Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...

Fumiko - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:52
Z ładujących bateryjki to ja tylko to tutaj...

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:44
@Punjabi Boni, jak znajdziesz więcej to podziel się...

Hellk - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 14:52
Jak juz wymysla auto ruszajace na trietyloboranie, to...

Boni - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 13:19
@Gatling No z rapem i dubstepem to faktycznie, zły...

Gatling - Zakazane piosenki
Sun, 21 Oct 2018 14:03
oj, nawet się nie będę pchać z moim...

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-05-19, sobota
Tagi:  szrot, namysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Nazywam się Boni, mam 40 lat, i jestem nałogowym automobilistą. A może nałogowym automatykiem/majsterkowiczem. A może zakupoholikiem. A może wszystkim na raz.

Moje zachowania i postawy spełniają w 99% warunki dla uzależnienia psychicznego, i to na granicy definicji medycznych, dla zachowań ryzykownych, wymykających się spod kontroli, z całym zespołem uzależnienia, czyli osłabieniem woli i kompulsją do poszukiwania środka zaspokojenia, z natrętnym myśleniem aż do zaniedbania obowiązków, ze zwiększaniem dawki środka zaspokajającego, z samooszukiwaniem się i mechanizmami obronnymi wobec konsekwencji brania.

Po głębszym zastanowieniu, nie idzie tylko o samochody as is, czy jazdę, czy prędkość, czy wolę mocy (tu - silnika), pewnie, to jest fajna aktywność, ale znam fajniejsze. Nie idzie też tylko o szpan, o opad szczęk znajomych, rodziny, ludzi w pracy czy na ulicy, pewnie, to niezły ego-boost, ale znam tańsze. Nie idzie o majsterkowanie, o przedmiot do działania, o to że można dłubać, tuningować, mieszać, przerabiać mechatronikę i automatykę, i wszystko, i efekt jest fajny, przynajmniej dla majsterkującego, i satysfakcje olbrzymie - hm, tu problem, bo jedyne większe jakie znam to budowanie sobie domów. Nie idzie tylko o nowość i zakupoholizm, bo przecież są tańsze zakupy i zaspokajanie pędu nowości, choćby turystyka.

Ale zbieg powyższego czyni mnie uzależnionym, i chyba coraz ciężej.

Nie pomaga oczywiście brak wsparcia przez rodzinę i znajomych - gdyby porównywać z sytuacją alkoholika, to kochana żona, zamiast pomóc mi w odwyku, pomaga wtaszczyć co lepsze alkohole, skrzynkami, i polewa mi, żebym nie był smutny. Córka ma pociechę, zamiast pomóc w terapii. Dalsza rodzina, jak to przy uzależnieniu, nie ma pojęcia o co kaman. Koledzy z pracy, zamiast pomóc, to uderzają w ton "no co, nie napijesz się?" i jeszcze podkładają flaszkę "zobaczymy czy wypije duszkiem, i czy się przewróci, hahaha". Itd.

A z drugiej strony, legalność, zalew reklam i łatwego dostępu do mojej używki, powoduje, że nie sposób uniknąć atakowania abstynencji przez obrazy i wyobrażenia - w zasięgu ręki i paru klików są tysiące i tysiące "działek".

A najciekawsze, że moja podświadomość wyczuwała zagrożenie abstynencji już dwa tygodnie temu i popełniła o tym notkę, której nie rozumiałem, bo byłem przekonany, że wszystko jest ok, a nawet że wyzdrowiałem. Jakże typowe dla nałogowca. A potem najważniejsza rzecz na świecie mi pękła, i wola skierowała się z abstynencji na zaspokojenie uzależnienia...

Teraz mam kaca, i doła po "strzale", i racjonalizuję, że mogło być znacznie drożej i gorzej; i będę musiał mocno przemyśleć nałóg i swoje zasraniutkie życie psychiczne. Znowu.

Z drugiej strony - nasz świeżo kupiony, aktualnie 6 samochód, czyli poniższe Camaro '95 - jest śliczny, i jest w nim tyle do dłubania... a debet się kiedyś spłaci.

Camaro 3.4 1995







2012/05/21 14:36:57
Ej, a nie chcesz moze dolaczyc do swojej stajni Hondy CRX 2nd gen? Rozwazam upgrade do czegos na tyl pedzonego, a zal by mi bylo puscic moja kochana Fanaberie do kogos, kto jej doczepi spojler i mozdzierz pod zderzakiem...
</enabler> </tylko-czesciowo-zart>


Boni
2012/05/21 20:04:49
@gatling

Eee, raczej nie. Ja mam teraz raczej zagadnienie, co sprzedać, bo powinienem sztuk dwie. Nie chcesz może tylnonapędowego superwygodnego unikatu, 2.9 nolpg manualna skrzynia pt. Merkur?</tylko-czesciowo-zart>


2012/05/22 14:13:41
Jajako wielbiciel ejtisowej stylistyki [ten zadek!] entuzjastycznie bije brawo Merkurowi, ale dla siebie szukam czegos nieduzego, niepraktycznego - dwuosobowa komorka spoleczna + czasem pies, nie chce byc dyzurnym wozicielem znajomych - i mogacego zerwac przyczepnosc na suchym. Co w moim przedziale cenowym zaweza wybor do kilku japonczykow. Narailbym go matce, ktora lubi duze i wygodne, ale w tylnym napedzie zabije sie biedaczka przy pierwszym sniegu...
...hmm, moze to nieglupi pomysl! :P


Boni
2012/05/22 18:09:49
@gatling

Dwie osoby, niepraktyczne, tylny napęd, minus pies - to może Fiero bym ci sprzedał, problem, że nadal nie jeździ ;) zresztą, do niego to jest kolejka chętnych kupców, nawet w stanie "nie jeździ"...


2012/05/22 19:48:39
Nie dziwie sie, ze jest kolejka, to cudne maszynki! Zreszta Fiero jezdzace i z manualem juz mialem na oku kilka miesiecy temu :) w slicznym stanie i srodek, i wierzch, zarejestrowane i w'ogle. Niestety z czworka pod maska, a ja nie mam ani skilli, ani garazu, zeby rozgrzebac i wstawic tam cos sympatyczniejszego. [I tak bede wybrzydzal, az wszystkie japonczyki pognija.]





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018