NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2026-10-18, niedziela
Tagi:  muza, Alba, Éire     
___________________________________

Ostatnio potknąłem się o jeden czy drugi zapomniany utwór w duchu "celtyckim", więc podzielę się tym i owym. Nie idzie mi dzisiaj o stricte pop/folk celtycko - irlandzko - szkocki - łotewa (bo tego oczywiście mogę wysypać wywrotkę, od Riverdance itp., przez wszelkie Corrsy, Clannady, Enyę czy nawet parę poniżej występujących, po 100% ori folk szkocki czy irlandzki), ale chodzi mi o utwory trochę obok, trochę inne, trochę zapomniane. I przeważnie w moim ulubionym "formacie" tj. "dwu-" albo "trzyczęściowe", przechodzące ze stylu do stylu, przeplatające melodie, gatunki, czasem przeplatające pamięć. Uwaga techniczna: z powodu "przeplatania" czasem trzeba poczekać aż się rozkręcą.



Afro Celt Sound System (dalej ACSS), czyli dziecko Emmersona i kupki genialnych muzyków z Afryki, Irlandii, UK, itd., trochę sponsorowane przez Petera Gabriela. W zasadzie bardzo znany wzorzec skrzyżowania muzyki "celtyckiej" z, hm, całą resztą, przeważnie z "afrykańską", i oczywiście mam ich zawsze na playlistach, tak jakby "po całości". Ale akurat ten kawałek z "Seed" (2003) jest dla mnie jakiś taki wzorcowy w temacie definicji ACSS. No i bierze właściwy rozpęd... A pamięć, cóż, kto nie jechał przez Szkocję V-ósemką i nie dostał w odpowiednim miejscu po uszach "Deep Channel", zsynchronizowanym z drogą i krajobrazem, ten jeszcze nie wie, co to piękno y dobro.



Nadal ACSS, ale bardziej w kierunku zapowiadanym, czyli jeszcze dziwniejsze skrzyżowania muzyki i życia. Utwór "Release" z 1999 wymiata i rządzi, nie tylko z powodu ACSS ale z powodu świętej pamięci Sinead. Słodko-gorzka anegdota, skąd się tam wzięła Sinead (i jedna z wielu przyczyn, dlaczego zawsze piszę o niej "świętej pamięci"): Po sukcesie pierwszej płyty, kiedy ACSS zaczęli nagrywać drugą, nagle zmarł Jo Bruce, klawiszowiec (27 lat, atak astmy). Zespół mentalnie załamał się, nagrywanie wstrzymano. Jak opowiadał McNally "Któregoś wietrznego listopadowego wieczora O'Connor wpadła nagle do studia, i wypadła, zostawiając nam kawałek pełen emocji i siły. Nagrała tę ścieżkę ale nie mieliśmy pojęcia co z nią zrobić. Sinead nabazgrała parę wierszy i BANG, zostawiła nas zadławionych". Bo tekst jest wprost apostrofą do zespołu, niczym od ducha Jo, wyśpiewaną przez Sinead. Pomogła i postawiła ACSS na nogi na tyle, że jednak nagrali płytę, która przebiła sukces pierwszej bodaj trzykrotnie; a tytuł dostała właśnie po tym kawałku, nagranym przez nią w jedną noc.



Pozostając przy świętej pamięci Sinead - mniej znany utwór, którego nie ma na jej normalnych płytach, tylko na składankach i na OST "W imię ojca" (1993), irlandzkim dramacie o fałszywych oskarżeniach i brudnych trikach jakich pełno było w czasach Troubles, czyli wojny IRA i nacjonalistów vs. UK i oranżysci, w Irlandii Północnej ('60-'90). Kawałek napisał Bono (tak, ten z U2) i spółka do filmu, ale to Sinead tchnęła ducha w balladę o morderczyni, wzorowaną na starych balladach irlandzkich. W moim rankingu wielu genialnych kawałków Sinead, samej i z najróżniejszymi równie genialnymi twórcami, numer dwa za "Nothing Compares 2 U" (skądinąd, napisaną przez świętej pamięci Prince'a).



Logicznie przechodząc od "W imię ojca" do "Ostatniego Mohikanina" (choć niedawno wrzucałem na bloga, ale zawsze warto powtórzyć): Trevor Jones pracował przy obu filmach i wielu innych, tych ważnych, z końca '80 i '90. Muzyka z "Ostatniego Mohikanina" to jest dla mnie rzadki fenomen, kiedy profesjonalista jak Jones, nie mający korzeni w danym gatunku i jeszcze pod prasą pomysłów pana-reżysera (Mann łatwy nie jest), braku czasu i zasobów, dowozi coś w stylu nieoczekiwanym, jak motywy celtyckie i irlandzkie w tym OST, i to na poziomie absurdalnie wysokim. Jedyny porównywalny przypadek jaki kojarzę, to Zimmer z OST "Ostatniego samuraja", który dowiózł w stylu "japońskim", i to tak, że cała Japonia pokochała.



Dla Simple Minds mam zawsze ciepłe serduszko, są na wszelkich moich playlistach. Epicki "Belfast Child" ma gorzką historię - Kerr usłyszał starą balladę "She Moved Through The Fair" (która jest podstawą melodii) parę dni po zamachu bombowym w Enniskillen, zamachu który w 1987 wstrząsnął nie tylko UK i Irlandią, ale samą IRA, i uważany jest za punkt zwrotny Troubles. W obrzydzeniu do terroru, Kerr spróbował mówić o "szaleństwie, smutku i pustce", napisali "Belfast Child".

Pamięć... Cóż mieszkaliśmy w Szkocji i w Irlandii, z jednej strony Simple Minds są z Glasgow, z drugiej: znamy historię, pojeździliśmy po dziwnych miejscówkach Irlandii. W wielu miejscach i aspektach: to nie jest kraina szczęśliwa i przecież nadal aktualne jest "Któregoś dnia wrócimy tutaj / Kiedy dziecko Belfastu znowu zaśpiewa".



Kawałeczek ulubionej muzyki z ukochanego "Ghost in the Shell" w wersjach anime seriale+odpryski, czyli genialna Yoko Kanno mówi (a la Bender z "Futuramy", "zrobię własne kasyno, z blackjackiem i dziwkami!"): "zrobię własną muzykę szkocką, z gitarą i orkiestrą!". Utwór "Human step ~ Aramaki's Theme" występuje na płycie OST od "Solid State Society", ale w filmie jest użyty już w pierwszym "Stan Alone Complex", w odcinku "Angel's Share" (S01E17, to jest "stand alone", można oglądać jako świetną samostójkę).

Taka mała cudowna perełka na skrzyżowaniu Szkocji i Japonii, dostarczona przez szaloną Yoko.





Greg
Sun, 18 Oct 2026 23:25:44
Dodałbym All Falls Dawn z albumu U-Vox z 1986 roku, który powstał we współpracy z legendą The Chieftains





 

Engine: Anvil 1.08   BS