Jezabels.

Na początku było dziwnie, bo pusto, przeciąg, nieliczni ludzie na płycie i na widowni i wyglądało to raczej marnie

przed DM

Potem zrobiło się normalniej

suport

i jeśli ktoś znosi synthpop z okolic nowego indie - australijska grupka daje radę, The Jezabels wypadają stylem gdzieś między Ladyhawk a Ladytron, no, technicznie jeszcze troche się powinni podciągnąć. Ale z czystym sumieniem polecam rozwadze, podbało misie.

Potem zrobiło się zacnie i tak jak być powinno

Depeche Mode

czyli Depeche Mode dają radę. Ktoś powiedział, że dla nich był to, ot, zwykły poniedziałek, kolejny zwykły koncert w trasie, ale jednak - dają chłopaki z siebie wiele. Z jednej strony jest to profeska na światowym poziomie (światło, telebimy i klipy, szoł itd), i w ogóle na poziomie (nie tylko muza jako taka, ale i aranżacje wy-mia-ta-ją-ce) a z drugiej strony - czuje się, że się ciągle nieźle bawią, że im się chce. Co było pięknie widać, kiedy Gore dośpiewał "wolną" część, i tłum jakoś nie chiał przestać śpiewać "But not tonight" - a Gahan naprawdę się z tego śpiewania kumpla i robienia za p.o. frontmana zacieszał.

Jedyne zastrzeżenie miałbym co do jakości nagłośnienia - miał być kilowatowy wykop, ok, miały być klubowe wersje piosenek, ok, miało być podkręcanie z każdą kolejną potencjometrów, czemu nie. Ale nie powinno być chamskich rezonansów, a potem to i zagłuszenia wszystkiego przez perkusję (skądinąd fenomenalną) i przester gitary Gore'a, że aż Gahan robił za mima. No ale to drobiazg w paru momentach i poza tym - sam mniut, cud, orzeszki i przynajmniej raz w życiu trzeba zobaczyć ulubioną kapelę.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018