Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-12-22, czwartek
Tagi:  fun, szrot, przemysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Akurat miałem wczoraj i dzisiaj średnio interesujące akcje związane z gazami palnymi albo i lepiej niż palnymi (LPG w samochodzie, i ziemny w pracy), więc przyszło mi do głowy wyjęcie z cyberszuflady i wrzucenie paru cennych uwag o BHP i technikaliach w domu, zagrodzie, samochodach i przemyśle. Pamietajcie, wszelkie osoby, urządzenia i sytuacje opisane w poniższym tekście są zmyślone. A jeśli ktoś naprawdę chce się tak zabawiać, zaleca się mieć dobrą wszczepkę i backup umysłu, najlepiej gdzieś na Nowej Zelandii ((c) Alex IIRC)

Technika pożarnicza (podkład muzyczny: "Benzine" Rammstein):

- opalanie odlewów żeliwnych ze starej farby, w ognisku na betonie, z podlewaniem benzyną, może się trochę nie udać. Znaczy, jak kanister "złapie" płomień, i ktoś go upuści, ognisko może stać się zaskakująco duże i wysokie, wyższe niż domy w koło. Ale skuteczność gaszenia ziemią ogrodową też bywa zaskakująco wysoka.

- jeśli wypuszcza się gaz palny, szczególnie cięższy od powietrza, szczególnie w zamkniętą przestrzeń czy dołek, to trzeba to robić cwanie, na przykład solidnie przewentylować tę przestrzeń przed dalszymi pracami. Ale - próba przewentylowania wentylatorem elektrycznym czy farelką, nie jest cwana, no chyba, że komuś nie zależy na bycie i na przestrzeni zamkniętej.

- miękkie przewody paliwa, szczególnie benzynowe, mają takie śmieszne zaciski na końcach, zwane fachowo cybantami, z powodu 100 lat doświadczenia ludzkości. Można olać te doświadczenia, ale wtedy przewody paliwowe moga nam olać silnik, pojazd i w ogóle wszystko. A zgaszenie tego gdzieś na dzikim poboczu drogi, gdzie wilki wyją i puchacze puchną, może być raczej trudne.

- gaśnica jest fajnym wynalazkiem, z dokładnością do tego czym jest nabita (halon uber alles!), choć przypadek, kiedy w potrzebie odkrywamy, że gaśnica jest dziwnie lekka (no bo czymś ręce trzeba było myć...) wręcz - pusta, odrzucam jako niezorganizowany. Ale to, co prawdziwie frustruje i jest groźne dla zdrowia i życia, to pełna gaśnica, której ktoś założył zawleczkę z gwoździa. Zabawy z gwoździem są fajne jak je uprawia Gustlik z 4pancernych, ale nie kiedy ogień trawi.

- rozpalanie w piecu benzyną jest powszechnie uważane za faux pas, i słusznie, każdy wie, że łatwość i palność. Ale rozpalanie olejem tylko wydaje się lepszym pomysłem - olej zmieszany z powietrzem w formie dymu/mgły ma całkiem sporą energię i falę uderzeniową przy deflagracji. Oby wasze piece i kominy okazały się wystarczająco odporne na bomby termobaryczne.

- w warunkach zimowych ok -10 C, warto pamiętać, że po wypuszczeniu ze zbiornika LPG propanu, prawdopodobnie zostaje w nim butan. A przy wylewaniu ciekłego butanu, warto pamiętać, że jest nie tylko palny, ale zamraża to, na co go wylejemy, na kamień - buty z zawartością również.

CDN







2011/12/23 00:56:45
beda ilustracje pogladowe?


Boni
2011/12/23 01:36:20
@gatling

Chyba protokoły powypadkowe raczej. Więc nie.

BTW ostatniego punktu - pożytki z zabawy zbiornikiem lpg w samochodzie już są, bo nagle jego objętość "zwiększyła się" razy dwa (źle zmontowany wielozawór). A gumofilców wcale se nie pochlapałem ciekłym butanem, to plotka i potwarz.


2011/12/23 11:41:06
Wyobraźnia mi szwankuje przy pierwszym przykładzie. Znaczy jak: ktoś sobie rozpala ognicho pod rurą, ale za słabe żeby ruszyć farbę, więc sobie nonszalanckim krokiem podchodzi do ognia, otwiera kanisterek i polewa? To nie-moż-li-we, kandydatów do nagrody Darwina nie może być tak wielu...

Rozpalanie w piecu:
Przy braku żywicznych drzazg, kawałek papy FTW.

Y.



Boni
2011/12/23 15:36:38
yzek
"Wyobraźnia mi szwankuje przy pierwszym przykładzie. Znaczy jak: ktoś sobie rozpala ognicho pod rurą, ale za słabe żeby ruszyć farbę, więc sobie nonszalanckim krokiem podchodzi do ognia, otwiera kanisterek i polewa? To nie-moż-li-we, kandydatów do nagrody Darwina nie może być tak wielu..."

Nie, czeka, i rozpala jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze. Ale za którymś razem, beton już gorący, benzyna paruje ostro, i załapuje płomień od żarzącego się patyczka czy skrawka z odgarniętego na bok o 2m "żużla", i kanisterek 5l robi lu i sru. Znaczy, tak to sobie wyobrażam, bo nie widziałem tego, oczywiście.

"Rozpalanie w piecu:
Przy braku żywicznych drzazg, kawałek papy FTW."

Ekolodzy przyślą ci paru czarnuchów z obcęgami i palnikiem, i popracują na tobą, jak tak będziesz robił!


2011/12/23 21:07:15
"olej zmieszany z powietrzem w formie dymu/mgły ma całkiem sporą energię i falę uderzeniową"

Można prościej. Będąc małym dzieckiem moja starsza siostra robiła wróżby andrzejkowe przy użyciu stearyny ze zwykłych świec.
Akurat siedziałem w wannie i ściana naprzeciwko drzwi do łazienki tak się jakoś jasno zaświeciła. Siostrze udało się odparować stearynę i pary zmieszane z powietrzem podpalić.


Boni
2011/12/23 21:22:44
@janekr

Coś w tym jest, najefektowniejszy flamethrower jaki zmontowaliśmy z bratem jako dzieci, bazował chyba (bo to nie było do końca jasne) na stearynie i polietylenie. W skrócie - buteleczka była malutka, po syropie, ogień miał 2m, brat uciekł, zlew skrobałem ze stearyny i tworzywa 4h. Wiek XX był szalony.


2011/12/24 14:00:16
@boni
Ty skrobałeś - a ja w dzikim popłochu tapetowałem podpaloną ścianę w łazience, żeby zdążyć przed powrotem rodziców... I pomyśleć, że niby wszystko było tak bezpiecznie zorganizowane, woda, niepalne urządzenia łazienkowe - a jednak malutka iskierka dała nura za pralkę i trafiła w, spadniętą tam, szmatkę.


Boni
2011/12/24 16:34:27
@aniou

Ej, ja tu wspominam stearynowy flamethrower - na to co się "normalnie" spaliło czy trzeba było migiem wyremontować czy schować, to nie mam zamiaru się licytować, bo wstyd i ludziom nieładnie; i po co ktoś komuś ma prawić morały czy wyrzuty (np. bratan(ice/kowie) moim braciom, no bo moi dzieciom, mnie i moim rodzicom to już lotto).





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018