Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-09-29, czwartek
Tagi:  hejt, unrealpolitik
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Pomimo emigracji wewnętrznej, i odcięcia od polskich mediów (ba, nawet internet w domu chwilowo zdechł z przyczyn nieważnych), i tak trochę dociera do mnie z jakiejś kolosalnej wrzawy "jezu jezu nie ma na kogo głosować" i "trzeba zmienić układ sił, zagłosować na popierdółkę czy innego Palikota" - odpryski w tym stylu trafiają mnie na znajomych blogach i stronach, w rozmowach BKŚ w pracy, w radiu w samochodzie.

Aż poszedłem sprawdzić w sieci, czy coś się oberwało na polskiej scenie politycznej, czy może jakiś tupolew spadł znowu i wglebił połowę sceny, a ja nie zauważyłem; czy może zmienili ordynację i weszły do list nowe partie i rzesze nieznanych ludzi.

Ale po 5min researchu widzę, że nic się nie zmieniło, te same mordy, mówią i piszą te same potoki żeny, ta sama ordynacja, nawet sondaże podobne do paru ostatnich wyborów, o ile moje 17 bajtów pamięci przydzielone do obsługi polskiej polityki mnie nie zwodzi.

No to o co k... chodzi, ludzie? Czy wy macie po dwa bity pamięci przydzielone dla polityków? Czy i co się zmieniło przez ostatnie parę lat, że nagle wykształciuchom PO ześmiardło, BKSie wierzą Kaczyńskiemu, a wszyscy wzychają za Napieralskim, żeby może nie był takim bucem, to mu rzucą Sejm pod nogi?

Bo z mojego punktu widzenia, to trudno pojąć, skąd nagle tylu niezdecydowanych - jedyne co mi przychodzi do głowy, to że z nudy i z głupoty, no dobra, z frustracji kryzysem i sryzysem, w dupach się poprzewracało i nagle parę milionów ludzi uwierzyło, że w PL 2011 scena polityczna powinna być ok, dojrzała, i sensowna, i że można wybierać kogoś pro, a nie kogokolwiek contra (PIS i przystawki).

Jaaasne.







2011/09/29 09:19:08
No racja. Co niektórym poglądy wyewoluowały. Ale ogólnie trzeba iść na wybory, bo może się wszystko w nich zdarzyć i kilkugłosowe przewagi są prawdopodobne.


2011/09/29 10:24:30
Coraz bardziej się boję tych wyborów. Z Palikota robi się Korwin light, z odjechanymi poglądami i przyciągający młodych ludzi "bo mówi coś innego". Wielu znajomych i nieznajomych deklaruje, że nie będzie głosować. PiS się radykalizuje, choć próbuje to ukrywać. Jeszcze może się okazać, że będą nami rządzić specjaliści od chemtrailsów nad Smoleńskiem.

Sondaże rozjeżdżają się między sobą i pamiętam z poprzednich wyborów, że niektóre sondażownie zbłaźniły się bardziej od innych. Ale zadjabła nie pamiętam, kto był najbliższy rzeczywistości, a bardzo chciałbym to wiedzieć.


2011/09/29 12:20:49
Mnie pociesza tylko jedno - ekstrapoluję mój stres wyborczy na tych... osobników.
Jak oni muszą się denerwować, tyle mojego.


Boni
2011/09/29 12:58:15
Mój punkt będący jest dokładnie taki, że nic się nie zmieniło, na wybory trzeba iść, głosować nie ma na co i kogo, co się nie zmienia i jeszcze długo się nie zmieni. I tylko nie rozumiem, skąd te wzdechy, że komuś się marzy "prawdziwa lewica", albo "prawdziwe centrum" albo żeby nie trzeba było głosować na mniejsze zło, albo żeby nie wyłaziło prawactwo zza co drugiego POwca/wcy, itd itd. O nabieraniu się, jak co parę lat, setek tysięcy ludzi na łagodności genialnego fuhrera PIS nie wspominając.

A te rozjeżdżające się sondaże, to pamiętam, że kiedyś ktoś w UK pół żartem skomentował, że jedyne wytłumaczenie, skoro poważnym firmom w PL naprawdę serio badania, losowe i na poważnych próbach, nie wychodzą choćby zbliżone do wyników wyborów, to że Polacy kłamią w ankietach.


2011/09/30 07:11:45
"można wybierać kogoś pro, a nie kogokolwiek contra"

Dlaczego mamy wybierać mniejsze zło? Może jednak pójść na całość i głosować na Cthulhu^Wnajgłupszego kandydata na liście?
Na razie w ścisłej czołówce jest pani antyfeministka, podająca jako przykład pozytywna zdobywanie władzy przez wpychanie papieżowi 15-letniej córki do łóżka.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018