Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-01-28, sobota
Tagi:  fun, DIY, przemysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Ciąg dalszy, po ciągu poprzednim.

Dzisiaj kategoria pomysłów na ryzykowną elektryfikację miast i wsi (temat muzyczny - ??? no brak pomysłu, totalny (edit - komcionauta wynorał bardzo słuszne "Ride of Lighting"))

Wstęp - szeroka publiczność ma na ogół jakieś tam pojęcie o napięciu, z naciskiem na "wysokie", i że baterejka ma niższe niż to co w gniazdku, a to na wysokich słupach to większe niż w gniazdku; ale zupełnie nie ma obycia z prądem i mocą. Więc, w ramach dokształcania generała publicznego, malutkie uproszczone pouczające zestawienie rzędów wielkości i mocarności mocy elektrycznej:

100W = większa żarówka, nowoczesny tv, w przybliżeniu nic

1000W czy jedno kilo waty = grzejnik, mikrowela, duża wiertarka, mała krajzega - możliwe niewielkie ogniska, malutkie pożary, niezbyt głośne trzaski

10kW = mały dom, niewielka maszyna przemysłowa - spodziewane pożary, stopienie różnorodnych różności, niewielkie wybuchy; nie patrzymy w łuk elektryczny!

100kW = w teorii moc średnio wypasionego samochodu spalinowego; sporawej maszyny, nawet jakiegoś pieca przemysłowego - w razie czego, lepiej być oddzielonym od efektownie palących się silników, kabli, wybuchających grzałek, itp. przynajmniej blachą lub ścianą, albo paroma metrami, bo z bliska grozi szpital, nawet jeśli nie doszło do porażenia prądem, wystarczy udar i promieniowanie

1000kW=1MW=megawata = koleje i tramwaje, transformator blokowo-osiedlowo-wioskowy, albo wydziałowy w przemyśle lekkim, w ciężkim - pojedyncze urządzenie, piec itp. Górna strefa mocy spotykanych przy "normalnych" napięciach, takich "jak w domu". Normalna praca (pole elektromagnetyczne) może powodować, że kable się ruszają, szyny urywa z izolatorów, latają nieduże metalowe elementy (nakrętki, śrubokręty). Odpowiednio, praca nienormalna, czyli usterki, są efektowne wizualnie i akustycznie, ale z bliska nie radzę oglądać, bo mało kto przeżywa. Z daleka, można, i jest co opowiadać.

kilka MW i wszystko ponad = transformatory dzielnic, małych miast, fabryk, pojedyncze maszyny przemysłu nie bez powodu zwanego ciężkim; z reguły średnie i wysokie napięcia, zupełnie nie "jak w domu" - domena zawodowców, gdzie jeśli coś się dzieje "porcelana płynie, ziemia się pali, a stal znika". Wybuchy, fajerwerki, efekty specjalne, kałuże płonącego szkła, extra i superos - dlatego nikt normalny w energetyce zawodowej nie pracuje.

Czas na zmyślone porady:

- 12v samochodzie wydaje się (i w zasadzie jest) bezpieczne - zmienisz zdanie, jak położysz klucz itp. narzędzie zwierając akumulator - bo 600A prądu wcale już takie bezpieczne nie jest. Nie mówiąc, że szkoda klucza.

- technika trakcyjna, czyli napęd elektryczny pojazdów, także niskonapięciowa, jak w wózkach widłowych itp. jest wredna - bo prądy z baterii są jw. a momenty rozwijane przez napędy są okrutne (jakoś ten wózek czy inna lokomotywa musi ruszyć) - dlatego nie bawimy się takimi rzeczami, pozostawiając je zawodowcom. Gdyż inaczej, mogą być nieliche problemy nie tylko z włączeniem "wynalazku" bez wybuchu i pożaru, ale też z zatrzymaniem, bez katastrofy. Bo np. silnik dużego wózka widłowego jest w stanie urwać mocowania od dużego silnika spalinowego, tudzież przeważnie nie ma "w okolicy" żadnego hamulca, który go zatrzyma, więc jeśli nie przewidziano odpowiedniego wyłącznika, kręci się do urwania/upalenia kabli, albo rozbicia urządzenia.

- zanim utniemy jakiś kabelek na istniejącym obiekcie, a nie nówkę z krążka ze sklepu, upewniamy się o braku napięcia. Serio. A najlepiej zapewniamy sobie tzw. "widoczną przerwę izolacyjną", czyli wyciągamy wtyczkę, zabieramy bezpiecznik, odłączamy kabelek za wyłącznikiem itp. Bo nie ma głupszej miny, niż mina elepstryka, który tnie coś, co mu wybucha w rencach - bo wyłączył niewłaściwy kabelek; koledzy włączyli mu z powrotem, zanim zaczął, itd. Chociaż, nie, jest głupsza mina  - mina elektryka, który jak już mu wybuchło i przejrzał na oślepione oczęta, nie sprawdza, tylko tnie jeszcze raz, bo przecież jak wyrwało pół kabla, to już bezpiecznik na pewno poleciał i nie ma napięcia - a tu niespodzianka, nie poleciał, bo solidni koledzy podłączyli dla pewności kabelek np. pod 100A zamiast 16A. Nie mówiąc, że z kombinerek czy obcinaczek niewiele zostaje.

- w ogóle, w nieznanym obiekcie (albo i w znanym, ale zmiennym, z normalnych powodów, albo z nienormalnych kolegów) - przyjmujemy założenie, że wszystko jest podłączone i przewymiarowane 10x za mocarnie (takie założenie jest realistycznie, paranoiczne - razy 30). To chroni nas przed niespodziankami typu zasilenie paru lamp oświetlenia "złapane" domowym przedłużaczem z szyn rozdzielni 300A, albo zasilanie małej rozdzielnicy na budowie, "złapane" z 600A suwnicy "bo była obok". Gdyż naczelna zasada mówi - "jeśli bezpiecznik spada, elepstryk zawsze znajdzie se mocniejsze zasilanie". Co potem niefajne, w razie zwarcia czy przeciążenia - pamiętajcie, elektrownia wyłączy się ostatnia, jak już wszystko się wam zjara.

- używanie tzw. "testerów", czyli elementów przeciążających zasilanie (np. kiedyś - topiki wytoczone z miedzi/mosiądzu, obecnie - zwieranie wyłączników tzw. eSów np. szczypcami), żeby ustalić co i gdzie się zwarło, jest gupie (a do szukania zwarć są prawdziwe testery). Gdyż czasem i owszem, uparte zwarcie czy przeciążenie, elegancko wychodzi ze ściany, razem z myszami i kominiarzem, albo z maszyny, razem z silnikiem czy grzałkami (tak czy owak z hukiem i dymem) - ale jak się trafi przewymiarowane zasilanie, jak w puncie powyższym, to będzie głęboki kanał, i dużo zniszczeń. Gdyż stopione szczypce, którymi zwarło się 600A suwnicę, to będzie ten najmniejszy problem.

- "drutowanie" bezpieczników zasługuje na oddzielną małą książkę, i jakiś doktorat z psychologii, a może i psychiatrii, więc z konieczności w skrócie - chociaż popularne porcelanowe topiki Bi, popularnie drutowane, odeszły do lamusa, nadal trafia się na miniaturowe topiki w sprzęcie RTV/AGD zdrutowane jak w najkoszmarniejszym koszmarze, podobnie w samochodach. Co jest proszeniem się o mały pożar (w samochodzie - niekoniecznie mały...). Gorsza sprawa jest w przemyśle/rozdzielniach, gdzie przemysłowe bezpieczniki Bm i podobne łatwo zastępuje się kawałkiem bednarki, nawija się drut miedziany na, wciska zamiast nich taśmę miedzianą, albo i szpadel z obciętym trzonkiem - inwencja ludzka granic nie zna. A potem są koszta, koszta, koszta...

- co do porażeń - odkąd obowiązkowe w zasilaniach domowych są wyłączniki różnicowo-prądowe, tzw. różnicówki, ograniczające prąd rażenia do wartości nie-śmiertelnej, w domach zrobiło się bezpieczniej. Ale w przemyśle itp. niekoniecznie, więc trzeba uważać, bo byle gniazdko, czy byle urzadzenie, może zabić. A w warunkach np. mokrych, może zabić łatwiej. Stąd najniebezpieczniejsze ciągle są budowy itp. Dlatego jeśli widzimy gotującą się kałużę, przez którą przechodzi "utonięty" kabel, nie lecimy go wyciągać raz dwa, bo szkoda kabla i w ogóle - podchodzimy do tematu z rozwagą, najpierw wyłączając cholerstwo w pizdu. A jeśli nie da rady / za daleko / ch... zwarli wyłącznik, podchodzimy do tematu kałuży baardzo ostrożnie, "po suchym" (buty! albo np. po suchej desce), i z suchym/izolacyjnym kijem czy szpadlem, żeby wyciągnąć dziadostwo z wody. Itp. itd.

- co do wysokich napięć - poza samochodem benzynowym (zapłon KOPIE!) i zabawami szokerami policyjnymi, normalny człowiek nie ma już zbytnio okazji zetknąć się z wyższym napięciem - kiedyś wrażeń dostarczały telewizory i monitory CRT, wyposażone w układy wysokiego napięcia. Z byle czarno-białego 15kV potrafiło wzruszyć do łez i do zapomnienia języka w gębie, a kto nie dostał 30kV z porządnego trafopowielacza, to jeszcze wcale w życiu prądem nie dostał - ale nie ma co wzdychać za starymi ciekawymi czasami, bo i bolało, i goiło się paskudnie. A co do WN w przemyśle i poza zasięgiem normalnego człowieka - mało kto przeżywa wypadki na średnim, no chyba, że jako operator koparki, która wydłubała kabel średniego napięcia (ale przeważnie łyżka koparki potrzebna jest potem nowa, czasem też remont obrotnicy...). Wszyscy inni na ogół polegną na posterunku; cywile włażący cholera wie po co ("bo mu piłka tam wpadła...") na średnie i wysokie, na słupy i do rozdzielni, także.







2012/01/28 22:07:54
"temat muzyczny - ??? no brak pomysłu, totalny"

Może na przykład jakaś Electric Light Orchestra? Chociaż może jednak za łagodne jak na prądy i moce o jakich mowa.


2012/01/28 23:40:11
Obecnie w nowych instalacjach faktycznie są bezpieczniki różnicowe, ale w starych nie.
I instalacje dwuprzewodowe, gdzie przewód zerowy podłącza się pod kołek uziemiający. Albo fazę, bo kto elektrykowi zabroni...
Raz diagnozowałem dziwny przypadek kopiącej lodówki, ale trzeba przyznać, że pan elektryk dość szybko przyszedł poprawiać. Drugi raz osobiście spaliłem dwa komputery, gdyż łączyłem ich karty sieciowe, a w jednym pokoju fachowcy podłączyli fazę pod uziemienie.


Boni
2012/01/29 02:46:49
@cmoscmos

No myślałem przez chwilę o ELO, ale poza nazwą to oni nicanic nie pasują... a z lighting czy thunderboltem też nic nie kojarzę znajomego (pewnie jak się uprzeć, jakiś metal się wygugla ;) )

@janekr

Wiadomo, niemodernizowane instalki są po staremu "bezpieczne inaczej"...

Z połączonych dwu komputerów kontra fazunia, to najśmieszniej dawno temu, kiedyś, firma na zlecenie, dwu właścicieli, fajne ludki w średnim wieku, późnym wieczorem zmęczeni dłubali, ja tylko kibicowałem. I tak motają się, motaja, na stołach z gratami (PC, PLC, drobne) za moimi plecami, i nagle taka niezręczna cisza, i tekst "Janusz, ty też widziałeś iskierki? Tia, Andrzeju, tia... Panie Boni, czy znajdziemy zapasowego PCta?" Wsadzając wtyczkę RSa zobaczyli tylko malutki błysk, bo dwa stoły warsztatowe były zasilone z dwu różnych faz, a im się poplątało troszeczkę; i odstrzelili od ręki wszystkie COMy w całkiem zacnym na tamte czasy PC... nie pamiętam ile tam było woltów między tymi stołami, ale sporo. I pomyśleć, że takie "łącza" na RS232C miewałem między domami rozpięte, i nie wybuchały, a im wtedy sru, i od razu po zabiegu.


2012/01/29 19:43:19
@autor
"Ride the Lightning" jest o krzesle elektrycznym, pasuje jak na zamowienie robione przez szpecjaliste DIY ;)
www.youtube.com/watch?v=uebInqG1pJI
Flash before my eyes
Now it's time to die
Burning in my brain
I can feel the flame

natomiast wiecej pokrewnych anegdotek w jezyku lenglydz, a takze przepiekny obrazek, mozna znalezc tu o: theweaselking.livejournal.com/4116085.html


Boni
2012/01/30 08:43:10
@gatling

A rzeczywiście, RoL dobrze pasuje - tak czułem, że z metalu będzie najłatwiej coś dobrać, ale nie myślałem, że aż z tak omszałego i zacnie spatynowanego ;) bo ostatni raz wczesnych płyt Metaliki to ja chyba przed 1990 porządnie słuchałem...


2012/01/30 09:39:44
@temat muzyczny

No przecież AC/DC


Boni
2012/01/30 12:39:23
@igorwaw
@AC/DC

Nie na moim blogu.


2012/01/30 13:41:20
@akumulator + klucz

Kilka lat temu spotkał mnie taki przypadek: klucz przeżył tą operację, pewnie głównie dlatego, że zaczął parzyć operatora w łapę i został szybko odrzucony.


2012/01/30 15:55:49
Zacny wpis :-)
Spotkałem się z relacją z drugiej ręki, ale zaufanej: gdzieś nad południową granicą, w górach, "fachowcy" robili remont zabytkowej willi. Właścicielka (z wykształcenia architekt) przyjechała znienacka w środku prac. W całym domu śmierdzi spalenizną, bo bezpieczniki napchane monetami i praca wre. Aha, dom oczywiście drewniany. Instalacja oczywiście zabytkowa i poprowadzona nikt nie wie jak i gdzie. Ostatecznie skończyło się na strachu, ale raczej mało brakowało do malowniczego pożaru.



Boni
2012/01/30 16:43:06
@pentaprism

Z aku najlepsza akcja co słyszałem z w miarę wiarygodnej drugiej ręki, to nie sa palące się klucze czy kable, w temacie notki, ale regularny wybuch wodoru - myślałem, że takie rzeczy to w akumulatorowniach albo na łodziach podwodnych tylko. Kolega tak bardzo "przeładował" aku szrotwagena (bo bardzo chciał nim do własnego ślubu), że jak podłączał aku, to jebło centralnie spod maski, sporo szkód, aku w kawałki też, on nieco oblany kwasem i nieco poparzony. Ale podobno tylko trochę opóźnili ślub, przez pogotowie ;)

@charliebravo

Mhm, to w zasadzie "standard" co piszesz.
A co do notki - chyba będzie jeszcze druga część o elektryce (w sens - obecna jest bardziej o mocy i prundzie jako takich, druga - człowiek kontra prund), bo mam jeszcze drugie albo i trzecie tyle historyjek, ale nie chciałem przynudzić.


2012/02/04 21:40:31
Mojemu kochanemu tatkowi również wybuchł akumulator podczas ładowania. Całe szczęście w łazience, więc samochodu nie uszkodził, jedynie najlepszy szlafrok mamusi.





Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' It's...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. Chwilowo...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.85   BS 2012-2017