<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel><title>Kowalstwo obłoków - "Ignorancja jest błogosławieństwem" komentarze</title>
<description></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php</link>
<pubDate>Tue, 14 Jan 2025 14:10:17 +0100</pubDate>
<item>
<title>Boni - Ignorancja jest błogosławieństwem</title>
<pubDate>Tue, 14 Jan 2025 14:10:17 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Hint - powrót tematu na blogu właśnie przez Gaimana i trafienie jego spraw i sprawek do mainstreamu, nagle wszyscy o tym rozmawiają.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#e2c236d1bfc92fa3149deea565dee25a</link>
<guid isPermaLink="false">2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#53e9e13235c3dbabcf2ddcb242bb1b89</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Ignorancja jest błogosławieństwem</title>
<pubDate>Tue, 14 Jan 2025 13:35:26 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Zapomnieć oczywiście że nie (znaczy dałoby się, tylko chyba jeszcze nie doszliśmy do takiego poziomu technologii i nieszczególnie lubimy jak się nam dłubie w mózgach). Ale np. patrzeć z odrazą na to co stoi na półkach albo nie sięgać po kolejne dzieło autora, nawet jeśli kiedyś go lubiliśmy?
<br>Z Lemem jest o tyle łatwiej, że już nie żyje więc niczego nowego nie zrobi. Możemy się najwyżej dowiedzieć czegoś, czego wcześniej nie wiedzieliśmy (vide niedawno wydana korespondencja z LeGuin). A że jego życie już prześwietlono, napisano biografie i że świadkowie jego życia również odchodzą, to i szansa na takie odkrycia maleje.
<br>
<br>Ale można zobaczyć co się dzieje obecnie z Gaimanem czy co nieco wcześniej wyszło na jaw jeśli chodzi o Whedona. No przecież nieważne jak świetne rzeczy tworzą, ja się do kolejnych ich dzieł nie dotknę bo mnie obrzydzenie bierze na samą myśl. Nie wiem jak będzie z wracaniem do starszych, szczególnie "Dobrego Omenu" który Gaiman napisał z Pratchettem. Problem rozdzielenia robi się wtedy jeszcze bardziej skomplikowany.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#7499374f9d92506e6dfc6445dbbf511c</link>
<guid isPermaLink="false">2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#a61aaf1032e3e38de8869c9dafd2ad83</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Ignorancja jest błogosławieństwem</title>
<pubDate>Tue, 14 Jan 2025 11:12:27 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[@Gammon
<br>
<br>Moje zdanie po pół roku jest takie, że temat jw. jest podzbiorem ogólnego problemu tolerancji w stadach homo niesapiens, czyli jak jednostki zmyślają sobie tolerancję na podstawie tego, co wyprawiają z nimi (tzw. wychowanie) i obok inne jednoski, grupy, całe kultury. I tyle, tak w zasadzie; IMHO zawsze jest gdzieś granica tolerancji, także na perwersje ulubionego autora, tylko najwyżej jeszcze do niej się nie dotarło. A wszechtolerancja istnieje, a i to niekoniecznie, tylko w bajkach o jezusach i buddach, ale nie w tzw. życiu.
<br>
<br>Z innej beczki, jest też taki techniczny problem, że jakby jutro odkryto coś z biografii Lema, czy Murakamiego, czy Eco, czy Bułhakowa, itp. co przekroczyłoby granicę mojej tolerancji, to niby jak mam ich dzieła zapomnieć?]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#b05fe902b4dcb745c6d1db23061884e3</link>
<guid isPermaLink="false">2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#dab4801447881a61ac2fb9f47e09ed25</guid>
</item>
<item>
<title>Gammon No.82 - Ignorancja jest błogosławieństwem</title>
<pubDate>Tue, 14 Jan 2025 11:00:38 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Noęc w moim mózgu to jest tak, że czasem autor da się oddzielić od własnego dzieła, a czasem nie, przy czym nie wiem, od czego to zależy, ale (1.) są teksty/autorzy będące/y kotwicą, cokolwiek się dowiem o Lemie, będę czytał co czytałem; cokolwiek wiem o Knucie Hamsunie, "Głód" jest wybitny; (2.) poza przypadkami (.1) w tekstach publikowanych sukcesywnie, ale stanowiących pewną całość, zrażam się dużo łatwiej (casus Musierowicz, nie byłbym w stanie czytać nawet wczesnych tomów, o których nadal mam opinię pozytywną)]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#2fcddfbed5ff37f366aaf6979a39c47a</link>
<guid isPermaLink="false">2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#fb2fdba346be0df9ee56a214570544b2</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Ignorancja jest błogosławieństwem</title>
<pubDate>Mon, 19 Aug 2024 15:11:17 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Mam podobnie jak Igor, tzn. doszedłem do wniosku że nie ma etycznej konsumpcji w kapitalizmie i można najwyżej jakoś sobie ją stopniować. W związku z czym mam jakiś tam zestaw swoich reguł i regułek i próbuję się go trzymać. Niektórym twórcom (niekoniecznie pojedynczym, to potrafią być całe firmy) dają ponownie szansę gdy coś się zmieni, innych bojkotuję.
<br>Przy czym sam zauważam, że to nie zawsze ma sens. Dla przykładu wiem że Michael Jackson prawdopodobnie robił niefajne rzeczy (tylko umarł zanim powychodziło i zostało udowodnione), ale jego piosenki to czas mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, więc powbijały się w mózg skojarzeniami bardziej pozytywnymi i nie umiem ich znielubić. 
<br>Ale ludzie w ogóle różne rzeczy robią żeby sobie zracjonalizować. Nie tak dawno miałem dyskusję (chociaż trudno to właściwie nazywać dyskusją) z jednym gościem, który uważał, że jeśli sąd kogoś uniewinnił to taka osoba jest na pewno niewinna i należy odpuścić sobie bojkoty. I jak ja w ogóle śmiem mieć jakieś wąty do Spaceya. Do człowieka nie trafiało, że sądy nie są od tego żeby ustalić winę czy niewinność bezsprzecznie, tylko od tego żeby osądzić dowody w sprawie i czy da się udowodnić naruszenie przepisów. Całkowicie ignorował przypadki kiedy sąd może doskonale wiedzieć że człowiek jest winny (bo się przyznał), ale i tak go uniewinnić (bo przyznał się na nielegalnie założonym podsłuchu którego nie można dopuścić jako dowodu). 
<br>
<br>Moja prywatna opinia jest taka, że jeśli na czymś nam zależy mało to łatwo nam będzie zbojkotować, ale i łatwo będzie w ogóle zignorować ten temat. Natomiast jeśli zależy nam mocno to też na dwoje babka wróżyła - albo przeważy nasza sympatia i potrzeba posiadania związków z czymś fajnym, albo poczujemy się oszukani, zdradzeni i sympatia zamieni się w nienawiść. I tylko czasami człowiek będzie jakoś sobie wypierał i oddzielał twórcę od dzieła, a i to z trudem. 
<br>
<br>A jeśli ktoś faktycznie potrafi oddzielać, tak całkowicie i bez żadnych problemów, to ja takich ludzi wolę omijać z daleka, bo coś z ich normami moralnymi jest - w moim odczuciu - nie tak.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#17d11545154d891a6fa036d02ec06d1f</link>
<guid isPermaLink="false">2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#f58320f261d8a0384406019b1bab7906</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Ignorancja jest błogosławieństwem</title>
<pubDate>Fri, 16 Aug 2024 08:33:43 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@igor
<br>
<br>No comments, poza drobiazgami. Np. słowa kluczowe "nie mam zamiaru WIĘCEJ" i co to znaczy. Bo można wyrzucić od ręki posiadane książki danego autora i próbować go zniknąć ze swojej pamięci i namysłu. Albo można nie bojkotować rzeczy artysty sprzed momentu, kiedy nabroił, czy peron mu odjechał. Można racjonalizować, że jeśli coś już kupiłem, mam i spożywam, to wyrzucenie tego nie ma większego sensu, i tak tego nie zapomnę, w autora to nie uderzy, nic nie zmieni, a jego wpływ na mnie nie jest aż taki, żebym zaczął bijać żonę, jak on.
<br>
<br>Oraz w kontekście powyższego, prywatne a publiczne reakcje. A w tym kontekście, może nie nadużywajmy "cancelowanie" o prywatnych <u>bojkotach</u> "popsutych" naszym zdaniem autorów/dzieł; może jednak zostawmy tę paskudną kalkę dla publicznego darcia szat i mordy, i bojkotów z powodów intelektualnych, na jak największych forach. Chociaż tu też wolałbym "ostracyzm", no ale nie można za wiele wymagać od płodów simian media.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#b4cff83f5c851396289c4c396729b095</link>
<guid isPermaLink="false">2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#7fc4a9772fee5776233c9d1dc0f78c6a</guid>
</item>
<item>
<title>igor - Ignorancja jest błogosławieństwem</title>
<pubDate>Thu, 15 Aug 2024 17:10:03 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Pogodziłem się z tym, że moje podejście do cancelowania jest całkowicie subiektywne. Twórcą A gardzę za to, co zrobił i nie mam zamiaru więcej czytać/słuchać/oglądać jego dzieł. Twórca B zrobił coś równie złego, no ale przecież oddzielam twórcę od dzieła.
<br>
<br>Dlatego mam też luźne podejście do tego, co robią inni:
<br>- Cancelujesz twórcę, który jest dla mnie akceptowalny? OK, twoje poczucie przyzwoitości różni się od mojego, w porządku.
<br>- Oglądasz twórcę, którego ja/inni ludzie cancelują? Też spoko. Chyba że gardzisz ludźmi  o innym podejściu, wtedy to nie jest spoko.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#4078ac6fb8e84100c9bc972ef8446aa4</link>
<guid isPermaLink="false">2024_08_15_00_Ignorancja_jest_blogoslawienstwem#b13033ad33f7402022a7c37a91b3ac8e</guid>
</item>
</channel></rss>