Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-05-07, poniedziałek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Osobiste gadżety zaś to nie tylko kwestia nowości, ale i należytej ostrożności. Przeważnie mam jak kuzyn profesora Tarantogi, ten który miał rozsądny zwyczaj nieczytania prasy codziennej od razu, lecz dopiero po paru tygodniach, gdy się odleży. Wolę wybrać gadżet "po znajomych" i przestarzały, niż z jakichś marketingowych i reklamowych ściem i przepychanek.

Na tym kończąc parafrazy z "Wizji Lokalnej" Lema przejdę może do tytułowych PDA czy palmtopów, czy smartfonów, czy raczej, do tego czegoś, co robiło przez ostatnią (cirka) dekadę za PDA w moich kieszeniach. Po co to piszę, sam nie wiem, chyba dla siebie i z sentymentu (no dobra, zmieniłem niedawno telefon ;) ).

rex6000Na wczesne Palmy itp. się nie załapałem jakoś, ale że w przypadku PDA silnie do mnie przemawia "małe więc piękne", zakochałem się pewnego razu w REX6000. I zaraz sobie takiego sprawiłem (wtedy jeszcze potrafiłem kupić zupełną nowość i przepłacić cholernie za PDA, bo kosztował raczej słono). REX był kosmicznym odlotem jako gadżet i dawał over9000 do geekostwa, ale też w sumie - dość fajny jako organizer, dobrze uzupełniający toporne telefony (bodaj alcatela wtedy miałem) z okolic 2000r. No ale miał też parę wad - brak podświetlania, nie dało się operować tym mikroekranem bez rysika, niezbyt wiele pamięci i możliwości; dogrywanie czy pisanie własnych programów (toto było o ile pamiętam na prawnuku procesora Z80...) teoretycznie możliwe, ale raczej tylko dla hobbystów znacznie bardziej zdeterminowanych niż ja. I ogólnie, produkt niszowy - a szczególniej, że zaraz Xircoma wykupił Intel, i ogólnie zaorał firmę po całości, a REXy przy okazji też. A zaraz potem mój egzemplarz upadł jakoś niefortunnie i wysiadła nieco dotykówka, a bez dotykówki, to użyteczność PDA jest trochę niska. Skądinąd gdzieś się wala "w przydasiach", muszę go kiedyś sprawdzić...

motoAccompli008Następna była motorola Accompli 008, już znacznie normalniejsza, no i bliższa filozofii z pierwszego akapitu (czyli dorosłem gdzieś w międzyczasie) - podpatrzona u znajomego, kupiona tanio. W zasadzie, pełnoprawny smartfon, bo miała już wszystko co potrzeba na jednej kupce - telefon, organizer, browser, javę, czytnik tekstowy, notes/szkicownik, jakieś tam łącza (wtedy jeszcze irda rulezowała...) i integrację z PC. I naprawdę dawało to radę. Jedyne czego zaraz zaczęło brakować, to aparat foto - bo jakoś w tym czasie zaczęły do mobilnych trafiać kamery; no i pamięci za wiele to nie miało. Ale poza tym - w zasadzie wystarczająca. I pancerne wykonanie, zupełnie inna epoka telefonów, coś jak legendarne opancerzone nokie - mój egzemplarz nadal działa, nawet bateria (ok, nie oryginał, tylko paroletnia) trzyma przez pół dnia; jakieś pół roku temu, gdy utopiłem i suszyłem telefon, używałem tej moto przez parę dni, i w zasadzie wszystko działa. Zdumiewające. No i przez chwilę robiłem w pracy za uberwintydżowego megahipstera.

nokia6650Następny mógł być już monoblokowy smartfon klasy iphona, albo raczej ekonomicznej podróbki iphona, ale, że religia z pierwszego akapitu zabraniała, skończyło się na trochę dziwnej nokii 6650. Szukałem taniego smartfona, żeby miał to co poprzednie moto, plus karta pamięci, kamera i GPS, ale minus kosmiczne ceny i kłopoty wieku dziecięcego mobilnych systemów operacyjnych, i przypadkiem podsunięto mi 6650. Spełniała założenia, tania, wykonanie ma pancerne (bo to metalowe jest, nie plastikowe), jakieś podobieństwo do moto RZRa, do którego śliniłem się latami - i wystarczyło. Nie przeszkadzało mi że była w zasadzie przestarzała (Era rzuciła to do salonów, jak ich przejął Tmobile, na zachodzie to już pewnie nikt nawet za darmo tego nie chciał), na symbianie, i z małym ekranem. Mapy i GPS parę razy uratowały tyłek, muzę grała fajnie, jako łącze do sieci dawała radę, dwa ekrany i zewnętrzne klawiszki dotykowe miały niezły sens, całkiem zacne zdjęcia robiła, no i dało się z tego dzwonić. Jedyne co okazało się porażką, to konieczność obsługi tego wszystkiego jak SMSami - bo brak dotykówki i jakiekolwiek sensownego interfejsu do wprowadzania tekstu, zostawało tylko dziubanie w klawiszki, w nawigacji, w browserze, w organizerze. Nooo, to był krok wstecz nawet w porównaniu z poprzednią moto accompli, nie mówiąc o tym co było na rynku 3-4 lata temu. Ale zalety wyrównywały tę jedną megawadę - wytrzymała sporo, łącznie z solidnym zalaniem (zostawiłem na zewnątrz garażu w czasie burzy) - podsuszona, "wstała" i działała, nieco poobijana i zużyta, do zeszłego tygodnia.

galaxy_aceW końcu przyszło zmienić PDA na coś nowszego, ale oczywiście nie nowego - formalnie model sprzed roku, a funkcjonalnie, to sprzed 3 lat czy coś koło tego, zależy czy liczyć wg. premiery podróbki Samsunga czy oryginału Appla - bo jest to bez wątpienia podróba iphona, chyba 4 pierwszych serii, czyli samsung Galaxy Ace. Nie ma urywającego cycki wyświetlacza czy filmów, ani urywającej dupy siły procka (więc gier), itd itd. nawet u Samsunga czy HTC można mieć 2x mocarniejsze modele - ale zdaje się, że ma wszystko co mi potrzeba, i jest dla mnie idealnym kompromisem rzeczy i cech wbudowanych out of box, i możliwości modyfikacji i ustawień, a przy tym - w cenie fistaszków. Oczywiście, bateria mogłaby trzymać dłużej, ekran mógłby mieć rozdziałkę nieco większą - ale ogólne wrażenie, także przemyślenia konstrukcji, elementów, no i działanie systemu i aplikacji na razie zdecydowanie dostarcza. Mam go za krótko (dni), żeby serio ocenić trwałość czy androida, ale póki co - oby tak dalej.







2012/05/08 13:57:25
Dziwnym trafem użytkuję identyczny model i mam, w związku z tym, spostrzeżenia, które więcej mówią chyba o mnie niż o nim:

- spędziłem dwie czy trzy godziny na konfigurowaniu tego, tylko po to by zorientować się, że sporym wysiłkiem zamieniłem chytrofona w odpowiednik starej Nokii (tzn. dzwonimy, odbieramy wiadomości i używamy budzika),
- w roli telefonu sprawdza się nieco gorzej, niż wspomniana nokia - nie ma, by default, możliwości definiowania profili dzwonków (spoktanie/bez dyżuru/dyżur itd.),
- w roli budzika - fajna, prawie tak dobra, jak Nokia E51, tylko dlaczego drzemka na 10 minut, e?
- swype jest fajne, polubiłem pisanie,
- na baterii wytrzymuje mi do 8 dób

Jakoś nie odczuwałem potrzeby skonfigurowania sobie poczty/jabbera czy innego blipa - jak rano siedzę 8 godzin przed komputerem a potem jeszcze kilka to naprawdę nie odczuwam potrzeby bycia on-line przez te nieliczne, pozostałe chwile.


Boni
2012/05/08 17:23:12
@aniou

No mi zajęło parę chwil wywalenie połowy cudów wianków, wyłączenie drugiej połowy rzeczy zbędnych, i poukrywanie trzeciej połowy tych-co-może-kiedyś-się-przydadzą, żeby nie plątały się pod palcami. I kilka momentów na dogranie milszego browsera, readerów pdfów i epubów, i jakiejś navi offline (oczywiście dogranie offline, a nie żadne tam androidmarkety), i sparowanie ze znajomymi wifi i blutami. Kartę dostał z poprzedniej nokii, więc ebooki, muza itp. wymagały tylko małej kosmetyki i aktualizacji. I mam wrażenie, że więcej nie będę dotykał, no może zrobię sobie jakiś narastające dzwonki i alarmy, bo nie widzę takiej opcji wprost, i mnie denerwuje, że fon odzywa się na maxa, jak obuchem.
Ile trzyma bateria w statycznym domowo-pracowym środowisku, to się zobaczy, bo miałem wyjazdy (wiadomo, żarło po drodze), więc jeszcze nie wiem dokładnie, ale raczej dobę, niż osiem 8-/
Wszelkie modne pierdoły online i social jakie oferuje smartfon/android mam tam, gdzie proktolog zagląda - nie bez powodu notka jest o PDA a nie o jak-być-wpiętym-online-24/7





Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

janekr - Srebrny ciągnik
Wed, 20 Jun 2018 07:39
"Żeby przypadkiem 3rd party zamienników nie można...

Boni - Srebrny ciągnik
Tue, 19 Jun 2018 10:10
@rozie Widać, że nie mieszkasz na szrocie i se...

cmos - Srebrny ciągnik
Tue, 19 Jun 2018 07:38
@zabezpieczenia przeciwkradzieżowe Ale z moich...

rozie - Srebrny ciągnik
Tue, 19 Jun 2018 06:27
@Boni No tłumik czy opona to całkiem nie, błotnik...

cmos - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 09:06
@leasing Przypominam, że model "leasing only"...

Boni - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 08:55
@rozie "Teoryzujesz docent", myli ci się...

rozie - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 07:10
@Boni Brałem pod uwagę tylko rzeczy, w których jest...

Boni - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 00:30
@rozie Że niby jak masz zamiar osieciować zderzaki...

rozie - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 20:37
Opon i tłumików to może i nie zepniesz. Ze...

Boni - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 11:30
Nawet mogę spróbować zgadnąć, kiedy to szydło...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017