Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...

Codiac - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 18:25
Skoro można dopisywać... zerkając na opis myślałem...

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-11-30, niedziela
Tagi:  varia, fun, Alba
___________________________________
Gugle nie daje zapomnieć, że Szkocja; zdaje się, wszyscy sprzedawcy wszystkiego po prostu nie mogą się doczekać i przebierają z ochoty nogami, żeby z St Andrew's Day zrobić kolejny St Patrick's Day, koniecznie i gardło sobie podrzynając.

Ale miłe, że promują się zasłużoną słusznie kolejką - Flying Scotsman to było coś (bo już dawno nie jest). Podobno wersja A3 to najsłynniejsza i najbardziej rozpoznawalna lokomotywa parowa na świecie. Ja chyba bardziej podziwiam przemocną i rekordową wersję A4; którą cenię nawet nie za rekordy prędkości (choć też imponujące) ale za solidność i moc (mało kto pamięta, że A4 rozwijał 50% mocy więcej niż jego następcy-diesle a solidność i trwałość miał też z zupełnie innej epoki).

Czyżbym nie wspominał przez te lata na blogu, że za dzieciaka miałem zajoba na koleje i kolejki, w stopniu naprawdę znacznym? No to właśnie wspomniałem.

A wracając do zawsze pożyczonych nostalgii i dziedzictw, i w kontekście szkocko-świętoandrzejkowym, zacytuję bardzo adekwatny kawałek z chanów, który mi wpadł gdzieś na "zupie":

whogiveshit- być Amerykaninem szkockiego pochodzenia
- nazwisko MacDonald
- zaangażować się w działalność klanu MacDonald USA
- kupić kilt
- brać udział w zawodach szkockich
- uczyć się podstaw gaelic
- zaliczyć rok na wymianie studenckiej na szkockim uniwersytecie
- zajebiście być Amerykaninem szkockiego pochodzenia
- odwiedzić dziadka
- pyta się, czemu mam zajoba na Szkocję
- mówię mu, że to dziedzictwo i jestem z niego dumny
- on na to "synu, mój ojciec był Polakiem, nazwisko MacDonald przybrał se na statku którym tu przybył, bo uważał, ze brzmi amerykańsko"
- wskazuje, że mieszkamy w polskiej okolicy
- wskazuje, że żony i matki MacDonaldów zawsze miały panieńskie nazwiska na -ski
- pyta się czy naprawdę tego wszystkiego nie wiedziałem
- ze śmiechu dosłownie spadł z krzesła
- te wszystkie haggisy które zjadłem nie miały sensu
- powinienem zajadać się kilbasa






Codiac
Sun, 30 Nov 2014 16:42:06
Kawałek z chanów śmiechowy.

A przy zajobie na kolej nic dziwnego że lubisz też Japonię. Niedawno miałem taką smutną refleksję, że oni potrafią mieć całą sporą sieć kolejową jeżdżącą punktualnie, czysto i sensownie, a u nas głupia sieć tramwajów w stolicy musi nawalać.

Sun, 30 Nov 2014 17:26:47
@codiac
Ale zobacz - jak w Wawie jadę rano do pracy to wychodzę, nie martwiąc się w co wsiądę i o której podjedzie. I tak już ponad 10 lat - jedynym moim zmartwieniem jest "czy jechać tym czy może poczekać minutę i jechać na siedząco" albo "dłuższą trasą bez przesiadek czy może przesiąść się i być szybciej?".
Gdy odwiedzam rodziców to mam permanentny problem, bo u nich autobusy pojawiają się raz na godzinę-dwie i ciężko jest się dopasowywać. Tramwajów nie mają wcale.

Boni avatar Boni
Sun, 30 Nov 2014 19:48:10
@Codiac
@koleje japońskie

Akurat u mnie to nie miało związku w tę stronę (zajob na koleje->Japonia) ale faktycznie, mają bardzo imponujące koleje. Chociaż jak nimi pojeździłem deczko, te 10 lat temu co prawda, to jeden z przymiotników które użyłeś mi nie do końca pasuje, tj. "sensownie". Bo po prywatyzacjach i perturbacjach te japońskie koleje (a raczej cały zbiorkom) sporo sensu, zdaje się, stracił. Ale to oczywiście raczej problem prywatyzacji itp. niż kolei jako takich.

@Aniou

W ogóle mam takie, bardzo zewnętrzne wrażenie, bo przeważnie jako kibic rozmówek i pyskówek internetowych (no bo w ostatnich 15 latach poza pociągami dalekobieżnymi i samolotami, zbiorkomu chyba wcale nie używałem), ale czasem też jako kierowca czy planujący ew. zbiorkom po Wawie, że stolica, przynajmniej na pierścieniu zewnętrznych starych dzielnic wokół Centrum i samego Centrum, jest bardzo dobrze obłożona zbiorkomem. Oczywiście, mogłoby być lepiej, sensowniej, czyściej itd. Zurich to nie jest, ale mój punkt będący jest taki, że stan rzeczy stolicy i dyskusje o nim, były odległe od stanu rzeczy powiedzmy Białegostoku, Łodzi czy podobnych, jak coś bardzo bardzo odległego.

Alex
Tue, 2 Dec 2014 00:06:34
Żeby się pozbyć kompleksów warszawsko-zbiorkomowych wystarczy pojechać do Włoch.

Boni avatar Boni
Tue, 2 Dec 2014 00:40:41
@Alex

To w sumie ciekawe co było pierwsze, jajko czy kura, bo IIRC Włochy mają/miały najwyższą ilość osobówek per capita w EU, deczko absurdalną - więc ciekawe, czy maja tyle osobówek bo zdupny zbiorkom, czy zdupny zbiorkom, bo tyle osobówek. Ale może wszystko naraz albo coś zupełnie innego.

Codiac
Wed, 3 Dec 2014 11:03:54
Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że istnieją zarówno w Polsce inne miejscowości, jak i na świecie (nawet w tak zwanym pierwszym) kraje, w których zbiorkom jest gorszy niż w Warszawie. Ale warszawski w porównaniu z Japonią dalej jest znacząco słabszy, a sama aglomeracja Tokio ma tylu mieszkańców, że głowa mała. Ba, widziałem niedawno system zarządzania pociągami w Indiach, bodajże w Bombaju i też robił wrażenie.

Nie mam kompleksów. Wiem, że są miejsca dużo słabsze. Nie podoba mi się tylko, gdy stoję w miejscu, z którego próbuje się po 16-17 wydostać mnóstwo ludzi, tramwaje powinny jeździć co 4-6 minut, a w ciągu 20 nie ma ani jednego. Tymczasem innej linii przyjeżdża 5, w tym dwa trójwagonowe. Naprawdę tak ciężko jest zrobić system, w którym w takiej sytuacji przerzuca się tramwaj na linię, na której nic do pętli nie dojechało?

A jeszcze co do zbiorkomu - w latach 80-tych i 90-tych moja rodzina na Podlasiu miała dwa razy dziennie pks przejeżdżający przez ich albo pobliską wioskę i dowożący ludzi do/z Sokołowa Podlaskiego, skąd dawało się spokojnie łapać autobusy w inne miejsca. Obecnie nie mają w ogóle połączeń. "Nie opłaca się". Jak ktoś nie ma samochodu/prawka, to musi szukać znajomych, którzy mają, bo transportu publicznego nie uświadczy. Więc dobrze wiem, że są miejsca, które mają *ujowy zbiorkom, tylko ciekawe, że te 20 lat temu on był tam dużo lepszy.

Boni avatar Boni
Wed, 3 Dec 2014 14:02:19
@Codiac

Pewnie że ciężko zrobić system (np. komunikacji) służący w miarę optymalnie ludziom, kiedy już nie jest to celem ćwiczenia. Odkąd ustabilizował się w narodzie powszechniej, od ULC do UUC, mindset neolibowo-korporacyjny, także w wersji urzędniczej, no to przecież jest i będzie gorzej. BTW słusznym i dosko przykładem rzucił w ostatnim rancie Radkowiecki.

Codiac
Thu, 4 Dec 2014 11:23:44
Zajrzałem, przeczytałem, obejrzałem zdjęcie.
O jeżu z Uberwaldu. Ktoś to naprawdę zaprojektował, a ktoś inny zaakceptował? Ja takich wiat jeszcze nie widziałem, mam to szczęście, że stoją u mnie jeszcze te stare, kwadratowe pudła z porządnym dachem. Chociaż i z tych czerwonych, z półokrągłą daje się korzystać (acz słabiej chronią od deszczu i słońca, to miejscami dają radę). Ale to?

Boni avatar Boni
Thu, 4 Dec 2014 12:07:03
@Codiac

Dla mnie do mały ale dosko przykład jak struktury państwowe czy samorządowe wpadają w lej neolibowo-korporacyjnego myślenia, no bo tak jest modnie, tak myślą obecnie ludzie ambitni, wykształceni, nowocześni i 90% menagementu - więc urzędnicy różnych szczebli coraz bardziej też. Czyli paradygmat w którym wiata ma (w kolejności od najważniejszych) "A) poprawić komfort podróżujących B) dostarczyć im info C) być ładna i niegryząca się z otoczeniem D) być jak najtańsza w zakupie i utrzymaniu" zmienił się w taki, gdzie wiata ma być "A) acziwmentem i wiata-throphy urzędniczego managemendu B) dostarczyć powierzchnię reklamową, gdyż zbiorkom "ma zarabiać" C) być nowoczesna i wyjebana w kosmos niezależnie od otoczenia, gdyż punkt A), D) cena zakupu ma się zmieścić w budżecie, gdyż punkt A), a koszt utrzymania nikogo nie obchodzi".

I dotyczy to już IMHO wszelkich usług świadczonych przez państwo/samorządy obywatelom, nie tylko w PL - powyższe twierdzenie sponsorują plany prywatyzacji Royal Mail i jeb... outsourcing wywozu śmieci w naszym shire.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018