Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-02-24, piątek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

...czyli doniesienia z frontu walki ze smalcem. Moja dieta zaczęła się prawie dwa miesiące temu, jako rzecze tamta notka (BTW niespodziewane pożytki z bloga - jest gdzie sprawdzić pewne daty), wynik - 10:0 dla mnie, znaczy 10kg precz. Samopoczucie ok, kolana i ogólna sprawność, rzecz jasna, lepsza niż dwa miechy temu, generalnie, tak trzymać; profilatyczne badania (morfologia i takie tam) zrobię za tydzień - dwa.

Piszę to, bo może komuś pomoże i zmotywuje, z tych, którzy wtedy zaczynali walkę z nadwagą - dla mnie to drobiazg, wart co najwyżej małej wzmianki jak niniejsza - bo to dopiero połowa mojej drogi, i to ta łatwiejsza. Albo i jedna czwarta drogi, bo nawet jak zejdę z wagą, tam gdzie chcę, to jeszcze trzeba będzie trzymać reżim i pilnowac jojo, miesiącami, a może i latami.







2012/02/24 09:57:04
A wytaszczyłeś bieżnię?


2012/02/24 10:36:41
1. Gratsy. Ja ta się bujam 70-75, ale w sezonie zimowym bez ciastek nie wydolę w pracy.
2. Dorzuciłeś coś ruchowego?
3. Ile posiłków dziennie? Pogodziłeś to jakoś z jedzeniem na mieście / w pracy?


Boni
2012/02/24 12:03:31
Ad ruchowe - bieżnię wytargałem na środek chałupy i czasem chodzimy, ale nie za wiele, nie chce się i okrutnie męcząca jest. BTW temat oddania jej za bezcen komuś raczej upadł, bo Grażka wynorała, szukając instrukcji obsługi panela pomiarowego, że ten złom chiński nadal około 600 kosztuje... o_O

Ad żarcie - na naszym dukanie, jak się jest głodnym, to się podjada, aby zgodnie z daną fazą i "harmonogramem". A na mieście w fazie białkowej - ogólnie na mieście jadamy rzadko, więc to jest epsilonowy problem - w takich Jankach np. idziemy do IKEA, bierzemy same klopsiki, albo coś z ryb, i tyle. O, wczoraj było "na mieście"; dzień jakoś tak - rano mała ale solidna konserwa rybna, po południu megarozpusta, sernik w coffeheaven, potem półtorej piwa w Paradoxie, i późna kolacja dwa jajka na twardo; plus przez cały dzień kawa i kola bez cukru. Tak mniej więcej to wyglada, tyle, że w fazie "z zielonym" np. byłaby konserwa z pomidorkiem itp. a zamiast sernika pewnie coś w stylu miesa z sałatką w fastfoodzie czy restauracji.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018