Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-02-24, piątek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

...czyli doniesienia z frontu walki ze smalcem. Moja dieta zaczęła się prawie dwa miesiące temu, jako rzecze tamta notka (BTW niespodziewane pożytki z bloga - jest gdzie sprawdzić pewne daty), wynik - 10:0 dla mnie, znaczy 10kg precz. Samopoczucie ok, kolana i ogólna sprawność, rzecz jasna, lepsza niż dwa miechy temu, generalnie, tak trzymać; profilatyczne badania (morfologia i takie tam) zrobię za tydzień - dwa.

Piszę to, bo może komuś pomoże i zmotywuje, z tych, którzy wtedy zaczynali walkę z nadwagą - dla mnie to drobiazg, wart co najwyżej małej wzmianki jak niniejsza - bo to dopiero połowa mojej drogi, i to ta łatwiejsza. Albo i jedna czwarta drogi, bo nawet jak zejdę z wagą, tam gdzie chcę, to jeszcze trzeba będzie trzymać reżim i pilnowac jojo, miesiącami, a może i latami.







2012/02/24 09:57:04
A wytaszczyłeś bieżnię?


2012/02/24 10:36:41
1. Gratsy. Ja ta się bujam 70-75, ale w sezonie zimowym bez ciastek nie wydolę w pracy.
2. Dorzuciłeś coś ruchowego?
3. Ile posiłków dziennie? Pogodziłeś to jakoś z jedzeniem na mieście / w pracy?


Boni
2012/02/24 12:03:31
Ad ruchowe - bieżnię wytargałem na środek chałupy i czasem chodzimy, ale nie za wiele, nie chce się i okrutnie męcząca jest. BTW temat oddania jej za bezcen komuś raczej upadł, bo Grażka wynorała, szukając instrukcji obsługi panela pomiarowego, że ten złom chiński nadal około 600 kosztuje... o_O

Ad żarcie - na naszym dukanie, jak się jest głodnym, to się podjada, aby zgodnie z daną fazą i "harmonogramem". A na mieście w fazie białkowej - ogólnie na mieście jadamy rzadko, więc to jest epsilonowy problem - w takich Jankach np. idziemy do IKEA, bierzemy same klopsiki, albo coś z ryb, i tyle. O, wczoraj było "na mieście"; dzień jakoś tak - rano mała ale solidna konserwa rybna, po południu megarozpusta, sernik w coffeheaven, potem półtorej piwa w Paradoxie, i późna kolacja dwa jajka na twardo; plus przez cały dzień kawa i kola bez cukru. Tak mniej więcej to wyglada, tyle, że w fazie "z zielonym" np. byłaby konserwa z pomidorkiem itp. a zamiast sernika pewnie coś w stylu miesa z sałatką w fastfoodzie czy restauracji.





Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 07:12
@Boni @każda "puszka" nieczynna po byle...

kuba_wu - Okulary
Thu, 21 Jun 2018 00:25
Z jednej strony fakt bestialskiego zabijania fok budzi...

Boni - Srebrny ciągnik
Wed, 20 Jun 2018 21:17
@rozie @każda "puszka" nieczynna po byle...

rozie - Srebrny ciągnik
Wed, 20 Jun 2018 18:36
@Boni Chcesz przekładać tę swoją puszeczkę, ze...

janekr - Srebrny ciągnik
Wed, 20 Jun 2018 07:39
"Żeby przypadkiem 3rd party zamienników nie można...

Boni - Srebrny ciągnik
Tue, 19 Jun 2018 10:10
@rozie Widać, że nie mieszkasz na szrocie i se...

cmos - Srebrny ciągnik
Tue, 19 Jun 2018 07:38
@zabezpieczenia przeciwkradzieżowe Ale z moich...

rozie - Srebrny ciągnik
Tue, 19 Jun 2018 06:27
@Boni No tłumik czy opona to całkiem nie, błotnik...

cmos - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 09:06
@leasing Przypominam, że model "leasing only"...

Boni - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 08:55
@rozie "Teoryzujesz docent", myli ci się...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017