Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2019-07-15, poniedziałek
Tagi:  varia, namysł     
___________________________________

Z powodu lekko wzmożonego zapieprzu w pracy (zbiegło się parę projekcików, a nawet - biorą rozbieg, żeby wykonać malutki skok w niewielką przepaść) i lekko wzmożonego sezonu wycieszkowego (jeszcze nie skończyłem opisania Irlandii, a już chyba 3 duże wycieczki po Szkocji odrobiliśmy), nie mam za wiele siły i woli walki na poważne rzeczy czy pisaninę, więc poza zwykłą rozrywką studiuję nieco historię i czytam różności.

Na przykład odświeżam sobie "Dzieje" Herodota, bo czytałem to coś ponad 30 lat temu i niewiele pamiętam "po całości" (fragmenty czy cytaty, oczywiście, ciągle trafiały się tu i ówdzie, a nawet wszędzie), nie wszystko rozumiałem, no i ogólnie miałem Herodota za tylko oczko lepszego niż wszyscy zmitologizowani mitomani jego epoki, i że kudy mu do Tukidydesa.

Na stare lata już mi się tak Tukidydes nie podoba, a Herodot nie tylko, że gawędzi uroczo, to jego historia "antropologiczna" jakoś zaczęła mi bardziej pasować, niż Tukidydesa "polityczna". Oraz tak jakoś wyszło, że przez 30 lat Herodot zyskał całkiem sporo potwierdzeń i umocowań, tu inskrypcja, tam nagrobek, ówdzie wykopalisko, i nagle już się nie wydaje aż takim bajkopisarzem, jak kiedyś.

I tak poczytuję sobie "Dzieje", od czasu do czasu wpadając w zadumę, w zdziwienie, albo i rżąc ze śmiechu nad Herodota opowiastkami i historią w ogóle. Na przykład uderzające jest to:

Wszak gdyby wszystkim ludziom zaproponowano, żeby ze wszystkich zwyczajów wybrali sobie najlepsze, wówczas wszyscy po dokładnym zbadaniu wybraliby własne; do tego stopnia jest każdy przekonany, że jego zwyczaje bezspornie są najlepsze. [...] Dariusz powołał raz za swego panowania Hellenów, których miał u siebie, i zapytał ich, za jaką cenę byliby skłonni spożyć zmarłych ojców? Wtedy oni oświadczyli, że nie zrobiliby tego za żadną cenę. Potem wezwał Dariusz tak zwanych Kalatiów, plemię indyjskie, które zjada swoich zmarłych, i zapytał ich w obecności Hellenów, którym odpowiedź przetłumaczono, za jaką cenę zgodziliby się zmarłych ojców spalić na stosie? Wtedy ci wydali okrzyk zgrozy i wezwali go, aby zaniechał bezbożnych słów. Taka to jest siła zwyczaju, a poeta Pindar, jak mi się zdaje, ma słuszność, mówiąc w swym utworze, że zwyczaj jest królem wszystkich.

Czy coś się zmieniło przez 2500 lat? Głupie pytanie - przecież jesteśmy wolnymi duchami w porównaniu ze skostniałymi czasami dawnymi, kiedy wszyscy byli zamknięci w okowach tabu, przesądu, religii, rodziny, plemienia, itd. itp. Przecież prawie nic nas nie ogranicza w krajach bogatej północy AD2019, w porównaniu z jakąś Persją, Helladą czy Indiami 500pne., o Europie sprzed paruset lat nie mówiąc.

ALE - nadal jakoś tak wychodzi, że "moja racja najmojsza" jest Pierwszym Przykazaniem Homo Sapiens, i nadal "zwyczaj jest królem wszystkich", co najwyżej jest to np. przesąd czy zwyczaj wynaleziony 10 lat temu przez dzieci sieci na poziomie "Władcy Much", a nie umocowany przez 10 generacji przodków. Tylko co to za różnica niby. A poza tym - jakoś niewiele się zmieniło; mam wrażenie, że zupełnie jak w czasach Herodota, tylko jakieś promile dorosłej populacji są w stanie zmienić się świadomie czy zmienić "swoją kulturę", a nie pędzić na łeb na szyję za stadem.

A nawet - tylko promile są w stanie przyjrzeć się z dystansem problemowi, jak Herodot w powyższym cytacie i w ogóle w "Dziejach".





telemach
Sat, 20 Jul 2019 17:44:33
Oh, nie może być aż tak źle skoro znajdujesz czas na starego bajarza. Herodot był o tyle sympatyczny, że nie ukrywał bynajmniej, że zebrał zasłyszane anegdoty, które przeszły przedtem przez szereg rąk. To różni go od takiego Plutarcha, który gdy nie wiedział, to zmyślał co nie miara.
Największym kłopotem Herodota było jednak to, że nie zapoznał się z dorobkiem Kapuścińskiego.

Boni avatar Boni
Sat, 20 Jul 2019 23:19:21
@telemach

Największym kłopotem Herodota było jednak to, że nie zapoznał się z dorobkiem Kapuścińskiego.

Zdaje się, że na razie wygrywasz moje internety w tym miesiącu.

telemach
Sun, 21 Jul 2019 17:21:47
Bułka z masłem, konkurencja nie jest akurat powalająca.




 

Engine: Anvil 1.08   BS