Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 14:38
Coś w tym jest, że gadżety, luksusowe materiały,...

PoGOOD - Premium
Tue, 14 Aug 2018 13:33
W latach 2002-2005 sprzedawałem Volvo - wtedy dopiero...

Boni - Premium
Tue, 14 Aug 2018 09:10
@zz_top 1) silniki > X, ograniczenia "z dołu" -...

zz_top - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:30
Jak się bawić to się bawić :-) Samochód klasy...

Boni - Premium
Mon, 13 Aug 2018 21:24
@igor Ford ma jakiegoś zajoba na grzane przednie...

igor - Premium
Mon, 13 Aug 2018 18:12
Podgrzewaną przednią szybę miałem w Focusie, tak...

RobertP - Epoka wyuczonej bezradności
Mon, 6 Aug 2018 14:09
"15s z mokrą chusteczką niemowlacko-dodupną i się...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-08-03, niedziela
Tagi:  varia, namysł
___________________________________
Będę snuł chaotyczne i nudne przemyślenia i dygresje związane z płciami, różnicami między nimi i innymi takimi głupotami - zostaliście ostrzeżeni.

O tym że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie, dowiedziałem się, jak większość dzieci, gdzieś w wieku przedszkolnym. O tym, na czym polegają szczegółowe różnice fizyczne i te wszystkie -rzędowe cechy płciowe, tudzież kto i jak rodzi dzieci, a kto nie bardzo, dowiedziałem się w wieku szkolnym. O tym, że istnieją różnice mentalne i w zakresie zdolności umysłowych i fizycznych, to chyba gdzieś tak w późnoszkolnym - generalnie, kiedy wszyscy w koło zaczęli dojrzewać i te różnice dało się zaobserwować dynamicznie i w sensach umysłowych, a nie tylko na kolorowych obrazkach przemycanych z Zachodu.

Oczywiście, otoczenie jak zawsze ochoczo posypywało nasze, dzieci i młodych ludzi, głowy solidną dawką stereotypów i zdroworosądkowych łże-tłumaczeń w temacie płci i ich różnic, i to przeważnie w wersji polsko-katolickiej, więc raczej niskiego lotu.

Potem naczytałem się różności i sporo z neurologii, filozofii, trochę o (neuro)biologii, psychologii, trochę o perspektywie ewolucyjnej, więc sporo mi się przejaśniło i wyjaśniło, tudzież temat wydał mi się średnio ciekawy, bo po odrzuceniu popularnych stereotypów a przyjęciu w miarę empirycznego podejścia, różnice płci, ich ról, funkcji i zdolności, robią się może nie aż trywialne, ale w miarę oczywiste i normalne. A historia i socjologia wykorzystania i wzmacniania tych różnic, ich sensownego lub nie, podnoszenia i stereotypizowania, "penalizowania" lub wynoszenia, jest cóż, tylko historią i socjologią. No i czasem polityką.

Dużo później dowiedziałem się, że te różnice lub ich zaprzeczanie lub dziwne metody ich kompensowania mogą być podstawą postulatów społeczno-politycznych. Co wydało mi się wyjątkowo durne, szczególniej w wersji zaprzeczania lub kompensowania, kiedy dochodzi do kuriozalnego "równość = brak różnic (nawet jeśli narzucony)". Zdarzało mi się dawać memu zdumieniu wyraz, także na blogu (dawniej i dawno).

W międzyczasie niewiele się zmieniło w polityce, ideologii czy, co za niespodzianka, sytuacji czy rolach płci. Jedyne co się zmieniło, to że przybywa badań opisujących różnice płci i dostarczających coś na kształt tłumaczeń czy przesłanek.

Na przykład coraz bardziej zaawansowane badania funkcjonalności mózgu i zmian w jego połączeniach, pokazują coraz dokładniej, jak i w jaki sposób, "hardware" mózgów dziewczynek i chłopców różni się nie tylko genetycznie, ale też zmnienia się w okresie pokwitania, podobnie jak zmnienia się zylion innych cech i procesów w ich ciałach. I że może to nieźle tłumaczyć różnice ról i cech płci, zbadane generację wcześniej (że kobiety mają lepszą pamięć i zdolności werbalne, rozpoznawanie empatii, holistyczną intuicję itd a faceci lepszą koordynację ruchową, rozwiązywanie problemu w miejsce intuicji, itd).

Na przykład badania nad hormonami i szczegółami ich działania jakoś nie potwierdzają stereotypów (jak testosteron vs. agresja) albo dają stereotypom pewne wyjaśnienia (jak prolaktyna vs. emocje i płacz).

Na przykład badania psychologiczne (z zastrzeżeniem na ile psychologia w ogóle bada przedmiot badania a na ile coś obok, np. badaczy i ich sposoby myślenia) pokazują różnice między płciami w zakresie rozpoznawania emocji u innych i empatii (znane wcześniej) w kontekście agresji i wzburzenia własnego - że u kobiet empatia i zdolność rozpoznawania emocji zwiększa się w konfliktowej sytuacji, kiedy u mężczyzn zmniejsza się (o tym muszę kiedyś większą notkę, bo intuicję jw. miałem od dawna, także w zakresie historyczno-literackim, tudzież to jest ciekawy kamyczek w temacie tożsamości płciowej i jej samoopisu).

I tak dalej i tak dalej.

Więc coraz trudniej mi zrozumieć nadal popularną postawę "równość = brak różnic" albo wychowanie unisex (bo "wszystkie dzieci są takie same i precz-ze-stereotypami", no może w kwestii bardzo małych dzieci, ale już niekoniecznie w kwestii nastolatków czy dorosłych kobiet i mężczyzn) albo administracyjne handicapy wyrównujące realne deficyty czy różnice płci w imię ideologii czy lepszego samopoczucia jednostek.

Żebyśmy się rozumieli - daleko mi do naturalizmu czy argumentacji "z sawanny", ale uważam, że różnice w funkcjonowaniu i "budowie" płci, mniej czy bardziej obiektywne i ich empirię, jednak należy brać pod uwagę, także przy planowaniu czy projektowaniu ideologii czy polityki. A nawet może w dowolnym działaniu, jak przy wychowaniu dzieci mających płcie, czy byciu w związkach z inną płcią. Ew. można planować zmianę fizykalnego fundamentu czy bazy tych różnic, metodami fizykalnymi a nie religijnymi czy administracyjnymi, czemu nie, zawsze popieram wdrażanie SF w domu i zagrodzie.

Odwrotna postawa "jeśli fakty (tu - w temacie płci i ich różnic) sprzeczne z ideolo, tym gorzej dla faktów" kojarzy mi się bardzo źle, z ideologiami i instytucjami innych, znacznie gorszych, czasów i miejsc.





janek.r
Sun, 3 Aug 2014 20:19:29
Kilka notek temu u Naimy wywiązała się omalże bójka między dwoma odłamami transseksualistów. (Pewnie używam złego terminu, bo są tu jakieś subtelności).

O ile zrozumiałem, są to odłamy "dla nas to zabawa" i "nam idzie o życie".

(Dlaczego z komputera działkowego nie rozpoznaje hasła?)

Boni avatar Boni
Sun, 3 Aug 2014 21:09:04
@janekr
"Kilka notek temu u Naimy wywiązała się omalże bójka między dwoma odłamami transseksualistów."

Większość tych i podobnych zagadnień wpada u mnie w tematy filozofowania o wolności wyboru i jej braku, a nie w rozważania płci czy ich różnic; przynajmniej jeśli mówimy o czasach najnowszych.

Zresztą, dla mnie w temacie jw. i innych okołospołecznych, naturalna jest logika rozmyta, co najwyżej wspierana statystyką (jeśli już serio przychodzi do społecznych planów czy decyzji, które coś nas kosztują), więc z określaniem się płciowo takich i owakich nie mam jakichś specjalnych problemów, obchodzi mnie to mniej więcej tyle, co kwestia czy i jak można odpowiedzieć na pytanie kiedy już jest się łysym, albo dorosłym, albo dobrym, albo mądrym; albo wprost przeciwnie. Który to "relatywizm" i brak ścisłych odpowiedzi i klasyfikacji, mam wrażenie, bardzo nie podoba się tzw. większości ludzi.

(hasło - albo coś z kodowaniem znaków po twojej stronie, albo coś pochrzaniło się po mojej stronie, z powodu zmiany kodowania haseł jakiś czas temu)




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018