Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-05-30, poniedziałek
Tagi:  rapiery
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Czasem miewam fazę na militaria, ale z braku czasu i lenistwa, rzadko drążę tematy. Kiedyś, jak byłem piękny i młody, potrafiłem studiować sobie dla przyjemności jakieś bardzo niszowe tematy z WWII czy współczesnych militariów (szczególnie w kontekście technikaliów), ale teraz raczej już nie. No dobra, od paru lat nie. Teraz, to jak z doskoku se poczytam czy odświeżę o czymś to jest cud. I dzisiaj cud nastąpił, bo tak se odświeżałem o odlecianym, aczkolwiek całkiem udanym pojeździe. Tada!:

M50 Ontos

m50ontos

 

Cudo po prostu, dostaje +5 do charyzmy za nazwę (z greckiego "rzecz" czyli "cosiek", taka nazwa pojazdu w USA? czasem nawet jastrzębie mają poczucie humoru, że niech się Monty Python schowa...) i +50 do terror za wygląd (podobno nieraz żołnierze NVA uciekali na sam widok). I co najciekawsze, pomimo wyglądu przywodzącego na pierwszy rzut oka zylion absurdalnych projektów militarnych pogrzebanych przez historię, był to całkiem udany pod każdym względem pojazd.

Powstał w latach 50 w USA jako szybki i lekki niszczyciel czołgów, przystosowany do transportu powietrznego, w praktyce przeważnie robił za działo szturmowe, i to całkiem skuteczne. Koło 8-9 ton masy czyli pchełka (w późniejszym okresie, co cięższe śmigłowce mogły go przenosić). Przez to mobilny i szybki, tudzież nacisk na podłoże żaden w porównaniu z czołgami, które wtedy już osiągały powszechnie 50 ton - Ontos wcisnął się wszędzie i po każdym podłożu, a czołg niekoniecznie (czołgi na Półwyspie Indochińskim? przeważnie dżouk). 6 dział bezodrzutowych 105mm - skuteczność pocisków na lata 50 i 60 całkiem wystarczająca, 400mm przebijalności, zasięg rzędu kilometrów. Oczywiście - nikłe opancerzenie, ale jednak, kompletnie chroniące załogę, żadnych głupich półotwartych przedziałów itp. odchudzeń. Wada pozorna - system celowniczy w typie "złomex" i przystrzeliwanie z karabinów specjalnych .50 okazało się niezbyt dokuczliwe, jak opowiadał dowódca Ontosa z Wietnamu - "dobry celowniczy wprowadzał poprawki na podstawie smugacza, i strzelał celnie ze 105 zanim pocisk półcalówki uderzył w cel". Wada z gatunku "jak się nie ma co się lubi" - ładowanie z zewnątrz adaptowanych dział bezodrzutowych, pod ogniem nic fajnego (głównie dlatego Armia nie chciała go zamówić). Ale po to było 6 rur gotowych do strzału, wózek był mobilny i mógł odskoczyć do przeładowania, drzwi tylne ułatwiały przeładowanie, więc jakoś sobie radzono. Wada istotna - zapas amunicji 18 sztuk, czyli raczej mało.

Po prostu wzorcowe "jajko z młotkiem".

Załogi go ogólnie lubiły, piechociarze lubili (reguła nr 923 - piechota zawsze lubi mobilną artylerię szturmową direct fire, którą można mieć pod ręką na szczeblu plutonu, i nie ważne, czy to działo samobieżne, czy Onkos, czy porządny transporter opancerzony z granatnikiem czy rakietami, czy, w ostateczności, nawet  pelotka w typie ZSU czy podobnych. Albo śmigłowiec czy inny gunship. Bo nie ma pewniejszego wsparcia, jak coś mobilnego, co podjedzie/podleci jak poprosić, i po rozejrzeniu się, przypieprzy bez ceregieli z ogniem pośrednim); dowódcy też lubili, bo kto nie lubi artylerii w cenie fistaszków. Oczywiście, gdyby miał za przeciwników czołgi w "typowej" ilości, to może okazałby się bardziej jajkiem, niż młotkiem, ale niekoniecznie - wiele lekkich pojazdów dawało sobie radę na polach bitew, nasyconych innymi pancernymi bydlakami tak, że na pierwszy rzut oka, czas życia "maluchów" powinien być przyzerowy. A jednak masowe średnie działa szturmowe dawały radę w WWII, obecnie BWPy też jakoś tam sobie radzą (co prawda, kolega który był kierowcą BWP w latach '80 został powitany na szkoleniu taktycznym info, że średni czas życia jego BWPa na polu walki w obecności czołgów wynosi 17 minut. A bez czołgów - może godziny...).

Ontosa zastąpiły pojazdy z rakietami TOW, które to pociski tak naprawę miały tylko jedną zaletę - były kierowane, więc celność miały nieporównywalną. Ale inne parametry niekoniecznie lepsze. I cenę o pierdyliard dolarów wyższą. Dlatego typowe działa M40, z których pochodziła wersja dział Ontosa, można zobaczyć jeszcze nawet dziś, na technicalach, i w wersji naziemnej, w całym Trzecim Świecie, np. w ostatnich walkach z Libii. I czasem dziwię się, że w Trzecim Świecie ktoś nie tłucze kopii Ontosa, nawet niech bieda-kołowej, bo mam wrażenie, że nowoczesna wariacja na temat sprzedawałaby się jak świeże buły.

Szkoda, że nie kontynuowano prac nad wersją z ładowaniem rewolwerowym - mógłby być jeszcze ciekawszy pojazd. Wyobraźmy sobie Ontosa z dwoma lufami z rewolwerowym ładowaniem, albo to, czyli japońską wariację na temat "postawmy M40 na czymś", nie jako dubeltówke, ale z automatem ładującym...

 type60

Chyba po prostu lubię rzeczy, które wyglądają jak nierzeczywiste, działają rzeczowo, i jeszcze na deser nazywają się The Rzecz, i to po grecku. Kudos!







2011/05/31 08:57:06
On mógł tak z każdej lufy w inny cel, czy wszystkie musiały w jedno strzelić?


Boni
2011/05/31 09:26:02
@janekr

Nie rozumiem pytania - odpalane były pojedynczo (to nie katiusza czy inny w tym typie), "wieża" miała jakiś tam obrót, bodaj 40 stopni, i podniesienie. Więc mógl walić do 6 celów teoretycznie, a potem przeładowywanie a la kamikaze. Szukałem wczoraj dość długo, jaka była szybkostrzelność Ontosa, ale ludzie pisza tylko, że rapid, i to co filmach widać, nie znalazłem nic innego. Myślę, że mógł raczej szybko odpalać jedno po drugim.
Z ciekawostek które zapomniałem dodać w noci - prędkość początkowa pocisku w M40 to 500m/s, a na przykład TOW itp są poddźwiękowe, rzędu 280m/s chyba. Co trochę rzutuje na uniki celu i zdradzanie pozycji strzelca. No ale ppk to jednak ppk.





Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

laisar - Za co mi płacą
Mon, 23 Apr 2018 13:33
@Boni "gówno prawda, że za to się płaciło "zawsze...

Boni - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 22:27
A nie wiem skąd mi się to Duxton wzięło,...

charliebravo - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 10:46
A B-17, "Sally B" jeśli dobrze pamiętam, często stoi...

charliebravo - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 10:44
@Boni Duxton = Duxford + Hendon, przez analogię do...

Boni - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 09:35
Duxton zaliczone, bardzo przyjemnie. B17 nadal sobie...

cmos - Notka zastępcza
Sat, 21 Apr 2018 20:44
@charliebravo "I bardzo chciałbym jeszcze kiedyś do...

charliebravo - Notka zastępcza
Sat, 21 Apr 2018 19:39
@Duxford... O tak. Ja z kolei włóczyłem się po...

Boni - Notka zastępcza
Sat, 21 Apr 2018 16:00
Dotarlismy do Duxford, chyba chce tu zamieszkac....

Boni - Muza (48)
Sat, 21 Apr 2018 01:06
Moim skromnym zdaniem, wrażliwość na skomplikowanie,...

zz_top - Muza (48)
Fri, 20 Apr 2018 08:52
W ucho wpada, tekst fajny, ale macki mi opadają, gdy...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017