Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-06-08, sobota
Tagi:  muza
___________________________________
Chyba zaległości muzyczne nadrabiam, gdyż oto całkiem jeszcze nowy Juno Reactor nadciągnął, The Golden Sun of the Great East.

Jakby co, to na tubie na razie stoi całość, więc można pomacać.

Cóż, nie położyło mnie na glebę jak ostatni Tricky czy coś - jest solidnie, jak na JR i Watkinsa przystało, odpowiednio transowo i goa, odpowiednio elektronicznie i etniczno-egzotycznie. Ale jakoś nie porywa, ze dwa trzy kawałki na plus, ale reszta stany średnie, nic podobnego do Conga Fury, Mony Lisy Overdrive, Samurai, Zwary, Navrasa czy innych wysokoenergetycznych kawałków z przeszłości.

Ale do posłuchania, owszem, nadal stanom średnim JR trzy czwarte świata synthu i elektro mogą sample czyścić, co najwyżej.

Ciekawostką współudział ninja z Japonii, czyli Sugizo, który jest dla mnie jedną z paru zagadek na temat japońskiego popu i okolic (których nie słucham zbytnio, na marginesie mówiąc). Otóż poza tym, że nieźle gra na gitarze i skrzypcach (co w JR też nieco słychać), w swom czasie, w początkach '90 odnosił spore sukcesy jako filar zespołu Luna Sea, nawet się reaktywowali parę lat temu, i w ogóle efektownie pogrywał w różnych, czasem swoich projektach, teraz dla Juno Reactor. A zagadką czy raczej mindfuckiem dla mnie bywa taki moment, że łapię się na tym, że powdziwiam jak bardzo Sugizo i jemu podobni wystylizowani są jak postacie mangi i anime, i kina japońskiego. Po czym przypominam sobie, że to raczej ostatnie dwie dekady mangi, anime i kina wzorują się na stylu wymyślonym przez Sugizo i jego kumpli w poźnych 80 i początku 90.

Bo Sugizo jest ze dwa lata starszy ode mnie.

Co ostatecznie mnie zawiesza.

Więc może posłucham sobie muzyki.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018