Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 14:38
Coś w tym jest, że gadżety, luksusowe materiały,...

PoGOOD - Premium
Tue, 14 Aug 2018 13:33
W latach 2002-2005 sprzedawałem Volvo - wtedy dopiero...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 09:10
@zz_top 1) silniki > X, ograniczenia "z dołu" -...

zz_top - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:30
Jak się bawić to się bawić :-) Samochód klasy...

Boni - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:24
@igor Ford ma jakiegoś zajoba na grzane przednie...

igor - Premium
Mon, 13 Aug 2018 18:12
Podgrzewaną przednią szybę miałem w Focusie, tak...

RobertP - Epoka wyuczonej bezradności
Mon, 6 Aug 2018 14:09
"15s z mokrą chusteczką niemowlacko-dodupną i się...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2015-12-24, czwartek
Tagi:  varia, DIY
___________________________________
Poprzednio było nieco o tym, co się robi w pracy zarobkowej, może teraz o tym, co się robi w pracy niezarobkowej, a nawet w tzw. czasie wolnym; poza zajmowaniem się najbliższą rodziną i jej otoczeniem, rzecz jasna:

Gra się. Przeważnie w Kerbal Space Program, przeważnie w betę 0.9, bo komercyjna nie podchodzi. A ostatnio nieco gra się w stare symulatory lotu. A czasem w jakieś drobiazgi.

Czyta się. Różności, starą fantastykę, nieznaną fantastykę, różne rzeczy związane z Japonią. Albo z historią. Albo z historią Japonii.

Ogląda się. Nadal próbujemy oglądać jeden nowy film co weekend, choć coraz trudniej idzie, ale nie poddajemy się bez walki. Poza tym różności (oczywiście, z dokładnością do braku TV), np. serial BBC Planet Earth, czy stare Top Gears, czy filmy jakie się trafiają na półce.

Słucha się. Muza ciągle gdzieś leci w tle, to co zwykle czyli to co było pod tagiem #muza, plus trzy razy tyle innych rzeczy.

Dłubie się. Nie ma za bardzo w czym, ale w desperacji, to i lexusa da się poprawić, np. kokpit podświetlony przez jakiegoś pijanego ślepego japońskiego mistrza przerobić na coś bardziej znośnego. Przy okazji, mógłbym już chyba startować w zawodach w rozbieraniu konsol GSa na czas, gdyby takie zawody ktoś robił.

Smaruje się. Ołóweczkiem, mazaczkiem, farbkami itp. rękodzieło, ale na razie słabiutko i raczej bez napinek, bo nie bawiłem się w to wiele lat, zresztą, nigdy nie byłem dobry czy profi.

Czego się NIE robi?

Nie za bardzo chce się programować dla zabawy, no bo przesyt w pracy i okolicach. Chociaż jakieś drobiazgi zawsze chodzą po głowie (grubiazgi należy wyprzeć i zapomnieć, nie ma na nie czasu i zasobów).

Modelarstwo poszło szybko w kąt i se tam leży. Dobrze, że przewidywałem tę możliwość, więc podejście było niezbyt drogie a farbki można zużyć w zupełnie innych celach.

Nie uprawia się wycieczkingu, jak bywało poza sezonem grzewczym, no bo pogoda jakoś nie zachęca. Ostatnia sensowna wycieczka była na początku listopada, kiedy dzieciaki przyjechały i przywiozły parę dni genialnej pogody - było Glencoe, Fort William, Mallaig, Loch Ness, no i Skye.

Fotografia poszła nieco w kąt, z powodu pogody jak powyżej, ale też "na zasadach ogólnych"; nawet nie chce mi się sortować, obrabiać i wrzucać zyliona zdjęć z ostatnich miesięcy. Może na dniach się zmuszę w końcu.

Cała reszta, łącznie ze świętami tymi i owymi, polityką taką i owaką, i większością newsów czy problemów tzw. świata, nie za bardzo przebija się do naszego bąbla. Albo raczej - przebija się tylko na tyle, na ile pozwalamy się tej reszcie przebić. Czyli jak zwykle.

Hanukkah matata!












Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018