Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-11-06, wtorek
Tagi:  szrot
___________________________________
Z pewnych rozmówek na forum i małego riserczu o konkretnym modelu, tudzież szczypty refleksji ulągł mi się temat odwrotny do tagu "na zakupy", czyli to, czego kupna na szrocie nie poleciłbym nawet wrogowi. No dobra, wrogowi bym polecił. Ale ja nie mam wrogów. Ale przysłowiowej teściowej czy jakiemuś politykowi, czemu nie. Co to ja chciałem, bo się pogubiłem... Aha.

Nie idzie o straszliwe złomy sprzed +20 lat, czy jakieś zupełne wydumki-egzotyki, typowo katastrofalne w kosztach utrzymania czy zakupu, czy obu, ale raczej o pozorne okazje i "ciekawe propozycje", jak to ujął kolega - czyli używki jeszcze w miarę sprawne, w miarę wiekowe, w miarę wypasione, w miarę popularne, w dobrych cenach, tylko że będące tak naprawdę skomplikowanymi urządzeniami do "spalania" gotówki, a często też zdrowia i życia. I nie mam na myśli tu tylko kosztów paliwa czy drobnego zatrucia spalinami.

Oczywiście lista nie jest kompletna, i nie jest cała z pierwszej ręki, ale pisana z głębokiego przekonania i płytkiego researchu. No dobra, miejscami takiego nieco pogłębionego źródłowo, szczególniej w danych udostępnianych przez ubezpieczalnie. Lecimy od grzechów najlżejszych, po katastrofy na czterech kołach, dla używek około 10 letnich:

1. Małe samochody.

Yep. To nie pomyłka. Gdyż albowiem, jeśli popatrzeć na dane ubezpieczalni, szczególniej te o bezpieczeństwie, mniej o kosztach, no i pomęczyć się z takim jednym czy drugim kompaktem, szybko dochodzi się do przekonania, że pojazdy, powiedzmy poniżej dobrze odpasionego segmentu C, powinny być tak w zasadzie zakazane przez prawo ludzkie i boskie. No ale że to się akurat kłóci z ekololo i kryzysem, trzeba samemu się zastanowić, czy eko-oszczędny wózeczek, półtora do dwu razy niebezpieczniejszy od średniej to jest ten wymarzony wybór. Nie wspominając, że technicznie rozsypie się (wróć, w używkach: rozsypał się) też dwa razy szybciej niż większy.

2. Małe Suzuki.

Niestety, choć posiadamy Vitarkę, to z przykrością stwierdzam, że bezpieczne małe suzi nie są. Jeszcze większe Vitary i Grand Vitary, no powiedzmy, że... ale krótkie terenówki czy maluchy jak Baleno itp. to dno pod względem bezpieczeństwa. Tu trzeba uważać...

3. Dodge/Plymouth Neon

Pozornie fajny "zeuropeizowany" amerykaniec, ale porażka pod względem bezpieczeństwa. Miałem na takiego "prawie nówkę" wielką ochotę kiedyś, ale po zbadaniu statystyk momentalnie mi przeszło a nawet oko mnie zbielało, że taki normalny samochodzik jest tak zły; to nie jest samochód dla żony, ale raczej dla byłej żony. Co ciekawe, w raportach wypada gorzej niż poprzednik, czyli Shadow - to się nazywa zrobić upgrade...

4. Mitsubishi Galant/Lancer

Nie wiem dokładnie co z nimi jest nie tak, ale bardzo głęboko orzą dno w statsach wypadków. A takie fajne, szczególniej Evo - ok, one już tak bardzo nie dołują. Ale zwykłe Galanty i niewypasione Lancery - tylko dla teściowej. Szkoda.

5. Francuzy

Może nie wszystkie, ale około 10 letnie małe i średnie peugeoty (200, 300, 400), citroeny (np. C3, C5) i renault (meganki) to nie jest materiał do jazdy, tylko na wsad do huty. Sporo znajomych kupiło je jako nowe, i narzekało od razu, a im starsze tym gorzej. Ani bezpieczne ani trwałe ani sumarycznie tanie. Tyle, że tanie w zakupie, ale zaprawdę powiadam wam, nie bez powodu...

(gdzieś w tej okolicy powinna być też zapewne włoszczyzna, ale ten temat obchodzę tak szerokim łukiem, że się nie wypowiem)

6. Jaguary

Bezpieczne i szykowne, ale jakby to powiedzieć - spełnij swe marzenie o 10-12 letnim jagu S albo XK, a zbankrutujesz na częściach i robociźnie z prędkością okołodźwiękową. To są wózki tylko dla prawdziwych ubermaniaków, najlepiej mających wolną hipotekę, albo dla ludzi mających naprawdę duże zasoby gotówki. I cierpliwości, co rzadko idzie w parze. Takim normalnym - szczerze odradzam.

7. Diesle firmy VM

Ponieważ mam diesle generalnie tam, gdzie możecie pana majstra w dupę pocałować, to jest tylko drobny występ gościnno-sentymentalny, bo akurat niektóre Fordy Scorpio ostatniej generacji trafiła ta katastrofa. Generalnie, totalna masakra samozapłonem - a jest tego trochę, wpychali to w najróżniejsze wozy, ale szczególniej pułapkę w formie vanów chryslera i jeepów rozwadze niepolecam.

8. Chryslery i pokrewne z silnikiem 2.7

Zakazane. Silnik ten jest, moim zdaniem, porażką wszechczasów, trudną do pobicia, i po prostu nie wolno kupować tych wozów. Nawet jeśli sprzedający przysięga się na groby ojców, że nic nie dzwoni pod maską, albo klnie się na głowy dziatek, że zrobiono kapitalny remont silnika miesiąc temu, to nawet nie oglądamy takich wozów. Bo jeszcze się ktoś skusi, gdyż są to ładnie odpasione, całkiem fajne i pozornie zacne amerykańce, od średnich po całkiem duże, w cenach oszałamiająco niskich. Ale nie wolno dać się omamić, gdyż silniki te mają takie wady układu smarowania, że zanim pochwalicie się rodzinie i znajomym swoim wymarzonym amerykańcem, może wam wysrać panewki dołem albo rozrząd górą. Skądinąd, wyszło tej porażki na rynek ładne parę milionów egzemplarzy...

9. Koreańce.

Nie. Po prostu nie. 10-12 letnie ogólnie leżą na dnie, pod względem bezpieczeństwa, techniki, i w ogóle. Nawet te z górnej półki (triggerem notki był hyundai XG30 czyli ładniejsza kia opirus - a opirus to najbrzydsze gówno na kołach i temat na inną historię...), sonaty czy leganzy to porażka i zło. A te ze średniej, optimy czy accenty tylko gorzej. A małe, tico czy matizy, no to już wogóle, spalić i zapomnieć. I nieważne, że nowsze mają 7 lat gwarancji, albo, że wasz ojciec tyle lat jeździł lanosem - koreańskich popłuczyn po General Motors NIE KUPUJEMY.


(starczyło mi pomysłów tylko na 9 punktów - i dobrze, przy okazji cywilizacjośmierciowo protestuję przeciwko dekalogom dowolnym)





laisar
Tue, 6 Nov 2012 10:42:11
Jest oczywiste, że anecdata vs duża, porządna statystyka ubezpieczalni to Dawid kontra Goliat. Tyle że dokładnie tak samo, jak w tym biblijnym pojedynku czasem się okazuje, że jednak coś jest na rzeczy. Bo jeżeli na niemal każdy z punktów nanologu można podać po garści tych anegdotycznych kontrprzykładów - to znaczy, że coś nie jest dobrze i gdzieś jest jakiś systemowy problem. I nie chodzi o głębokość riserczu pana majstra, tylko o to, że ta straszna statystyka zaczyna działać właśnie także na danych wytrzepanych z prywatnej kieszeni, skoro jest ich odpowiednio dużo...


(Jestem w głębokiej "D", jeśli chodzi o czas, a na komcie czekają jeszcze poprzednie dyskusje, więc na razie nie rozwinę szerzej, tylko sygnalizuję problem).

Boni avatar Boni
Tue, 6 Nov 2012 11:45:23
@laisar

Fajnie by było, tylko że nie. Nie chce mi się szukać teraz, i nie pamiętam na jakich populacjach operuje Folksam, ale amerykański IIHS+HLDI (od którego zaczynam przeważnie risercz, bo zacnie i zwarcie publikują, i od wieeelu lat, co dla szrotu istotne, na dole linka jest listbox do zabytków) operuje danymi dla pomiędzy 150 a 200mln pojazdów, zależnie jaki zakres. No to przepraszam cię, ale powoływanie się nawet na 20 anecdata o jakimś tam 10 letnim hyundaiu sonata czy podobnym vs. dane od takiej grupki, to nie jest Dawid vs. Goliat, tylko jak mawia pewien gościu z filma, mrówka vs. podeszwa. To po prostu niemądre.

laisar
Tue, 6 Nov 2012 12:03:21
Raczej myślałem o tym CO KONKRETNIE mierzą te wielkie oficjalne statystyki i jak się to ma do REALNEGO osobistego użytkowania danego modelu - bo to są zdecydowanie RÓŻNE rzeczy, mimo macania niby tych samych fizycznych egzemplarzy, pojedynczo i w masie.

Boni avatar Boni
Tue, 6 Nov 2012 13:18:03
@laisar

Ale na to jest bardzo prosta odpowiedź, którą już kiedyś komuś dawałem (WO jak się smęcił o forestera w usenecie? pewnie tak) - jeśli używasz danego modelu naprawdę inaczej niż reszta świata, przeważnie setki tysięcy jego posiadaczy, to ok, nie ma sprawy, zrozumiem pewne odchylenia (np. nasz Pontiac Fiero jest fenomenalnie bezpieczny, trust me - to że stoi od roku w garażu to fakt niezwiązany ;) ).

Ale jeśli nie ścigasz się po torze wielkim SUVem, nie jeździsz po lesie porsze, itd itd. używasz danego modelu jak reszta jego użyszkodników, no to nie obalisz statystyki, tylko co najwyżej zaprezentujesz bardziej lub mniej typowe racjonalizacje; przeważnie zajebistości swojej i/lub swojego samochodu.

Jak wtedy WO, który tokował o IIRC bezpieczeństwie czynnym AWD Forestera kontra reszta planety i okoliczny Kosmos, a szczególniej tradycyjne Explorer itp. Tylko, że jak spojrzeć w różne statsy small/medium-size suv, to tego uber-czynnego super-bezpieczeństwa Forestera nie da się wypatrzyć nawet z lupą - no ale przecież to wina statystyki, że go nie widać, bo forester MUSI być bezpieczniejszy, skoro ktoś tak mówi, nie?

Otóż nie.

BTW przez te ostatnie risercze może wypatrzyłem następcę vitarki - zupełna niespodzianka, i wcale nie myślałem o tym modelu wcześniej - Ford Escape/Maverick. Ale to za parę lat, jak vitara się zbiodegraduje a te fordy stanieją, i się zobaczy.

laisar
Tue, 6 Nov 2012 14:24:53
Problem robi się wtedy, kiedy np 90% właścicieli superminisów jeździ nimi także po autostradach - a przecież to właśnie _jest_ sytuacja "porsze po lesie". Tego żadne IIHS, TUV i NASA nie odsieją, nie zrekompensują i nie pokażą w zbiorczych statystykach. Itd, itp.

Statystyki są fajne, są dobre, są pouczające - ale nie są idealne, więc wyciąganie z nich wniosków na tegonotkowym poziomie ogólności jest jakieś takie... miałkie.

Zwłaszcza w kontraście do zwyczajowego poziomu solidności pracy pana majstra blogotwórcy [:

(I to nie jest wazelina).

Boni avatar Boni
Tue, 6 Nov 2012 21:26:37
@laisar
"Statystyki są fajne, są dobre, są pouczające - ale nie są idealne, więc wyciąganie z nich wniosków na tegonotkowym poziomie ogólności jest jakieś takie... miałkie."

Nie "miałkie" tylko "proste" ew. "trywialne", to jest właściwe słowo :P I przecież nigdy nie mówią "jak będzie" tylko "jak prawdopodobnie będzie". Nikt nie mówi "jak trzaśniesz się galantem z 2000r z buickiem roadmasterem z 2000r, to z galanta wyniosą cię na noszach, a buick się nie porysuje zbytnio" tylko "koszta w ludziodolarach ofiar w galancie będą najprawdopodobniej 4x większe niż w roadmasterze" (co, tak w sumie, można sparafrazować na "z galanta wyniosą cię na noszach, a buick się nie porysuje zbytnio" ;P).

"Problem robi się wtedy, kiedy np 90% właścicieli superminisów jeździ nimi także po autostradach - a przecież to właśnie _jest_ sytuacja "porsze po lesie". Tego żadne IIHS, TUV i NASA nie odsieją, nie zrekompensują i nie pokażą w zbiorczych statystykach. Itd, itp."

Przecież właśnie to pokazują, wręcz - TO MAJĄ POKAZYWAĆ. Właśnie dlatego cenię statystyki ubezpieczalni ew. służb ratunkowo-policyjnych, znacznie bardziej niż testy bezpieczeństwa czy dane techniczne, bo testy czy technikalia mówią "jak dany model MOŻE / POWINIEN być użytkowany" a ubezpieczalnie i służby, przy odpowiednio dużej próbie ew. populacji i po jakimś czasie mówią "jak dany model JEST użytkowany IRL". I dopóki używasz go "jak każdy" statystyka ubezpieczalni/służb opisuje cię z prawdopodobieństwem bliskim jedności; nie ważne, że w swoim mniemaniu "niezgodnie z przeznaczeniem" 99% jeździsz SUVem po asfalcie albo "bojąc się autostrady" większość przebiegu maluszkiem robisz po mieście - jeśli "wszyscy" mniej więcej tak robią, no to jesteś w zbiorze, pogódź się z tym.

Dopiero jeśli robisz coś zupełnie, ale to zupełnie inaczej, normalnym SUVem jeździsz 99% po tru bezdrożach, smartem popylasz 70kkm rocznie tylko po autostradach jako przedstawiciel handlowy, itd. no to może warto rozważyć jakieś inne, szczegółowe statsy czy parametry.

Tylko, że tak na oko, nie warto. Bo dane jak HLDI, dla 150 czy 200mln samochodów, obejmują również te dziesiątki tysięcy cwaniaczków, co to im się wydaje, że są tacy unikalni; i tych co jeżdżą SUVami tylko po bezdrożach Alaski, i tych co popylają maluszkami tylko po autostradach, i tych tylko po mieście, no i tych co wjechali Veyronem w morze...

Nie wiem jak ci prościej wytłumaczyć, gdzie się mylisz.

laisar
Wed, 7 Nov 2012 03:55:07
się mylisz

Raczej nie, po prostu znowu się jakoś kompletnie rozmijamy i nie rozumiemy ):



jeśli "wszyscy" mniej więcej tak robią, no to jesteś w zbiorze

Przecież piszę właśnie o czymś zupełnie odwrotnym - jeżeli IRL wszyscy jeżdżą "porsze po lesie", to co niby z tego wynika dla mnie, który tego _nie_ robi???



obejmują również te dziesiątki tysięcy cwaniaczków

Obejmują, ale nie _pokazują_ - bo że w efekcie średni wynik dla danego modelu w tych statystykach jest o 0,0001 centa mniejszy czy większy to niby gdzie widać?



ATSD: to są zdaje się dane zebrane wyłącznie z rynku - i dróg, i ruchu, i modeli - w USA, tak?

Boni avatar Boni
Wed, 7 Nov 2012 08:39:46
@laisar
"Raczej nie, po prostu znowu się jakoś kompletnie rozmijamy i nie rozumiemy ):"

Możliwe.

"Przecież piszę właśnie o czymś zupełnie odwrotnym - jeżeli IRL wszyscy jeżdżą "porsze po lesie", to co niby z tego wynika dla mnie, który tego _nie_ robi???"

Może opisz taką swoją czy realną wyjątkowość motoryzacyjną, chętnie posłucham. Tylko, żeby nie była jak nasz fiero, wyjątkowo bezpieczny bezwypadkowy w bezruchu, bo to nudne.

"Obejmują, ale nie _pokazują_ - bo że w efekcie średni wynik dla danego modelu w tych statystykach jest o 0,0001 centa mniejszy czy większy to niby gdzie widać?"

Chyba sarkazm zbytnio owinąłem woalem - jak jest ich 10tys to mają tylko złudzenie swojej wyjątkowości i są jak najbardziej widoczni. Jak jest ich 100, to owszem, prosta statystyka nie pokazuje dziwolągów z ogonów rozkładów. Bo chyba nasze nieporozumienie sprowadza się do twojego i nie tylko twojego "statystyka nie pokazuje wyjątków" na co ja przeważnie "prawda, ale wyjątkowa to może jest Twoja Stara, a nie twój samochód czy jego użycie".

"ATSD: to są zdaje się dane zebrane wyłącznie z rynku - i dróg, i ruchu, i modeli - w USA, tak?"

HLDI tak, dlatego m.in. od HLDI startuję, a potem idę do Folksama, do UK, DE, do policji europejskich, polskiej też. Hint - zanim zaczniesz rozwodzić się nad olbrzymimi różnicami we flocie, drogach i rynku US kontra EU, co to je każdy zna z filmu, informuję w skrócie, że w kontekście naszego rynku i wyborów konsumenckich na szrocie, różnice US vs EU są nieistotne, a statystyka jak HLDI per model per year bardzo istotna, mniej więcej od późnych '90. Oczywiście, moim skromnym zdaniem, i tak dalej.

Thu, 8 Nov 2012 08:00:34
A z nowinek - czy sądzisz, że hucznie reklamowany ford focus z silnikiem 999 cm^3 ma jakiś sens?

Boni avatar Boni
Thu, 8 Nov 2012 08:37:22
@janekr

Nie śledzę nowości, i nie znam szczegółów tego focusa (mondeło też ma zdaje się być 1.2 czy 1.4? i BMW hybryda z jakimś takim maluszkiem?) więc co do szczegółów nie mam zdania, ale ogólnie co do trendu, to go popieram, zresztą, wymyśliłem go ładne parę lat temu (konwergencja, nieprawdaż), że powinny być wózki jak obecne wielkością, wypasem i bezpieczeństwem z silnikami od maluszków (np. moje scorpio ale z silnikiem 1.6 z naszej vitary), tylko żeby DOBRZE zestawić przełożenia/automaty z masą/trakcją, czyli m.in. zapomnieć o absurdalnych prędkościach max) - bo od dawna uważam, że dla normalnych wozidupków powinien być lansowany limit KM/t np. 50KM na tonę, i szlus. A że teraz można mieć 100KM z litra w wersji w miarę trwałej, stąd można tę koncepcję zestawić z 1.0 czy 1.4, a nie tak jak dyskutowałem i serio szkicowałem sobie kiedyś, np. kupić sobie za grosze fajnego chryslera 300M 2.7 z zepsutym silnikiem (to co zakazane w pkt.8) i zapakować mu powerpack 1.6 z vitarki.

Thu, 8 Nov 2012 08:44:17
Ale myślisz, że 115 km z tych 999 cm w trzech cylindrów rokuje trwałość?
Podejrzewam, że cudów nie ma i będzie palić mniej więcej tyle, co dowolny inny silnik 115 km.

Boni avatar Boni
Thu, 8 Nov 2012 08:54:44
@janekr

Pewnie masz rację. No ale ja na takie nowości patrzę przez filtr ch...wości tego przemysłu, pazerności firm i waleniu klientów, i jeszcze kryzysu na deser, więc moje "mniej więcej trwałe 100KM z litra" czytaj jako "na gwarancji pewnie da radę". A ze spalaniem będzie zapewne jak zwykle ostatnimi laty, w kwitach litry, w rzeczywistości półgarnce, i co, wymienił/wymienili komuś samochód, bo palił 10 zamiast 6? Nie przypominam sobie. Więc tu się niewiele zmieni, tylko cyferki, nie wymienią nikomu focusa 1.0 choć będzie palił 6 zamiast 3.

Tue, 4 Dec 2012 12:09:50
Jeśli przejdzie pomysł, żeby państwo dawało 7 kzł za grata, to masz nową Dacię za darmo...

Boni avatar Boni
Tue, 4 Dec 2012 12:39:27
@janekr

Wątpię, co najwyżej pozbyłbym się Fiero. Oczywiście pod warunkiem, że dopłata byłaby do złomowania szrota, a nie, że do zakupu nówki; bo to mam tam, gdzie zwykle.

Tue, 4 Dec 2012 12:45:06
Nie słuchasz radia rano najwyraźniej, dzisiaj klarowali detale.

Dilerzy chcą tak, żeby za złomowanie 15 latka dostawać papier, który daje zniżkę 7k u dilera, ale papier transferowalny.

Koledzy w pracy będą Cię namawiać na nuffkę, zobaczysz...

Boni avatar Boni
Tue, 4 Dec 2012 14:35:54
@janekr

Jedyne co pewne, to że nie słucham radia. Ba, wczoraj przez 2min zaatakowała mnie paczka reklam w radiu, przy którym stałem na warsztacie - niewiarygodne jak człowiek po odstawieniu mediów jest wrażliwy na reklamę, no bo nagle nie jest ona codziennym szumem tła i zaczyna się tego SŁUCHAĆ a nie tylko SŁYSZEĆ; no i jak mi podniosły ciśnienie.

Co do planów dopłat, pożyjemy, zobaczymy; wiesz dobrze, że ani "nówka" ani "Dacia" nie mieszczą się w moim słowniku.

Gatling
Tue, 4 Dec 2012 18:25:58
@janekr
Niech zrobią papier działający tak, żeby u dilera można było dostać zniżkę na młodszą używkę... </nierealnie>




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018