Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...

janek.r - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 16:25
Jednak nostalgia jest selektywna. Płyty winylowe to...

tyz_Aniou - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 09:58
Nie odróżniałbym specjalnie nostalgii i tęsknoty za...

telemach - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 00:51
Nie mylmy nostalgii i tęsknoty za światem...

Boni - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 20:13
@telemach, nostalgia Coś w tym jest, co mówisz,...

telemach - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 13:43
>>>trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie...

telemach - Cud nie-pamięci
Sun, 24 Feb 2019 01:36
100% zgody. Z wyjątkiem tego, że co "nikogo prawie"...

Boni - Cud nie-pamięci
Sat, 23 Feb 2019 10:22
@telemach O, Telemach jak żywy! ;) Prawda. Ale...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-02-24, piątek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

...czyli doniesienia z frontu walki ze smalcem. Moja dieta zaczęła się prawie dwa miesiące temu, jako rzecze tamta notka (BTW niespodziewane pożytki z bloga - jest gdzie sprawdzić pewne daty), wynik - 10:0 dla mnie, znaczy 10kg precz. Samopoczucie ok, kolana i ogólna sprawność, rzecz jasna, lepsza niż dwa miechy temu, generalnie, tak trzymać; profilatyczne badania (morfologia i takie tam) zrobię za tydzień - dwa.

Piszę to, bo może komuś pomoże i zmotywuje, z tych, którzy wtedy zaczynali walkę z nadwagą - dla mnie to drobiazg, wart co najwyżej małej wzmianki jak niniejsza - bo to dopiero połowa mojej drogi, i to ta łatwiejsza. Albo i jedna czwarta drogi, bo nawet jak zejdę z wagą, tam gdzie chcę, to jeszcze trzeba będzie trzymać reżim i pilnowac jojo, miesiącami, a może i latami.







2012/02/24 09:57:04
A wytaszczyłeś bieżnię?


2012/02/24 10:36:41
1. Gratsy. Ja ta się bujam 70-75, ale w sezonie zimowym bez ciastek nie wydolę w pracy.
2. Dorzuciłeś coś ruchowego?
3. Ile posiłków dziennie? Pogodziłeś to jakoś z jedzeniem na mieście / w pracy?


Boni
2012/02/24 12:03:31
Ad ruchowe - bieżnię wytargałem na środek chałupy i czasem chodzimy, ale nie za wiele, nie chce się i okrutnie męcząca jest. BTW temat oddania jej za bezcen komuś raczej upadł, bo Grażka wynorała, szukając instrukcji obsługi panela pomiarowego, że ten złom chiński nadal około 600 kosztuje... o_O

Ad żarcie - na naszym dukanie, jak się jest głodnym, to się podjada, aby zgodnie z daną fazą i "harmonogramem". A na mieście w fazie białkowej - ogólnie na mieście jadamy rzadko, więc to jest epsilonowy problem - w takich Jankach np. idziemy do IKEA, bierzemy same klopsiki, albo coś z ryb, i tyle. O, wczoraj było "na mieście"; dzień jakoś tak - rano mała ale solidna konserwa rybna, po południu megarozpusta, sernik w coffeheaven, potem półtorej piwa w Paradoxie, i późna kolacja dwa jajka na twardo; plus przez cały dzień kawa i kola bez cukru. Tak mniej więcej to wyglada, tyle, że w fazie "z zielonym" np. byłaby konserwa z pomidorkiem itp. a zamiast sernika pewnie coś w stylu miesa z sałatką w fastfoodzie czy restauracji.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018