Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...

janek.r - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 16:25
Jednak nostalgia jest selektywna. Płyty winylowe to...

tyz_Aniou - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 09:58
Nie odróżniałbym specjalnie nostalgii i tęsknoty za...

telemach - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 00:51
Nie mylmy nostalgii i tęsknoty za światem...

Boni - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 20:13
@telemach, nostalgia Coś w tym jest, co mówisz,...

telemach - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 13:43
>>>trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie...

telemach - Cud nie-pamięci
Sun, 24 Feb 2019 01:36
100% zgody. Z wyjątkiem tego, że co "nikogo prawie"...

Boni - Cud nie-pamięci
Sat, 23 Feb 2019 10:22
@telemach O, Telemach jak żywy! ;) Prawda. Ale...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-08-12, wtorek
Tagi:  varia, film
___________________________________
I

Robin

"Gdyby ludzie potrafili zdobyć się na uczciwe podejście do sprawy, ryliby na nagrobkach soczyste przekleństwa pod adresem Natury, która tak to urządziła, zamiast ukrywać dowody jej zbrodni pod wiązanką kwiatów" (S.Lem)



II

Good Morning, Vietnam (1987)
Dead Poets Society
The Fisher King
Toys
Jumanji
The Birdcage
Good Will Hunting
What Dreams May Come (1998)

Około stu filmów, ale powyższe... po prostu ukradł lata '90.

Jest trochę aktorów, których zaszufladkowano, a może którzy nie są/byli/będą bardzo wszechstronni, a może takie mają warunki fizyczne, że może nie zagrają super i wszystkiego - ale za to są genialnymi rzemieślnikami, a w swoim emploi i osobowości są nie do pobicia, i kocham ich za to, bardzo. Robin Williams, Bill Murray, Jeff Bridges, John Malkovitch, Kevin Spacey, może nawet Keanu Reeves. Wolę ich od genialnych wszechstronnych amantów.

III

Dead Poet Society obejrzałem około 1990, zupełnie jak córka około 20 lat później, dzięki wspaniałej polonistce w średniej szkole, która puściła nam to z VHSu na świetlicy, kosztem bodaj dwu lekcji i pożyczonej od innej psorki dodatkowej godziny, bo uznała, że warto. Niestety, byłem mentalnie już trochę za starym koniem, a może za młodym nosorożcem, żeby trafiło do mnie tak mocno, jak trafić powinno, jak trafia do nastolatków, szukających miejsca między światem na zewnątrz a emo wewnątrz. Ale jednak zanotowałem, że film jest zacny i mądry, pomimo, że cały czas graliśmy w szachy z kolegą. I że ten gościu od Good Morning Vietnam, to jest spoko kolo, choć wydaje się na pierwszy rzut oka, że nie da rady.

Z drugiej strony, właśnie takie kamyczki jak DPS zbudowały mnie, nas, tych którzy zrozumieli "że decyzja należy, musi należeć do nas, że niezależność oznacza odpowiedzialność. I że niezależność jest tego warta". Bez nich pewnie byłbym kimś innym; pewnie nie byłbym jedynym budrysem na rozdaniu matur, który stawił się z dziewczyną, wkrótce żoną; pewnie autorka powyższego cytatu urodziłaby się deko później i jako ktoś zupełnie inny; pewnie nie budowałbym se domów, nie przeprowadzałbym się czy zmieniał prace od niechcenia, i tak dalej i tak dalej. Rodzina, oczywiście, najpierw, ale potem jednak książki, filmy, fantazje. Jak DPS.

A potem był Fisher King... ten pierdolnął mnie gazrurką zupełnie innego kalibru i w inne czułe miejsca i czasy. A Robin zagrał jak zawsze, super. Skądinąd, Jeff też.

A potem był Good Will Hunting... Ten pierdolnął mnie młotkiem na długim trzonku, w jeszcze inne ciemiączko, czas i miejsce, i może ukradli, a nie tylko zrobili ten film, Damon i Affleck, ale to Robin jest w nim wielki. I bardzo bardzo bliski.

Zawsze był i będzie.





Boni avatar Boni
Fri, 15 Aug 2014 13:45:29

Rozie
Sat, 16 Aug 2014 19:01:53
Birdcage. Łącznie i bez s.

Boni avatar Boni
Sat, 16 Aug 2014 19:48:57
I z "the", musiałem być nieźle rozkojarzony. Dzięki.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018