Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2013-02-22, piątek
Tagi:  szort, varia     
___________________________________

Bełkotek byłu chory, bo leżału w rzeczce. Rzeczka była mokra, gorąca, i miała wściekle złe pH. Złe dla Bełkotka, oczywiście.

Oczy wisieli onu na resztkach naci, a woda wylewała się jenu z gaci. Bo próbowału wyczołgać się z rzeczki, ale szło to po masońsku, bardzo wolnomularsko, gdyż już sześć błysków taplał się w mule. Drzewa zażółciły jaźń znacznie w tym czasie i mignęło mu paru Dżybiarzy w okolicy, co sfrustrowało Bełkotka srodze i zgłodniło mu trzy z pięciu ołądków - gdyby był na swoim miejscu, to by może któregoś chybkiego Dżybiarza zażarcił, i nie burczało by jenu w bebeszni.

Całe nieszczęście zaczęło się w prawiedziałek - nagle wyskoczył obok samojedź, odpalił zmacniacze, huknął łośnikami, aż Bełkotka poderwało z siedzidła i runęłu nieprzytomnie, aby dalej od przeklętego huku. Oczywiście, prosto w rzeczkę. A zawsze oba mamiaki ostrzegały - rzeczka gorąca i niedobra.

No dobra, jeszcze błysk, dwa, i wyczołgału się z rzeczki. Ostudziłu się, podeschłu, i głodne i ledwie zimne powlokłu się szukać Dżybiarza albo Przechadźki. Bo o chyceniu i zażarciu Roweraka nie szło maślać - w tym stanie nie dopadłuby nawet biegnącej Przechadźki, a co dopiero Roweraka.

Szczęście się do jenu uśmiechnęło - napatoczył się stary Dżybiarz jak na zamówienie, nie musiał wytężać wątpliwego refleksu, by go chycić, tamten wpadł jenu prosto w przyłyk. Superbłyskawicznie napełnił ołądki, i wypluł zdezorientowanego Dżybiarza. Doobrze, doobrze, tyle pożywnej strawy... teraz nie maślać, tylko na siedzidło, trawić i czekać ozimy...


Janina K. zawsze twierdziła, że zbieranie grzybów szkodzi mężowi, Józefowi K., na plecy i na nogi, ale nigdy nie myślała, że chłop jej od tego grzybobrania zgłupieje - na początku wydawało się, że po ostatnim wypadzie wrócił tylko roztargniony i prawie bez grzybów, ale już niebawem okazało się, że zawołany szaradzista i krzyżówkobiorca, dusza towarzystwa, stał się mrukiem i idiotą, który byle jolki nie potrafi rozwiązać i zapomina program TV. Janina K. wyczuwała kobiecą intuicją, że to nie przez wódkę czy wiek, to grzybobranie.

Indagowany Józef K. twierdził, że nic się nie stało, poza tym, że telefon mu się popsuł w lesie, i to tak niefortunnie, że zniszczył obie karty, SIM i pamięci.





PoGOOD
Fri, 22 Feb 2013 13:28:34
Hmmm... ?

Boni avatar Boni
Fri, 22 Feb 2013 13:54:32
PoGOOD
"Hmmm... ?"

No tak o.

PoGOOD
Tue, 26 Feb 2013 10:18:22
A - jeśli tak - to ja przepraszam...

:D

xpil
Thu, 23 Jun 2022 18:31:51
Gramatyka (końcówki "-u" konkretnie) ukradnięte z "Aristoi" Williamsa. No chyba, że nie znasz, to wtedy czystym przypadkiem tak samo wyszło.

Dobra książka bajdełej, polecam.

Szort przesympatyczny. Widać słowotwórski wpływ S.L. :)




 

Engine: Anvil 1.08   BS