Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Gatling - Zakazane piosenki
Sun, 21 Oct 2018 14:03
oj, nawet się nie będę pchać z moim...

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...

Codiac - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 18:25
Skoro można dopisywać... zerkając na opis myślałem...

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-08-03, niedziela
Tagi:  varia, namysł
___________________________________
Będę snuł chaotyczne i nudne przemyślenia i dygresje związane z płciami, różnicami między nimi i innymi takimi głupotami - zostaliście ostrzeżeni.

O tym że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie, dowiedziałem się, jak większość dzieci, gdzieś w wieku przedszkolnym. O tym, na czym polegają szczegółowe różnice fizyczne i te wszystkie -rzędowe cechy płciowe, tudzież kto i jak rodzi dzieci, a kto nie bardzo, dowiedziałem się w wieku szkolnym. O tym, że istnieją różnice mentalne i w zakresie zdolności umysłowych i fizycznych, to chyba gdzieś tak w późnoszkolnym - generalnie, kiedy wszyscy w koło zaczęli dojrzewać i te różnice dało się zaobserwować dynamicznie i w sensach umysłowych, a nie tylko na kolorowych obrazkach przemycanych z Zachodu.

Oczywiście, otoczenie jak zawsze ochoczo posypywało nasze, dzieci i młodych ludzi, głowy solidną dawką stereotypów i zdroworosądkowych łże-tłumaczeń w temacie płci i ich różnic, i to przeważnie w wersji polsko-katolickiej, więc raczej niskiego lotu.

Potem naczytałem się różności i sporo z neurologii, filozofii, trochę o (neuro)biologii, psychologii, trochę o perspektywie ewolucyjnej, więc sporo mi się przejaśniło i wyjaśniło, tudzież temat wydał mi się średnio ciekawy, bo po odrzuceniu popularnych stereotypów a przyjęciu w miarę empirycznego podejścia, różnice płci, ich ról, funkcji i zdolności, robią się może nie aż trywialne, ale w miarę oczywiste i normalne. A historia i socjologia wykorzystania i wzmacniania tych różnic, ich sensownego lub nie, podnoszenia i stereotypizowania, "penalizowania" lub wynoszenia, jest cóż, tylko historią i socjologią. No i czasem polityką.

Dużo później dowiedziałem się, że te różnice lub ich zaprzeczanie lub dziwne metody ich kompensowania mogą być podstawą postulatów społeczno-politycznych. Co wydało mi się wyjątkowo durne, szczególniej w wersji zaprzeczania lub kompensowania, kiedy dochodzi do kuriozalnego "równość = brak różnic (nawet jeśli narzucony)". Zdarzało mi się dawać memu zdumieniu wyraz, także na blogu (dawniej i dawno).

W międzyczasie niewiele się zmieniło w polityce, ideologii czy, co za niespodzianka, sytuacji czy rolach płci. Jedyne co się zmieniło, to że przybywa badań opisujących różnice płci i dostarczających coś na kształt tłumaczeń czy przesłanek.

Na przykład coraz bardziej zaawansowane badania funkcjonalności mózgu i zmian w jego połączeniach, pokazują coraz dokładniej, jak i w jaki sposób, "hardware" mózgów dziewczynek i chłopców różni się nie tylko genetycznie, ale też zmnienia się w okresie pokwitania, podobnie jak zmnienia się zylion innych cech i procesów w ich ciałach. I że może to nieźle tłumaczyć różnice ról i cech płci, zbadane generację wcześniej (że kobiety mają lepszą pamięć i zdolności werbalne, rozpoznawanie empatii, holistyczną intuicję itd a faceci lepszą koordynację ruchową, rozwiązywanie problemu w miejsce intuicji, itd).

Na przykład badania nad hormonami i szczegółami ich działania jakoś nie potwierdzają stereotypów (jak testosteron vs. agresja) albo dają stereotypom pewne wyjaśnienia (jak prolaktyna vs. emocje i płacz).

Na przykład badania psychologiczne (z zastrzeżeniem na ile psychologia w ogóle bada przedmiot badania a na ile coś obok, np. badaczy i ich sposoby myślenia) pokazują różnice między płciami w zakresie rozpoznawania emocji u innych i empatii (znane wcześniej) w kontekście agresji i wzburzenia własnego - że u kobiet empatia i zdolność rozpoznawania emocji zwiększa się w konfliktowej sytuacji, kiedy u mężczyzn zmniejsza się (o tym muszę kiedyś większą notkę, bo intuicję jw. miałem od dawna, także w zakresie historyczno-literackim, tudzież to jest ciekawy kamyczek w temacie tożsamości płciowej i jej samoopisu).

I tak dalej i tak dalej.

Więc coraz trudniej mi zrozumieć nadal popularną postawę "równość = brak różnic" albo wychowanie unisex (bo "wszystkie dzieci są takie same i precz-ze-stereotypami", no może w kwestii bardzo małych dzieci, ale już niekoniecznie w kwestii nastolatków czy dorosłych kobiet i mężczyzn) albo administracyjne handicapy wyrównujące realne deficyty czy różnice płci w imię ideologii czy lepszego samopoczucia jednostek.

Żebyśmy się rozumieli - daleko mi do naturalizmu czy argumentacji "z sawanny", ale uważam, że różnice w funkcjonowaniu i "budowie" płci, mniej czy bardziej obiektywne i ich empirię, jednak należy brać pod uwagę, także przy planowaniu czy projektowaniu ideologii czy polityki. A nawet może w dowolnym działaniu, jak przy wychowaniu dzieci mających płcie, czy byciu w związkach z inną płcią. Ew. można planować zmianę fizykalnego fundamentu czy bazy tych różnic, metodami fizykalnymi a nie religijnymi czy administracyjnymi, czemu nie, zawsze popieram wdrażanie SF w domu i zagrodzie.

Odwrotna postawa "jeśli fakty (tu - w temacie płci i ich różnic) sprzeczne z ideolo, tym gorzej dla faktów" kojarzy mi się bardzo źle, z ideologiami i instytucjami innych, znacznie gorszych, czasów i miejsc.





janek.r
Sun, 3 Aug 2014 20:19:29
Kilka notek temu u Naimy wywiązała się omalże bójka między dwoma odłamami transseksualistów. (Pewnie używam złego terminu, bo są tu jakieś subtelności).

O ile zrozumiałem, są to odłamy "dla nas to zabawa" i "nam idzie o życie".

(Dlaczego z komputera działkowego nie rozpoznaje hasła?)

Boni avatar Boni
Sun, 3 Aug 2014 21:09:04
@janekr
"Kilka notek temu u Naimy wywiązała się omalże bójka między dwoma odłamami transseksualistów."

Większość tych i podobnych zagadnień wpada u mnie w tematy filozofowania o wolności wyboru i jej braku, a nie w rozważania płci czy ich różnic; przynajmniej jeśli mówimy o czasach najnowszych.

Zresztą, dla mnie w temacie jw. i innych okołospołecznych, naturalna jest logika rozmyta, co najwyżej wspierana statystyką (jeśli już serio przychodzi do społecznych planów czy decyzji, które coś nas kosztują), więc z określaniem się płciowo takich i owakich nie mam jakichś specjalnych problemów, obchodzi mnie to mniej więcej tyle, co kwestia czy i jak można odpowiedzieć na pytanie kiedy już jest się łysym, albo dorosłym, albo dobrym, albo mądrym; albo wprost przeciwnie. Który to "relatywizm" i brak ścisłych odpowiedzi i klasyfikacji, mam wrażenie, bardzo nie podoba się tzw. większości ludzi.

(hasło - albo coś z kodowaniem znaków po twojej stronie, albo coś pochrzaniło się po mojej stronie, z powodu zmiany kodowania haseł jakiś czas temu)




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018