Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2018-06-20, środa
Tagi:  hejt, namysł
___________________________________
Na tle awantur o mordowanie fok na Bałtyku, ale też jakichkolwiek zwierząt gdziekolwiek, chciałbym przypomnieć niektórym, "dla kogo kogo", bo nie dało się nie zauważyć, że ludziom "miastowym", mieszkającym głównie w internetach, trochę peron odjeżdża w temacie od ogólnego niezrozumienia; a nawet ładne politycznie poprawne teksty, jak Janiny, tak bardzo nie trafiają w cel.

Po pierwsze i ogólnie, ludzie zabijający zwierzęta hurtowo, przez lata, nie mają zbyt mocnej legitymacji w jakiejkolwiek dyskusji etycznej, także "w swojej sprawie", moim skromnym zdaniem. W szczególe, czy ludzie ci są "normalni" i na ile tracą normalną empatię, to należałby dopiero ustalić (z tego co poczytywałem oraz z mojego własnego doświadczenia z ubojarzami wołowiny i trzody, przez lata, wynika, że niekoniecznie są czy pozostają normalni; zresztą, nie wiem jak teraz, ale kiedyś były restrykcje czasowe rzędu kilku lat i badania psychotechniczne, na pracę na etacie ubojarza, dla ustalenia uwagi zabijającego kilkaset zwierząt dziennie). Bo patrzenie na świat, 8h dziennie, miesiącami i latami, przez okulary barwy krwi i gnoju, zmienia człowieka. Serio.

Po drugie i bardziej szczegółowo, ludzie zabijający hurtowo zwierzęta dla zysku, mają jeszcze mniejszą legitymację do dyskusji etycznej - do zaniku empatii i okularów barwy krwi jw., dokładają okulary - raybany z symbolem $$$. Nie widzą czujących istot, niech nawet szkodników itp. które eksterminują, czy hodowanych kurczaków czy prosiaków, ale widzą kasę, przyszłą kasę, i co sobie za nią kupią. Co eroduje empatię jeszcze szybciej. A ponieważ tam gdzie kasa, tam szacun, lobbing, argumenty z utrzymania rodzin, rynków, ekonomii, itd. stąd zaraz robi się pyskusja ekonomiczno-ideologiczna, zamiast dyskusji etycznej, do której jw. i tak nie mają legitymacji. I nie bez powodu bardzo stare i mądre kultury uważały, że pewne profesje przeszkadzają w osobistym oświeceniu, i nie tylko profesje stricte "złe" i kryminalne, jak złodziejstwo czy morderstwo, ale też te szanowane i majętne, jak hurtowy ubój zwierząt czy hurtowy wyrób broni.

Po trzecie i jeszcze bardziej szczegółowo, ludzie zabijający dzikie zwierzęta dla zysku, dokładają do okularów barwy krwi, gnoju i dolara, okulary barwy złodziejstwa, więc powodów do wysłuchiwań ich narzekań czy "argumentów" mam jeszcze mniej. Bo wbrew pozorom, w ponowoczesnym globalnym świecie, z tego, że coś jest "dzikie" czy "w morzu", czy "bezpańskie", nie wynika, że jest niczyje - ryby w Bałtyku, foki, łosie, wilki, itp. cała ekologia to jest nasze, a nie - bezpańskie czyli twoje, biznesmenie rybacki. Co mądrzejsi biznesmenele bardzo próbują upozować się na wolnych myśliwych i w etosie zdobywców i że wcale nie żerują na wspólnych zasobach - ale jeśli suweren, czyli my (np. Unia Europejska), ograniczymy wam, rybakom czy innym drwalom, rabunkowe wykorzystywanie naszej natury, to cieszcie się, że w ogóle jeszcze wam nie zabroniliśmy rabunku, i nie, wspaniałe czasy kiedy poza granicą wód terytorialnych czy w środku lasu mogliście "mieć wszystko w dupie", nie wrócą w obecnej epoce.

A jeśli ktoś w miarę normalny uważa, że eee tam, to są ekologiczne paniki i przecież od tego, że jakieś tam ryby czy foki znikną z jakiegoś tam Bałtyku, czy ktoś wytnie puszczę, to nic takiego się nie stanie i są ważniejsze rzeczy na głowie, polecam poczytać o tym, jak szybko znikają gatunki i różnorodność przyrody z ręki człowieka (moja "ulubiona" pouczająca historia to gołąb wędrowny). Ew. polecam udać się gdzieś poza internety i kostkę brukową, zapoznać się z przyrodą z bliska, i czy warto tę naszą przyrodę utrzymać dla nas i naszych dzieci i wnuków, czy jednak spalić do popiołu i betonu na ołtarzu zysków garstki niezbyt sympatycznych kolesi.

W sumie, w moich hierarchiach poniżej takiego wannabe z bożej łaski samodzierżnego biznesmenela - rybaka morskiego stoją chyba tylko myśliwi, mordujący zwierzęta wyłącznie dla sportu i emocji, no i zwykli zwyrole dręczący i mordujący zwierzęta ot tak, "bo mogą". Dla jednych i drugich w zasadzie nie mam miejsca w dyskursie etycznym, tego nie da się dyskutować, to należałoby leczyć.

Ale że myślistwo i dręczenie zwierząt dobrze rymuje się z wolą mocy i odreagowaniem kompleksów, oraz powszechną patriarchalną kulturką, więc zaraz z władzą i lobbingiem, jeszcze sporo wody upłynie, zanim "rybak", "wędkarz" czy "myśliwy" będą epitetami jak "handlarz niewolników" czy "pedofil". Mam nadzieję, że może kiedyś dorośniemy też do tego, jako ludzkość.





Thu, 21 Jun 2018 00:25:14
Z jednej strony fakt bestialskiego zabijania fok budzi moją odrazę. Z drugiej rozum podpowiada, że uroczy pyszczek i rozkoszne figle nie czynią z foki stworzenia choć minimalnie bardziej godnego współczucia, niż dajmy na to świnia. Czy kurczak. Czy ryba. A może komar też? Hola, są chyba jakieś granice międzygatunkowej solidarności, ale czym wyznaczane? I chyba dość płynne? Sam nie wiem. Z trzeciej strony, właśnie zjadłem pyszne pierogi. Z mięsem. A mógłbym z kapustą. Ale mniej lubię. Cóż, jestem hipokrytą.

rozie
Sat, 23 Jun 2018 15:28:52
Zupełnie pominąłeś przyczynę, zastanawiam się, czy celowo. Bo żeby był zysk, musi być popyt na produkty. Dokładnie te same produkty, które powodują, że ktoś pracuje w ubojni, ktoś kogoś zatrudnia do pracy w ubojni itd.

Boni avatar Boni
Sun, 24 Jun 2018 11:12:47
@kuba_wu

Tak, jest pewien problem z hipokryzją, z moją gigantyczny, bo też lubię mięsko, a kłóci się to z moim światopoglądem na wielu poziomach. Mam nadzieję, że kiedyś uzgodnię swoje nawyki jedzeniowe ze światopoglądem, a nie odwrotnie, ale na razie oblizałem się po śniadaniu na bekonie.

@rozie

Istniał i istnieje też wśród tzw. ludu popyt na niewolników, heroinę, broń maszynową, krwawe wróżdy rodzinne, czy prostytucję nastolatek, nadal chcesz coś tam w etyce wywodzić "z popytu", czy może jednak zastanowisz się zanim palniesz kolejny komentarz bez sensu?




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018