Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-09-17, środa
Tagi:  zagrywka, hejt
___________________________________
Z okazji zapakowania w stary piecyk nowego GeForca, w miarę wydajnego, ostatnio dopadło mnie granie w zaległości. Na pierwszy ogień poszedł Far Cry 3.

wake, wake

Ludzie, jaka to wspaniale zrobiona niedobra gra.

Ale po kolei może.

(Generalnym punktem odniesienia niniejszej "recenzji" jest Far Cry 2, będący jak dla mnie wzorcowym kompromisem sandboxu-fabuły-cRPG w realiach "realistycznej" strzelanki, fabularnie osadzonej współcześnie. Rzekłem.)

Zupełnie wstępnie - odlotowe menu i interfejsy opcji itp. FC3 mam tam, gdzie ich miejsce, czyli w dupie. Bo nie budują nic, ani klimatu, ani gry, tylko przeszkadzają. Ale przeszkadzają niewiele, więc to drobiazg. (BTW pokrewnych - muzę można zapisać na plus, dostarcza i daje radę)

Inna sprawa, że od samego początku, z powodu interfejsu, pewnych drobiazgów sterowania itp. miałem wrażenie, że jest z tą grą coś dziwnego i nie tak - dopiero po chwili dotarło do mnie, że czuję się jakbym grał na konsoli albo programie licho sportowanym z konsoli (bo też tak oto zapewne jest). Za czym generalnie nie przepadam, zgadnijcie czemu nigdy nie miałem konsoli. Ale po jakimś czasie deko się przyzwyczaiłem, więc też jest to drobiazg.

Na początku oczywiście zaobserwowałem wymiatającą grafikę, fizykę, mechanikę, tudzież technicznie (zarówno w sensie cyberowym jak i aktorskim) świetnie zrobione postacie. Ale jak już mi nieco przeszły zachwyty (a przeszły mi jakoś szybko), zacząłem, pomiędzy całkiem fajnym graniem, nieco się wkurzać, albo bardzo się wkurzać, albo i hiperovermegawkurzać.

Bo grafa może i wymiata technicznie, ale to co widzimy, to jakieś popierdoły są (przekolorowane, przesłodzone, przerysowane, przemglone, przebłyszczone - no chyba im to konsultowali od strony wideo Bay i Abrams).

Bo fabuła jest nie dość, że nierealnie odjechana, to nie jest również nawet w połowie tak chora czy insane, jak spodziewałem się po różnych szumnych zapowiedziach, trailerach czy recenzjach. A przy tym tak nieliniowa jak autostrada w USA.

Bo elementy mistyczno-erotyczno-nawiedzone, zamiast dodać smaku czy kolorytu, zrobiono na przemian nachalnie i nieudolnie, więc tylko dodają żeny i czynią grę i świat gorszymi, zamiast budować to cośtam, co miały budować. Ja wiem, że od czasu "Prey", co i rusz ktoś usiłuje zrobić z byle strzelanki mistyczną historię wojownika i tak dalej, ale wiecie, to jest dość ambitne i trudne zadanie, i przeważnie wychodzi z tego badziew, więc trudno pojąć, dlaczego co i rusz ktoś się tak kaleczy.

Bo jedyne co jest "realistyczne" w FC3, to pewne niewielkie braki i trudności w sprzęcie i innych zasobach na początku gry. Cała reszta jest un-rea-listic na maxa, a nawet znacznie dalej niż by mi do pały przyszło, szczególniej po FC2; ba, trudno uwierzyć, ale FC3 chyba przebija pod tymi względami FC1.

Bo AI wrogów jest na poziomie sprzed 10 lat i nie stanowi żadnego wyzwania.

Bo w ogóle w tej grze jakoś nie ma fajnych i sensownych, a przy tym fabularnie solidnie umocowanych, wyzwań. Co dość niezwykłe, bo przecież "na papierze" i nominalnie, dodatkowych misji, minigier, wątków czy raczej płaszczyzn rozgrywki, jest w FC3 zylion, no co dwa kroki i jak nasrane. Tylko, że nie rozgarnięte - powstaje dojmujące wrażenie, że koniecznie chcieli zrobić grę dla wszystkich i tysiąc słoni do tego. Tyle, że zapomnieli o co chodzi w porządnej grze typu sandbox-cRPG, i nagle Skyrim okazuje się bardzo porządnym sandboxem i znacznie mądrzej skonstruowany pod tym względem.

Bo minigry czy wstawki interaktywne, polegające na niezwiązanym z normalnym sterowaniem czy światem gry (więc z doświadczeniem gracza) klepaniu na tempo w spację czy prawy-lewy klawisz myszy wg. wskazówek na ekranie, powodują, że opada mi wskazówka żenometru i nie wiem czy śmiać się czy płakać nad pomysłami tfurcuf i poziomem graczy konsolowo-współczesnych (bo chyba do nich to targetowano, gdyż albowiem na pewno nie do mnie).

Bo co znacznie gorsze, powyże minidebilnegry i interakcje skrzyżowano miejscami nie tyle z fabułą czy rozgrywką, co z nieśmiertelną chujozą wszechczasów (a szczególniej w czymś, co pretenduje do sandboxa i/lub RPG), czyli Walką Z Bossem Na Końcu Levelu. Ja rozumiem, że kręci to małe dzieci i popieprzonych munczkinów, żeby był wyraźny koniec etapu i Wielka Wala i kupa itemów w nagrodę, ale może jednak w singlowej grze cRPG jest to pomysł debilny.

Bo wstawki interaktywne są nierówne jak droga gruntowa na zadupiu mazowieckim - co druga jest genialna, ale co trzecia ssie. A obsysa maksymalnie, jeśli zaraz po niej raczej się ginie niż przechodzi do dalszego etapu, a przecież nie mam nic innego w życiu do roboty, jak oglądanie piąty raz przemowy Vaas'a, która była fajna ale tylko za pierwszym razem.

Bo morały fabularne itp. są na poziomie 13 latka. No ale o to akurat nie można mieć zbytnich pretensji, w końcu pewnie to jest target gier jak ta, a nie goście 30 lat starsi.

Dobra, mógbym to ciągnąć jeszcze trochę, ale starczy marudzenia. Doszedłem gdzieś w okolice połowy gry, wyzwania przeważnie sam se muszę wymyślać; było parę momentów, kiedy naprawdę bliski byłem ciepnięcia FC3 w kąt na dłużej (gdyby FC2 nie został w PL to bym już pewnie grał w znacznie fajniejszą dwójeczkę, a FC3 poleżakowałby sobie).

Oczywiście, jest też trochę jasnych punktów, ale ledwo starcza ich na wolę kontynuacji. Tudzież mam nadzieję, że będzie lepiej w grze, a przynajmniej, że nie będzie jeszcze gorzej...

Podsumowując, jak mawia Człowiek, Który Się Zna: gra to system interaktywny zbudowany w odpowiedniej technologii i odpowiednimi środkami wyrazu, dostarczający graczowi przeszkody/wyzwania i narzędzia do ich pokonania.

Far Cry 3 olśniewa technologią, nieco kuleje interakcją, obsysa środkami wyrazu, dostarczając graczowi furę niezbyt adekwatnych narzędzi do pokonania zyliona przeważnie głupawych i bezsensowych, a czasem idiotycznych i nudnych, wyzwań.

A co ciekawe, chyba tylko mnie Far Cry 3 się nie podoba.





Codiac
Wed, 17 Sep 2014 09:44:00
Fascynujące, że lata mijają, a niektórzy tfurcy nadal uważają, że wstawienie nieprzerywalnej scenki tuż przed ciężką walką, a save pointu wcześniej, to świetne rozwiązanie. Mimo że to rozwiązanie ssie i jakoś inni developerzy potrafią sobie z nim poradzić, np. załatwiając save pointy inaczej, albo pozwalając scenkę pominąć jednym pyknięciem klawisza any.

Apropos bossów, to faktycznie w strzelankach słabo się oni spisują. Dlatego fajnie grało mi się w Battlefield: Bad Company 2, który miał singlową kampanię z kupą humoru i częściowo realistyczną, a częsciowo z lekkim mrugnięciem okiem do gracza, co fajnie się łączyło.
Jedna strzelanka w której bossowie się sprawdzają, to Borderlands, ale to jest tak naprawdę shooterowy odpowiednik Diablo, w którym trup sypie się tak gęsto jak łupy, a łupy zajmują miejsce w plecaku błyskawicznie. No i tam jest już nie realistycznie a filmowo, włącznie z podpisywaniem pojawiających się bohaterów.

Boni avatar Boni
Wed, 17 Sep 2014 15:02:59
BF:BC2 wymiata rzecz jasna, ale jak dla mnie w troche innej kategorii, tzn. "realistycznych" liniowych action shooterów (no bo nie ma tam ani kawaleczka sandboxa i ni sladu RPG), czyli powiedzmy bije na leb Gear of War, Bulletstorm czy nawet, powiedzmy, miejscami Crysis 2, itp. Far Cry 3 to miala byc, jak dla mnie, konkurencja pozostalych FC czy Crysisa 1 (w 3 jeszcze nie gralem, jest w kolejce) czy Stalkerow czy Falloutow, itp. sandboxow-cRPG, ale jednak nie BC2.

Wed, 17 Sep 2014 18:30:18
FC2 jako dobra gra? Powiedz mi, coś jej takiego zrobił, że dobroci dostała, to chętnie skorzystam.

Owszem, początek całkiem przyjemny, grało się nieźle - ale tylko do momentu wjechania w pierwszy blokpost na skrzyżowaniu dróg: doszło do małej różnicy poglądów, potem otrzepałem się z kurzu, odciągnąłem zwłoki na bok i pojechałem dalej. Dojechałem do zakrętu, za zakrętem nie było nic interesującego - więc wróciłem, żeby skręcić w drugą stronę... i dostałem się pod regularny obstrzał! Zdziczałem, ale dałem gazu i pruję dalej - zbliża się kolejne skrzyżowanie, już z daleka widzę grupę zombich, wskakujących do wózków (ani chybi byli to zombi, bo przecież sam ich zastrzeliłem pięć minut wstecz) - i na tym moja cierpliwość się skończyła.

Poszeprałem potem po forach i stronach, żeby potwierdzić złe przeczucia - i mam pytanie: strzelanka z respawnowanymi posterunkami jako przykład realizmu!?

Boni avatar Boni
Wed, 17 Sep 2014 19:28:02
@FC2

Nie realizmu, ale "realizmu" (ostatnie co grałem i realistyczne było w miarę bez cudysłowia to chyba Stalker momentami, może któryś stary Ghost Recon, ew. i z zastrzeżeniami DeusEx). I dlaczego niby respawnowane posterunki mają skreślać grę czy realizm - zgoda, w FC2 respawnują zbyt szybko i zbyt blisko gracza, ale kaman, to nie jest jakiś straszny problem czy kaszan świata przedstawionego, no chyba, że dla kogoś ideał i/lub realizm to Rambo i że w pojedynkę można podbić Afrykę. W FC2 zdaje się próbowali pokazać, że nie można, i IMHO im nawet wyszło.

To już bardziej mnie wkurzała IIRC nierealistyczna kuloodporność cywili itp. w FC2.

BTW outpostów, w FC3 masz "lepiej" - podbijasz outpost raz a dobrze, obsadzają go twoi ziomale, w danym segmencie robi się bezpieczniej i ubywa patroli, itd. No to zrobiłem sobie z tego wyzwanie, i systematycznie podbiłem jednoosobowo całą północną wyspę i to "na rympał" (żeby było dużo wzywanych posiłków, malownicze rozpierduchy no i dużo łupu), a z minimum skradanki (bo jednak wymaganej do rozwoju jakichś tam skilli). Bawiło mnie to przez chwilę, ale coraz mniej, bo AI przeciwników żadna, wyzwanie takie se, sprzętu i kasy po chwili tyle, że nie wiadomo, co z tym robić - i tak musiałem zaraz pójść po lini fabularnej dalej, bo po podbiciu wyspy w co miałem tam grać, w wyścigi terenowe czy zbieranie dupereli po górkach i dołkach? To może jednak w sensie action-sandboxa podejście FC2 do respawowania było lepsze i starczało na dłużej.

Boni avatar Boni
Wed, 24 Sep 2014 02:21:47
Skończyłem jakiś czas temu - druga połowa jakby nieco lepsza. Ale tylko nieco. Minigry i finałowa walka z bosem nadal obsysają. Ale w ogóle końcówka niezła, zacne zwroty akcji i smaczki, przy tym zadyma całkiem wporzo (chociaż jakby za łatwa - albo za dobry jestem w te klocki, albo defaultowy poziom jest dla casuali konsolowo-FPSowych). Twist (kto jest twoją prawdziwą rodziną) na deser nawet mi się podobał, w sumie jak na gry to wyżyny; tyle, że szkoda, że nie wyeksploatowany mocniej, chociaż paroma questami czy lokacjami, zamiast interaktywnego filmiku i pojedynczego wyboru.

Jakby ktoś wypieprzył z głównej warstwy bossów, interaktywne filmiki i minigry, tudzież urealistycznił założenia/modelowanie grafiki, a za to choć trochę rozbudował nieliniowość i rozszerzył zakończenie (powiedzmy, niech tylko do poziomu znanego z archaicznego przecież DeusExa), to byłby FPS wszechczasów i klękajcie narody. A tak jak jest, to jednak 6/10.




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka,...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017