Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...

Codiac - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 18:25
Skoro można dopisywać... zerkając na opis myślałem...

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-08-14, niedziela
Tagi:  hejt, przemysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Tak ogólnie robię w prądzie, więc zwracam na prąd uwagę. I na różne przypadkowe info o prądzie i bezprądziu też, znacznie bardziej niż przystoi w moim stanie i wieku. Różne takie info czasem powodują, że mi zen wysiada i ciśnienie rośnie, co w sumie normalne, gdy człowiek orientuje się znowu i znowu, że na zewnątrz jest ocean ignorancji, ciemnoty i zabobonu, tu akurat w tematach okołoenergetycznych. A między nami mówiąc, modne ekololo ideololo nie pomaga.

Bo drugą cechą tego, co przeważnie uprawiam, jest stara niemodna praksis (wiecie, że to pojęcie w formie nowożytnej ma już ponad 100 lat?). Czyli to, co różne ziutki od metodologii  przemysłu, czy innej ekonometrii odkrywają niczym koło, znowu i znowu, i nazywają po swojemu co 10-15 lat - że skuteczne działanie to diagnoza, plan, realizacja, ocena, i tak w kółko. Co jest dla mnie tak jakby oczywiste, może i bardziej niż oddychanie.

I na skrzyżowaniu elepstryki, praksis i eko powstają wyjątkowe złoża hejtu, niestety, i będzie o tym wielokrotnie na blogu.

Przejdźmy do konkretów. Oglądam se często japońską NHK, bo tak o. W PL, czy nawet w EU, tsunami było w marcu, a Fukushima to chyba nawet w zeszłym roku - nikt już nie wypisze nawet paru bajtów, bo przecież to dawno, daleko i nieważne. Tyle że not. Na przykład, w Japonii obecnie pokrycie zapotrzebowania na prąd wynosi zaledwie 78%. I cudów nie ma, nie poprawi się im łatwo czy szybko, wobec zniszczeń infrastruktury, i takich a nie innych zaszłości. Stąd sporo o tym mowy w NHK. Tudzież rozważań o oszczędzaniu energii, i publicystyki w tym kierunku. I dziennikarsko obywatelskiej troski, aż po lekcje szkolne i gry dla dzieciaków, żeby z rodzicami bawili się w świeczki zamiast żarówek, i zamiatanie, zamiast używania odkurzacza. Ale niestety od razu mi się na to ulewa, bo znam dość dobrze na pamięć strukturę zużycia energii przez sektory i rodzaje odbiorów. A najdziwniejsze, że publicyści czy nawet eksperci stojący za akcjami oszczędzania, czy eko jak u nas, czy niby-pragmatycznymi jak w NHK też przecież je znają, bo zaraz po dzieciakach grających z rodzicami w świeczki, pokazują piękną planszę z wykresem kołowym dla gospodarstw domowych w JP, gdzie jak wół widać, że oświetlenie to jakieś 10% zużycia. A jakieś 60% to klima. I jak głęboko w d... trzeba mieć praksis, żeby lansować wykręcanie żarówek, zamiast wyłączenia klimy? Ale ok, oddam sprawiedliwość - troszkę o tym też pogadali, że może jednak wentylator zamiast klimy iz gud.

Tyle, że perspektywa jest jeszcze inna - gospodarstwa domowe w Japonii to jest jakieś 30% zużycia prądu w ogóle (u nas bliżej 25%). Czyli szukanie 50% oszczędności np. spec żarówkami, w 10% oświetlenia w 30% sektorze, to jest grzebanie się w 1% zaszłości w temacie. I zaprawdę, są lepsze i skuteczniejsze w tym temacie pola do rozważenia, bo są WIĘKSZE, a 1% może wcale nie podlegać praksis, bo to jest tylko szum w diagnozie i ocenie.

A w kolejnej warstwie - te całe ekopierdololo o żarówkach itp, niesie nie tyle małe pożytki, ale wręcz szkody. Bo w przemyśle, gdzie naprawdę można i powinno się oszczędzać prąd, pracują przecież zwykli ludzie podlegający tej zwykłej indoktrynacji i retoryce eko i nie uwierzycie, jak łatwo przekonać szczeble, żeby przejść na eko żarówki, nie ważne, że drogie, nieekologiczne w produkcji i utylizacji, itd itd. a jak trudno zrewidować proces z udziałem odbioru rzędu 1MW, żeby może zrobić analizę i odgarnąć ze 100kW średnio, co da namacalne oszczędności w każdej skali, zaczynając od prozaicznego - oświetlenie całej hali gratis. Bo proces jest od lat  zaprojektowany, wdrożony, skalkulowany, wycertyfikowany, i ryzykowny - więc "lepiej" hajda na żarówki!

Ale istnieje jakaś nadzieja - w skali świata za ostatnie lata zużycie prądu spada o pojedycze procenty, pierwszy raz od drugiej wojny, i to pomimo ciągłego wzrostu np. Indii i Chin. Więc może, może, nie skończy się tylko na ekopitoleniu o świeczkach...







2011/08/15 09:39:37
@boni_s

Mam nadzieję że te żarówki w fabryce to tylko metaforycznie? Jak się rozglądam po tej fabryce w której siedzę w walniętych ekologicznie Niemczech, to tu najstarsi pracownicy nie pamiętają kiedy ostatnio widzieli na hali (albo gdziekolwiek indziej na terenie) żarówkę. A na podstawie Twojej notki zacząłem podejrzewać, że w Polsce i Japonii nie znają świetlówek.


2011/08/15 15:00:18
Hmmm... Ja sobie naiwnie wyobrażam, że w przemyśle wszystkie procesy są zoptymalizowane aż do ostatniego centa.


Boni
2011/08/15 16:40:18
@cmoscmos

Metaforyczne "żarówki" oczywiście. Idzie raczej np. o pomysł (autentyk sprzed paru lat) wyjęcia połowy świetlówek a druga połowa zastąpiona megaultradziwnymi CFLami. I robi się bezsensownie mroczno ekologicznie.

@janekr

No właśnie kalkulacja bywa inna niż np. twoja w mieszkaniu czy moja w domku. Bo np. w dużym biznesie jak NIE zużyjesz powyżej pewnego limit energii to będzie kara. A jak zmniejszysz limit, to ok, ale tutaj jest zasada rubel za wyjście, trzy za wejście - jak będziesz potrzebował jednak więcej prądu, to dopiero się okaże, jak trudno i kosztownie limit z powrotem podnieść. A na to nałóż niezbędne badania, oceny i ryzyko - uważasz że ktoś potrafi z dnia na dzień przeprogramować sterowanie lodówki, ale dla ustalenia uwagi - o powierzchni hektara i mocy dyspozycyjnej na sprężarkach rzędu 1MW? No nie, to wymaga studiów i prób, a błędy mogą kosztować (oby nie rozmrożenie...), za ten know-how dostawcy i uruchomieniowcy chłodnictwa biorą góry szmalu. To wiesz, może i dałoby się zejść średnio z 800kW na 600kW, ale nikt tego nie pozwala dotykać po uruchomieniu, bez bardzo mocnego powodu.
Takie obiekty miałem kiedyś, teraz możemy pogadać o piecach - pomysłów to ja mogę mieć wiele, ale weź przekonaj technologa, żeby zaryzykował proces, i szczeble, żeby zainwestować w oszczędzanie prądu itp. Bo to się często też nie bardzo opłaca - energia jest niezbyt wielkim ułamkiem w kosztach dużego biznesu, i jej oszczędzanie o ułamek wychodzi jak w notce o oświetleniu w NHK. Brzydko mówiąc - zmniejszenie załogi o 10% księgowi zauważą, zmniejszenie zużycia prądu o 10% to raczej nie. A jeśli jeszcze zwrot badań i prób czy jakiejś inwestycji będzie rzędu roku - dwu? Zapomnij. Tak miałem np. parę lat z odzyskiem ciepła z całkiem sporego pieca przelotowego, pracującego praktycznie non stop - kilkaset kW które "na końcu" idzie w komin. Aż się prosi o wymiennik dla ogrzanie wody dla całego zakładu czy coś (pomysł na basen też był) - ale w miarę wiarygodne oferty na wymiennik i instalację odzysku ciepła były takie, że machnęliśmy ręką.


2011/08/17 13:21:45
No i paczpan: wam się nie opłacało, a oszczędni Duńczycy połączyli sobie krematorium z kotłownią i hmm... pieką dwie pieczenie na jednym ogniu:

ejdzej.jogger.pl/2010/07/30/ciepelko-z-krematorium/




Boni
2011/08/17 15:06:04
@yzek

Komeć z linka to typowy bełkot ignoranta-chumanisty, do którego nie mam najmniejszego zamiaru się odnosić. A w kwestiach technicznych, to po prostu musi się zwracać w rozsądnym czasie - jeśli myślisz że większość tych uber-mega-eko rozwiązań się zwraca sensownie a nie tylko marketingowo, no to się bardzo mylisz. Te wszystkie duńskie wiatraki czy inne pompy ciepła czy elektryczne samochody przeważnie NIE MAJĄ SENSU techniczno-ekonomicznego, i nie istniałyby w masówce bez dopłat, ulg, czy upierdliwego zielonego tłumu ideologów.

No i znacznie łatwiej i przyjemniej, jeśli rekuperację, czy inny odzysk ciepła zaplanowano i zapłacono na etapie projektu i wdrożenia, a nie jak masz 20 letni zamortyzowany piec, zupełnie nieważne czy do stali czy do zwłok, i ktoś zechce do niego dołożyć odzysk ciepła.


2011/08/17 15:49:40
"Komeć z linka to typowy bełkot ignoranta-chumanisty"

Słuchać hadko :)

Przyznam się, że będąc nerdem interdyscyplinarnym, akurat skupiłem się na aspektach kulturowych, zaniedbując techniczno-ekonomiczne. A tu okazuje się, że całe to przedsięwzięcie jest po to, żeby spełnić jakieś biurokratyczne normy... Rtęć odfiltrować (stare plomby?) rzecz chwalebna, ale po co schładzać spaliny aż do 150? Nochyba że znowu się nie zam i sam proces filtrowania wymaga schłodzenia.

Dygresja: najbardziej energooszczędnie i ekologicznie byłoby zakopać w ziemii: ale jakoś ekologicznie myślącym Duńczykom pewnie przykro myśleć, że matka naturach szczątki babci pożre.

Y.



Boni
2011/08/17 16:11:32
@yzek

Ale to nie o to chodzi - masz zwłoki które mają być spalone, i nie jesteśmy w Danii XIIIw czy Indiach XIXw, więc ciała muszą być spopielone (względy higieniczne), i to w miarę szybko. No to musisz mieć spory piec, który jest po prostu nieracjonalny. Dlatego znacznie racjonalniej mieć kotłownię z opcją krematorium, niż krematorium as is. I tyle, filtracje i sracje, to już drobiazgi.

A dorabianie do tego pierdololo, a już szczególnie z kontekstów technicznie-ignoranckich "palą zwłokami!!!11" albo z głupich kulturyzmów (bo jakim trzeba być kulturystą posranym, żeby nie rozumieć od razu, że jak ktoś kazał się spopielić i wysypać do śmieci, to ma deko inny pogląd na sprawy kultu zwłok i zmarłych, niż jakieś typowe tu i teraz przedstawienie za 10kzł plus pomnik w cenie samochodu) jest naprawdę niewarte tych bajtów które już wypisaliśmy.


2011/08/17 16:39:56
Ależ właśnie takiego Barejowskiego "mieszania dwóch systemów walutowych" się czepiałem, w swoim stylu który już odpowiednio oceniłeś. Czysto racjonalnego podejścia (utylizacja odpadów organicznych) nie doczekamy się może nigdy: ludzkość w ogromnej większości to "kulturyści".





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018