Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-08-03, niedziela
Tagi:  varia, namysł
___________________________________
Będę snuł chaotyczne i nudne przemyślenia i dygresje związane z płciami, różnicami między nimi i innymi takimi głupotami - zostaliście ostrzeżeni.

O tym że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie, dowiedziałem się, jak większość dzieci, gdzieś w wieku przedszkolnym. O tym, na czym polegają szczegółowe różnice fizyczne i te wszystkie -rzędowe cechy płciowe, tudzież kto i jak rodzi dzieci, a kto nie bardzo, dowiedziałem się w wieku szkolnym. O tym, że istnieją różnice mentalne i w zakresie zdolności umysłowych i fizycznych, to chyba gdzieś tak w późnoszkolnym - generalnie, kiedy wszyscy w koło zaczęli dojrzewać i te różnice dało się zaobserwować dynamicznie i w sensach umysłowych, a nie tylko na kolorowych obrazkach przemycanych z Zachodu.

Oczywiście, otoczenie jak zawsze ochoczo posypywało nasze, dzieci i młodych ludzi, głowy solidną dawką stereotypów i zdroworosądkowych łże-tłumaczeń w temacie płci i ich różnic, i to przeważnie w wersji polsko-katolickiej, więc raczej niskiego lotu.

Potem naczytałem się różności i sporo z neurologii, filozofii, trochę o (neuro)biologii, psychologii, trochę o perspektywie ewolucyjnej, więc sporo mi się przejaśniło i wyjaśniło, tudzież temat wydał mi się średnio ciekawy, bo po odrzuceniu popularnych stereotypów a przyjęciu w miarę empirycznego podejścia, różnice płci, ich ról, funkcji i zdolności, robią się może nie aż trywialne, ale w miarę oczywiste i normalne. A historia i socjologia wykorzystania i wzmacniania tych różnic, ich sensownego lub nie, podnoszenia i stereotypizowania, "penalizowania" lub wynoszenia, jest cóż, tylko historią i socjologią. No i czasem polityką.

Dużo później dowiedziałem się, że te różnice lub ich zaprzeczanie lub dziwne metody ich kompensowania mogą być podstawą postulatów społeczno-politycznych. Co wydało mi się wyjątkowo durne, szczególniej w wersji zaprzeczania lub kompensowania, kiedy dochodzi do kuriozalnego "równość = brak różnic (nawet jeśli narzucony)". Zdarzało mi się dawać memu zdumieniu wyraz, także na blogu (dawniej i dawno).

W międzyczasie niewiele się zmieniło w polityce, ideologii czy, co za niespodzianka, sytuacji czy rolach płci. Jedyne co się zmieniło, to że przybywa badań opisujących różnice płci i dostarczających coś na kształt tłumaczeń czy przesłanek.

Na przykład coraz bardziej zaawansowane badania funkcjonalności mózgu i zmian w jego połączeniach, pokazują coraz dokładniej, jak i w jaki sposób, "hardware" mózgów dziewczynek i chłopców różni się nie tylko genetycznie, ale też zmnienia się w okresie pokwitania, podobnie jak zmnienia się zylion innych cech i procesów w ich ciałach. I że może to nieźle tłumaczyć różnice ról i cech płci, zbadane generację wcześniej (że kobiety mają lepszą pamięć i zdolności werbalne, rozpoznawanie empatii, holistyczną intuicję itd a faceci lepszą koordynację ruchową, rozwiązywanie problemu w miejsce intuicji, itd).

Na przykład badania nad hormonami i szczegółami ich działania jakoś nie potwierdzają stereotypów (jak testosteron vs. agresja) albo dają stereotypom pewne wyjaśnienia (jak prolaktyna vs. emocje i płacz).

Na przykład badania psychologiczne (z zastrzeżeniem na ile psychologia w ogóle bada przedmiot badania a na ile coś obok, np. badaczy i ich sposoby myślenia) pokazują różnice między płciami w zakresie rozpoznawania emocji u innych i empatii (znane wcześniej) w kontekście agresji i wzburzenia własnego - że u kobiet empatia i zdolność rozpoznawania emocji zwiększa się w konfliktowej sytuacji, kiedy u mężczyzn zmniejsza się (o tym muszę kiedyś większą notkę, bo intuicję jw. miałem od dawna, także w zakresie historyczno-literackim, tudzież to jest ciekawy kamyczek w temacie tożsamości płciowej i jej samoopisu).

I tak dalej i tak dalej.

Więc coraz trudniej mi zrozumieć nadal popularną postawę "równość = brak różnic" albo wychowanie unisex (bo "wszystkie dzieci są takie same i precz-ze-stereotypami", no może w kwestii bardzo małych dzieci, ale już niekoniecznie w kwestii nastolatków czy dorosłych kobiet i mężczyzn) albo administracyjne handicapy wyrównujące realne deficyty czy różnice płci w imię ideologii czy lepszego samopoczucia jednostek.

Żebyśmy się rozumieli - daleko mi do naturalizmu czy argumentacji "z sawanny", ale uważam, że różnice w funkcjonowaniu i "budowie" płci, mniej czy bardziej obiektywne i ich empirię, jednak należy brać pod uwagę, także przy planowaniu czy projektowaniu ideologii czy polityki. A nawet może w dowolnym działaniu, jak przy wychowaniu dzieci mających płcie, czy byciu w związkach z inną płcią. Ew. można planować zmianę fizykalnego fundamentu czy bazy tych różnic, metodami fizykalnymi a nie religijnymi czy administracyjnymi, czemu nie, zawsze popieram wdrażanie SF w domu i zagrodzie.

Odwrotna postawa "jeśli fakty (tu - w temacie płci i ich różnic) sprzeczne z ideolo, tym gorzej dla faktów" kojarzy mi się bardzo źle, z ideologiami i instytucjami innych, znacznie gorszych, czasów i miejsc.





janek.r
Sun, 3 Aug 2014 20:19:29
Kilka notek temu u Naimy wywiązała się omalże bójka między dwoma odłamami transseksualistów. (Pewnie używam złego terminu, bo są tu jakieś subtelności).

O ile zrozumiałem, są to odłamy "dla nas to zabawa" i "nam idzie o życie".

(Dlaczego z komputera działkowego nie rozpoznaje hasła?)

Boni avatar Boni
Sun, 3 Aug 2014 21:09:04
@janekr
"Kilka notek temu u Naimy wywiązała się omalże bójka między dwoma odłamami transseksualistów."

Większość tych i podobnych zagadnień wpada u mnie w tematy filozofowania o wolności wyboru i jej braku, a nie w rozważania płci czy ich różnic; przynajmniej jeśli mówimy o czasach najnowszych.

Zresztą, dla mnie w temacie jw. i innych okołospołecznych, naturalna jest logika rozmyta, co najwyżej wspierana statystyką (jeśli już serio przychodzi do społecznych planów czy decyzji, które coś nas kosztują), więc z określaniem się płciowo takich i owakich nie mam jakichś specjalnych problemów, obchodzi mnie to mniej więcej tyle, co kwestia czy i jak można odpowiedzieć na pytanie kiedy już jest się łysym, albo dorosłym, albo dobrym, albo mądrym; albo wprost przeciwnie. Który to "relatywizm" i brak ścisłych odpowiedzi i klasyfikacji, mam wrażenie, bardzo nie podoba się tzw. większości ludzi.

(hasło - albo coś z kodowaniem znaków po twojej stronie, albo coś pochrzaniło się po mojej stronie, z powodu zmiany kodowania haseł jakiś czas temu)




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' It's...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. Chwilowo...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.85   BS 2012-2017