Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-09-13, czwartek
Tagi:  szrot, przemysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Często jadę na blogu rejdżem i mową nienawiści po konsultingach, szczególniej tych korporacyjnych z górnej półki, ale żebyśmy się rozumieli - w niektórych zadaniach konsulting nie jest zupełnym fadem, i potrafi zrobić pewne rzeczy dobrze. Na przykład solidne badania konsumenckie czy satysfakcji klienta (nie tylko masowego, ale też przemysłowego czy profi czy wewnętrznego) są upierdliwe, naukowo mało kto się tym zajmuje, a w przypadku masówki jest to kosztowne i nie bardzo są podmioty, które mogą się dobrać do odpowiednio dużej rzeszy respondentów. A konsulting potrafi takie dane pozbierać i wydobyć, i opłaci mu się, bo z tego żyje - oczywiście zakładając, że mamy do niego i jego metod zaufanie; lepsze bywają chyba tylko instytucje branżowe, powołane jako stowarzyszenia przemysłu czy instytuty finansowane przez branżę, itp. bo są teoretycznie jeszcze bardziej bezstronne i równie fachowe, no ale często mniej aktywne. A na przykład stowarzyszenia publiczne i ochrony konsumenta w takich tematach często zawodzą, bo dużo machają rękami i pogrywają sobie w politykę i PR, ale jak przycisnąć co do danych, to okazuje się, że eee i ooo - na co przeważnie konsulting sobie nie może pozwolić.

Snuję to w kontekście posiadówy nad corocznym raportem Initial Quality Survey firmy J.D.Power, która wyrosła z automoto w'70, i urosła w molocha, ale do której raportów, powiedzmy, jakieś tam zaufanie mam. Słowo o metodzie - ankieta IQS na ponad 200 punktów, coś koło 74tys respondentów (oczywiście oczywiście w USA), dotyczy ilości problemów, wad i usterek w pierwszych 90 dniach użytkowania nowego samochodu, jest przeliczana na sto autek, wg. segmentów, modeli, producentów i kategorii; szczegóły oczywiście za pieniążki, za darmo są ogólniki, i ranking na pozór pokroju prasówki w Auto-Moto-Giełda-Pierdziszewska, ale bywa ciekawie i na znacznie solidniejszych podstawach, niż #upadekprasypapierowej w wersji auto-moto.

I cóż ciekawego zobaczyłem w raporcie IQS za 2012 - ogólnie, że jest nieźle. Znaczy, kiedyś dawno temu zszokowała mnie średnia ilość problemów rzędu 130 czy 170 na 100 jakichś tam produktów-nówek na 3 miesiące, no ale to było kiedyś, teraz już mnie to nie dziwi - po prostu takie są dane, tak wymagający klienci, niska jakość wszystkiego, i komplikacja rzeczywistości zarówno konsumentów jak i przemysłu. Stąd wskaźnik tegoroczny, 102/100 jest całkiem ok, i poprawa y/y o -5%, i utrzymujący się ten trend od ładnych paru lat, mówi, że jest nieźle, i zdaje się konkurencja w kryzysie zadziałała.

Ale jest ciekawa kategoria w której trend jest odwrotny, y/y 8%, za ostatnie 6 lat 45% w górę "problemowości" - to audio/navi/hands-free. Jeszcze parę lat temu problemy klientów z tą działką w nówkach były tak nikłe, że nie wchodziły w główne zestawienia - ale to się zmieniło, odkąd smartfony stały się częścią rzeczywistości... co moim zdaniem ładnie pokazuje, jak I światu się w d... z dobrobytu poprzewracało, i że na cholerę technologia, która jeszcze kosztuje i jeszcze nie chce działać jak magia.

Z producentów i modeli, wielkich zdziwień nie ma - panuje i rządzi Lexus, Honda, Toyota; Ford często bywał i bywa względnie wysoko, na szczyty po perturbacjach wraca Jaguar. Ale inna rzecz utwierdza trend, że jakość automoto poprawia się - na szczytach w kategoriach jest 14 brandów, to jest prawie rekord, i sugeruje, że wszyscy wbijają ostrogi R&D, plantom, całym organizacjom, żeby jakoś sprzedawać ten złom w warunkach kurczących się rynków.

Z ciekawostek, topowe planty, to Honda JP, Lexus US i Volvo EU - a nie zestaw toyota-lexus, jak typowo bywało. Tudzież na przykładzie klasyfikacji plantów widać jak bardzo przemysł się stara (dobry plant daje tylko 1/4-1/3 problemów w IQS, 2/3 to design, materiały, itp. no i nieogarnięcie dealerów i klientów), ale i tak wyniki są moim zdaniem takie sobie, co szczególniej zabawne w kontekście wyśrubowanych norm automoto i SixSigma.

Gdzieś (bo nie mogę jakoś znaleźć teraz) w komentarzach JDPower'a ładnie komplementarnie do IQS podpowiadali klientom na co zwracać uwagę przy zakupie nówki (pamiętamy, w realiach US):

- przytargaj do dealera swój ulubiony telefon, iphona, ipod, i w ogóle wszystko co ma być połączone z samochodem, niech ci pokażą, że wszystko działa jak obiecują i jak chcesz

- poucz się chwilę u dealera sterowania ogrzewania/klimy/rozrywki/gadżetów, i oceń czy to dla ciebie będzie jasne, ergonomiczne i raje dadę

- w czasie jazdy próbnej wyłącz wentylatory, klimy, muzę, wszystko, i oceń czy poziom hałasu (mechanika, wiatr, opony, itp) jest na akceptowalnym dla ciebie poziomie, w różnych warunkach jazdy

- w czasie jazdy próbnej oceń czy automat zachowuje się tak jak się spodziewasz i jak ci pasuje (nie szarpie, albo nie ślizga się, co kto woli)

I jeśli nie czujesz się w powyższych punktach usatysfakcjonowany, poszukaj innego modelu. No dobra, w pierwszych punkcie można poszukać innego telefonu czy tam srajpoda, który lepiej sparuje się z wymarzonym samochodem (ale niech ci dealer to udowodni!).

Podsumowując - wydaje się, że po katastrofie wczesnej globalizacji, powiedzmy 1995-2005 branża automoto podciąga się w rejony, które pozwalają na ostrożny optymizm, co do szrotu i kupna używek 10 letnich za 10 lat (minus gadżety, ale te za 10 lat będą i tak prehistorią) - bo w tej chwili kupno 10 latka nie jest normalnym miłym hazardem w szrot-kasynie, ale raczej fanaberią klasy palenia banknotami w kominku. Czego sobie i czytelnikom nie życzę.







2012/09/13 09:20:55
A jak mają się dostawcy na rynek amerykański do dostawców na rynek europejski? W Europie ten obraz może wyglądać trochę inaczej (zwłaszcza że europejski rynek samochodowy został mniej dotknięty kryzysem niż amerykański).


Boni
2012/09/13 09:46:10
@mikmach

Oczywiście, że EU się różni, zarówno pod względem modeli i brandów, jak też metodologii (w ogóle nie kojarzę tak dużych badań initial satisfaction, bo w EU to raczej performance, quality, reliability albo jakieś kombinowane rankingi), no i różnic, że tak powiem pijarowo-politycznych - przecież jak DEKRA czy TUV robi raport to i tak okaże się, że wygra Opel, VW i Audi, a kiedy JDPower, to jakoś niekoniecznie wygrywa Ford czy Chevrolet, ale ednak Honda czy Toyota.
(BTW o ile Opla w US zbytnio nie ma, to VW trochę jest, i leży w JDP i podobnych raporta z USA przeważnie na poziomie mułu pod dnem, pod koreańczykami, Fordem, Chryslerem nawet - a w DEKRA i ogólnie w EU jest spoko i superos)


2012/09/13 10:38:29
@boni_s
a kiedy JDPower, to jakoś niekoniecznie wygrywa Ford czy Chevrolet, ale ednak Honda czy Toyota.

A wiesz jak to się robi? Jak jadę to handlarza Toyoty na przegląd, to za każdym razem bardzo mnie proszą (i jeszcze wtykają to napisane na kartce), żeby jak zadzwonią z JDPower to odpowiadac na każde pytanie że byłem "vollkommen zufrieden" (doskonale zadowolony), bo nic niżej nie satysfakcjonuje koncernu. A jak koncern nie będzie usatysfakcjonowany to warunki dla handlarza (a co za tym idzie dla klientów)będą gorsze. No i nic dziwnego że większość klientów (jeżeli oczywiście nie była wyraźnie niezadowolona) odpowiada "vollkommen zufrieden" i w statystykach to widać.

A co do tych problemów z samochodową informatyką, to już takie popierdółki jak cluster instrumenty przy których robię - pare silników krokowych, sporo lampek i mniej lub bardziej skomplikowany wyświetlacz - to muszą mieć mocniejsze procesory niż miał mój pierwszy pecet, Turbo-AT z 8MHz 16-bit 1 MB RAM. Clustery mają 24 MHz 32-bit i ten procesor ma co robić. głównie komunikację. Takich urządzeń w sieci samochodowej sa dziesiątki, każde od innego producenta, i opanowanie całości jest trudne jak cholera. Ale pilnuje wszystkiego jeden - ten co robi samochód - i jakoś to działa. Ale nie dziw się że jak dołożysz do tego bajzlu jeszcze urządzenie od producenta całkowicie niezależnego i mającego specyfikacje w głębokim poważaniu to całość się posypie.


Boni
2012/09/13 11:23:28
@cmoscmos
"A wiesz jak to się robi? Jak jadę to handlarza Toyoty na przegląd, to za każdym razem bardzo mnie proszą (i jeszcze wtykają to napisane na kartce), żeby jak zadzwonią z JDPower to odpowiadac na każde pytanie że byłem "vollkommen zufrieden" (doskonale zadowolony), bo nic niżej nie satysfakcjonuje koncernu. A jak koncern nie będzie usatysfakcjonowany to warunki dla handlarza (a co za tym idzie dla klientów)będą gorsze. No i nic dziwnego że większość klientów (jeżeli oczywiście nie była wyraźnie niezadowolona) odpowiada "vollkommen zufrieden" i w statystykach to widać."

Ale przecież możemy z wysokim prawdopodobieństwem założyć, że zupełnie podobnie pogrywają dealerzy Kia czy Forda czy Chevroleta czy VW, tylko że pomimo tego offsetu, wyniki są, jakie są.

"Takich urządzeń w sieci samochodowej sa dziesiątki, każde od innego producenta, i opanowanie całości jest trudne jak cholera. Ale pilnuje wszystkiego jeden - ten co robi samochód - i jakoś to działa."

Zawsze mnie fascynuje, czy przejście na busy i wypaśne sieci w bebechach automoto (nie mówię już o ipodzie itp bzdetach) rzetelnie i naprawdę komukolwiek się opłaciło - jasne, że zrobienie paru przewodów w miejsce parudziesięciu daje na papierze "$ razy miliony samochodów" i jest co pokazać menagerosom, tylko, że nakłady na inteligentne podzespoły, ich R&D, serwis i utratę satysfakcji klientów (bo jednak to się musi piepsić i być usterkowe bardziej niż parędziesiąt przewodów...) to też grube miliony $.

"Ale nie dziw się że jak dołożysz do tego bajzlu jeszcze urządzenie od producenta całkowicie niezależnego i mającego specyfikacje w głębokim poważaniu to całość się posypie."

Ja tu się nie dziwię technice, ja się dziwię homo-podobno-sapiensom, a i to nie za bardzo.


2012/09/13 12:04:43
"Ale przecież możemy z wysokim prawdopodobieństwem założyć, że zupełnie podobnie pogrywają dealerzy Kia czy Forda czy Chevroleta czy VW, tylko że pomimo tego offsetu, wyniki są, jakie są."

Nie, no oczywiście że w ten sposób nie zrobisz ze szrotu lidera zadowolenia klienta. Ale przy wielu markach różnice nie są aż takie duże i odpowiednie przyciśnięcie dealerów może dać te decydujące parę procent więcej w tabelce. A jak wcześniej jeździłem na przeglądy do Mitsubishi, to nigdy czegoś takiego nie mówili.

"Zawsze mnie fascynuje, czy przejście na busy i wypaśne sieci w bebechach automoto (nie mówię już o ipodzie itp bzdetach) rzetelnie i naprawdę komukolwiek się opłaciło"

Myślę że i tak nie ma innej możliwości niż obusowanie - jak ten cluster ma Ci wyświetlać jakie kamera zobaczyła ograniczenie prędkości i czy nie jesteś za blisko od poprzedniego samochodu, kierownica ma sterować audio a telefon ma wyciszać CD to i tak bez busa się nie obejdziesz. A jak już go masz, to chyba jednak taniej puścic po nim wszystko.
Bez busa obeszłyby się najwyżej absolutnie najtańsze modele, a i to w dzisiejszych czasach z biedą.

I jeszcze jedno hasło - Component Protection. Takie Audi A6 było kiedyś w Niemczech w absolutnej czołówce kradzionych samochodów (2 miejsce kradzione w przeliczeniu na zarejestrowane), aż sprzedaż przez to zaczęła spadać. Jak masz w co drugiej części procesor podłączony busem to możesz je kryptograficznie pozabezpieczać i rozwiązac problem kradzieży na części. I tak to się właśnie robi, następne A6 już tak miało, case solved, ale jak takie rzeczy przeliczysz na "opłacalność"?


2012/09/13 12:27:02
@cmoscmos: A6, kradzieże i 'opłacalność'

Statystyki kradzieży mają wpływ na sprzedaż. Jak kupowałem samochód to półżartem wspomniałem, że mój model jest często kradziony. Sprzedawca się oburzył i zasypał mnie gradem statystyk (nawet prawdziwych jak później sprawdziłem), że to nieprawda. Skoro był tak obkuty to znaczy nie tylko ja o to pytałem i musiał być to czynnik przy kupnie dla większej liczby klientów.


Boni
2012/09/13 12:33:22
@cmoscmos
Nie, no oczywiście że w ten sposób nie zrobisz ze szrotu lidera zadowolenia klienta. Ale przy wielu markach różnice nie są aż takie duże i odpowiednie przyciśnięcie dealerów może dać te decydujące parę procent więcej w tabelce. A jak wcześniej jeździłem na przeglądy do Mitsubishi, to nigdy czegoś takiego nie mówili.

Ok, ale żeby było jasne, ja nie fascynuje się przedziałem między 90 a 110 dla tego IQS ze średnią 102, i różnice między tymi markami, od MB po Subaru, mam za szum i gierki jw., ja raczej kontempluję Jaga równo z Porsche na poziomie 75, albo pozycję MINI na poziomie 150 ;)

Myślę że i tak nie ma innej możliwości niż obusowanie - jak ten cluster ma Ci wyświetlać jakie kamera zobaczyła ograniczenie prędkości i czy nie jesteś za blisko od poprzedniego samochodu, kierownica ma sterować audio a telefon ma wyciszać CD to i tak bez busa się nie obejdziesz.

Eee tam, audio, wyciszanie z tele itp. to było dawno (i mam :P) bez busa, radarowy tempomat też można, jedynie te zabawy z kamerami, no to już byłoby trudniej.

A jak już go masz, to chyba jednak taniej puścic po nim wszystko.

Pewnie, ale to jest odwracanie technologii ogonem, bo najpierw weszły multiplexy i pierwsze CANy żeby zaoszczędzić na wiąchach miedzi, a potem poszło na zasadzie "jak już jest CAN no to..." a teraz jest zupełnie oczywiste, że bez busa itp, to się nie da albo tylko jakiś badziew dla III świata. Więc kalkulacja jest nieoczywista, bo pierwsze i najważniejsze - można mieć całkiem przyzwoity SAMOCHÓD bez busów i canów, akurat wiadomo, bo trochę jeszcze takich jeździ.

I jeszcze jedno hasło - Component Protection [...] następne A6 już tak miało, case solved, ale jak takie rzeczy przeliczysz na "opłacalność"?

Fakt, to zapomniałem. Ale to jest zagadnienie niepoliczalne - czy poprawa pijaru z Comp. Prot. i gadżetów itp. wyrównuje megaupierdliwość serwisu i utratę satysfakcji klientów z powodu wariującej nawet już nie elektroniki w samochodzie, ale intranetu w samochodzie...


2012/09/13 12:47:55
@boni_s
"Eee tam, audio, wyciszanie z tele itp. to było dawno (i mam :P) bez busa, radarowy tempomat też można, jedynie te zabawy z kamerami, no to już byłoby trudniej."

Każdą z tych rzeczy z osobna to pewnie że można zrobić bez busa, no problem. Ale jak masz ich tyle że jest problem żeby spamiętać same skróty ich nazw, a każdy z tych systemów komunikuje się z kilkoma innymi, to naprawdę bez busa nie pójdzie.

"można mieć całkiem przyzwoity SAMOCHÓD bez busów i canów, akurat wiadomo, bo trochę jeszcze takich jeździ."

Przyzwoity != sprzedawalny jako nówka w dużych ilościach.

"czy poprawa pijaru z Comp. Prot. i gadżetów itp. wyrównuje megaupierdliwość serwisu i utratę satysfakcji klientów z powodu wariującej nawet już nie elektroniki w samochodzie, ale intranetu w samochodzie..."

To akurat proste - problemy busowe mają wszyscy, więc nie jest to argument przeciw wyborowi konkretnej marki i modelu. A jak dany model będą często kradli to jak najbardziej.




Boni
2012/09/13 21:41:45
@cmoscmos
"Każdą z tych rzeczy z osobna to pewnie że można zrobić bez busa, no problem. Ale jak masz ich tyle że jest problem żeby spamiętać same skróty ich nazw, a każdy z tych systemów komunikuje się z kilkoma innymi, to naprawdę bez busa nie pójdzie."

Mhm, i to pokazuje m.in IQS z JDP, że w ostatniej dekadzie samochód z pojazdu zmienił się w gadżet, złożony z osieciowanych minigadżetów.

""można mieć całkiem przyzwoity SAMOCHÓD bez busów i canów, akurat wiadomo, bo trochę jeszcze takich jeździ.""
"Przyzwoity != sprzedawalny jako nówka w dużych ilościach."

Ale to już niekoniecznie wynika z techniki czy nawet popytu - jakby co nieco zbastować z lobbingiem i dać po łapach niemieckim technokratom, to Tata czy podobni mogliby pokazać coś ciekawego na temat sprzedawalności taniej prostej nówki, no ale nijak nie mogą, bo przecież bez busów i w prościźnie nie da rady zrobić czarnej skrzynki w samochodzie, czy wzywania pomocy po strzale poduszek, czy podobnych bardzo bardzo istotnych super kluczowych kwestii wymaganych już albo zaraz w nowych samochodach.

"To akurat proste - problemy busowe mają wszyscy, więc nie jest to argument przeciw wyborowi konkretnej marki i modelu. A jak dany model będą często kradli to jak najbardziej."

Prawda, że protection coś tam znaczy, ale ta elektroniczna to jest drobiazg, no bo i te części elektroniczne to drobiazg. I nie zapominajmy, że pod pretekstem walki ze złodziejami uderza to w aftermarket automoto, no, dla producentów to pewnie też złodzieje.
Ciekawy jestem, czy i co takie trendy może kiedyś odwrócić, znaczy, jak bardzo musi być Mad Max i postapokalipsa, żeby odpuszczono takie formy "postępu"; ale może lepiej nie, bo byś stracił pracę przy robieniu elektrogadżetów do moto ;)


2012/09/14 07:31:33
" to Tata czy podobni mogliby pokazać coś ciekawego na temat sprzedawalności taniej prostej nówki,"

Nie jestem przekonany. Tanie (w porównaniu) wynalazki w rodzaju Protona czy Brilliance nie za bardzo schodzą. Wydaje mi się że to tak jak z mikrosamochodami o których u siebie pisałem - im podobniejszy do prawdziwego samochodu tym lepiej się sprzedaje.

"pod pretekstem walki ze złodziejami uderza to w aftermarket automoto"

Ja tak sobie myślę, że współczesnych samochodów za kilkadziesiąt lat nie będzie jako jeżdżące oldtimery. Bo tej elektroniki która kiedyś padnie nie da się w rozsądnej cenie wystrugać albo zastąpić czymś innym.

"ale może lepiej nie, bo byś stracił pracę przy robieniu elektrogadżetów do moto"

Nie jestem jakoś szczególnie przywiązany akurat do tej branży, rownie dobrze mogę robić w telekomunikacji, innym embedded albo czymkolwiek.


Boni
2012/09/14 10:01:57
@cmoscmos
"Nie jestem przekonany. Tanie (w porównaniu) wynalazki w rodzaju Protona czy Brilliance nie za bardzo schodzą. Wydaje mi się że to tak jak z mikrosamochodami o których u siebie pisałem - im podobniejszy do prawdziwego samochodu tym lepiej się sprzedaje."

Mam na myśli raczej rzeczy klasy Pixo/Alto, i to, że mogłby być jeszcze prostsze i tańsze, gdyby nie wylobbowane warunki techniczne i prawo; ale pewnie masz rację, EU i US są jeszcze zbyt bogata i rozwydrzone, żeby zejść z wymaganiami i popytem do tego poziomu.

"Ja tak sobie myślę, że współczesnych samochodów za kilkadziesiąt lat nie będzie jako jeżdżące oldtimery. Bo tej elektroniki która kiedyś padnie nie da się w rozsądnej cenie wystrugać albo zastąpić czymś innym."

Pewnie, i to trochę niezależnie od osieciowania, bardziej od zintegrowania, nie ważne czy przez sieci, czy przez wsadzenie wszystkiego do jednego blackboxa. IMHO cezura jest około 1995 roku, np. w moich Scorpio jeszcze jest hałda modułów semi-niezależnych, że jak coś pada, to kawałek, a nie 3/4 samochodu, no i można se coś odłączyć, wymienić, czy na boczku zrobić zamiennik. A np. w amerykańcach już około 1995 mam tak zintegrowany PCM, że jak padnie, no to można tylko włożyć drugi, a jak nie będzie drugiego, to lepiej wyrzucić samochód, i wziąć inny. Oczywiście, w nierozsądnej cenie można przekonstruować wszystko, ale.


2012/09/14 12:11:25
"Oczywiście, w nierozsądnej cenie można przekonstruować "

Właśnie nie bardzo, ze względu na ten Component Protection. Jak będziesz mial wystrugac coś co wspóldziała z resztą to akurat do tego kawałka nie będziesz mial dokumentacji (bo poufna i na zewnątrz nie wychodzi) i cena za zknakowanie takiego kawałka nie będzie nierozsądna a astronomiczna. Taniej będzie sobie w garażu sklecić coś nowego w klasie Lamborghini.
Widzę to po tych naszych clusterach - zainteresowanie knakowaniem jest spore (bo skręcanie liczników) i mogłoby być poparte większymi pieniędzmi od zorganizowanej przestępczości, ale to by było i tak o wiele za mało. Zdarzają się clustery w których ktoś próbował kombinować z wylutowywaniem procesora, wpinaniem sprzętu do tracingu itp, ale to są pojedyncze sztuki na wiele milionów i nikomu się nie udało.


Boni
2012/09/14 13:10:33
@cmoscmos
"Właśnie nie bardzo, ze względu na ten Component Protection. Jak będziesz mial wystrugac coś co wspóldziała z resztą to akurat do tego kawałka nie będziesz mial dokumentacji (bo poufna i na zewnątrz nie wychodzi) i cena za zknakowanie takiego kawałka nie będzie nierozsądna a astronomiczna. Taniej będzie sobie w garażu sklecić coś nowego w klasie Lamborghini."

Ja właśnie w tym sensie, że "ale..." i że jak lambo - bo i bez całej tej kryptografii i CP, powiedzmy, jeśli, załóżmy, zechcę utrzymać niby proste jak cep camaro za 15 lat, kiedy nie będzie już do nich zespolonego PCMa, sterującego wszystkim poza poduszkami i komfortem, no to przecież nie będę robił kopii tego wynalazku GM, tylko zapakuję "prosiaka" tuningowego, na którym wystroi się silnik, a resztę zrobię na byle czym albo i wcale. I podobnie można każdy, tylko to zawsze będzie w nierozsądnej cenie, bo przecież (jeśli tylko nie trafi nas MadMax) przekonstruowanie całej elektryki jakiegoś mondeo czy ałdi z 2010 w roku 2025 będzie na pewno droższe niż jakiś fajny używek.

Już teraz wymiana sypiacej się prawie-tradycyjnej elektryki w późnych Scorpio (epoka wczesnego globa - izolacje kabli rozłażą się po prostu, skrzynki gniją) jeśli zrobiona porządnie, sięga ceny takiego Scorpio, a z nowszymi będzie tylko drożej i gorzej.

BTW a cluster do Fiero będę robił już drugą zimę, zdaje się...


2012/09/14 14:02:21
Czy to znaczy, że takiego zabezpieczonego elementu nie da się użyć w innym samochodzie?
Tzn. oczywiście amator tego nie zrobi, ale czy producent może odblokować używany moduł, aby dało się go włożyć do innego pojazdu?

Już w fiacie miałem moduł zapłonu zabezpieczony, ale było to na zasadzie świeżo narodzonych kurczaków - fabrycznie nowy moduł można było włożyć do każdego samochodu, ale przy pierwszym użyciu był kodowany i już się nie nadawał do przekładki.


2012/09/14 15:54:17
@janekr
To jest regularna kryptografia, do odbezpieczania jest software używający zewnętrznych kluczy w formie sticka. Ale nawet producent nie może na przyklad zresetowac licznika kilometrów w clusterze - znaczy jak jest poniżej 100 km to idzie, powyżej w żadnym razie.


2012/10/01 01:33:47
@cmos
Widzę to po tych naszych clusterach - zainteresowanie knakowaniem jest spore (bo skręcanie liczników) i mogłoby być poparte większymi pieniędzmi od zorganizowanej przestępczości, ale to by było i tak o wiele za mało.

Szybki gógiel pokazuje, że sprawa jest generalnie do obejścia:
www.a6klub.pl/audi-a6-c6-wymiana-zegarow-vt39831,15.htm#499144

To jak to w końcu jest z tym zabezpieczeniem?


Boni
2012/10/01 07:38:58
@pentaprism

No zdaje się jest jak jest:
"Szczerze mowiac to nie wiem bo jak sciagali CP to nie wpuscili mnie na sale operacyjna bo nie mialem butow ochronnych."
CP ściąga chłopakom serwis, jak nie ściągnie, to se mogą naskoczyć.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018