Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-04-23, środa
Tagi:  przemysł, szrot, DIY
___________________________________
rdc168Radyjko wpadło nam kiedyś razem z Vitarą, ot, zabytkowy Blaupunkt kaseciak, RCR168, o ile pamiętam kodowanie modeli Blaupunkta, to 4x40W, RDS, jakieś sterowanie zmieniarką czy CD, rok modelowy 1998, produkcyjny najpoźniej koło 2000. Czyli porządne acz zwykłe radio samochodowe - a że kasety wyginęły w międzyczasie, tudzież display był "od zawsze" ciemny (kładłem na karb braku sterowania od świateł w trybie nocnym itp), po jakimś czasie je wywaliłem i wsadziłem w SUVka żony jakiś nowy chiński noname, ale z CD/SD/USB i mp3, a blaupunkt trafił na stertę podobnych mu okazów na półce w garażu.

Kiedy pół roku temu Scorpio miało być sprzedane, wyjąłem z niego wzmacniacz (bo w miedzyczasie odwykłem od radyjek itp. włożyłem "gołe" wzmacniacze dla mp3 w camaro i scorpio, w vana też miałem zamiar) i wsadziłem najporządniejsze radio z kupki garażowej - czyli blaupunkta. Nic mu się nie zmieniło, grać grał ładnie, displej ledwo się żarzył.

Scorpio jednak zostało, poszło spać pod wiatę razem z blaupunktem. Kiedy je wyciągałem i picowałem dwa tygodnie temu w PL nie starczyło czasu, żeby cokolwiek z radiem zrobić (miał wrócić wzmacniacz i nowe głośniki na przód, bo stare-kiedyś-porządne poszły po 20+ latach w rozsypkę), mówi się trudno, przejechaliśmy EU słuchając radia - a nie lubię tego. Stąd zabrałem się w święta za te całe, powiedzmy, caraudio.

Skądinąd z nowymi głośnikami puściłem się poręczy, gdyż pomysł, że skoro w miejsce fabrycznych 11cm w miarę łatwo upycha się 13cm, to i 16.5cm z maskownicą się upchnie, był totalnie poroniony. Ale mniejsza, jakoś siadły, miejsca wystarczyło (prawie), zostało je wykończyć. Kiedyś.

Wracając do radyjka - zarysowały się idee a nawet pomysły, szczególniej na tle pewnego fundamentalnego problemu: wzmacniacz przypadkiem został w PL... Pomysł numer jeden, wyciepać w pizdu oldskulowego blaupunkta do śmieci i kupić se jakieś tanie radio na mp3/karty - tak robią ludzie normalni. Ja przeważnie nawet nie zbliżam się do normalności, stąd pomysł numer dwa, że skoro i tak blaupunkt jest szrotowaty i zmierza w kierunku śmietnika, to co mi szkodzi w nim pogrzebać - może da się coś zdziałać z wyświetlaczem i dołożyć wejście dla mp3 w stylu jak prawie rok temu w ori 1.5DIN z vana, nawet kosztem wywalenia całkiem sprawnego magnetofonu.

I tu nastąpiło krótkie spięcie. Nie w radiu, oczywiście, tylko w moim widzeniu tego radyjka.

Po pierwsze - szybki gugiel dostarczył pełną serwisówkę blaupunkta, ale w rodzaju i jakości takiej, że proszę wstać. Teraz już takich nie robią. Co ujawniło, że a) nie trzeba dorabiać wejścia dla mp3, bo blaupunkt ma AUXa na dodatkowych złączach miniISO b) nie ma sterowania podświetleniem od świateł samochodu (dzień/noc) więc to jednak displej iz dead c) obiekt ma zylion opcji, całkiem fajnych d) to jest sprzęt bardziej niż solidny.

Dołączenie kablowni dla telefonu/mp3 było trywialne i zajęło minutę, góra trzy, więc został do rozwiązania problem wyświetlacza, nie dość, że ledwo zipiącego to jeszcze czerwonego (co deczko gryzie się, bo scorpio ma fordowo-zielonkawe wszystko). I tu nastąpiło "po drugie" - panel i wyświetlacz okazały się zaprojektowane i przemyślane tak pięknie, że powinny leżeć w Sevres jako wzorzec. Rozbieranie i składanie - proste i przyjemne. Podświetlenie wyświetlacza - "na zewnątrz" wyświetlacza i dostepne do wymiany, zero rozbierania LCD i ryzyka z tym związanego. Przepalone 4 z 6 żaróweczek podświelenia - wszystkie won, wstawiłem białe LEDy dla wyświetlacza, zielone dla klawiszków (BTW konstrukcja przewidywała LEDy, w obwodzie źródeł podświetlenia są oporniki, tyle, że dla żarówek wlutowano 0ohm, jako zwory). Okazało się, że wszystko jest tiptop, a wyświetlacz ma filtr kolorowy i główne pola są zielonkawe (było czerwono, bo się ledwie żarzyły dwie ostatnie żarówki) - prawie idealnie pod kolor reszty gadżetów w wozie... Jedyne, co mogłoby być lepiej, to zielone LEDy miałem słabiutkie i klawisze są teraz dość ciemne - ale to pikuś.

W nagrodę za taką ładną współpracę wymieniłem z rozpędu LED podświetlającą wyłącznik on/off (biały przycisk w środku lewego pokrętła) z idiotycznie czerwonej na niebieską - teraz jest to prawdziwy blaupunkt. I zostanie na dłużej.

Powiem wam, że dawno mi się nie trafiła tak przyjemna niespodzianka wysokiej jakości. Mam na myśli jakość zupełnie całościową - projekt, ergonomia, funkcjonalność, praktyczność, naprawialność, trwałość (poza żarówkami...) są over9000; 15 letnie radyjko prezentuje wszystkie te cechy na poziomie niebotycznym w porównaniu z obecnym caraudio/elektroniką/AGD.

Nawet nie wiem, czy to radio jeszcze made in Germany, czy już nie, ale tak czy owak wystawia bardzo dobre świadectwo firmie, której nazwa wzięła się od niebieskiej kropy stawianej przez kontrolę jakości w latach '30 na słuchawkach - poprzednio filia Boscha zajmująca się audio itp. nazywała się Ideal, co w sumie pasuje, ale Blaupunkt w kontekście jakości i jej kontroli brzmi też słusznie.

W przeciwieństwie do głośników Blaupunkt made in Vietnam, jakie kupiłem parę lat temu do innego Scorpio - które grały mniej więcej jak deska sedesowa, czyli do dupy.





rozie
Wed, 23 Apr 2014 19:17:36
Hm, znaczy się to co mam w aucie (kaseciak plus FM, przypuszczam, że o żadnych zmieniarkach mowy nie ma, jakiś Philips zdaje się), może dać się przerobić na akceptujące podłączenie playera mp3? Bo grać w sumie gra (tylko radio jak to radio - trzeszczy i przeważnie nic ciekawego), kupować padaki za 200 zł jakoś nie chcę, a coś z nośnikiem na flashu jednak wygodniejsze, niż kasety. Tym bardziej, że jakieś 0,5 i 1 GB mi się poniewierają, a odpowiednio 4 i 8 CD wejdzie, więc całkiem spoko...

Wed, 23 Apr 2014 20:52:46
Miałem takie radyjko w poprzednim samochodziku. Nawet dwa - w Polsce był sprzedawany z kieszenią, żeby radio zabierać ze sobą, opuszczając pojazd. Było to słuszne, raz mi się nie chciało i potem musiałem kupić radio i szybę. Tyle mojego, że na drugi egzemplarz dostałem solidną zniżkę.

"Boston" się toto nazywało. Blaupunkt w ogóle nazywał radia samochodowe od nazw miast (Sztokholm, Mediolan...), ale Warszawy jakoś chyba nie zrobił.

DYGRESJA
W latach 60. lampowych polskie radia miały nazwy tańców. Był Czardasz, Mazur i właśnie - tu się zbiegło - Boston. Czy taniec ma coś wspólnego z miastem?
KONIEC DYGRESJI

Gdy po kilku latach Boston przestał się włączać a fachowcy sugerowali wymianę płyty głównej kompletnej, postąpiłem jak "normalny" człowiek - kupiłem no-name, które za to grało CD i mp3.

W weekend sprawdzę, czy mam jeszcze tego Blaupunkta. Jeśli tak, oferuję każdemu chętnemu.

Boni avatar Boni
Wed, 23 Apr 2014 23:39:19
@rozie

Dać to prawie na pewno się jakoś da, tyle że fachowiec za takie przeróbki skasuje ci jak za dwa nowe chińskie noname noCD mp3kowce; nawet mi nie zawsze chce się w to hobbystycznie bawić

@janekr

Wszystko prawda, ten mój to Coburg, iirc nomenklaturę to ze dwa oczka wyżej niż popularny boston (do pewnego zakresu i czasu to szło alfabetycznie - coburg lepszy niż boston, jakiś duisburg czy dresden był lepszy niż coburg, ravenna lepsza niż dresden, itp). Z dokładnością do wyjątków i dziwolągów, szczególnie brandowanych na pierwszy montaż w bmw audi czy fiacie...

BTW z serwisówką jaką mam obecnie ten mój jest naprawialny w zasadzie do momentu kiedy będą części, a nie w typowym sensie czyli do momentu kiedy nowy lepszy model można mieć w cenie mitycznej wymiany płyty głównej. BTW BTW z powyżego zagadnienia mogą być nieliche kłopoty z elektrycznym mnichem, jako Douglas Adams rzekł był.

rozie
Thu, 24 Apr 2014 08:11:13
Jaki znowu fachowiec? Wyjąć radio i wpiąć kabelki to jeszcze dam radę. Nawet przylutować, jeśli są wyprowadzenia na płycie[1]. Owszem, w przeróbki typu dodaj oporniki albo rozkminianie co gdzie jest bez schematu to mi się bawić nie będzie chciało, ale wpiąć kabelek?

[1] Nawet się za wymianę kondensatorów na płycie głównej kiedyś wziąłem, ale był trup, spisana na straty, słabe narzędzia. I chyba jedyny raz, kiedy nie wyszło.

Boni avatar Boni
Thu, 24 Apr 2014 09:11:54
@rozie

Jeśli sprawa polega na wpięciu/wlutowaniu kabelka, oczywiście no problemo. Ale jak idzie o stary FM/kaseciak przeważnie jest jak w drugiej wersji, rozkminianie bez schematu i przeróbki a nawet dostawki, mniej więcej tak miałem rok temu z ori z pontiaka. I za to brać się przeważnie nie warto a fachowcy chcą waluty.

rozie
Thu, 24 Apr 2014 19:17:28
No za ten drugi wariant to się nie wezmę. Natomiast nie przyszło mi do głowy, że złącze może być, tylko jakiś baran oszczędził 50 centów i nie wyprowadził AUX w dostępne miejsce. Znaczy na panel.

Bo już nawet przerabiałem przelotki typu kaseta, które podają sygnał na głowicę. Niestety, magnetofon ma focha i chyba wyrzuca je. Albo zmienia autoreverse. Pewnie za mały/za duży opór na rolkach. Nie rozkminiałem, bo i tak mało eleganckie rozwiązanie, obejście upierdliwe, a jeżdżę raczej okazjonalnie i FM... cudem nie jest, ma swoje wady i zalety, ale starcza.

pochlaniacz1
Thu, 24 Apr 2014 21:14:00
Ach Blaupunkt Essen CD31...
Samochodowa perełka ergonomii (serio)
I ta niebieska kropa do której sam zmierzał palec, jak trzeba było wyciszyć...
I to krawędziowe podświetlenie szczeliny na CD...
I to logiczne programowanie stacji radiowych.
I ten klasyczny, krzyżakowy zestaw przycisków do przewijania.
To był wyśmienity design.
Później już tylko spotykałem wbudowane konsolety, które wprawdzie ładnie wyglądały, ale ergonomią nie dorastały mu do pięt.



Boni avatar Boni
Thu, 24 Apr 2014 23:52:42
@rozie

Przelotki na kasety pooddawałem sąsiadom itp. - niby grały ale sprzężenie z głowicą miały takie, że nawet na moje dębowe ucho nie zdanżały. Podobnie zresztą było z transmiterami mp3->FM bywały lepsze niż te "kasety" ale i tak nie dla mnie. Co kabel to kabel.

@kontemplacja jakości

Jedyny porównywalnie genialny sprzęt jaki miałem to był pioneer DEH wczesnej serii, z CD ale jeszcze bez mp3/USB (skądinąd jedyny jaki w sklepie kupiłem za ciężkie peleeny). Grał nawet chyba nieco lepiej niż blaupunkt z notki, naprawialny i zaprojektowany był porównywalnie, przerobiłem mu podświetlanie z białego na idealnie fordowskie (to jest specyficzny odcień, zielony nieco szmaragdowy), no i miał wejście na sterowanie zdalne "opornikami" a nie cyfrowo. Jedyne co miał nieco mniej ergonomiczne IMHO, to wyłącznik/głośności klawiszkami a nie kółeczkiem jak blaupunkt.
Siedział przez lata w rzeczonym scorpio (nadal mam 6 klawiszy pod kierownicą od jego zdalnego sterowania), potem przełożyłem do thunderbirda, łącznie ze sterowanie zdalnym z okolic kierowniczki; nie miałem serca i czasu go wyjąć (zresztą jakoś nigdy nie dostał AUXa/mp3) więc zostawiłem go nowym właścicielom.

rozie
Sun, 27 Apr 2014 08:33:22
Ugh, to dobrze, że nie bawiłem się z tymi przejściówkami. Transmiter FM też miałem (mam? gdzieś pewnie leży). Po pierwsze zmieniał stratnie dźwięk (ja rozumiem, że FM, ale do normalnych stacji to się nie zbliżało), w domu nie szło tego słuchać. Po drugie, zbierał coś z elektryki samochodu i pojawiała się składowa zależna od obrotów. Po 5-10 minutach miałem serdecznie dość. Liczyłem, że jednak przejściówki kastetowe będą lepsze. Skoro nie, to szukam jakie to radio i dokumentacji. Co kabel to kabel, fakt. Całkiem jak z netem. ;-)

Boni avatar Boni
Sun, 27 Apr 2014 11:38:27
BTW to jest kolejny przepiekny fakap obnizenia jakosci - mam pare "zrodel" mp3, telefony itp. a najlepie graja, niespodzianka, satnavy oba. Ale - jeszcze nie zdarzyla sie ladowarka samochodowa do rzeczonych sprzetow, ktora po podlaczeniu nie powodowalaby kolosalnego pierdzenia, przydzwiekow, itp. Wiadomo, wszystkie sa tanie, male i impulsowe, ale ich poprawne zaprojektowanie przerasta producentow. Mialem kiedys zrobic sobie uczciwa nie-impulsowa do telefonu, ale jakos nigdy nie doszlo do tego (a teraz sluzbowy ma HDD wbudowany).

Tue, 29 Apr 2014 20:27:46
Więc faktycznie mam jeszcze Bostona: Bostona.

Do oddaniu, może ktoś go uruchomi. 10 lat temu świecił cynicznie, ale po naciśnięciu nie włączał się.

Boni avatar Boni
Tue, 29 Apr 2014 21:44:48
BTW szok przeżyłem, że B produkuje nadal zdalne na kierownicę do tych starych systemów; jakieś 15-20 lat temu to był szpan... teraz to nie wiem czy bym chciał (szczególnie w takich cenach)

Rozie
Sun, 8 Jun 2014 14:05:01
Jeśli chodzi o zasilanie tegoż transmittera FM, to zbierał nie wiem z czego, ale nie z zasilacza, bo był na baterie (aku AAA).
Jeśli chodzi o radio, to zagłębiem temat i jest umiarkowana lipa - złącza nie ma. Znalazłem schemat i opis przeróbki - wpina się na wyjściu sygnału z kasety. Oczywiście traci się kasetę i trzeba wysterowac poziom sygnału. Znaczy nie chce mi się, tym bardziej, że ostrzegają, że delikatne te radia i łatwo ponoć zepsuć.

Boni avatar Boni
Sun, 8 Jun 2014 17:42:31
BTW nie mam pojęcia jak i jakiej jakości muzę podaje toto, ale polecam rozwadze, jeśli ktoś majsterkując potrzebuje najprostszą MP3 podłączyć do czegokolwiek, moduł Velleman'a VM202N




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018