"Nieczynne z powodu wyjazdu". Bo jakoś tak wyszło, że zamiast pilnie pracować w nowej pracy, właśnie zachciało nam się "dorocznej" wizyty w PL.
Stąd za parę godzin ruszamy w trasę, głównie na zasadzie "spakować paszporty, vizuchny, przekręcić kluczyk w szrotwagenie i w drogę".
Ponieważ tym razem jedziemy a nie lecimy, i przez Dover, a nie przez Newcastle, jest plan, żeby w końcu, po wielu latach omijania szerokim łukiem, odwiedzić weekendowo Lądek nad Tamizą. Oraz miejsce znacznie ważniejsze, czyli
IWM Duxford.
Potem się zobaczy, co ciekawego oberw... ekhm, przytrafi się w PL.
A w drodze powrotnej może obskoczymy jakieś miejscówki w Niemczech czy innej Belgii, kto to wie.