Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-11-03, poniedziałek
Tagi:  varia
___________________________________
Do wzięcia są dwa nieduże silniczki, jeden bardziej R4, drugi bardziej V6. Oba fantastyczne, wielka kultura pracy, przyjazne charaktery i charakterystyki. Mało piją, dużo frajdy; chyba jedyna wada - spore przebiegi. Nie możemy zabrać do UK z powodów braku dokumentów itp. okoliczności formalnych (EDIT: tu dodane wyjaśnienie dla tych specyficznych ludzi, którzy mają wielką empatię dla biedy kotów, ale niekoniecznie dla biedy innych ludzi, także biedy związanej z KONIECZNOŚCIĄ oddania kochanych zwierzaków - okolicznością formalną jest też ch... landlord z zakazem zwierząt, tudzież parę innych okoliczności "niesprzyjącej przyrody", z których przecież nikt normalny nie spowiada się obcym w sieci - co jak się okazuje, nie przeszkadza obcym w sieci dosko oceniać czyjąś sytuację).

Polak płakał, jak oddawał (będzie).

Łata:

łata

czyli mrucząca jak R4, kotka, Łata od łaty na pysku. Cwana, kiedyś nieco dzika nawet, po latach przesocjalizowana i całkiem mądra. Wiek ok. 10 lat.

Mały:

mały

czyli mruczący bardziej jak V6, kot, Mały bo kiedyś był mały. Kiedyś raczej zabawny i głuptas, ale zawsze miluś. Po latach przesocjalizowany i nadal niezbyt cwany. Wiek ok. 13 lat.

Oba wysterylizowane dawno temu, oba zdrowe, oba nie wychodziły na podwórze (no chyba że wyrwały się z domu na chwilę). Wolelibyśmy nie rozdzielać, bo dwupak jest zgrany jak rodzeństwo, no i raźniej by im było. Wychowane są "po naszemu", czyli nie mają żadnych popieprzonych wymagań co do żarcia, spania, czy innych głupot; to nie francuskie pudelki, to koty prawdziwe - normalna micha (w sensie - pucha/suche ze sklepu), ciepły kąt do spania, a odwdzięczą się zabawą i mruczandem.

Dostawa w tym tygodniu rejonie zach. Mazowsza spoko, rejony dalszego Mazowsza i w stronę Podlasia możliwe, acz z trudem.

Później nie wiem, jak będzie. Na podwórko nie wyrzucimy, bo nie przeżyją, rodzina nie przepada i w domu trzymać nie będzie. Zostaje azyl, może, albo schronisko, ale to chyba jakby je od razu uśpić...

Polecam uwadze, jeśli ktoś chce mieć parę fajnych niekłopotliwych kotów i nie boi się, "że stare" (BTW tu jest mały poradnik w temacie)

Kontakt 604xxxxxx albo email boniWYTNIJ@clouds-forge.eu





rozie
Mon, 3 Nov 2014 22:52:11
Damn, smutny wpis. I mało czasu dajesz.

Napisz proszę, jak reagują na:
- dzieci
- innego kota
- psa

Na 99,9% nic z tego, ale może komuś się przyda info. A pytam, bo mam 3 pomysły, ale j.w.

Boni avatar Boni
Mon, 3 Nov 2014 23:43:06
Na dzieci (ogólnie, na obcych) reagowały pozytywnie, oczywiście, pewnie zależy od dzieci - dawno nie mieliśmy jakichś maluchów w obejściu. Jak je znam, to jeśli jakiś brzdąc będzie je bardzo międlił czy dokuczał, pewnie Łata podrapie w końcu, potem będzie unikać, a Mały będzie piszczał, potem marudził a potem chował się i uciekał.

Na inne koty reagowały przeważnie obojętnie lub zaciekawieniem, czasem Łata miewała nastawienie bojowe, ale nie za mocno (no, przed sterylizacją obu bywało różnie). Mieliśmy przez jakiś czas "pożyczaka", źle wychowanego rozrabiakę - kociaka, ważył połowę tego co nasze, a rozstawiał je i raczej schodziły mu z drogi. No ale to jest zawsze loteria, przynajmniej na początku; zresztą, zmienia się wszystko, kiedyś w razie (nieczęstych) sporów, to raczej Łata lała Małego, teraz podobno odwrotnie.

Na psa nie mam pojęcia, nie wiem czy za dwa razy spotkały psa nos w nos. Na króliki, reagowały minimalnym zaciekawieniem, w razie scysji odpuszczały (np. kiedy Łata zaczepiała królika, dostała "z dyńki" w żebra aż jej zadzwoniło, i stwierdziła, że to nie jej porno i nie będzie się z chamem kumplować; Mały tylko oglądał królika, jak aliena) i wielkich problemów nie było.

Aha, Łata nie przepuści małym ptakom, dużym owadom itp. pewnie modelom śmigłowców też - co lata, to jej łup. Myszy łapią raczej słabo ;) chomiki też; Mały jest leniwy i tylko się przygląda, Łata bawi się raczej niż poluje, ale szybko się nudzi.

Jedzą z jednej miski, korzystają z jednej kuwety (znaczy, obecnie z dwu dużych, ale generalnie olewają kto co w którą, tyle, że dwie dają lepszą objętość/powierzchnię i wygodniejsze, bo rzadziej obsługiwane).

Boni avatar Boni
Tue, 4 Nov 2014 00:44:37
Zapomniałem wspomnieć - są jak na koty względnie inteligentne (albo jak kto woli - wytresowane), a mało zabawowo-rozrabiackie w stylu kociaków.

Np. inteligencja przejawia się, że rozumieją pojedyncze słowa, czasem wyrwane z kontekstu - np. jeśli pod wieczór w luźnej rozmowie padnie w domu wyraźne "jeść", koty (szczególniej Mały, jest bardziej werbalny i bardziej "słucha") wystartują i będą żądać, żeby im dać jeść; np. dzisiaj tak było. Zależnie od punktu widzenia, jest z tego itp. akcji kupa pociechy, albo kupa upierdliwości (no bo nie sposób wytłumaczyć im, że to były luźne gadki i do kolacji jeszcze daleko).

Łata otwiera przeciętne drzwi, także z klamki, jeśli ma ochotę i nie są zbyt trudne do złapania bez kciuków albo zbyt ciężkie do ruszenia. Mały przez dekadę i pomimo przykładów Łaty nie rozgryzł tego tematu, potrafi nie skumać po 10 latach w którą stronę dane drzwi się odchylają i gdzie zawias a gdzie klamka.

Córka je trochę rozpuściła (albo - nie słuchają się jej) i natarczywiej żebrzą o nielegalne jedzenie, tudzież podkradają (Łata bardziej), ale nie jest bardzo tragicznie, i powinno być łatwe do opanowania.

Są ogólnie ciekawskie, jak to koty, choć z wiekiem nieco przechodzi im, jak ludziom.

Mają fenomenalne (jak na dachowce) futra - chyba zasługa wieloletniej karmy sklepowej, nie wiem co dodają do tych whiskasów itp. ale po latach to jest zupełnie co innego, niż ma na grzbiecie przeciętny kot karmiony staropolsko-tradycyjnie. Łatę wzięliśmy "bo ciąża" i miała szczecinę dzika w porównaniu z Małym, ze dwa lata trwała jej wymiana futra na coś bardzo bardzo miłego.

Gatling
Tue, 4 Nov 2014 14:33:58
wrzucilem znajomym w maila i na zwierzackie grupy. u mnie zakocenie i zapsienie osiagnelo poziom maksymalny, ale moze ktos sie skusi. trzymam kciuki i wyrazam wspolczucie.

Boni avatar Boni
Tue, 4 Nov 2014 16:06:02
Dzięki.

Codiac
Tue, 4 Nov 2014 20:51:55
Ech, akurat wzięliśmy podwórkowca trochę ponad miesiąc temu (znaczy kot wyraźnie domowy, ale znaleziony na podwórku - uciekł albo został wyrzucony). A że Anka normalnie ma mocną alergię, zaś na tego tylko lekką, to został. Dwa kolejne - no nie dam rady. :-( Zagadywałem znajomych, póki co bez skutku. Ale w razie gdyby to skieruję do ciebie.

Karma - przede wszystkim staropolsko-tradycyjnie to się koty karmi fatalnie. Na wsi ludzie wychodzą z założenia, że kot się sam nakarmi, czasami się mu coś rzuci. Nawet słaba karma dawana regularnie to jest olbrzymia różnica, a te naprawdę dobre, mające dużo mięsa i mało "polepszaczy" w ogóle.

Wed, 5 Nov 2014 18:14:17
Mamy dokładnie ten sam problem, co Codiac (stopień alergii - obecne dwa drażnią minimalnie) - gdyby nie to, to byśmy się nie zastanawiali nawet przez moment.

W każdym razie jeśli alternatywą będzie schronisko, to skontaktujcie się z nami. Telefon pewnie macie nieaktualny, ale napisz do mnie to podam obecny.

Boni avatar Boni
Fri, 7 Nov 2014 22:30:34
Czas - minął.

:(

Wielkie podziękowania Aniouom, z całego serca. Tak szczerze, nie ważne, czy my płaczemy, czy koty wytrzymają nowy dom, albo czy nowi właściciele wytrzymają przypływ zakocenia - trudno, życie bywa wredne - w tej chwili liczy się pomoc.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018