Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-05-19, czwartek
Tagi:  fun, szrot
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Ford Scorpio Mk1 Ghia RS

Autka zrobiły mi coś z głową gdzieś między 2000 a 2005 - wcześniej używaliśmy różnych trupków, naprawiałem je o tyle o ile, coż, często kowalskimi metodami, jeździłem (w sensie, kierowałem, bo żona wtedy jeszcze raczej nie), rozbijałem, itd itp. Ale nie było w tym hobby, tylko prosta kalkulacja i utylitaryzm. Gdzieś tak przy trzecim z kolei fordzie (ten na zdjęciu), który fajny był, zaczęło mi przestawiać zwrotnice w półdupkach mózgowych, i skręciło w egzotyczne szrotwageny i ogólnie hobby, mnie, a zaraz potem żonę. Bo okazało się, że na samochody można scedować wiele innych zainteresowań - elektronikę, mechatronikę, modelarstwo, krawiectwo i szycie, itd itp. a poza tym, news news news, dają frajdę z jazdy. I tak od maluszka do V8, od one for all, do siedmiu szrotwagenów przed domem i samochodu dobieranego do wyjścia z domu jak buty. Ale samoograniczam się, naprawdę, co trudne oczywiście, przy tak niskich cenach i zalewie używkami, wśród których trafiają się fajne perełki (bo dziurawe) i igiełki (bo sklepane w szpic i z dziurką).

Będzie o tym na blogasku znacznie znacznie więcej, na pewno cykl o wózkach które mieliśmy i mamy, na pewno cykl o maluchach w latach '90, na pewo cykl "przychodzi drogówka do Boniego". I będą też luźne gadki, do pośmiacia, jak poniższy wyciąg:

Zasady motoryzacji ultralekkiej (dla kieszeni):

  • Wstępne zalecenie nr 1: Kupuj największy i najwyższej klasy samochód na jaki cię stać pod względem ceny i paliwa - to nic, że pali i kosztuje dwa razy więcej niż mniejszy - za to jest 5 razy trwalszy.
  • Wstępne zalecenie nr 2: Jednak - nie płacimy za samochód więcej, niż średnia krajowa pensja miesięczna.
  • Nie naprawiaj, czego nie popsuto.
  • Nie naprawiaj tego, co popsuto.
  • Powyższe nie dotyczy opon, hamulców i układu kierowniczego. To jest Święta Trójca, bóg w trzech osobach - szanuj je, abyś mógł w Nią wierzyć. Jeśli samochód nie jedzie, to boli - jeśli nie staje lub nie skręca - to śmierć.
  • Kupuj samochód z co najmniej 6 miesiącami przeglądu i OC.
  • Nigdy przenigdy nie rób planowych serwisów - tak naprawdę olej jest wieczny, a sadza to prawie grafit, grafit to smar.
  • Jeśli samochód bierze jakieś płyny - dobrze, zawsze ma świeże.
  • Jeśli psuje się klima, klimatronik, czy inne elektryczne gadżety odmawiają posłuszeństwa - nawet nie myśl o naprawach, traktuj je zawsze jako abstrakcyjne niefunkcjonalne ornamenty.
  • Nie ma takiej naprawy blacharskiej, której nie da się zrobić wyłącznie młotkiem i spawarką.
  • Nie ma takiej naprawy zawieszenia, której nie da się zrobić wyłącznie większym młotkiem i spawarką.
  • Połowę napraw elektrycznych da się zrobić młotkiem. Spawarka rzadko się przy tym przydaje.
  • Spawarka to cudowne narzędzie - użyte nieortodoksyjnie pozwala włożyć tłoki silnika 1.2 do 1.3, pominąć zupełnie starty wieloklin, naprawić pęknięty kosz łożyska, itp. Możliwości są nieskończone jeśli masz spawarkę pod ręką.
  • Jeśli łożysko zawiedzie, wydłub skądś używkę, i wsadź sam kosz - niech ci nie przyjdzie do głowy wyciąganie starych pierścieni.
  • Jeśli czujnik wentylatora chłodnicy zawodzi, zmostkuj go spinaczem do papieru - stare silniki nigdy nie mają zbyt chłodno.
  • Jeśli zapaliła się wkurzająca kontrolka, niezwiązana z bezpieczeństwem, wywierć ją odpowiednim wiertłem - nie będzie cię więcej wkurzać.
  • Jeśli olej leci tu i tam z silnika czy układów - utrzymuj najniższy rozsądny poziom oleju, będzie leciał mniej.
  • Jeśli gumy zawieszenia rozbiło do poziomu który cię denerwuje lub ściąga samochód - użyj większych lub grubszych podkładek przy resztkach gumek.
  • Puszka po fasolce, bez obu dekielków, doskonale uszczelnia wydech, przy odpowiednio dobrych zaciskach, nawet na przegląd wystarczy - puszka po piwie nie daje rady, niestety!
  • Paski osprzętu silnika napinamy nieco luźniej niż fabryka przewidziała - łożyska osprzętu odwdzięczą się nam cichą i bezawaryjną pracą.
  • Jeśli wkurzają cię jakieś wykwity rdzy na nadwoziu - zaklej je, żeby nie było widać; ludzkość wymyśliła taśmy klejące i nalepki w bardzo wielu kolorach i stylach.
  • Jeśli wozimy jakieś narzędzia, wygodnie jest je powbijać pod szybą w osłonę - będą pod ręką. Natomiast estetom o zacięciu sportowym polecamy rozważenie wywalenia tapicerki z drzwi - to niewiarygodne ile w takich drzwiach jest miejsca na narzędzia, a moc samochodu bez tapicerki wzrasta o około 20KM.
  • Nie myjemy, dopóki nie sprzedajemy.
  • Nie przywiązujemy się, tylko sprzedajemy lub złomujemy, kiedy nas za bardzo zawodzi lub się znudzi.
  • Zawsze jest proste rozwiązanie skomplikowanego problemu.

(tłumaczenie własne fragmentów z bangernomics plus wkładka własna i kolegów)







2011/05/19 09:29:11
Będę pierwszy, ha!

"dają frajdę z jazdy."

Ale chyba nie w Warszawa City? Jaką można mieć frajdę z jazdy, gdy przeciętna tygodniowa prędkość spada poniżej 15 km/h?

"nie płacimy za samochód więcej, niż średnia krajowa pensja miesięczna."

To chyba na Hamerykę zalecenie? Niestety w naszym pięknym kraju podaż samochodów w tej cenie z automatem jest znikoma.
A lewa noga bez uporczywego bólu w kolanie jest mi bardziej potrzebna, niż poczucie pełnej kontroli nad pojazdem, które daje sprzęgło kopane.




2011/05/19 10:04:21
"Jeśli czujnik wentylatora chłodnicy zawodzi, zmostkuj go spinaczem do papieru"

Przez jakiś czas jako drugi samochód (aka #rzekomysamochod) mieliśmy Toyotę Starlet, która bardzo przypominała ten opis. Tylko zamiast spinacza albo czujnika wartego więcej niż reszta auta, założyłem zwykły wyłącznik schowany w popielniczce. Ten silnik akurat rzadko miał za ciepło. No i nie mam spawarki, ale przecież blachę można zastąpić taśmą izolacyjną.

Oleju nie trzeba było wymieniać, wystarczyło dolewać, stary usuwał się sam. Zresztą najlepszym olejem okazał się "sprawdzony, działa", czyli przechodzony - dodatkowe 200 km przecież przejeździ.

A w ogóle to był całkiem fajny samochód. Dopiero jak przestało działać 20% biegów, skończył się przegląd i OC, sprzedałem go. Własnemu rodzonemu mechanikowi zresztą. To czego używam normalnie nijak nie przypomina tego opisu, choć w sensie WO i tak jest szrotwagenem.


Boni
2011/05/19 11:19:34
@janek
"pierwszy"

Gratualcje.

""dają frajdę z jazdy.""
"Ale chyba nie w Warszawa City? Jaką można mieć frajdę z jazdy, gdy przeciętna tygodniowa prędkość spada poniżej 15 km/h? "

Zgadnij dlaczego tylko półtora roku wytrzymałem z 5.0 V8 w pięknej 5m kupecie, w pięknym stanie, jak na youngtimera (i poszedł w ludzi, jakoś z dwa miechy temu). Tak, masz rację - bo chociaż stać nas, i fajny był, to po prostu nie miałem gdzie tym jeździć.

""nie płacimy za samochód więcej, niż średnia krajowa pensja miesięczna.""
"To chyba na Hamerykę zalecenie? Niestety w naszym pięknym kraju podaż samochodów w tej cenie z automatem jest znikoma."

Primo, to w ogóle żarty są. Secundo, przedprzedostatni automat, który rok temu kupiłem Grażynie zamiast kwiatka na urodziny, kosztował bodaj 1700zł. No ale to też w sumie jest żart, tyle że na kołach, samochodzik już nieco spsuł się; jednak zamiast wywalić na złom, właśnie opłaciłem go na następny rok...


2011/05/21 23:22:39
Na polskie warunki można dodać "kupuj Niemca albo Toyote"

Moje dziecko kupiło sobie opelka corsę, mocno używanego. Przejeździła tym 2.5 roku z postanowieniem "Nigdy więcej Opla!" A sprzedała rewelacyjnie - straciła na tym interesie tylko 1500 zł.

(Według danych anegdotycznych, ople to jedyne współczesne samochody, które potrafią rdzewieć. Fiat im w tej konkurencji nie podskoczy)


Boni
2011/05/21 23:53:36
Abojawiem. Fakt, poza niemcami i japończykami, to miewamy tylko amerykańce; made in EU poza niemcami to jednak nie mieliśmy od czasu "maluchów". Ale nasza stajnia się nie liczy, obecnie najmłodszy jest z 1995, pozostałe 4 znacznie starsze - więc to raczej nie jest źródło opinii czy wiedzy czy przykładu dla "normalnych" ludzi.

Mam wrażenie, że prawie nówki rdzewieją statystycznie nieco mniej niż dawniej, ale jak się trafi kaszana (typowo - błędy ocynku, zgrzewania lub malowania), no to rdzewieją i te, które wszyscy mają za ą ę. Odkąd zobaczyłem paroletnie RAV4 czy małe merole z rdzą, czy akcje korekcyjne polegające na malowaniu przez serwisy progów czy klap "na gwarancji" to już w nic nie uwierzę, poza krzywą wannową i niewidzialną ręką rynku.


2011/05/23 10:00:39
"kupuj Niemca albo Toyote"

To mogło mieć sens gdzieś tak do 1995. A teraz "Niemiec", "Włoch" i "Japończyk" mogą pochodzić z tej samej fabryki np. na Węgrzech i w dodatku mieć wspólne elementy. Toyota faktycznie dłużej sie trzymała, jakość poleciała mocno w dół gdzieś w połowie poprzedniej dekady.

@boni
Mała prośba, da się włączyć RSS dla wszystkich komentarzy? Przy małym ruchu to wygodniejsze niż każdy wpis z osobna.


Boni
2011/05/23 10:59:12
@igor

Fakt, od czasu ólóbionego trio, czyli seata alhambry, VW sharana i forda galaxy robionych razem na kupie przez Autoeuropa Portugal, tudzież paru podobnych pomysłów księgowych, nie ma sensu patrzeć na marke czy model, raczej chyba na VIN i strukturę dostawców.
Zobaczę o co chodzi z RSSami, bo na razie, to nie wiem, co pan sugerujesz i czy pan mnie nie obrażasz, panie kolego...


Boni
2011/05/23 11:09:45
@RSS globalny do komentarzy

Spojrzałem i nie widzę. Jak mi ktoś podpowie, jak to zrobić, to w wolnej chwili zrobię, ale mam wrażenie, że tak po prostu, to tego nie ma - bo w ogóle do RSS opcji w bloxie nie ma...


2011/05/25 20:51:51
@rss

No przecież są. Chrome pokazuje.

@sztrucelwageny

Na szczęście a) nie mam podwórka, b) nie da się wyrejestrować pojazdu stawianego na cegłach na czas bliżej nieokreślony i wąż mi się na OC w kieszeni otwiera. Inaczej bym miał już zestaw. Dłubalnictwo wciąga, psiakrew.


Boni
2011/05/25 21:33:46
@tarhim rss

Ale globalny rss do komciów? Bo widzę do poszczególnych komciów i globalny do wpisów, innych nie widzę w CSS czy gdziekolwiek. Tylko, że ja chrome nie banglam.

@szrot
Ja nie narzekam, choć przy 7szt zrobiło się kijowo z przestawianiem. Zeszliśmy do 5 i to jest ok. w kwestii podwórka czy ogólnej ilości, pozostaje kwestia jakości i czy set jest optymalny... A że dwa i pół stoi, jak ująłeś, na cegłach, i ich OC biegnie, cóż, bad karma, 100zł miesięcznie to nie są pieniądze, które powstrzymają hobby.


2011/05/26 23:57:55
@boni_s

No globalny też jest: bsblog.blox.pl/komentarze.rss

100 miesięcznie to u mnie by na jednego sztrucla wypadło, poza starą pandą mam nieszczęscie mieć słabość do paskudztw z dużymi silnikami. Więc na razie jeden starczy.


Boni
2011/05/27 00:17:30
@tarhim
Dzienx za linka, naprawdę tego nie widziałem, gdzieś przykleję.

"100 miesięcznie to u mnie by na jednego sztrucla wypadło"

Eee? To chyba jak zniżek nie masz, albo liczysz jakieś PZU na wypasach? Bo u nas wychodzą po jakieś 500-600zł rocznie (np. Liberty), a stawki przecież są płaskie ponad 2500cm3 czy około, więc za Scorpio 2.9 i Thunderbida 5.0 płaci się tyle samo. Więc za 5 wychodzi jakieś 2500zł, więc za tę połowę, która nie jeździ jakieś 1500, więc ok. 100 miesięcznie. A co za to kupisz, waciki?

"mam nieszczęscie mieć słabość do paskudztw z dużymi silnikami"

Zdefiniuj duży silnik ;)

"Więc na razie jeden starczy"

A jaki?


2011/05/30 19:33:21
@boni_s

Przykleiłeś, ale "2011/05" jeszcze weź wywal z tego linka, bo się krzaczy.

@OC

Może miejsce zamieszkania plus jakieś bonusy za pełnoletniość samochodów? Bo jak kiedyś liczyłem to na pełnych zniżkach (miewam) ciężko było poniżej 890 zejść gdziekolwiek przy pojemności 2445.
A jak nie miałem zniżek, to PZU było prawie najtańsze (PZMot przebił usługami dodatkowymi).

Duży silnik? Ponad dwa litry. No, mam też słabość do starej pandy a tam można zejść poniżej litra, ale za to trzeba mieć spawarkę ;)

"A jaki?"

chruptak.blogspot.com/2008/10/nastpne-hobby.html


Boni
2011/05/30 21:59:13
@tarhim
@RSS
To gówno, znaczy blox, robi mi ten link jakoś dynamicznie, na głównej jest ok, na stronach notek wstawia z datą... muszę to jeszcze rozkminić.

@OC
900 na pełnych zniżkach na pojemnościach większe równe max na skali pojemności? No, dla mnie to tylko warta i pzu chyba. W TU typu dno i wodorosty, to jednak połowę taniej co najmniej. Weź se przelicz na kalkulatorze Liberty Direct, bo mi takiego uaza 2.5 policzyło na 500zł, nawet jak wpisałem niższy wiek i bez rodziny, a nasze zamieszkanie to jest bodaj tylko oczko niżej od maxa dla Wawy. No chyba, żeś młody, czy prawko masz od niedawna, czy jakieś inne okoliczności przyrody, bo inaczej to pojąć trudno.

@duży silnik 2000

Aha, to w takiej definicji, to wszystkie nasze mają duże silniki, bo najmniejszy to chyba 2.2 Dla mnie duży to gdzieś tak od 4 w górę, no może od 3.6l

@UAZ

Fajny trupeć. Nie kręcą mnie terenówki w sensie hobby, używamy je bo musimy, ale fajny trupeć.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018