Kowalstwo obłoków
I hear the roar of the big machine, two worlds and in between...
"Labirynt" tom 1 (2022)
Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
"Lekkość" (2025)
Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Ostatnie wpisy:
≫
Pod-sumo-wanie (1)
≫
Biegaj z Kapciem
≫
Kreta - Lato
≫
Jak rozpętałem drugą wojnę...
≫
Nie lubię to
Ostatnie komentarze:
Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:42
Cd. anegdot Właśnie poznałem kolejne anegdotyczne...
Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:27
@Codiac Małe sprostowanie: piłki kopanej nie...
Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 17:07
Dlatego napisałem, może nieco nieprecyzyjnie "do...
Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 16:32
@Codiac Małe sprostowanie: sumo bardzo łatwo...
Codiac - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 15:37
Sumo to nigdy nie były moje klimaty - mocno egzotyczne i...
Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 14:23
@Gammon Skojarzenia starego piromaniaka, jak nie Bunsen...
Tagi:
Alba
DIY
Hellas
MotH
Vorin
bibliotheca
blogorg
film
fun
geannaire
gogika
hejt
kwestia-ceny
labirynt
lemiana
lewałki
marynata
mitogogika
motocyk
muza
namysł
nazakupy
nieznośna
nostalgia
okolice
pieczarki
prawałki
przemysł
rapiery
redukcja
striptyz
sumo
szort
szrot
triptrop
unrealpolitik
urocza
varia
wydaje-się
zagrywka
zen
Éire
Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień
Inne własności:
Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap
Licencja
Wpisy
Losowo
Autor
Rejestracja
≫ Odyseusz mezolityczny
Nie lubię to ≪
Słowa dnia
(przeważnie: archiwalne słowa mła-żony)
Bądź dzielny, wcale nie chcesz lexusa RX.
Słowa dnia
Głowy w głosie (10)
Autor:
Boni
Kiedy: 2026-08-22, sobota
Tagi:
varia
,
fun
___________________________________
Omae wa bakada,
malakas
-san!
(Jeżdżąc po Heraklion rozważania o możliwościach wyzwisk drogowych na Krecie i że można byłoby zaskakiwać miejscowych w jakimś egzotycznym języku)
Nie lubię to ≪
≫ Odyseusz mezolityczny
Skomentuj wpis
LINK
Codiac
Sat, 22 Aug 2026 17:59:01
Mieliśmy kiedyś taką piosenkę-reklamę. Możesz ją sobie ściągnąć i puszczać Grekom. Moje doświadczenie z jednym kolegą z pracy wskazuje, że powinna im robić niezłe pomieszanie.
Mówię oczywiście o "Malaga, Tiki-taki i kasztanki".
TOP
LINK
Boni
Sun, 23 Aug 2026 06:00:15
@Codiac
Taa, jestem w stanie uwierzyć, że "Malaga..." rozwaliło mózg grecki.
Skądinąd, wbrew stereotypom o Grekach wyzywanie się na drodze spotykamy może ze dwa razy do roku, oczywiście przeważnie jako postronni (bo polska rejestracja daje +11 do wyrozumiałości tubylców). Ale może to specyfika Krety, nie wiem jak jest na kontynencie; podejrzewam że Ateny, Pireus czy Tesaloniki mogą być znacznie bardziej wyzywające.
TOP
LINK
Codiac
Sun, 23 Aug 2026 18:42:00
Cały wic w tym, że nie tylko Malaga. Może opowiem anegdotkę po prostu.
Na początku mojej pracy w obecnym korpo siedziałem przez jakiś czas plecy w plecy z pewnym Grekiem. Normalnie wszyscy pracowaliśmy po angielsku, ale część z nas obsługiwała Polskę, a oprócz tego niektórzy również użytkowników w innych krajach i ich językach (klienci wewnętrzni, zgłoszenia że komuś sprzęt nie działa, etc.) Stąd regularnie za plecami słyszałem coś takiego
"Kalimera, Kostawasilis! Blablabla (krótsza albo dłuższa rozmowa, dźwięk odkładanej słuchawki) Malaaaaka!" Kolejny telefon i wszystko od nowa, zawsze kalimera na początku i malaaaka na koniec.
Oczywiście bardzo nas ciekawiło co to za słowo, więc kolega nam wyjaśnił, zarówno dosłowne znaczenie jak i jego różnorakie użycie. No ale, jak się domyślasz, kojarzyło nam się. Pewnego dnia, po kolejnej rzuconej w przestrzeń malaaaace, ktoś zaczął śpiewać "Malaga, tiki-taki i kasztanki..."
Spodziewaliśmy się, że Grek się zdziwi, ale on się dosłownie zerwał jak oparzony i zaczął na dopytywać co to jest.
- Piosenka taka
- Widzę, że piosenka. Ale jaka? Czemu? Skąd?
- No, z reklamy
- Z reklamy czego?
- Cukierków.
Grek wyraźnie ma problem z uwierzeniem, a my dopytujemy o co chodzi.
- Malaka to wiecie co znaczy. Ale jeszcze jest digi-dagi, to jest taki odpowiednik, hmmm, bara-bara. No i jak słyszę "koniotrzep, bara-bara i cośtam" to się zastanawiam co to są te kasztanki, co mają wspólnego z seksem i czemu wy takie bezeceństwa śpiewacie!
Nie mam pojęcia czy digi-dagi naprawdę ma takie znaczenie czy kolega nas wkręcał, ale jego reakcja wydawała się bardzo autentyczna.
TOP
LINK
Borys
Mon, 24 Aug 2026 15:21:30
Jednym z najbardziej montypythonowskich momentów mojego życia była wieczorna jazda autobusem przez Oslo wiele lat temu. Siedziałem na samym końcu, obok uszkodzonych drzwi. Uszkodzenie polegało na tym, że gdy drzwi zamykały się na przystanku, to przez kilka sekund zamykały się powolutku, cichutko, powolutku... żeby na samym końcu zrobić imponujące JEB i zatrzasnąć się z całą siłą. Było to z jakiegoś niewysłowionego powodu przekomiczne. W następnym rzędzie siedzieli dwaj młodzi Grecy, którzy ten komizm również dostrzegli i każde JEB komentowali roześmianym „malakasem”. Ja też nie mogłem powstrzymać się od śmiechu, i przez kwadrans rechotaliśmy potrójnie na każdym przystanku, nakręcając się nawzajem.
TOP
Skomentuj wpis
Nie lubię to ≪
≫ Odyseusz mezolityczny
Engine:
Anvil
1.08
BS