Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2018-01-01, poniedziałek
Tagi:  varia
___________________________________
Sylwestra spędzamy jak zwykle, zalegając sobie spokojnie. Pełne wydanie "Futuramy", nieco single malta, nowy błyszczący i świeży internet (BTW w okolicy poprawiły się zasięgi 3G/4G i właśnie udało się tanio i nieźle zupgrejdować naszą umowę z dostawcą). Czego chcieć więcej.

Stary rok był jakoś taki pracowity? nie, to niewłaściwe słowo. Zajęty? Pełen wrażeń? Różne projekty, różne problemy, "w życiu osobistym i pracy zawodowej", różne historie. Pewnie dlatego jakoś szybko zleciał.

A żeby nam się przypadkiem nie nudziło w Nowym, wymyśliliśmy sobie dodatkowe zajęcia pozalekcyjne. Na przykład założyliśmy właśnie firmę w rodzaju Rodzinna Limited. Będziemy raczej utylizować nasze różne hobby na legalu, niż prowadzić agresywną ekspansję i wykładniczy wzrost, ale kto to wie, tak naprawdę. Szczegóły kiedyś tam, jak już ogarniemy cokolwiek.

Co raczej pewne, w związku z powyższym, to że w 2018 blog jeszcze bardziej zwolni. Chyba, że nauczę się wcale nie spać, ale z praktyki - to dosyć trudne.

Szczęścia wszystkim i żeby wam w 2018 dzieci nie odłączały samochodów elektrycznych od ładowarek, dla żartu.





zz_top
Tue, 2 Jan 2018 19:16:18
@firma
Głośniki, niech zgadnę?

Boni avatar Boni
Tue, 2 Jan 2018 20:04:59
@zz_top

Też ;) ogólnie, wiadomo, pomysłów to mamy 3 na dzień, tylko a) niekoniecznie jakikolwiek, nawet jakieś głośniki, jest monetyzowalny b) wszystko wymaga zasobów czasu, kasy, itd. których, wiadomo, nie mamy.

Z innej strony, gżeh nie zabawić się w firmę, bo jeśli nie TU i teraz, to gdzie i kiedy; tutejsza kraina jest skonstruowana eee, nieco inaczej niż PL, w dyskutowanym temacie. To ja może wrócę do studiowania co lepszych kawałków brytyjskiego prawa spółek i ich księgowości, nieprawdaż.

zz_top
Wed, 3 Jan 2018 11:09:03
Eeeeh, jak mnie kusi, żeby wrócić do gitar. Albo i do innych designerskich pomysłów, które (podobnie jak Ty) mam średnio 3 dziennie :-)

Boni avatar Boni
Thu, 4 Jan 2018 02:34:40
@zz_top

Mhm, twoje działania i historie w temacie rzemiosła i lutnictwa były też pewną inspiracją dla mnie.

Z innej beczki, czelendż typu własna firma czy coś w podobie (bo mogę doliczyć sporo freelancerki na zlecenie, do dwu własnych doświadczeń) zawsze wydawał mi się całkiem fajny, przynajmniej dopóki człowiek się boleśnie nie zderzy z ZUSem, skarbówką czy nieuczciwym klientem/kontrahentem, albo prozaicznie, z brakiem zysku z całego zamieszania. Coś podobnego mam ze szrotwagenami i samodzielnym ich ogarnianiem - są nieco nudne i upierdliwe, ale kompleksowo dostarczają tylu wzywań i satysfakcji w tylu dziedzinach, że proszę wstać. Z rozkręcaniem, nawet mikroskopijnej, firmy, w "nowym" kraju, jest jakoś podobnie. Plus jw. tutejsza kraina wydaje się znacznie przyjaźniej zorganizowana niż mityczne polskie "jedno okienko", itp. i znacznie tańsza w temacie formacji własnego biznesu-zoo.

Oczywiście mamy komfort, że nie rzucamy na szalę jakichś życiowych oszczędności, czy skaczemy na głęboką wodę rzucając pracę itp. Raczej jw. w notce, będziemy utylizować różne hobby.

A poza wszystkim kocham kiedy żona nagle musi podpisywać emaile "G... S..., Director, XYZ Ltd", bo to ona jest jedyną dyrektorką tego zoo (w budowie).

zz_top
Thu, 4 Jan 2018 08:54:04
@satysfakcje
Mnie samo rozkręcanie firmy, czy dłubanie w złomach jako takie nie kręciło - a przynajmniej nie było na topie. Najbardziej satysfakcjonujące w pracy nad gitarami był zawsze proces kreacji: wczoraj był tylko pomysł i kupa desek, dziś twój pomysł nabiera kształtów, a jutro realny przedmiot odpowiada twojej idei. Aha! No i jeszcze bardzo satysfakcjonujące było zawsze pokonywanie oporu materii - trudno wytłumaczalne doświadczenie związane z respektowaniem ograniczeń materiału, narzędzia i własnych skilli z równoczesnym poczuciem, że właśnie dlatego, że jesteś świadomy ograniczeń i umiesz je respektować odnosisz sukces :-)

Boni avatar Boni
Thu, 4 Jan 2018 11:35:33
@zz_top

Okej, zapewne, rzemiosło czy ogólniej inżynieria, przy jakimś minimum odpowiednich skilli i zasobów niesie znaczne satysfakcje. Ale mam taki problem, że nie za bardzo niesie mi coś fundamentalnie nowego, bo dopada mnie uogólniona rutyna ;) było o tym już dawno temu, notka i komcie, i niewiele się przez ten czas zmieniło, co najwyżej napisałbym nie "bo się od 20 lat nie myli" tylko "bo się od 27 lat nie myli" http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2011_08_03_0_Wyuczona_zaradnosc

Więc np. nawet budowanie domu w Szkocji nie niosłoby (nie będzie niosło ;) ) jakichś totalnych wyzwań i satysfakcji w sensie rzemiosła czy inżynierii, no bo przecież to byłby nasz 3 dom temy rencamy.

A spółki zoo, i jeszcze w obcym kraju, to jednak dotąd nie mieliśmy ;D

Gammon No.82
Sun, 28 Jan 2018 13:26:16
Futurama. Jedno ze średnich dzieci zażądało. Ma. Ogląda z angielskimi napisami (nie dziwię się). To jest oimw wybitna seria, której nigdy nie obejrzę, bo zawsze będzie coś ważniejszego.

Boni avatar Boni
Sun, 28 Jan 2018 19:28:19
Amen. ALe uparłem się i oglądam, wolno ale do przodu. BTW właśnie zacząłem sezon piąty, do którego nigdy nie dotarłem, i nagle mam uczucia ambiwalentne; nie tylko, że inny i "o czym innym" (IIRC to ten moment kiedy Comedy Central chciał koniecznie zrobić z Futuramy rozrywkę dla dorosłych czy coś, jak z Family Guy), ale że znacznie gorsze.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018