Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-12-22, czwartek
Tagi:  fun, szrot, przemysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Akurat miałem wczoraj i dzisiaj średnio interesujące akcje związane z gazami palnymi albo i lepiej niż palnymi (LPG w samochodzie, i ziemny w pracy), więc przyszło mi do głowy wyjęcie z cyberszuflady i wrzucenie paru cennych uwag o BHP i technikaliach w domu, zagrodzie, samochodach i przemyśle. Pamietajcie, wszelkie osoby, urządzenia i sytuacje opisane w poniższym tekście są zmyślone. A jeśli ktoś naprawdę chce się tak zabawiać, zaleca się mieć dobrą wszczepkę i backup umysłu, najlepiej gdzieś na Nowej Zelandii ((c) Alex IIRC)

Technika pożarnicza (podkład muzyczny: "Benzine" Rammstein):

- opalanie odlewów żeliwnych ze starej farby, w ognisku na betonie, z podlewaniem benzyną, może się trochę nie udać. Znaczy, jak kanister "złapie" płomień, i ktoś go upuści, ognisko może stać się zaskakująco duże i wysokie, wyższe niż domy w koło. Ale skuteczność gaszenia ziemią ogrodową też bywa zaskakująco wysoka.

- jeśli wypuszcza się gaz palny, szczególnie cięższy od powietrza, szczególnie w zamkniętą przestrzeń czy dołek, to trzeba to robić cwanie, na przykład solidnie przewentylować tę przestrzeń przed dalszymi pracami. Ale - próba przewentylowania wentylatorem elektrycznym czy farelką, nie jest cwana, no chyba, że komuś nie zależy na bycie i na przestrzeni zamkniętej.

- miękkie przewody paliwa, szczególnie benzynowe, mają takie śmieszne zaciski na końcach, zwane fachowo cybantami, z powodu 100 lat doświadczenia ludzkości. Można olać te doświadczenia, ale wtedy przewody paliwowe moga nam olać silnik, pojazd i w ogóle wszystko. A zgaszenie tego gdzieś na dzikim poboczu drogi, gdzie wilki wyją i puchacze puchną, może być raczej trudne.

- gaśnica jest fajnym wynalazkiem, z dokładnością do tego czym jest nabita (halon uber alles!), choć przypadek, kiedy w potrzebie odkrywamy, że gaśnica jest dziwnie lekka (no bo czymś ręce trzeba było myć...) wręcz - pusta, odrzucam jako niezorganizowany. Ale to, co prawdziwie frustruje i jest groźne dla zdrowia i życia, to pełna gaśnica, której ktoś założył zawleczkę z gwoździa. Zabawy z gwoździem są fajne jak je uprawia Gustlik z 4pancernych, ale nie kiedy ogień trawi.

- rozpalanie w piecu benzyną jest powszechnie uważane za faux pas, i słusznie, każdy wie, że łatwość i palność. Ale rozpalanie olejem tylko wydaje się lepszym pomysłem - olej zmieszany z powietrzem w formie dymu/mgły ma całkiem sporą energię i falę uderzeniową przy deflagracji. Oby wasze piece i kominy okazały się wystarczająco odporne na bomby termobaryczne.

- w warunkach zimowych ok -10 C, warto pamiętać, że po wypuszczeniu ze zbiornika LPG propanu, prawdopodobnie zostaje w nim butan. A przy wylewaniu ciekłego butanu, warto pamiętać, że jest nie tylko palny, ale zamraża to, na co go wylejemy, na kamień - buty z zawartością również.

CDN







2011/12/23 00:56:45
beda ilustracje pogladowe?


Boni
2011/12/23 01:36:20
@gatling

Chyba protokoły powypadkowe raczej. Więc nie.

BTW ostatniego punktu - pożytki z zabawy zbiornikiem lpg w samochodzie już są, bo nagle jego objętość "zwiększyła się" razy dwa (źle zmontowany wielozawór). A gumofilców wcale se nie pochlapałem ciekłym butanem, to plotka i potwarz.


2011/12/23 11:41:06
Wyobraźnia mi szwankuje przy pierwszym przykładzie. Znaczy jak: ktoś sobie rozpala ognicho pod rurą, ale za słabe żeby ruszyć farbę, więc sobie nonszalanckim krokiem podchodzi do ognia, otwiera kanisterek i polewa? To nie-moż-li-we, kandydatów do nagrody Darwina nie może być tak wielu...

Rozpalanie w piecu:
Przy braku żywicznych drzazg, kawałek papy FTW.

Y.



Boni
2011/12/23 15:36:38
yzek
"Wyobraźnia mi szwankuje przy pierwszym przykładzie. Znaczy jak: ktoś sobie rozpala ognicho pod rurą, ale za słabe żeby ruszyć farbę, więc sobie nonszalanckim krokiem podchodzi do ognia, otwiera kanisterek i polewa? To nie-moż-li-we, kandydatów do nagrody Darwina nie może być tak wielu..."

Nie, czeka, i rozpala jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze. Ale za którymś razem, beton już gorący, benzyna paruje ostro, i załapuje płomień od żarzącego się patyczka czy skrawka z odgarniętego na bok o 2m "żużla", i kanisterek 5l robi lu i sru. Znaczy, tak to sobie wyobrażam, bo nie widziałem tego, oczywiście.

"Rozpalanie w piecu:
Przy braku żywicznych drzazg, kawałek papy FTW."

Ekolodzy przyślą ci paru czarnuchów z obcęgami i palnikiem, i popracują na tobą, jak tak będziesz robił!


2011/12/23 21:07:15
"olej zmieszany z powietrzem w formie dymu/mgły ma całkiem sporą energię i falę uderzeniową"

Można prościej. Będąc małym dzieckiem moja starsza siostra robiła wróżby andrzejkowe przy użyciu stearyny ze zwykłych świec.
Akurat siedziałem w wannie i ściana naprzeciwko drzwi do łazienki tak się jakoś jasno zaświeciła. Siostrze udało się odparować stearynę i pary zmieszane z powietrzem podpalić.


Boni
2011/12/23 21:22:44
@janekr

Coś w tym jest, najefektowniejszy flamethrower jaki zmontowaliśmy z bratem jako dzieci, bazował chyba (bo to nie było do końca jasne) na stearynie i polietylenie. W skrócie - buteleczka była malutka, po syropie, ogień miał 2m, brat uciekł, zlew skrobałem ze stearyny i tworzywa 4h. Wiek XX był szalony.


2011/12/24 14:00:16
@boni
Ty skrobałeś - a ja w dzikim popłochu tapetowałem podpaloną ścianę w łazience, żeby zdążyć przed powrotem rodziców... I pomyśleć, że niby wszystko było tak bezpiecznie zorganizowane, woda, niepalne urządzenia łazienkowe - a jednak malutka iskierka dała nura za pralkę i trafiła w, spadniętą tam, szmatkę.


Boni
2011/12/24 16:34:27
@aniou

Ej, ja tu wspominam stearynowy flamethrower - na to co się "normalnie" spaliło czy trzeba było migiem wyremontować czy schować, to nie mam zamiaru się licytować, bo wstyd i ludziom nieładnie; i po co ktoś komuś ma prawić morały czy wyrzuty (np. bratan(ice/kowie) moim braciom, no bo moi dzieciom, mnie i moim rodzicom to już lotto).





Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka,...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017