Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-08-30, piątek
Tagi:  varia
___________________________________
Przypomniano mi okrężną drogą, na zdychającym blipie, temat, który mnie dręczy od pewnego czasu - otóż koledze spodobała się na youtubie śpiewająca dziewczyna; dziewczyna śpiewająca "amatorsko".

I to jest temat - co w ponowoczesnym kapitalizmie oznacza "amatorsko". Bo niestety, stare definicje można moim zdaniem o kant rozbić, gdyż nie przystają do obecnego świata.

Kiedyś, amatorzy byli po prostu aktywistami (wielbicielami) danej dziedziny, i dzielili się z grubsza na amatorów do bani (laików, dyletantów) i amatorów do rzeczy (nieprofesjonalistów, hobbystów). Oba podzbiory łączył brak "zawodowości" czyli profesjonalnego wykształcenia i/lub zarobku w danym temacie.

Tyle, że to było dawno i nieprawda.

Bo teraz najnajważniejsze w odróżnianiu amatorów od profesjonałów nie są formalne wykształcenie, talent, a nawet osiągnięcia czy, z pewnymi zastrzeżeniami, zarobek, ale kapitał, kulturowy i ekonomiczno-techniczny, jaki stoi albo i nie, za amatorką/amatorem (a raczej - poprzedza ich).

Gdyż w obecnym świecie, to zupełnie co innego, jeśli dziewczyna śpiewa na youtubie w filmie HD, na profi mikrofonie i sprzęcie, w pięknym wnętrzu, a co innego jeśli ta sama dziewczyna śpiewa "na surowo", w kiblu, do złomowatej selfie-komórki 240px. A różni te dwie sytuacje tylko wielostronny kapitał jaki za dziewczyną stoi. I trzeba być bardzo (samo)oszukanym, żeby tego nie rozumieć i twierdzić, że przecież to zarówno. Co zaraz wiedzie do absurdów, jak uznawanie Lany Del Rey za amatorkę albo i piosenkarkę indie. Albo pisarza, który wydaje swoje książki, za amatora. Albo, z nie-medialnej beczki, gościa budującego sobie "na legalu" domy czy samochody czy samoloty czy podobnie skomplikowane technikalia, za hobbystę.

Moim zdaniem, w ostatnich, powiedzmy, 30 latach eksplozji technologii w neolibanie, jeszcze nie zmieniło się to, że nie da się kupić talentu czy zdolności - za to już przeważnie można kupić (neolib) ich całkiem wystarczające protezy (technologia). I ten, kto może je sobie kupić czy odziedziczyć czy dostać, NIE JEST AMATOREM. A czy funduje Big Korpo, czy Big TV, czy Big Daddy, czy Big Spółdzielnia Open-Sropen-Source; czy zarobi się na tym, czy wtopi - to naprawdę nie ma znaczenia.

Amatorami są ci, którzy coś dłubią NIE MAJĄC KAPITAŁU. Kulturowego też. Oni nadal dzielą się na pojedynczych genialnych hobbystów, nieprofesjonalnych artystów i rzemieślników, oraz tłum amatorskich grafomanów, dyletantów, laików.

Tyle, że ich nie zauważacie, bo widzicie/klikacie coś lepszego, ładniejszego, mądrzejszego, fajniejszego. Przeważnie, tak naprawdę, profesjonalnego; nawet jeśli sztab marketingowców wymyślił, żeby sprzedawać wam to jako amatorskie indie, pod trademarkiem "Lana Del Rey".

Zamiast podsumowania, smutny adekwatny membrazek.

another level





cmos
Fri, 30 Aug 2013 10:28:30
No dobrze, tylko nie bardzo widzę gdzie stawiasz granicę. Weźmy takie nasze blogowanie - czy swoje uważasz za amatorskie? A moje - o NRD na zasponsorowanym przez opensource Wordpressie? Czy "nieamatorskość" zaczyna się od zamówienia za pieniądze designu bloga u kogoś? Czy od umieszczenia pierwszej reklamy?

Boni avatar Boni
Fri, 30 Aug 2013 15:37:12
@cmos

W duchu notki: umieszczenie lub nie reklamy jest irrelewantne; zamówienie designu za pieniądze też.

Nasze blogi? Są znacznie bardziej profi niż amatorskie. Ile znasz polskich blogów tematycznych, stojących na prywatnej domenie i tak poukładanych jak twój, z hałdą ori zdjęć i treści, spiętych z gugle maps? Albo, może abstrahując nieco od poukładania i treści, za to - na dedykowanym prywatnym engine, jak mój? My mamy we fcholerę kapitału, stać nas na czas i zasoby, więc też na domeny, enginy, layouty, gramatykę, ortografię, oryginalną treść, jakiś cel i wizję, itd. Inaczej mówiąc - my się nie zajmujemy blogowaniem zawodowo, ale jednak IMHO zajmujemy się nim profesjonalnie.

Chcesz zobaczyć amatorskie blogi? Obejrzyj sobie na bloxie w dowolnej kategorii, po ostatnich wpisach, zaprawdę, ujrzysz powszechny brak kapitału.

Co jest miarą granicy? Kapitał as is; a jeśli podmiot go nie ujawnia, to pewnie - ocena przez ekspertów czy kolektyw, więc także popularność.

rozie
Sat, 31 Aug 2013 09:08:06
Amatorami są ci, którzy coś dłubią NIE MAJĄC KAPITAŁU. Kulturowego też. Oni nadal dzielą się na pojedynczych genialnych hobbystów, nieprofesjonalnych artystów i rzemieślników, oraz tłum amatorskich grafomanów, dyletantów, laików.

I Twój blog łapie się IMO w którąś z pierwszych trzech kategorii, żadne tam profesjonalnie. Zawodowo to Antyweb bloguje. No chyba, że chodzi Ci o trzecie znaczenie wg SJP, to owszem. Ale śpiewanie czy blogowanie amatorskie, to jednak zwykle przeciwieństwo drugiego znaczenia z ww. linka.

stać nas na czas i zasoby, więc też na domeny, enginy, layouty, gramatykę, ortografię, oryginalną treść, jakiś cel i wizję, itd. Inaczej mówiąc - my się nie zajmujemy blogowaniem zawodowo, ale jednak IMHO zajmujemy się nim profesjonalnie.

Dziewuszka od rurzofego blogaska też ma czas. Zasoby? A nie dostała przypadkiem wszystkiego, czego potrzebowała na wordpress.com, tumblr.com czy nawet blox.pl? Engine'y? Spaczenie techniczne - zawodowy blogger kulinarny ma w dupie co jest pod spodem. Podonie użytkownicy Tumblr (a tam jest całkiem fajny i skomplikowany system, patrząc od strony sysadmina). Oryginalna treść - no dobrze, tu różnie bywa, ale pamiętniczek w stylu "dziś wydarzyło się" jak najbardziej jest autorski. Gramatyka i ortografia? Nie są potrzebne, jeśli cel i wizja zakładają użycie własnej gramatyki. Zresztą, z Twojej klawiatury słaby argument, bo sam nie piszesz wysoką polszczyzną. Głównie słownictwo, ale 355pne (wpis pt. Historia) to nie jest poprawna gramatyka/interpunkcja.
Cel/wizja - dziewuszka od rurzofego blogaska też pewnie jakiś cel i wizję ma (przynajmniej przez pierwsze 3 wpisy). OTOH sporo blogów technicznych na wysokim poziomie raczej wizji nie ma i po prostu opisują ciekawsze rzeczy, które napotkają. Taki średni cel...
Prywatna domena (lub jej brak) nie jest żadnym wyznacznikiem. Twój blog nie różni się dzięki domenie w żaden sposób od tego, co było na Blox.

No i jak pan Rysiu z 20 kg nadwagi, wierny kibic i wytrawny znawca piłki nożnej (łącznie z taktyką) założy profesjonalny strój i wyjdzie z 21 mu podobnymi na profesjonalne boisko kopać profesjonalną piłkę, w otoczeniu profesjonalnych sędziów, to nagle przestaje być amatorem i mamy zawodowy futbol? Czy jak byś to nazwał?

rozie
Sat, 31 Aug 2013 09:10:47
Szlag... Udostępniasz jakąś edycję komentarzy?

Boni avatar Boni
Sat, 31 Aug 2013 09:34:13
@edycja

Nie ma, ale posprzątam zara, żeby nie wyglądało tak amatorsko.

@polemika

Jak znajdę dłuższą chwilę, bo czasz nasz goni.

rozie
Sat, 31 Aug 2013 15:56:00
Dziękuję.

OTOH profesjonalny blog miałby taką funkcjonalność. ;-) Albo przynajmniej walidację domknięć (słabsze, bo zawsze ryzko niedokładności jest).

rozie
Sat, 31 Aug 2013 17:58:37
To tak jeszcze w kontekście tej konkretnej dziewczyny (dopiero teraz miałem chwilę, żeby zapoznać się dokładniej z twórczością). Pisze ona:
Glad you liked it - I've actually just released an EP of my 4 original songs on iTunes, Amazon and some other places. You can check out the links in the 'about' section of my channel, if you're interested! x
oraz
You can listen/buy the audio of 3 of my original songs on my BandCamp profile which is linked in the "about" section of my channel.
więc OK, nie śpiewa amatorsko, a przynajmniej ma poważne aspiracje do śpiewania zawodowego.

Boni avatar Boni
Wed, 4 Sep 2013 14:11:26
@rozie

"OTOH profesjonalny blog miałby taką funkcjonalność. ;-)"

A po co, profi miałby moderatora. Albo wręcz zablokowane komentarze.

"I Twój blog łapie się IMO w którąś z pierwszych trzech kategorii, żadne tam profesjonalnie. Zawodowo to Antyweb bloguje. No chyba, że chodzi Ci o trzecie znaczenie wg SJP, to owszem. Ale śpiewanie czy blogowanie amatorskie, to jednak zwykle przeciwieństwo drugiego znaczenia z ww. linka."

Zdaje się, że w notce właśnie stwierdzam, że IMOH zawodowo/dla pieniędzy to już nie jest antonim amatorsko/hobbystycznie, i że SJP jest w temacie przestarzały, więc twój argument jest inwalidą.

"Dziewuszka od rurzofego blogaska też ma czas."

Ale na pewno na blogowanie? I dlatego statystycznie jej blog zdycha po 3 wpisie? Ten argument też wydaje mi się inwalidą.

"Zasoby? A nie dostała przypadkiem wszystkiego, czego potrzebowała na wordpress.com, tumblr.com czy nawet blox.pl?"

To nie są zasoby których szukamy.

"Engine'y? Spaczenie techniczne - zawodowy blogger kulinarny ma w dupie co jest pod spodem. Podonie użytkownicy Tumblr (a tam jest całkiem fajny i skomplikowany system, patrząc od strony sysadmina)."

Nie chodzi o postawę sysadmina, tylko o postawę profi blogera - możesz pisać o majtkach Dody albo o kulinariach albo o szrocie, ale jeśli nie rozumiesz jak i jakiemu korpo oddajesz treści, w tym komentatorów, linki, ba, całego bloga, no to co z ciebie za zaawansowany hobbysta nawet. Na przykład zwróć uwagę, że tutaj nie ma wkur... disclajmera o ciasteczkach. Wiesz czemu? Bo u mnie, co za niespodzianka, nie ma żadnych pierd... ciasteczek.

"Gramatyka i ortografia? Nie są potrzebne, jeśli cel i wizja zakładają użycie własnej gramatyki. Zresztą, z Twojej klawiatury słaby argument, bo sam nie piszesz wysoką polszczyzną. Głównie słownictwo, ale 355pne (wpis pt. Historia) to nie jest poprawna gramatyka/interpunkcja."

Pewnie, zgadnij dlaczego abstrahowałem.

"Cel/wizja - dziewuszka od rurzofego blogaska też pewnie jakiś cel i wizję ma (przynajmniej przez pierwsze 3 wpisy)"

Jw.

"Prywatna domena (lub jej brak) nie jest żadnym wyznacznikiem. Twój blog nie różni się dzięki domenie w żaden sposób od tego, co było na Blox."

Na pozór, a miało różnić się jeszcze bardziej. No ale to już technikalia.

"No i jak pan Rysiu z 20 kg nadwagi, wierny kibic i wytrawny znawca piłki nożnej (łącznie z taktyką) założy profesjonalny strój i wyjdzie z 21 mu podobnymi na profesjonalne boisko kopać profesjonalną piłkę, w otoczeniu profesjonalnych sędziów, to nagle przestaje być amatorem i mamy zawodowy futbol? Czy jak byś to nazwał?"

Jeśli to transmituje tv, i pan Rysiu ma własną ligę, itd. i jest traktowane przez publikę jak profi futbol, no to niestety jest to profi futbol. Wiesz, symulakrum itp. duperele ponowoczesności.

BTW pamiętam jak "przemysłowo" trafiłem do Thun, Szwajcaria, parę lat temu, akurat jak ich drugoligowa, raczej amatorska drużyna, była w fazie grupowej Ligi Mistrzów (i dostała bęcki dopiero od Arsenalu i Ajaxu). Miejscowi byli przedumni i na haju, tylko mocno się tłumaczyli, że trybuny i murawa na rewanż na pewno będą - bo boisko i trybuny niekoniecznie spełniały standard polskiej szkoły, no raczej był to poziom klubu Lampart Nowe Aleksandrowo itp. I co, twoim zdaniem grali z Ajaxem czy Arsenalem, amatorsko?

rozie
Sat, 7 Sep 2013 11:11:38
Krótko najważniejsze tematy.

Nie chodzi o postawę sysadmina, tylko o postawę profi blogera - możesz pisać o majtkach Dody albo o kulinariach albo o szrocie, ale jeśli nie rozumiesz jak i jakiemu korpo oddajesz treści, w tym komentatorów, linki, ba, całego bloga, no to co z ciebie za zaawansowany hobbysta nawet. Na przykład zwróć uwagę, że tutaj nie ma wkur... disclajmera o ciasteczkach. Wiesz czemu? Bo u mnie, co za niespodzianka, nie ma żadnych pierd... ciasteczek.
Trzymanie wszystkiego "na swoim" daje IMO fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Niby autor panuje nad linkami, komentatorami, blogiem. Ma backup (jeśli ma) itd. Tylko nagle buch, zapomni opłacić domeny (OSLT) i twór znika, ew. reputacja zaczyna pracować dla kogoś innego. Przykład: fnord.pl czy planetadebiana.pl.
I wydaje mi się, że bardzo przeceniasz to oddawanie i wpływ. Czas życia wpisu na blogu jest zwykle niewiele dłuższy od czasu życia wpisu na FB.
Last but not least obecnym modelu autor komentarza na blogu też nie ma żadnego wpływu/kontroli nad nim. Złe korpo może komentarz usunąć. Może go nawet zedytować, zupełnie bez zgody autora (automagicznie przy wprowadzaniu lub ręcznie później)! I dokładnie to samo może zrobić "niezależny" autor. Prawdziwą wolnością byłby system, gdzie moje komentarze byłyby serwowane z kontrolowanego przeze mnie systemu. Wtedy ja decydowałbym, jak długo komentarz jest widoczny i jak wygląda. Może rozproszone systemy a'la Diaspora dadzą taką możliwość...

Disclaimer i ciasteczka - to całkowicie leży w gestii użytkownika. Adblock + ustawienia przeglądarki i strona nie wymagająca ciasteczek do działania i po temacie. Jeśli ktoś ma coś przeciw, rzecz jasna. AFAIK zasadnicza funkcjonalność jest zachowana u mnie (na Blox w ogólności, chyba, że autor nacuduje ostro) bez obsługi ciastek, w każdej przeglądarce i bez wymogu trybu graficznego, zgodnie z kampanią anybrowser. Oraz via Tor (exit nodes, nie hidden service).

Jeśli to transmituje tv, i pan Rysiu ma własną ligę, itd. i jest traktowane przez publikę jak profi futbol, no to niestety jest to profi futbol. Wiesz, symulakrum itp. duperele ponowoczesności.
No na razie panna nie jest grana w radio i TV[1], nie słyszałem nic o setkach/tysiącach fanów na koncertach, więc nie ma zastosowania to o czym piszesz. Na razie pan Rysio robi dokładnie to, co opisałem. Jeśli ktoś go filmuje to żona (szwagier nie filmuje, bo stoi na bramce). IMO Pozer. Wannabe w najlepszym wypadku.

[1] To mi przypomina, że Laleh, którą widziałem w Goteborgu i traktowałem jako lokalną (bardziej: miasto niż kraj, IIRC większość po szwedzku repertuaru była) artystkę, uznałem za pro w momencie, jak usłyszałem ją małe parę lat później w polskim markecie. Sprawdziłem - słyszałem ją parę m-cy po wydaniu pierwszego albumu.




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 12:58
@doxa @tłumaczenie księgowości w UK No...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017