Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Fabrykant z Fotodino - Rzeczywistości malutkie
Mon, 13 May 2019 10:53
Bardzo ciekawe. W moim zrujnowanym domu, w okolicach...

Boni - Sześć
Wed, 8 May 2019 11:16
@Hellk Chyba krajobrazy itp. bardziej od...

Hellk - Sześć
Wed, 8 May 2019 08:53
Z mojej strony zwykla ludzka zazdrosc (hermetyczny...

Boni - Sześć
Tue, 7 May 2019 20:40
@kuba_wu Narzekać to ja potrafię na wszystko,...

kuba_wu - Sześć
Tue, 7 May 2019 11:36
A ze spraw bardziej, nomen onem, przyziemnych - nie...

Boni - Sześć
Mon, 6 May 2019 11:54
@janekr Zawsze jak używasz tego taga, wizualizuję...

janek.r - Sześć
Sun, 5 May 2019 17:50
Ehrmmm... Jak to szło? Aha. #NienawidzimyWas

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-11-19, poniedziałek
Tagi:  muza
___________________________________
Coś jest bardzo dziwnie spięte w matrixie, bo już drugi raz, kiedy gothmucha pisze pięknie i dobrze o ważnej muzie, to ja też w niej akurat "siedzę" (poprzednio było z Sister of Mercy).

Akurat z U2 nie mam tak głębokich wzruszeń, jak w powyższych notkach, ba, praktycznie nie słucham ich na co dzień - ale od czasu do czasu wpadam na stare U2 i dostaję mindfucka, jaka to była i jest genialna muza. Na przykład parę dni temu, testując swoje programiki-wypociny w temacie mediacentra zarzuciłem playlistą zrandomizowaną z paru płyt U2, zapomnianych w kącie dysku, ot, akurat tak się wyklikało - i po chwili bardzo grubo przygniotło mnie dobrocią; tak grubo, że odłożyłem debugowanie, i zacząłem słuchać.



Żebyśmy się rozumieli - cenię U2 kiedy wychodzą poza rocka, kiedy the Edge żongluje efektami i wychyla się poza krawędź szaleństwa gitarowego, kiedy Bono idzie w odloty wokalem i tekstem, kiedy domieszano elektroniki. Dlatego lubię Zooropę, której niektórzy znajomi fani U2 nie znosili. A tam gdzie U2 jest bardzo prosty i rockowy, albo balladowy, nudzi mnie dosyć mocno, bo mnie rock w prawie dowolnej wersji nudzi i ziew. Ale nawet wtedy przeważnie nieco ratują ich teksty i wokal - zresztą, nawet ich słabsze kawałki bronią się, zaprawdę, to zawodowcy i genialni rzemieślnicy.

A tam, gdzie wychodzą na swój normalny pułap, czyli stratosferę zakręconego rocka, dostarczają hurtowo. I to już od 30 lat - przed chwilą zauważyłem, że U2-18 jest przez kogoś otagowana 'oldies'...











Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018