Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-05, niedziela
Tagi:  muza
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Dla mnie równie ważne, poza tym - jaka muza? jest też - kiedy i w jakich okolicznościach słuchana. I tu oczywiście, w duchu religii prezentowanej na blogu, odpowiedź nasuwa się sama - w samochodzie! Bo nie przepadam za słuchawkami, zresztą, w pracy i na co dzień nie bardzo mogę i chcę używać (a transport publiczny zdarza mi się bardzo rzadko - najczęściej jak jadę se kupić samochód...) Sprzęt w domu, choć w całkiem miłych konfiguracjach, jest przeważnie martwy, bo czas na słuchanie muzy to ja mam późnym wieczorem, a za słuchanie mojej ulubionej muzy tak głośno jak potrzebuję, na sporych pionieerach z subem, zakatują mnie sąsiedzi; za nieco delikatniejsze tannoye (nawet w konfigu z winylem, a co, taki ze mnie audiopedofil!) zakatuje mnie śpiąca obok żona.

Dlatego tak ważny robi się grajek w wózku - nie mam wielkiego ciśnienia na superhiper sprzęt z jakimś wielkim przykopem, bo nie chcę ogłuchnąć; na jakość też nieco kładę, bo słuchu muzycznego nie mam, i w dobrze wiem, że w moim wieku hi-fi to powinienem na audiometrze se ustalać, a nie konfrontując portfel z prospektami firm caraudio. Więc byle pioneer 4x45 na średniopółkowych głośnikach mi dostarcza spoko, tylko coś trzeba w niego zapakować.

Skoro muza w samochodzie - to jednak ta bardziej dynamiczna i wyrazista, po plumkanie na sprzęcie średnim, w otoczeniu parudziesięciu dB hałasu, to gupi pomysł. No i zasnąć można przy dłuższej trasie. A ponieważ przeważnie jeżdżę krótkie trasy i odcinki, tudzież lubię się podenergetyzować, odruchowo w wozie włączam ostrzejsze i dynamiczniejsze kawałki (jak dla mnie, ofkors). I to mnie budzi i rozkręca, tyle, że czasem kosztuje za ostrą jazdę, i tworzy jakieś wąty i problemy.

Przez pare ładnych lat numero uno na mojej liście energetyzerów do samochodu były OST z Matrixów (uwagi, że to passe, obciach i ludziom nieładnie, odrzucam jako niezorganizowane). Zaczęło się chyba od tego:



Pewne rodzaje muzy powinny być do samochodu zakazane - po rozpakowaniu i zapakowaniu CD z OST MX1 w wózek i zrobieniu nieco głośniej, było błogo, ale kiedy doszło do Draguli, przejechałem pół miasta driftem. Wyczes, znaczy, muza, nie drift. Z MX2/3 podobną rolę pełnił ten kawałek:



Wyobraźcie sobie czteroosobową rodzinkę, stateczne małżeństwo z długim stażem, i dwójkę cudownych córek nastolatek, jak razem lecą nisko UFO, niczym nietoperze z piekła, od Mansona obrywa lusterka, i wszystkie cztery osoby, nie ważne, łyse czy kudłate, robią headbanging. Tak, wiem, inni kierowcy też nie wierzyli w to, co widzą.

A w czasach bliżych, za etatowy napier... w samochodzie, robi mi m.in. to:



i cała reszta co ostrzejszych kawałków z GitSów, szczególniej SACów (bo plumkania z jedynki czy Innocence, to jednak na inne okazje).

YOKO RULEZ!

PS. Żarcik, chyba z komciów na tubkach:
*Run Rabbit Junk starts playing somewhere*
Terrorist 1: Aw crap. Run Rabbit Junk.
Terrorist 2: It's just a song, what's wrong?
Terrorist 1: It's Section 9's "Time to Kick Ass" theme! We're totally f...ed!









Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018