Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-05-30, poniedziałek
Tagi:  rapiery
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Czasem miewam fazę na militaria, ale z braku czasu i lenistwa, rzadko drążę tematy. Kiedyś, jak byłem piękny i młody, potrafiłem studiować sobie dla przyjemności jakieś bardzo niszowe tematy z WWII czy współczesnych militariów (szczególnie w kontekście technikaliów), ale teraz raczej już nie. No dobra, od paru lat nie. Teraz, to jak z doskoku se poczytam czy odświeżę o czymś to jest cud. I dzisiaj cud nastąpił, bo tak se odświeżałem o odlecianym, aczkolwiek całkiem udanym pojeździe. Tada! M50 Ontos:

M50 Ontos

Cudo po prostu, dostaje +5 do charyzmy za nazwę (z greckiego "rzecz" czyli "cosiek", taka nazwa pojazdu w USA? czasem nawet jastrzębie mają poczucie humoru, że niech się Monty Python schowa...) i +50 do terror za wygląd (podobno nieraz żołnierze NVA uciekali na sam widok). I co najciekawsze, pomimo wyglądu przywodzącego na pierwszy rzut oka zylion absurdalnych projektów militarnych pogrzebanych przez historię, był to całkiem udany pod każdym względem pojazd.



Powstał w latach 50 w USA jako szybki i lekki niszczyciel czołgów, przystosowany do transportu powietrznego, w praktyce przeważnie robił za działo szturmowe, i to całkiem skuteczne. Koło 8-9 ton masy czyli pchełka (w późniejszym okresie, co cięższe śmigłowce mogły go przenosić). Przez to mobilny i szybki, tudzież nacisk na podłoże żaden w porównaniu z czołgami, które wtedy już osiągały powszechnie 50 ton - Ontos wcisnął się wszędzie i po każdym podłożu, a czołg niekoniecznie (czołgi na Półwyspie Indochińskim? przeważnie dżouk). 6 dział bezodrzutowych 105mm - skuteczność pocisków na lata 50 i 60 całkiem wystarczająca, 400mm przebijalności, zasięg rzędu kilometrów. Oczywiście - nikłe opancerzenie, ale jednak, kompletnie chroniące załogę, żadnych głupich półotwartych przedziałów itp. odchudzeń. Wada pozorna - system celowniczy w typie "złomex" i przystrzeliwanie z karabinów specjalnych .50 okazało się niezbyt dokuczliwe, jak opowiadał dowódca Ontosa z Wietnamu - "dobry celowniczy wprowadzał poprawki na podstawie smugacza, i strzelał celnie ze 105 zanim pocisk półcalówki uderzył w cel". Wada z gatunku "jak się nie ma co się lubi" - ładowanie z zewnątrz adaptowanych dział bezodrzutowych, pod ogniem nic fajnego (głównie dlatego Armia nie chciała go zamówić). Ale po to było 6 rur gotowych do strzału, wózek był mobilny i mógł odskoczyć do przeładowania, drzwi tylne ułatwiały przeładowanie, więc jakoś sobie radzono. Wada istotna - zapas amunicji 18 sztuk, czyli raczej mało.

Po prostu wzorcowe "jajko z młotkiem".

Załogi go ogólnie lubiły, piechociarze lubili (reguła nr 923 - piechota zawsze lubi mobilną artylerię szturmową direct fire, którą można mieć pod ręką na szczeblu plutonu, i nie ważne, czy to działo samobieżne, czy Onkos, czy porządny transporter opancerzony z granatnikiem czy rakietami, czy, w ostateczności, nawet  pelotka w typie ZSU czy podobnych. Albo śmigłowiec czy inny gunship. Bo nie ma pewniejszego wsparcia, jak coś mobilnego, co podjedzie/podleci jak poprosić, i po rozejrzeniu się, przypieprzy bez ceregieli z ogniem pośrednim); dowódcy też lubili, bo kto nie lubi artylerii w cenie fistaszków. Oczywiście, gdyby miał za przeciwników czołgi w "typowej" ilości, to może okazałby się bardziej jajkiem, niż młotkiem, ale niekoniecznie - wiele lekkich pojazdów dawało sobie radę na polach bitew, nasyconych innymi pancernymi bydlakami tak, że na pierwszy rzut oka, czas życia "maluchów" powinien być przyzerowy. A jednak masowe średnie działa szturmowe dawały radę w WWII, obecnie BWPy też jakoś tam sobie radzą (co prawda, kolega który był kierowcą BWP w latach '80 został powitany na szkoleniu taktycznym info, że średni czas życia jego BWPa na polu walki w obecności czołgów wynosi 17 minut. A bez czołgów - może godziny...).

Ontosa zastąpiły pojazdy z rakietami TOW, które to pociski tak naprawę miały tylko jedną zaletę - były kierowane, więc celność miały nieporównywalną. Ale inne parametry niekoniecznie lepsze. I cenę o pierdyliard dolarów wyższą. Dlatego typowe działa M40, z których pochodziła wersja dział Ontosa, można zobaczyć jeszcze nawet dziś, na technicalach, i w wersji naziemnej, w całym Trzecim Świecie, np. w ostatnich walkach z Libii. I czasem dziwię się, że w Trzecim Świecie ktoś nie tłucze kopii Ontosa, nawet niech bieda-kołowej, bo mam wrażenie, że nowoczesna wariacja na temat sprzedawałaby się jak świeże buły.

Szkoda, że nie kontynuowano prac nad wersją z ładowaniem rewolwerowym - mógłby być jeszcze ciekawszy pojazd. Wyobraźmy sobie Ontosa z dwoma lufami z rewolwerowym ładowaniem, albo to, czyli japońską wariację na temat "postawmy M40 na czymś", nie jako dubeltówke, ale z automatem ładującym...

Type 60

Chyba po prostu lubię rzeczy, które wyglądają jak nierzeczywiste, działają rzeczowo, i jeszcze na deser nazywają się The Rzecz, i to po grecku. Kudos!





2011/05/31 08:57:06
On mógł tak z każdej lufy w inny cel, czy wszystkie musiały w jedno strzelić?


Boni
2011/05/31 09:26:02
@janekr

Nie rozumiem pytania - odpalane były pojedynczo (to nie katiusza czy inny w tym typie), "wieża" miała jakiś tam obrót, bodaj 40 stopni, i podniesienie. Więc mógl walić do 6 celów teoretycznie, a potem przeładowywanie a la kamikaze. Szukałem wczoraj dość długo, jaka była szybkostrzelność Ontosa, ale ludzie pisza tylko, że rapid, i to co filmach widać, nie znalazłem nic innego. Myślę, że mógł raczej szybko odpalać jedno po drugim.
Z ciekawostek które zapomniałem dodać w noci - prędkość początkowa pocisku w M40 to 500m/s, a na przykład TOW itp są poddźwiękowe, rzędu 280m/s chyba. Co trochę rzutuje na uniki celu i zdradzanie pozycji strzelca. No ale ppk to jednak ppk.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018