<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel><title>Kowalstwo obłoków - "Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie" komentarze</title>
<description></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php</link>
<pubDate>Sat, 15 Apr 2023 18:42:58 +0200</pubDate>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Sat, 15 Apr 2023 18:42:58 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Dopisałem do notki kawałeczek, gdyż "dajcie mi dowolny samochód, a ja zawsze sobie coś do podłubania w nim znajdę"...]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#dec4938bc13e4ce887e331fbcaed4d75</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#7c399acb5ac0c99a36bc3ac380d58bce</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Sat, 8 Apr 2023 11:34:19 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@cmos
<br>
<br>No zaraz, ja wiem jak to działa; point w tym, że tojocie taniej było zostawić klawiszek navi, nawet jeśli tak naprawdę żadnej navi w tej Strata ni ma ;P
<br>
<br>@Codiac
<br>
<br>Co do automatów, celuj po prostu w takie, które mają "zwykłą wajchę" jak w zabytkach, nawet jeśli "pod nią" tylko potencjometry/przełącznki. Np. spojrzałem na corollę 2013, ma normalną wajchę na konsoli. A potem P=parking, D=jedzie w przód, R=jedzie w tył; dotykać się wajchy <u>wyłącznie na postoju, z dobrze wdeptanym hamulcem</u>, całą resztę pozycji, możliwości i porad olać, przynajmniej na początku. Jeśli ma się nawyki z manuala i usiłuje kopać hamulec, zamiast sprzęgła - na początek, lewa noga pod fotel ;)
<br>
<br>Co do komfortu/dodatków, im mniej przez ekrany/dotykówki itp., oby w ogóle jeszcze naprawialne, tym lepiej. Stare navi, radia, bluty - traktować jako niefunkcjonalne ozdobniki, cieszyć się jeśli cokolwiek po 10 latach działa i ma jakikolwiek sens (BTW ew. zbijać tezy sprzedających używki "panie, to super wypas, ma duży ekran i navi i frytki do tego - człeniu, to wszystko są kosztowne PROBLEMY za które policzmy UPUST, a nie gadżety, za które se DOLICZYSZ górką").
<br>
<br>BTW ciekawym przykładem różnic jakie zaczynały się już 20 lat temu, potem zeszły pod strzechy, są nasze dwa lexi, były GS430 i SC430 - od strony silnikowo-mech. są praktycznie identyko, oba około 2003 mają funkcjonalnie identyczny klimatronik 2-strefa, i podobne audio i navi. SC projektowany pod koniec '90, bardziej oldskulowy i bardziej ĄĘ, ma zupełnie oddzielny panel-wyświetlacz klimatronika+tripkompa, w którym popsuć się może wyświetlacz LCD ale nadal można jakoś operować ciepło/zimno itp. klawiszkami, i ma normalne trudne do zabicia audio, też z małym LCD, no i "duży" ekran od navi+dodatki, <a href="res/sc430_dash_on_off.jpg">jak widać</a>. Natomiast w wypasionym GS z navi: "a po co nam 3 panele i szkoda miejsca/kasy", skomasowali sporo funkcji w duży ekran dotykowy navi, zupełnie jak z SC; poza navi, maintenance i pierdołami, obsługuje "połowę" audio i "połowę" klimatronika - więc mogą być problemy z obsługą zmieniarki, kierunków nawiewów, itp. Ale wtedy jeszcze trochę klawiszków zostawili, <a href="res/gs430_12.jpg">jak widać</a>. Akurat te wszystkie panele/ ekrany/ dotykówki lexi są dość pancerne i niezbyt psujące się (jeszcze), no ale jak widać, trend nie zaczął się 10-15 lat temu, tylko gdzieś 20-25, w wyższej klasy wózkach.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#1452b0eb23ed24e036304f24716fbabd</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#1a75de3877bdc170a701f9f5fc761b74</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Sat, 8 Apr 2023 10:08:37 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@navi
<br>Oczywiście że na zdjęciu widać tylko display i guziki, samo navi to była osobna skrzyneczka z czytnikiem CD/DVD pod fotelem kierowcy. Dane były na płycie.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#a5736788e97afb51d7af32c7adfa9355</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#40bffc46e67a2e745a158e81b6635ba8</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Sat, 8 Apr 2023 09:54:45 +0200</pubDate>
<description><![CDATA["ma aż zabawne kłęby pozwijanych kabli i wolnych wtyczek pod deską, i świeże irlandzkie powietrze zamiast jakichś modułów i opcji." 
<br>Hmmm, potencjalnie niebezpieczne. Może się tam wdać irlandzka pleśń bojowa. Polecam regularne kontrolowanie!
<br>
<br>@gadżetologia
<br>Jasne. Ja rozumiem, że zagrożenia są tylko w jakimś małym procencie wszystkiego. Tylko potencjalne zagrożenie jest - dla mnie - spore, cała ta dziedzina to terror incognita, a dodatkowo jako informatyka zajmującego się bezpieczeństwem martwi mnie dokładnie to co napisałeś - obniżenie jakości połączone ze wzrostem skomplikowania. Ja to obserwuję w innych dziedzinach okołokomputerowych, ale nawet jako lajkonik w temacie samochodów widzę, że tam też robi się więcej i więcej. 
<br>A mój główny problem to jak rozpoznać dobrą i złą ergonomię skoro mam zerowe doświadczenie. :) Np. wspomniana automatyczna skrzynia biegów to coś, co widziałem do tej pory wyłącznie na zdjęciach. Nie będę umiał rozróżnić przeciętnej od dobrej ani od zjebanej. 
<br>To co mnie nieco pociesza, to że nastawiając się na używany - a więc i starszy - samochód mam większe szanse kupić coś co nie zostało jeszcze zepsute przez marketoidów.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#92d65bdc47c3c05b60fccb45ce867b5b</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#56581fc5fb4a7ca6bc4d10e22b9f2770</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Sat, 8 Apr 2023 09:28:03 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@navi jak na zdjęciu
<br>
<br>Z tego co widać na zdjęciu, to mój ma tylko klawiszek navi, zdaje się nic poza tym, tzn. nie ma nawet tej bezmapowej "na rondzie prosto" navi. BTW możliwe, że można mu coś dodatkowo powpinać, ma aż zabawne kłęby pozwijanych kabli i wolnych wtyczek pod deską, i świeże irlandzkie powietrze zamiast jakichś modułów i opcji.
<br>
<br>O trwałości avensisów się nie wypowiadam, słucham badawczo ;)
<br>
<br>@Codiac, Charliebravo, gażetologia
<br>
<br>IMHO po pierwsze, należy odróżniać dwa obszary designu, wykonania, popi..enia automoto - graty mechaniczno-elektryczno-fizyczne jako takie oraz ich ERGONOMIĘ. Po drugie - może nie przesadzajmy z tym czarnym ludem gadżetów i nie/bezpieczeństw, automaty są od dekad, ABS był w standardzie od 1986 (akurat wiem, bo to pierwsze scorpio), radarowe tempomaty od 20 lat, w praktyce Codiac nie kupi wozu jakiejś kontroli trakcji itd. I większość tych technologii około-bezpieczeństwa ma/miała dobry sens. A różnie sterowany "komfort", może poza androidowo-ajfonowym infotainmentem i autopilotami, też jest przecież od dekad.
<br>
<br>I dzieląc na te obszary, w dykusji jw. - IMHO co się głównie spi... przez dekadę czy nieco ponad, to ergonomia tego wszystkie poszła się walić, bo dla zyliona opcji taniej jest dać ekran i trzypoziomowe menu z trzyklikalną opcją, niż cokolwiek innego, oraz tego oczekują klienci oderwani od telefonu. Plus nacisk marketingowy na delikatne, anty-taktylne ergonomie nawet tam gdzie ich najoczywiściej nie powinno być (sterowania automatów, terenówek, hamulców postojowych itp.), bo jw. telefony i delikutaśność wszędzie.
<br>
<br>Grzechy główne, to nie ABSy, VCSy czy inne SeDeSy, ale NIEERGONOMICZNE pomysły na szarpanie kierownicą z dowolnego powodu (NOPE), niewyłączalność opcji ostrzeżeń itp. oraz może (nie mam wiele doświadczenia) różne "autopiloty", na które ani kierowcy, ani technika nie są gotowi, ale marketing i klienci najoczywiściej są.
<br>
<br>Dyscyplina dodatkowa - problem jest pomnożony przez potanienie i obniżenie jakości w globalnej konkurencji. Tzn. boli i narzekamy, że nowy opel czy VAG czy nawet merc czy volvo to plastikowe tanie gówno "organoleptycznie", nawet w porównaniu z 15 letnim avensisem, o porządnych wozach nie mówiąc; ale teraz pomyślmy o jakości tych wszystkich dodatkowych elementów, funkcji i gadżetów jw., które są 10x bardziej skomplikowane niż dawniej, mają 100x większe programy pisane na kolanie, i jak to wróży satysfakcji i bezpieczeństwu w ich użytkowaniu, a nie w folderze reklamowym i w jeździe próbnej.
<br>
<br>I teraz morał - o ile te różne mniej czy bardziej sensowne "systemy bezpieczeństwa" itp. mogą zawsze skończyć "wyłączone, nieaktualizowane, niefunkcjonalne ozdobniki", niczym popsuty ABS w 2000, zepsuta kontrola trakcji w 2010 czy rozkalibrowane kamery, bajery, różności po wymianie przedniej szyby :/ w 2020 (a przynajmniej do momentu kiedy kartel automoto wylobbuje drastyczne zmiany prawa i warunków tech. dopuszczenia pojazdów do ruchu), to nowocześnie zesranej ergonomii nijak nie da się łatwo "ominąć", "wyłączyć", czy poprawić.
<br>
<br>Co pod rozwagę poddaję przy zakupie używek, nawet solidnych, nawet lexusów - ważniejsze czy ergonomia tego wszystkiego jest OK jako taka i "zdatna do utrzymania", niż jakie trzyliterówki i technikalia wózek ma pod spodem, najwyżej przestaną działać, so what. No chyba że immobilizer w lexi ;D]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#9c7ef1b42519c9679368fbdee405f210</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#2c6de2b1e3ce05ab41411952d21a79e5</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 22:27:19 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Maciek
<br>Z moich doświadczeń z czterema Avensisami (T25 pre- i postlift, T27 prelift i po pierwszym lifcie, wszystkie manual benzyna) to jedynie z T25 prelift miałem jakiekolwiek problemy - jak się po półtora roku przepaliła żarówka w reflektorze, to przy wymianie złamało mi się mocowanie oprawki. Skleiłem (niespecjalnie dobrze wyszło, bo dostęp katastrofalny), ale za chwilę przepaliła się żarówka z drugiej strony i drugie mocowanie złamało się dokładnie tak samo. Już wyobrażałem sobie ten rachunek za dwie lampy, ale na szczęście u sprzedawcy powiedzieli że to znany problem i wymienili gwarancyjnie. Miał on też drobne problemy z softem, na przykład pokazywał średnie zużycie paliwa zawsze między 5,2 a 6 l/100km, co prawda proporcjonalnie do rzeczywistego zużycia, ale liczby nie miały żadnego kontaktu z rzeczywistością.
<br>I navi w T25 (takie jak na zdjęciu) to dziś jest nic nie warte, nawet jak by miało aktualne mapy.
<br>Wszystkie te Avensisy miałem nówki w leasingu prywatnym, trzy pierwsze oddawałem po trzech latach, ostatniego zostawiłem (bo to sensownie wypasiony sondermodell, bez głupot w rodzaju przyciemnianych szyb), w tym roku stuknęło mu 10 lat i cały czas zero problemów.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#498ed39f3937f3513a090e837b833649</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#3c6f975978f6e4fa83847189f5e8bfe3</guid>
</item>
<item>
<title>Maciek - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 21:52:25 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Mazda 6
<br>to chyba w łagodnym klimacie UK, w PL potrzebna własna spawarka.
<br>
<br>@T27
<br>Zalecam pewną ostrożność, jeśli warunki nie zmuszają to należy trzymać się T25 - mniejsza na zewnątrz ale większa w środku, znacznie lepiej wyciszona niż następna, spalanie na korzyść T25 (!), w T25 zawieszenie lepiej wybiera nierówności. Na korzyść T27 mniej awaryjna, ale droższe części niwelują zysk. Ew. diesle bardziej udane, ale to nadal nie jest wielki sukces. Można nawet zrobić dowód przez przykład, jako taksówki jeżdżą masowo T25, a T27 nie.
<br>
<br>@ujeżdżanie złomka bez specjalizacji
<br>Moim zdaniem całkiem ok, trzeba mieć tylko mechanika który się orientuje i przy jakimś okresowym przeglądzie spojrzy na samochód a nie tylko zmieni olej, przecież cała biedniejsza połowa społeczeństwa jeździ gratami a nie każdy ma specjalizację z drutowania bezpieczników.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#273e31f7a6e9df4b09e04c1918b62023</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#46c3ac0244cb5de8f1ff3d97536d6e5d</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 20:08:31 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Dzięki, na pewno będę brał pod uwagę!
<br>
<br>@charliebravo
<br>Nie odrzucam wszystkich wynalazków z góry. Zdaję sobie sprawę, że one powstały nie po to, żeby utrudniać ludziom życie i ich zabijać tylko wręcz przeciwnie. Natomiast obawiam się że jeśli 8 na 10 z nich jest nawet bardzo przydatne ale 2 na 10 (czy nawet niech to będzie 1 na 10) potencjalnie niebezpieczny to ja nie będę umiał tego rozpoznać. Bo ja nie wiem czym się różni dobra automatyczna skrzynia biegów od takiej projektowanej przez pojeba. Pewnie z czasem się nauczę, ale wolałbym móc ją zidentyfikować podczas kupowania samochodu, żeby nie wpakować się w złą sytuację. :)
<br>Tak, kamery cofania czy nawet głupie czujniki zbliżeniowe, kontrola trakcji, etc. to są dobre rzeczy i zdaję sobie z tego sprawę. To co mnie niepokoi to właśnie gdy jakiś ficzer jest projektowany przez pojeba, jak wspomniałeś, pewne funkcje które mogą być niebezpieczne (szarpanie kierownicą bo chce się zmienić pas a samochód uznaje, że to nie zmiana tylko przypadkowe wyjechanie z niego) czy postępująca komputeryzacja i kontrola producentów do tego stopnia, że bodajże w Teslach mogą człowiekowi po prostu odciąć możliwość uruchomienia samochodu bo tak się uwidziało panu Musku. I nic nie zrobisz.
<br>Oczywiście wielu z tych rzeczy można jakoś unikać. Ale trzeba wiedzieć czego unikać, a ja w tym temacie jestem absolutnym lajkonikiem. 
<br>
<br>BTW. W takim przypadku wyjeżdżania o jakim piszesz to ja bym w ogóle wyjeżdżał inaczej:  odpalił ręczny i to z niego startował, więc zmiana biegu nie byłaby problemem - prawa ręka i tak byłaby w pobliżu. Wiem, że z jednej strony zaleca się trzymanie kierownicy obiema, ale z drugiej część rzeczy obsługuje się jedną z nich a drugą prowadzi. 
<br>A w ogóle to bym unikał takich miejsc. Są jedną z przyczyn dla których nie zrobiłem prawa jazdy do tej pory. Z kierowcami - zwłaszcza polskimi - mam trochę jak z tymi ficzerami samochodowymi. Część jest w porządku, część nawet bardziej niż w porządku. A części zabierałbym prawo jazdy na długo i oddawał tylko pod warunkiem zdania egzaminu bardziej restrykcyjnego niż pierwszy. To co niektórzy wyprawiają i co widziałem jeżdżąc z L na dachu gdy dawno temu próbowałem podchodzić do prawka sprawiło, że uważam kierowców za grupę w której są dużo bardziej nieodpowiedzialni osobnicy niż wśród posiadaczy broni palnej. I bardziej niebezpieczni. Bo przyzwolenie społeczne na takie zachowania jest, a co gorsza jest sporo ludzi którzy uważają zgłaszanie czegoś policji za donosicielstwo i zachowanie naganne.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#7221761385a6122a256cb7db991a831b</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#43e2af88b49fff8d31bef79764c1b196</guid>
</item>
<item>
<title>charliebravo - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 19:49:50 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Codiac i bezpieczeństwo
<br>
<br>Nie odrzucałbym wszystkich nowych i nowszych wynalazków, jako zbędnych udziwnień. Są takie rzeczy, które naprawdę bardzo pozytywnie wpływają na bezpieczeństwo. I oczywiście jak mawiają Amerykanie, najważniejszy jest system VCD, czyli Very Careful Driver. Ale nawet bardzo ostrożny i doświadczony kierowca nie wszystko przewidzi, i nie wszystkiego jest w stanie uniknąć. Przykładowo, jedziesz sobie spokojnie ulicą, a ktoś jednak naprawdę rusza jak kretyn z podporządkowanej, albo na jezdnię wybiega dziecko/zwierzę. Większość ludzi kopie wtedy w hamulec. W zależności od warunków na drodze (sucho/mokro/śnieg/lód) takie wynalazki jak ABS, kontrola trakcji czy kontrola toru jazdy mogą naprawdę zrobić różnicę. Różnicę pomiędzy wypadkiem a samochodem bezpiecznie zatrzymanym tam gdzie trzeba.
<br>
<br>Albo jedziesz w opadzie śniegu w mieście i naprawdę _musisz_ zmienić pas i przebić się kołami przez to białe pomiędzy pasami. Albo skręcasz w ciepły dzień przy +4 i suchą drogą w łagodny łuk a tam placek lodu bo cośtam. BTDT. Wiem ile razy elektronika ratowała mi d..., a ile razy miałem kłopoty bo nie było elektroniki.
<br>
<br>Automatyczna skrzynia biegów. Od 20 lat mam prawko, z automatem jeżdżę dopiero od 7, na zmianę z ręczną (mamy i takie i takie auto). Wygoda...no to jest najlepsza skrzynia do stania w korkach, bo na trasie różnica dla mnie nie jest taka znowu duża. Ale automat to jest safety feature, i to ważny. Na przykład tak: stoisz do lewoskrętu w ruchliwą drogę, bez świateł, za to pod górę. Musisz się włączyć w niewielkim "slocie", ostro skręcić równocześnie sprawnie przyspieszając. Może jest noc, może pada deszcz, może jest ślisko (konkretnie mam na myśli zjazd na Kraków na węźle Sidzina/Skawina przy jeździe od strony Katowic). Jeśli masz automat, to trzymasz kierownicę pewnie obiema rękami, wbijasz gaz, i możesz skupić się na obserwacji i wykonaniu manewru. Jeśli masz nie daj Borze "krótką" skrzynię ręczną, to jeszcze w środku tego wszystkiego będzie zmieniał bieg, przy niewielkim doświadczeniu możesz też zgasić silnik i tylko wytoczyć się "na strzał" pod TIRa.
<br>
<br>Tak, są horror stories o automatach, ale zwykle chodzi o interfejs zaprojektowany przez pojeba. Taki był w przypadku o którym wspominasz z aktorem. Tradycyjna duża wajcha z blokadą jest bardzo OK, a w praktyce z literek używasz P(ark), D(rive) i R(averse). Aha i skrzynie "automatyczne" są szeroko dostępne bo ostatnio zrobiło się kilka typów skrzyń automatycznych lub automatyzowalnych obok tradycyjnych hydrokinetyków. Na przykład ja mam CVT i lubię, są też dwusprzęgłowe i inne wynalazki. Aha i możesz mieć automat i wielką wajchę ręcznego obok, czemu nie?
<br>
<br>Z mniej krytycznych, ale też fajnych rzeczy, zwłaszcza dla nowicjusza: kamery cofania są bardzo spoko, a tym bardziej spoko im większy/z gorszą widocznością do tyłu samochód. Oczywiście sprawny kierowca ogarnie wszystko, oczywiście można jeździć bezpiecznie i bez tego, ale naprawdę ułatwia życie _widzenie_ tego w co cofasz. Fajne i przydatne są te wykrywacze czegoś w martwy polu - zwykle zapala się dioda na lusterku. Jak akurat nie patrzysz w lusterko to nie widzisz, więc zero obciążenia, jak patrzysz to jest oczywiste że coś tam jest. Będziesz zawsze kręcił głową? Też tak sobie mówiłem, ale za te dwadzieścia lat parę razy nie popatrzyłem, i uratowało mnie ogarnięcie tego typa z tyłu.
<br>
<br>Rzeczy o których piszę mam w 7 letnim Mitsu, więc nawet jeśli będziesz kupował używkę, to powinno być dostępne.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#b1b794645350564116f5e62bb88d9865</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#354feee7c81177addc76ca869926ef6d</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 17:21:02 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Codiac
<br>
<br>W realiach PL, na których się nie znam, to chyba za wielkiego wyboru jw. nie będziesz miał... Tak na oko, w średnich - dużych sedanach to masz avensisy (pewnie nowsze i nieco bardziej ĄĘ niż mój powyższy, następnej generacji, T27 bodajże) i mazdy 6 powinny być OK, znaczy benzynowe (diesle w mazdach to chyba rozciągają się od "liche" po "katastrofalne"), i może coś od hondy, ale nie bardzo widzę, co. Za lexusa porównywalnego rocznikiem, przebiegiem, itd. z avensisem czy mazdą 6 to w Polsce chyba musiałbyś dać x2 do x3 monetek, coś jak 25-30kzł do 60-70kzł, za coś &gt;2010 i poniżej &lt;200-250kkm przebiegu. Oraz lexi w utrzymaniu będzie 2-3x droższy, niestety. Ale kto bogatemu zabroni... ;)
<br>
<br>Na kombiakach nie znam się wcale. Mniejsze wozy nie mają sensu, jeśli w podobnej cenie i kosztach można mieć nieco większe = trwalsze /wygodniejsze /bezpieczniejsze / pojemniejsze. Jedyny argument za kompaktem itp. to jeśli ktoś naprawdę musi parkować codziennie na 2m2 za śmietnikiem (ale ogólne argumenty w kierunku maluchów "z parkowania", czy "jeżdżenia po mieście", czy "małej pani kierowniczki" są IMHO inwalidą, bo jeśli po tym samym mieście jeżdżą i parkują lexusy LSy i merole S-klasse, kierowane przez małe panie kierowniczki, no to kaman).]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#62e0dfe25f9f3f0b3ea69b1a385bbfc0</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#9d57b7fb2eea2ada05c1b43c2cc516b5</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 16:40:35 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@samochody-gadżety
<br>Ja, oczywiście, patrzę pod siebie, więc pewne opcje istnieją. Na przykład nawet gdy (czy jeśli) zrobię to prawko to przecież nie kupię nówki sztuki z salonu. Nie stać mnie. To znaczy zasadniczo może i stać, ale nie lubię mieć kredytów (jeden hipoteczny wystarczy), ani nie mam takich potrzeb żeby wydawać na samochód miliony monet. Więc pewnie akurat pójdę niejako twoim tropem i kupię jakąś x-letnią używkę. Tyle, że ja się nie znam więc nie mam pojęcia w co się mogę wpakować. Dlatego twoje wpisy, nawet jeśli się na samochodach nie znam w ogóle i nie jest to temat który mnie jakoś szczególnie interesuje, są dla mnie edukacyjne.
<br>W szczególe pewnie jakaś Toyota byłaby sensowna bo a) japońskie więc w miarę solidne b) japońskie więc nieco zapóźnione marketoidowo c) ja naprawdę nie potrzebuję pierdyliarda gadżetów. Pod tym względem mam być może znacznie mniejsze wymagania niż ty, np. nie grzeje mnie (pun intended) brak podgrzewanych siedzeń czy tego że wnętrze (albo zewnętrze) brzydkie. 
<br>Istotne dla mnie rzeczy to a) bezpieczeństwo b) jakaś tam ekonomia użytkowania (kwestie spalania/podatków/przeglądów i części, etc.) c) ile się da przewieźć i na jaki dystans bez kombinowania (czyli np. nie samochód przy którym trasa powyżej X kilometrów wymaga planowania postojów w konkretnych miejscach na uzupełnienie odpowiedniego paliwa). A potem lekkie gadżetowanie czyli jakaś nawigacja/radio, ale tym się nawet nie muszę przejmować bo mogę mieć zawsze navi z telefonu. I muzykę też. Najwyżej dokupię głośniczki na bluetootha.
<br>
<br>Nie powiem, twoje wpisy robią mi smaka na używanego Lexusa :D Tylko nie wiem czy to nie jest za dużo dla mnie - zarówno w sensie segmentu jak i samych wymiarów samochodu. To czego będę zapewne potrzebował to typowe miejskie autko z priorytetem na bezpieczeństwo i możliwością pojechania w trasę jeśli akurat będę miał ochotę i potrzebę. Bo to, że dzisiaj się nie ruszam z domu nie oznacza, że kiedyś nie będę.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#b4e04a63cb39bf52d871edd5192dd070</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#80482562ca9bd29ab6941d93a0073d52</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 15:22:47 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@cmos
<br>
<br>Tutaj patrząc w T25 po całości, najbardziej popularne są chyba Aura i Luna, czyli drugi od dołu, i drugi od góry. Mignęły mi w ogłoszeniach nieliczne golce Terra, chyba nie widziałem Sol (ale może odfiltrowałem je, bo kasa, silniki, itd. wszystko większe), i bardzo mało takich Strata jaka mi się trafiła, one chyba w ogóle były okazyjnie/okresowo dodawane do zakresu, gdzieś pomiędzy Aura i Luna, czy chwilowo zastępowały Aura (o ile pamiętam to, co przejrzałem po łebkach, w tutejszych internetowych dyskusjach o wypasach/nomenklaturze Avensisów).
<br>
<br>Z innej beczki, przedświąteczna poczta nadal działa, właśnie przyniosła bumagę, że jestem właścicielem Avensisa; w sieci widać było zmianę właściciela bodaj już na drugi dzień, ale brief jest brief.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#6fdee6d1287e41cf76ef077516ee455b</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#9ddc42fd972208d54a1099ed72fa830d</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 15:13:12 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Codiac
<br>
<br>Na pewno jakieś 15 lat temu popularne samochody zaczęły, a 10 lat temu na dobre stały się, dodatkiem do telefonu i wyrazem mindsetu "dzieci sieci", a nie potrzeb bezpiecznego i wygodnego przemieszczania się; mają dobrze wyglądać w marketingu="ekonomicznie" i jako gadżet. Ale nic się na to nie poradzi, chyba. I narzekaliśmy na nie wielokrotnie, nie tylko na <a href="index.php?post=2022_04_22_00_Niesmaczna_volovina]porąbane drogie Volvo</a>, ale o Antonie i chorych przełącznikach automatów dyskutowaliśmy <a href="index.php?post=2016_05_22_00_Merol">już przy merolu-kupecie</a>, w 2016.
<br>
<br>Co na to można poradzić, nie mam pojęcia (oczywiście, poza kupowaniem sobie 10-15 letnich prostych / oldskulowych wózków sprzed obecnej epoki, jak avek z notki... BTW japońskie, szczególnie toyo/lexi są zawsze nieco "opóźnione", wzg. jakiejś europejskiej czołówki). Bo w nowych AD2023, to nawet "tania" Arona z wypożyczalni tydzień temu, w ręcznej skrzyni, straszy szarpiąc kierownicą (no, znacznie mniej, niż pamiętne volvo sprzed roku, ale). Albo jakiś Janek R chodzi sfrustrowany tydzień czy dwa, bo nie może podłączyć androida do nówki suzuki, czy może wprost przeciwnie. 
<br>
<br>Innych wozów niż mega-gadżet pewnie już nie ma, albo są naprawdę na samym dnie wypasów jakiegoś opla, forda India, czy koreańczyków czy chińczyków, ale to przykre wózki z innych oczywistych względów.
<br>
<br>Rzecz jasna 10-15 letni wózek, nawet "mint" w znaczniej cenie, to pewnie nie jest dla każdego, np. gwarancji na niego ni ma...
<br>
<br>Nie mam pojęcia, nie widzę dobrego rozwiązania, nic się nie zmienia i nie zmieni. Bo IMHO może i 50% ludzi mówi i narzeka jak my tutaj, ale jakoś nikt nie godzi się na "oto dwa egz. tego samego modelu, samochody nówki, OBA w cenie 150kzł, egz. A jest prosty i ma 3x MNIEJ GADŻETÓW ELEKTRO niż obesrany elektroniką B, no to ja biorę A!". No przecież marudzą, ale wezmą B, a potem będą najwyżej dwa razy bardziej marudzić. Marketing to wie, i w sprzężeniu dodatnim wymusza zyliony gadżetów na produkcji, a że te gadżęty są dla producentów tanie jak barszcz, więc nie będzie tak, że "uproszczony" wózek A nagle kosztuje połowę tego co B, czy że w ogóle opłaci się robić wersję BEZ gadżetów (drobnym druczkiem - "niektóre fajniejsze do odblokowania w opcji przy zakupie".]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#42b3cb0387b2f489bef03442fb3903f8</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#d1902861c01fd1c48b39613a32a1fb18</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 14:57:15 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@boni
<br>Jak się teraz zastanawiam i patrzę na zdjęcia, to akurat tego T25 polift raczej miałem z wypasami, chyba Sol (pisałem, że już mi się mylą, a jestem w Polsce i nie mogę sprawdzić w papierach). Na zdjęciu wnętrza widzę tą śmieszną nawigację tylko z sygnalizacją najbliższego manewru, ale za to z "trybem autostradowym" (listą, za ile kilometrów są kolejne parkingi i stacje benzynowe, w nowszych tego mi trochę brakuje). Miałem też alufelgi, przyciemniane szyby i jeszcze jakieś rzeczy, bez których nie było wersji z navi.
<br>Z tego wynika, że golec to był ten następny, T27 przedlift.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#a9f2ed99760ca87ec823f7e5b84bb6bf</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#d648dce24b4ec7308b696682e73c4cfd</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 11:07:17 +0200</pubDate>
<description><![CDATA["zdumiewa, że w podrdzewiałej zaniedbanej tojce/lexi 200kkm wszystkie śruby odkręcają się praktycznie od ręki" Byle nie same! ;-)
<br>
<br>@samochody ogólnie
<br>Jak tak czytam czasami o tych samochodach, nawet nie że przygody Boniego ze szrotem - bo wiadomo że to wersja zaawansowana - tylko takich bardziej regularnych kierowców, to zastanawiam się czy ja mam siłę w ogóle w to wchodzić. Bo widzicie, zebrało się chłopu po czterdziestce, żeby może jednak w końcu zrobić prawo jazdy i kupić jakiś wózek. Ot, czasami trzeba zrobić większe zakupy albo odwiedzić krewnych w innym mieście, koty zabrać do weta, etc. 
<br>Tyle, że ja z samochodów ogarniam absolutne podstawy, to co za dzieciaka łyknąłem z ojcowskiej Skody czy potem pierwszego Forda. Full manual, zero wspomagania, wszystko na korbki. No dobra, otwieranie szyb elektryczne. Nawet to jak działa automat ogarniam tylko bardzo ogólnie, ale jakbym siadł do takiego samochodu to bym nie wiedział która literka co oznacza. Na kursach na prawo jazdy też tego nie uczą, a przynajmniej nie uczyli "za moich czasów". 
<br>A współczesne samochody mają nie tylko małe komputery (tiaaa, małe. Mocniejsze od tego co wysłało rakietę z ludźmi na Księżyc), ale te wszystkie asysty parkowania, czujniki czegoś tam, tempomaty, sralaluty, połowy się nawet nie domyślam. Ba, niejeden doświadczony kierowca się nie domyśla i odkrywa dopiero po roku czy dwóch (albo dwudziestu) że ma jakąś funkcję w samochodzie. 
<br>Ile z tego działa samo a ile trzeba jednak jakoś ogarniać? Słyszałem o wspomaganiach kierownicy i systemach trzymania się pasa które potrafiły ludziom wyrywać kierownice z rąk bo uznawały manewry za niebezpieczne. Ostatnie czego mi potrzeba to samochód który będzie "wiedział lepiej" i próbował mnie zabić[1], albo którym nie będę mógł pojechać bo zapomnę uruchomić fajla tubylerczykowego. 
<br>
<br>[1] Oprócz wyrywania kierownicy martwi mnie chociażby casus Antona Yelchina, którego samochód zabił przygniatając go do budynku, bodajże dlatego że automatyczna skrzynia biegów była źle ustawiona. Z manualem i dźwignią ręcznego hamulca wiem na czym stoję. Przy automacie zupełnie nie, a przecież nawet na tym blogu były wspominane jakieś wypożyczaki, których automaty miały jakiś niewielki przeskok pomiędzy pewnymi ustawieniami i brzmiało to jak proszenie się o kłopoty.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#2a894290000ed10883f3d4752dd8542c</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#084c52b637f9ebb63094d04d9314f91c</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Fri, 7 Apr 2023 09:20:34 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@cmos
<br>
<br>A faktycznie, wspominałeś o nowych avensisach tutaj, w blogo-rozmówkach o automoto. Jakbym miał czas i pamiętał, to bym się skonsultował; no ale niestety, zapomniałem oraz takie "łatwe" i tanie szroty kupuję bez większego zastanowienia.
<br>
<br>Wypas jest podobno ze środka zakresu i tak się wydaje organoleptycznie, gdzieś doczytałem nomenklaturę (BTW ma nadal ori znaczek "Strata" pod nazwą modelu), podobno w Irlandii to szło Terra, Aura, (czasem) Strata, Luna, Sol. Plus dodatkowo zabawna Business Edition, mnie nazwa kojarząca się "wyżej", a tutaj to był "korben dallas JESZCZE prostszy i tańszy, niż Terra, specjalnie zmontowany w UK, żeby był tanio na firmę", np. aż do braku timera wycieraczek itp. rzeczy...
<br>
<br>Z wypasów brakuje mi chyba tylko wysokiego schowka-podłokietnika (trza będzie odwiedzić szrot dwie wsie dalej), jakiejś asysty parkowania na tyle oraz tempomatu (może kiedyś coś się wymyśli). Takiej "LEDy nocnej" nie ma, ale skądinąd bywało to w niektórych pożyczakach (IIRC skoda/VAG miewały?), i zgadzam się, mała rzecz a cieszy. Od paru lat miałem se pozakładać takie LEDy w lexusach, ale lenistwo wygrało. Może gdzieś,kiedyś.
<br>
<br>Z innych miłych elektronicznych rzeczy, wala mi się w przydasiach HUD uniwersalny (po OBD2), który używałem w GSach, w SC430 nie dało się, bo wariowały kontrolki/ECU od niego, w avensisie wygląda, że działa, może go wsadzę znowu. Wala mi się też panel-ekran 2DIN na androidzie, wszystkomający, i pewnie nawet ładnie pasowałby w ten schowek na górze konsoli, ale nie jestem pewien, czy mam wolę walki i czas na to; zamiast chrzanić się z konsolą, kamerą cofania, zylionem kabelków, pewnie skończy się najtańszymi czujnikami parkowania.
<br>
<br>A propos wypasów, grzebałem wczoraj troszkę w drobiazgach i przypomniałem sobie, że nie sprawdziłem wspomagania kier./płynu, i zaraz odkryłem brak wspomagania ;D Trochę mnie zaskoczyło, bo jakoś nie zauważyłem na kierownicy, a zmieniając pasek osprzętu zaraz po zakupie, widziałem kółko "pompki wspomagania", ale okazuje się, że w tym modelu to pasywne kółko na małej ośce, najwyraźniej zostawione tylko po to, żeby kąty opasania innych kółek na silniku się nie zmieniły...
<br>
<br>Szybkie spojrzenie pod spód - wydaje się, że podłoga itd. trzymają się całkiem spoko. Szybkie spojrzenie w OBD2 - żadnych błędów, ECU twierdzi, że wszystko gra i bucy.
<br>
<br>Ogólnie, wózek niby spory, ale wszytkie graty zabawne malutkie, filtry, kółka, hamulce, silniczek ;)
<br>
<br>Dygresja filozofololo:
<br>
<br>Może to dziwne czy głupie czy sprzeczność, ale bardzo ujmuje mnie prostota i pewna świeżość takiego łatwego i taniego wózka "w zagrodzie", w porównaniu z naszymi typowymi wozami za ostatnie 15 lat. Bo oczywiście, że "tak normalnie" jestem fanem wypasu i górnych stref szrotu, ale nagle: jakże miło i odświeżająco łatwy, prosty i tani wózek. Zmyślając łże-psychol-logię: być może pewien mentalny powrót w czasy pierwszego naszego scorpio (duży, srebrny, ręczna, ze szmatami, golec, 2.0, ok. 100KM - czyli prawie jak ten avek); czyli mentalne cofnięcie się o 25 lat, przed 30stkę, kiedy człowiek był znacznie zdrowszy, miał więcej nadziei, a mniej zblazowania (za to znacznie mniej kasy, wtedy na scorpio-golca musieliśmy wziąć mały kredyt, teraz zakup avka to jest meh).
<br>
<br>Co jest pewną sugestią, a może i odkryciem - nie raz ludzie próbują wrócić "w szczęśliwe czasy młodości", kupując sobie ponownie wózki z młodości, na stare lata. Widywałem to, rozumiem, umiarkowanie popieram, ALE zakup 30 czy 40 letniego auta, szczególniej popularnego czy "normalnego" (bo mało kto za młodu jeździł rollsem czy czymkolwiek trwałym  i solidnym), to jest ujeżdżanie zabytka i/lub renowacja, a nie "to samo", co 30 lat temu, i bywają kolosalne rozczarowania.
<br>
<br>Nie wiem, może przypadkiem odkryłem receptę na to - kupić sobie FUNKCJONALNY odpowiednik escorta czy scorpio czy cokolwiek było "pierwsze i fajne", w '80 czy '90, a nie dokładnie - jakiś zajechany zardzewiały zabytek, czy nawet taki "mint" bez dziur i przebiegu, ale który nadal wymaga mega-zachodu i sypie się zupełnie inaczej, niż coś 2 czy 3x nowszego.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#207d938459653018b225ef516b1f7a71</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#6cfbe74e1740f80c23a00d0dce4e8fd2</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Thu, 6 Apr 2023 22:34:43 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Jeżdżę Avensisami już od prawie 20 lat, T25 polift też kiedyś miałem, tyle że kombi i 1,8 (w Niemczech 1,6 w tym modelu chyba nie było). I to chyba ten (już mi się mylą) był jeszcze bardziej goły niż ten twój na zdjęciach (szyby z tyłu na korbkę). Miał za to bajerek, który zrobił na mnie wrażenie (jak go w ogóle, po jakimś roku zauważyłem): ponieważ ta manualna klima prawie nie świeci w nocy, to u góry, tam koło lampki oświetlenia wnętrza jest mały otworek, a w nim, głęboko, żółty LED świecący bardzo słabo. Tak słabo, że widać to tylko jak jest całkiem ciemno - on daje tylko tyle światła, żeby było widać gałkę dźwigni zmiany biegów. Mała rzecz, a cieszy.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#e821086e5aa9552380aae4eaea64bd61</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#9fc8130c6ba235e82bdceff70f94f720</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Thu, 6 Apr 2023 10:27:18 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Maciek
<br>
<br>@T25 polift
<br>
<br>W sumie, to celowałem w polifta II gena, tylko nie byłem pewien, czy w niego trafiłem, bo paanie, ja nie kumaty po tojkach. Np. wydawało mi się, że to ma zderzak od polifta, ale może 5 biegów przedlifta, itp.
<br>
<br>@spalanie
<br>
<br>Tia, zawsze mnie nieco zadziwia, jak te "małe oszczędne silniczki" około 110KM opalają. Nie ważne czy vitara 1.6 z '90, czy avensis 1.6 z 2006, czy pożyczak Arona 1.0 z 2023, no jakoś nie było wielkiego przełomu w spalinowych. Jak się gazu nie dotykać, to są bliżej 6/100, jak normalnie próbować odpychać się, to bliżej 8/100. Dla ustalenia uwagi, V8 4.3 w lexi w podobnych warunkach opala 10/100, mając 3x tyle kopyta i odpychając się, hm, wystarczająco ;)
<br>
<br>W szczególe spalanie mi zwisa, bardziej interesowała mnie trwałość (mam wrażenie, być może mylne, że ten 1.6 jest nieco trudniejszy do zabicia i łatwiejszy w naprawach niż 1.8 czy późniejsze 1.6 około 130KM) i jak najniższe koszta podatkowe itp., bo w sali roku-lat na bank avensis będzie raczej stał, niż jeździł.
<br>
<br>@skąd 1.6 w IE
<br>
<br>W sumie to nie mam pojęcia, jak to było z 1.6 w Irlandii dokładnie, gdzieś mi mignęło i zdziwiło, że takich 1.6 w ogóle nie oferowano w UK. Zapewne podatki itp. grały główną rolę, ale może też Toyota po prostu nie oferowała 1.8 itp. wtedy tutaj, to jest możliwe, i jakoś tak wygląda rynek wtórny, np. ogłoszenia 60:10 dla avków 1.6 vs. inne benzyny, w okolicach II gen.
<br>
<br>
<br>Z innej beczki, w ramach odstresowania, wrzuciłem mu wczoraj nowe tarcze na przód, godzinka zabawy, jak się ma wprawę ;) jak zwykle zdumiewa, że w podrdzewiałej zaniedbanej tojce/lexi 200kkm wszystkie śruby odkręcają się praktycznie od ręki, nic się nie urywa, itd. No w fordach czy amerykańcach bywało zupełnie inaczej ;/ Oraz pozdrowienia dla jakiegoś dzbana, który założył nowe klocki na zjechane tarcze, co było widać od razu i było impulsem "jednak skoczę do miasteczka i kupię jakieś nowe tarcze, bo to poruta i ludziom nieładnie".
<br>
<br>Z okolic porad zakupowych i megadzbanów zajmujących się samochodami - kupując używkę należy przyjrzeć się, czy nie ma w kołach śrub przeciwkradzieżowych, śrub niewłaściwych, świeżego powietrza zamiast niektórych śrub, itp. Nie to, że ktoś nagle znajdzie klucz specjalny, zgubiony 2 lata temu, czy coś, ale żeby być przygotowanym na niespodzianki czy coś zaradzić prewencyjnie. Ale też warto zrobić to, co wynikło mi wczoraj - przelecieć wszystkie koła/śruby kluczem, żeby sprawdzić nie tylko, czy bezpiecznie <u>dokręcone</u> wystarczająco, ale też <u>w drugą stronę</u>, czy nie zap... na maxa z przytupem hej, przez jakiegoś goryla z długim kluczem, czy pana Oponkę, który zapomniał przestawić klucz-pneumat po TIRze, czy traktorze. I to mnie wczoraj trafiło - ktoś tak dowalił JEDNO przednie koło, że musiałem pójść po 2m rurę z przydasiów, i wygiąłem nieco bardzo solidny klucz do kół... No nie chcecie dowiedzieć się o czymś takim na drodze, po złapaniu gumy, że poprzedni właściciel/meches waszej ślicznej używki był silny a głupi.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#da28bc451eb361de0977694d7f664e43</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#99e67f46fd0749a83735cdac0323c399</guid>
</item>
<item>
<title>Maciek - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Thu, 6 Apr 2023 02:20:45 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Ja mogę jako pamiętający powiedzieć, że to jest T25 po liftingu (przedlift dla ułatwienia to też T25, pozdrawiam wymyślających nazwy) i był normalnie w Bolandzie oferowany z silnikiem 1.6, ale nikt go nie kupował, bo jak się dokładało cokolwiek z wyposażenia to 1.8 kosztował tyle samo -- było więcej domyślnie. Dodatkowo 1.6 nie jechał a za to w warunkach ówczesnych korków szokująco więcej palił - jakoś o 1,5-2 l/100 więcej. Może w IRL struktura podatków bardziej promowała małe silniki?]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#04e3d1127d17799f989944bceeb8580c</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#fd55d566d8aaaa579f9ed14d5ab7b3c0</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Wed, 5 Apr 2023 10:31:51 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@janek.r
<br>
<br>No ale "tutaj" w "gołe ceny używek w niektórych segmentach są porównywalne albo i niższe tutaj, niż w PL" oznaczało "Irlandię" a nie "dowolne państwa zgniłego zachodu w rozumieniu Janka", a "niektóre segmenty" akurat dotyczyło innych segmentów, niż pożądane małe kompakciki/SUVeczki w automacie ;P
<br>
<br>Np. "tradycyjnie" w UK/IRL vs PL, prostsze lexusy: sensowny IS250 benz. około 2007 tutaj kosztuje połowę tego, co podobny w PL, mniej więcej jak 15kzł do 30kzł; już nie mówiąc o zarobkach, sile nabywczej, itd. No ale nie jest to "mały, tani wozidupek w automacie" w rozumieniu normalnych Irlandczyków, tylko raczej "entry executive" z dużym podatkiem (ok 6000zł rocznie) i kosztami.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#d6298e47f139985540316210bc9277f3</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#8a991f92af1b891891d1c268bf2e86a3</guid>
</item>
<item>
<title>janek.r - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Wed, 5 Apr 2023 09:32:00 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@podatków około-samochodowych
<br>No ale ona zapłaciła fiński podatek, tylko w Finlandii w tej cenie, co uznałem za zaporową, niczego sensownego (małe, z automatem) nie mogła znaleźć.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#4827498ba74878e6b6abaf07a647ddb0</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#db25ac1c72c6d55432a068a589a801de</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Wed, 5 Apr 2023 09:21:19 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@janek.r
<br>
<br>Nie jestem na bieżąco, ale mam wrażenie, że Skandynawia w temacie cen, kosztów, podatków około-samochodowych, to ma się do Irlandii, jak Irlandia do Polski, albo do jeszcze "tańszych" krain (bo akurat gołe ceny używek w niektórych segmentach są porównywalne albo i niższe tutaj, niż w PL; problemem są raczej koszta+podatki).
<br>
<br>Na pewno tak było jakiś czas temu w Danii, i chyba niewiele się zmieniło. Około 20 lat temu, np. jak 30 letni inżynier duński nisko-średniego szczebla trafiał na paroletni kontrakt do PL, to szczęśliwy i zadziwiony od ręki kupował w PL bardziej żonie, bo miał jakiś służbowy, nówkę puga 306 kombi; kiedy przed chwilą w Danii jeździł motzno nadgniłym fiacikiem starym Uno czy Tipo.
<br>
<br>(BTW inżynier z anegdoty którą pewnie wspominałem: "Co to za cholernie małe samochody, cholernie ich tu dużo, i tak cholernie szybko jeżdżą?!" - myślał, że zna się na automoto, ale PF126p nie mieściły się w rozumku duńskim)]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#b573a4a2047956bd46fae5e8964455d1</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#42132d77417f98cafeb6123ad699e2a5</guid>
</item>
<item>
<title>janek.r - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Wed, 5 Apr 2023 08:10:10 +0200</pubDate>
<description><![CDATA["tu jest maluśki rynek irlandzki, stąd małe automaty jw. są przepłacone jak jasny gwint, dokładnie z powodów jw. "bo tanie w podatkach i dla żony" i z powodu niskiej podaży."
<br>Chyba podobnie jest w Finlandii.
<br>Polka stamtąd kupiła moją poobijaną 8-letnią fabię z automatem za znacznie większe pieniądze, niż mógłbym się spodziewać, a i tak wyszło jej taniej, niż na ich rynku.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#085a9cb36175698d2760200af1365b5b</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#b6dff966e3466135e62d852da49a1c7e</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Tue, 4 Apr 2023 22:57:49 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@xpil
<br>
<br>30 lat temu zacząłem dłubać w swoich szrotach, głównie z biedy, ale nie miałem z tym wielkich problemów, bo w technikaliach siedzę od dziecka i rodzinnie, że tak powiem, "w spadku" po inżynierach i kowalach. To była tylko kwestia wprawy, wiedzy i narzędzi. Około 20 lat temu okazało się, że na nieco fajniejsze wózki można scedować wiele różnych hobby (mechanika, elektronika, krój i szycie ;) snycerstwo ;P itd. itp.) i stąd "tak mu zostało"; plus jest wolność i frajda z jeżdżenia tymi różnymi wózkami; plus jest przeważnie znacznie taniej, niż korzystanie z mechesów i/lub dopłacanie do wózków nowszych/z gwarancjami.
<br>
<br>Z mechaników autoryzowanych skorzystałem ze dwa razy w życiu (żeby była gwarancja na oryginalne części+prace), z mechaników samochodowych tak w ogóle, może z dziesięć razy (plus może parę napraw powypadkowych, czy w typie "po co mam siłować się z tym, lepiej niech zawodowiec to urwie"). Ogólnie, rozczarowania były w okolicach 8 na 10 razy, aż po fakapy bardzo niemiłe lub niebezpieczne. Stąd zostałem fanem autarkii także na szrotowisku, bo jak nieraz tu dyskutowaliśmy: IMHO autarkia może nie gwarantuje jakości, oraz nie zawsze obniża koszta, ale gwarantuje <u>świadomość i kontrolę nad jakością vs. koszta</u>. Korzystanie z jakiegoś mechesa, czy outsourcowanie dowolnego X, niczego nie gwarantuje w warunkach obecnej techniki (badziewnej i "oversophisticated") i rynku (podaż rzetelnych fachowców jest przyzerowa); nie ważne czy w przemyśle Big Pharma, czy w temacie zepsutego autka.
<br>
<br>Ale z innej strony: zalecenia <a href="index.php?post=2011_05_19_0_Auto_na_lekko">z pierwszej notki pod tagiem "szrot"</a> były zaledwie półżartem, np. w kwestii ceny "rzekomych-samochodów". Tak się zastanawiam, że z tych 20 szrotów, może ze trzy były droższe niż moja wypłata miesięczna, w danym momencie czasoprzestrzeni. Tak że tentego, nawet duże porażki, jak pamiętny chrysiek Grand Voyager, który poszedł szybciutko do śmieci, czy Pontiac Fiero, którego zaraz zepsułem i nie pojeździłem, nie bolą tak bardzo; na pewno znacznie mniej, niż możliwe problemy z wózkiem w cenie pensji rocznej czy dwuletniej... O utracie wartości lepiej nie mówiąc.
<br>
<br>Inna dygresja - obecnie jest zylion razy łatwiej bawić się w mechesa, mając pod ręką gugla, youtuba, diagnostykę OBD2 za grosze, czy dostęp sieciowy do ori dokumentacji Toyoty czy Lexusa za drobne. 25 czy nawet 20 lat temu było znacznie trudniej o know-how.
<br>
<br>Ale rzecz jasna nie namawiam, czy przekonuję do majsterkowania, opowiadam tylko jak jest u mnie i jak może być, np. <a href="index.php?post=2020_10_26_00_Chcesz_miec_cos_zrobione__zrob_to_sama">także w młodszym pokoleniu</a>. Miliardy ludzi zadowalają gwarancje, mechanicy zawodowi, itd. itp., tak jest normalnie, a że ja jestem nienormalny? "A co nowego?"]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#852b04068f6e7511eb41afd6a9e4e9e6</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#6a9fb5d678e296e34e3bfd08f783f185</guid>
</item>
<item>
<title>xpil - Rozmnażanie szrotu przez pączkowanie</title>
<pubDate>Tue, 4 Apr 2023 20:58:46 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[W okolicach połowy 2006 (początek mojej irlandzkiej emigracji) byłem zapatrzony w Toyoty i ostrzyłem sobie zęby na takiego właśnie Avensisa. Skończyło się na Yarisce :) Mało brakowało, a wzięlibyśmy Aygo, ale akurat mieliśmy nazajutrz jechać po znajomych na lotnisko i potrzebowaliśmy czegoś na pięć osób. A potem jakoś tak okazyjnie zamieniliśmy tę Yariskę na Ceed'a i od tamtej pory jeździmy tylko Kią (ostatnio już czwarta z kolei). Po drodze było jeszcze jakieś małe Oplątko z potrzeby zapasowego auta, ale było-minęło.
<br>
<br>Trochę Ci zazdroszczę otrzaskania z samochodami. Mnie temat nigdy za bardzo nie kręcił; każdy mechanik błyskawicznie wyczuwa we mnie leszcza i ładuje mnie w sempiternę po same bile a ja się tylko uśmiecham i dowożę hajs taczkami. Dlatego od czasu pewnego Forda (jeszcze z Polski), na którym straciłem przez oszustów ("autoryzowany serwis", taka wasza w tę i we w tę dyszlem chrzczona...) tyle kasy, że potem to z pięć lat spłacałem, obiecałem sobie - nigdy więcej aut bez gwarancji. Wolę przepłacić odrobinę i mieć pewność, że w razie czego jestem obstawiony, niż kupić "okazyjnie" i potem się użerać z lewymi mechanikami. A że Kia daje tej gwarancji całkiem dużo, nawet nie muszę kupować nówek, wystarczą dwu- albo trzylatki.
<br>
<br>Także tego, ten.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#0a4f2db819b96f2e16afcf4dfc80c4e4</link>
<guid isPermaLink="false">2023_04_04_00_Rozmnazanie_szrotu_przez_paczkowanie#99e517492ba9eaf081a0a3ee1715ef81</guid>
</item>
</channel></rss>