Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...

Fumiko - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:52
Z ładujących bateryjki to ja tylko to tutaj...

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:44
@Punjabi Boni, jak znajdziesz więcej to podziel się...

Hellk - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 14:52
Jak juz wymysla auto ruszajace na trietyloboranie, to...

Boni - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 13:19
@Gatling No z rapem i dubstepem to faktycznie, zły...

Gatling - Zakazane piosenki
Sun, 21 Oct 2018 14:03
oj, nawet się nie będę pchać z moim...

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-09-26, poniedziałek
Tagi:  film
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Jakoś tak wyszło, że pomimo okupowania garażu i szrota, obejrzałem w weekenda ze cztery filmy, czyli maraton jak na mnie; sam nie wiem kiedy (no dobra, wiem, w przerwach technologicznych kiedy "farba schnie"). Niechronologicznie, ale rozumowo:

Man in Black - niby znam na pamięć i w ogóle, ale nadal śmieszy i to dobry film jest. Oczywiście fabułka jest komiksiana i malutka, ale jak dla mnie, to jeśli Sonnenfeld wyreżyseruje Lee Jonesa kiwającego palcem w bucie, to i tak będę się zalewał przed ekranem - a tu jeszcze doszły ekstra dialogii i zdjęcia. Tommy Lee Jones, Will Smith, Linda Fiorentino i Onofrio jako robal, w reżyserii Barrego? Nie mam więcej pytań.

Man in Black 2 - A jednak mam więcej pytań... bo dwójeczka to już taka lodzio miodzio nie jest. I nawet nie dlatego, że drugi plan jakby gorszy, czy że fabułka miejscami jeszcze bardziej dziurawa, ale przez to czego za dużo, a nie - czego brakło. Za dużo hucpy i wink wink, i żartu na poziomie gleby (pies, merc, agenci, itd itd), no wyraźnie Barry miał albo brak pomysłów, albo producentów na karku, z ich pojmowaniem robienia komedii. Ale obejrzałem z rozpędu, bez wielkiej przykrości, bo parę motywów i scen daje radę.

13 piętro - kiedyś ten film okrutnie mnie wkurzył, i rozczarował, bo nie lubię kryminałów, gdzie od połowy widzę o co kaman. I bieda-sf i wirtual nie pomógł. Ale teraz, na spokojnie, to nie jest bardzo złe, choć fabuła prosta jak budowa cepa, założenia nie lepsze od matrixów (szczególnie, że śmierć powoduje "przesiadkę", i co k... jeszcze), a wirtual nadal biedny - trzymają to w kupie aktorzy i zdjęcia. Nastrój jest bardzo w porzo, i łatwo uwierzyć w Onofrio, gdy chce się wyrwać o level wyżej. Ogólnie, solidna 4 w starej 5 stopniowej skali. (I chóralne z żoną - dlaczego na końcu nie pojechał od razu do Tucson???)

Nieściszalni - premiera jak dla mnie. Lubię skandynawskie kino w niedużych dawkach, za zakręcone pomysły i światy, za pomieszanie komedii z dramatem, czasem za dialogi i postacie - "Jabłka Adama", "Astropia" czy "Elling" dostarczały. No i tu miałem dokładnie to, czego oczekuję i czego się spodziewam po niskim budżecie ze Szwecji czy Danii, więc film mi bardzo. W ogóle jest bananowy, w sensie, byłem zmęczony jak cholera i przysypiałem przed nim, ale jak się zaczął, to dotrwałem do końca z bananem na gębie, podobnie jak dziewczyny. Po prostu kawał fajnego zakręconego kina. I jak zwykle po takiej skandynawskiej orgii komediodramatu mam ochotę tłuc jakiegoś polskiego ciuloreżysera, aż mu wbije się do pustego łba, że tak się robi dobre filmy (BTW mignęło mi że Wajda ma robić gniota o Wałęsie? o mamo...).










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018