Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2019-05-30, czwartek
Tagi:  triptrop     
___________________________________


... lecz takie są widać wytyczne
by kochać cię jak Irlandię.


Nie przepadam za solidnie planowanymi i "dużymi" wycieczkami w super-popularne miejsca, bo jest z nimi tyle zachodu... Trzeba wytyczać, planować, kombinować, bukować noclegi z wyprzedzeniem. Ryzyko nieprzewidzianych przypadków krzyżujących plany, czy nawet ryzyko pogodowe, jest znacznie większe niż przy naszych typowych spontanach 1000 kilometrowych "bo akurat słońce wyszło".

Rzecz jasna, ze spontanami są inne problemy - np. okazuje się, że 400-500km zasięgu weekendowego to nie jest jakoś porażająco wiele, oraz, że przeważnie dopiero po powrocie i rozkminie powycieczkowo - fotograficznej dowiadujemy się, co żeśmy "po drodze" przeoczyli albo ominęli. No i całkiem często odbijamy się od "niespodziewanie" zamkniętych obiektów.

Zabawne, a może "zabawne", że powyższe dylematy i "sprzeczności" planowania wycieczek wydają się nieuniknione, a przecież są tylko wyrazem biedy, czy mówiąc elegancko, "przymusów ekonomicznych". Bo jeśli ktoś dysponuje odpowiednimi środkami, to ani czas (ergo - nawet pogoda, jeśli można se od niechcenia przełożyć wycieczkę), ani noclegi, ani oczywiście sam transport czy organizacja itp. nie jest problemem, jak dla nas. Wszystko to jest względne rzecz jasna, ktoś kto ma na "urlopy"/wycieczki o rząd wielkości większe środki niż my, ma o rząd wielkości łatwiej czy bardziej komfortowo; ktoś, kto ma o rząd wielkości mniejsze środki niż my, ma o rząd wielkości trudniej czy mniej komfortowo.

Morał jest trywialny, ten sam, co zwykle, "pieniądze szczęścia nie dają, ale płacz w lexusie jest nieco wygodniejszy, niż w autobusie".

Z pozornie innej beczki, jeśli znajoma emigracja chciałaby się spotkać z nami w Dublinie pod wieczór we wtorek 04-06-2019, niech poszuka kontaktu na zakładce "autor".








 

Engine: Anvil 1.08   BS