Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 14:38
Coś w tym jest, że gadżety, luksusowe materiały,...

PoGOOD - Premium
Tue, 14 Aug 2018 13:33
W latach 2002-2005 sprzedawałem Volvo - wtedy dopiero...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 09:10
@zz_top 1) silniki > X, ograniczenia "z dołu" -...

zz_top - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:30
Jak się bawić to się bawić :-) Samochód klasy...

Boni - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:24
@igor Ford ma jakiegoś zajoba na grzane przednie...

igor - Premium
Mon, 13 Aug 2018 18:12
Podgrzewaną przednią szybę miałem w Focusie, tak...

RobertP - Epoka wyuczonej bezradności
Mon, 6 Aug 2018 14:09
"15s z mokrą chusteczką niemowlacko-dodupną i się...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-08-28, czwartek
Tagi:  muza
___________________________________
Dziwnie się składa i coś wisi w powietrzu, bo kiedy WO wyskoczył z niebyciem cool przy pomocy Mike'a Oldfield'a, ja też jakoś tydzień temu miałem fazę na MO, na zasadzie "no dobra, omijam od paru lat szerokim łukiem na dysku "Amarok" i "Music of the Spheres", trzeba w końcu zacisnąć zęby i sprawdzić jak to się wciąga po latach". I nie było bardzo źle, tylko trochę. A cierpienie przy niektórych co gorszych pomysłach Oldfield'a wyrównała mi radość z odnalezienia po latach uroczego utworu, którego pochodzenie zapomniałem i właśnie się odnalazł.

Ale ja nie o tym dzisiaj, bo miałem dawno napisać o kimś innym, tyle, że poczucie obciachu mi nie pozwalało - ale skoro mamy czas comingoutów tudzież licytację komu się wapno #po40 bardziej zlasowało, to się przyznam, kogo czasem słucham. Czyli, tada, Billy Idol.

Sam nie wierzę, że to napisałem.

Gdyż do tego rodzaju pop-rocka, jak prezentowany przez "zbuntowanego" post-punkowego Billa, na ogół tak mi po drodze, jak do diesla kombi z bagażnikiem dachowym. Ale jednak, nie wiem, czy kawałki Idol'a są nieco lepsze niż przeciętne z tamtych lat; czy mają ciekawsze teksty, lepszą aranżację, czy może coś jeszcze innego - faktem jest, że zawsze gdzieś po dyskach i odtwarzaczach snuje mi się rip jego płytki the best of i potrafię słuchać "Shock to the System" czy "Rebel Yell" czy "White Wedding" ze sporą przyjemnością. Najpewniej, to po prostu nostalgia za czasem, kiedy człek był młody, Idol też, a jego muza i teledyski wydawały się superos.

A jeśli komuś się to wydaje dziadkowo-omszałe, uncool i śmieszne, zapewniam, że to dopiero połowa problemu - gdyż prawdziwy obciach do kwadratu, to mój ulubiony kawałek Idol'a, bo jest to cover Simple Minds... I np. jak mi go dziś rano wrzucił samochód, tak jakoś ze trzy razy cofałem odtwarzacz, i leciałem szkocką autostradą, mrucząc "la-lalala-lalala-la-la-lala-la-lalala-la-la"







Codiac
Sat, 30 Aug 2014 15:58:49
Ja tam dalej słucham Oldfielda czasami (chociaż fakt, że wybiórczo). A co do Billy'ego to wydaje mi się, że on jednak coś miał - jakąś charyzmę, może lepiej operował głosem, może dobre aranżacje. Sam go nie słuchałem za bardzo, ale właśnie Rebel Yell czy White Wedding są fajne i sprawiają, że człowiek ma ochotę trochę się pogibać. Natomiast ulubionym jego kawałkiem jednak pozostaje Craddle of Love.

Boni avatar Boni
Sat, 30 Aug 2014 21:08:38
Ja MO słucham bardzo rzadko, podobnie jak Jarre'a itp. elektroników z młodości.

Co do Idola i Craddle of Love, no chyba cię dydek boli. Aż przejrzałem "Greatest Hits", i powiedzmy uczciwie, że CoL nie łapie się nawet w górną połówkę. Idąc od góry to będzie DYFAM, Shock, WW, Rebel Yell, Eyes Without A Face, chyba nawet Flesh for Fantasy jest wyżej niż CoL. Howgh.

Codiac
Sun, 31 Aug 2014 13:05:09
Jarre'a nie słucham. A MO to nie tylko elektronika - akurat moje ulubione kawałki są raczej melodyjne, z dobrym wokalem. Takie "Pictures in the dark", "Man in the rain" czy "Mistake". Właściwie trzeba powiedzieć, że słucham MO i Maggie Reilly :-D

Co do CoL - u mnie to po prostu sentyment. Gdy go pierwszy raz słyszałem i oglądałem teledysk, byłem chyba w idealnym wieku jako odbiorca i mi zostało. Muzycznie tak, Idol ma zdecydowanie lepsze kawałki, ale co ja poradzę, że coś mnie do CoL ciągnie?

rozie
Fri, 5 Sep 2014 20:24:53
Billy Idol to obciach? Od kiedy? Całkiem przyjemny kawałek muzy, generalnie. Jakbym miał wybierać najlepszy kawałek to wahałbym się między Rebel Yell a Dancing With Myself.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018