Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2019-05-03, piątek
Tagi:  varia, Alba     
___________________________________

Loch Eriboll

Właśnie mija sześć lat od kiedy zacząłem się mościć w Szkocji.

Te same mieszkadło, ta sama wieś, ta sama fajna Szkocja. Druga, ale podobna, praca; nawet paru kolegów z poprzedniej. Trochę większy telewizor, trochę szybszy komputer. Trochę mocniejszy i lepszy, ale nadal - szrotwagen nastoletni, jako rzekomy-samochód. Kasa nadal się mniej więcej zgadza. Nadal niesprzedany dom w Polsce. Ta sama kochana żona.

Co się zmieniło?

Córki się znacznie bardziej usamodzielniły. Brexit dodaje "uroku" możliwym przyszłościom, choć jeszcze trochę, a stanie się tradycją, a nie - niespodzianką. "Świat", jak zwykle, schodzi pod pewnymi względami na psy parszywe, pod innymi wprost przeciwnie. Zdrowie degraduje się w tempie, zdaje się, zgodnym z kalendarzem, czyli nie można narzekać.

Czy jesteśmy zadowoleni z emigracji i ostatnich 6 lat? Tak.

Czy chcielibyśmy osiąść "na dobre" w Szkocji? Nadal tak. Ale to, oczywiście, nadal zależy od różności.

Czy chcielibyśmy wrócić do Polski? Nie.


(ilustracja w nagłówku luźno związana - to Szkocja, rzecz jasna; jedna z naszych ostatnich większych wycieczek, Loch Eriboll)





janek.r
Sun, 5 May 2019 17:50:08
Ehrmmm... Jak to szło? Aha.

#NienawidzimyWas

Boni avatar Boni
Mon, 6 May 2019 11:54:20
@janekr

Zawsze jak używasz tego taga, wizualizuję sobie coś jak: stateczny rebe w Warszawie 1929, który uparcie robi takie półżartem-półserio wyrzuty nieco młodszemu Żydowi, który stwierdził "pier... nie robię, wyjeżdżam do Kanady". Oczywiście, to tylko takie luźne zabawy i skojarzenia, podobnie jak ten twój tag.

Tue, 7 May 2019 11:36:13
A ze spraw bardziej, nomen onem, przyziemnych - nie narzekasz na mieszkanie w ex-kościele? Stare, grube mury, parter, szkocka pogoda - z takiego równania wychodzi mi nieuchronna wilgoć i ziąb... azaliż mylę się?

Boni avatar Boni
Tue, 7 May 2019 20:40:30
@kuba_wu

Narzekać to ja potrafię na wszystko, więc. Ale jednak nadal pomimo tego czy owego mieszkamy w rzeczonym ex-kościele. Owszem, brakuje izolacji pionowych i poziomych, szczególniej jedna ściana łazienki (zachodnia, wystawiona na wiatr i zacinający deszcz) bywa wilgotna i trza od czasu do czasu wybielaczem ją, czy gdzieś tam nieco podłoga "ciągnie"; ale nie jest bardzo źle, powiedziałbym, jak na UK i wynajem - normalnie. Córki miały/mają znacznie nowsze mieszkania nie w jakichś ex-kościołach i w podobnym "standardzie", jeśli nie gorszym.

W sumie z takich rzeczy okołomieszkaniowych bardziej upierdliwe przez te lata były zalania przez sąsiadów z góry, szczególnie słabe, jeśli z głupoty, a nie "z technikaliów". Szkód w sprzętach itp. nie mieliśmy, ale np. ślady zacieków są, no bo przecież nie chce nam się opróżniać chaty do malowania, nawet jeśli landlord uczciwie proponuje odmalowanie.

Generalnie mamy okrutny bałagan, gdyż upchnęliśmy o wiele za dużo gratów i różnych hobby w tym mieszkaniu, przez lata.

Hellk
Wed, 8 May 2019 08:53:27
Z mojej strony zwykla ludzka zazdrosc (hermetyczny krajowo zawod niestety). Te krajobrazy i jakosc lokalnej przyrody, sporo chyba zalezy - po prostu- od gestosci (i dyfuzji) zaludnienia.

Boni avatar Boni
Wed, 8 May 2019 11:16:23
@Hellk

Chyba krajobrazy itp. bardziej od rozmieszczenia/dyfuzji niż od "średniej" gęstości zaludnienia zależą. Np. pouczająca jest Japonia pod tym względem.




 

Engine: Anvil 1.08   BS