Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-05-18, środa
Tagi:  muza
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Pomysł na przypadkowe numerowane wpisy o muzie zrzynam oczywiście od WO, ale co poradzę, ja też słucham muzyki i czasem chcę się podzielić - może wybaczy. Nie bedą to żadne aktualności czy profeska, tylko to, co mi ładnie gra, albo przypomniało się, że kiedyś ładnie grało, i tyle.


Aktualnie (no dobra, jakoś tak przed Wielkanocą) zlasowała mnie muzyka grupy, czy raczej - pary rodzeństwa, występującej jako Fever Ray. Najpierw zasłuchałem się w płycie o tym samym tytule, na okrągło, lubując się takim synthem, zaplecionym z odrobiną transu, etniki i dobrego wokalu, który zdecydowanie dobrze mizia mi neurony. A kiedy poszedłem poszperać kto co kiedy (skądinąd, płyta ma dwa lata), natychmiast trafiłem na konekszyn do tego:



bo śpiewa tu oczywiście Karin (to nie ta co lata, tylko, chyba, ta druga), a co jest jednym z ukochańszych kawałków ukochanego Royksopp. Ale zaraz potem trafiłem na to:



co wprawiło mnie już w prawdziwe OMFG, zjeżyło mi resztki włosia, skurczyło torbę, i zrobiło ogólnie dobrze. Podobnie - inne ich teledyski i produkcje. Polecam.


(A co najciekawsze, nie wiem skąd mam tę muzę, i nie wiem od kiedy - siedziała w jakimś zapomnianym kącie 4GB pendraka, który siedział od miesięcy w radiu w samochodzie. I jakoś tak w końcu, w dłuższej trasie, odtwarzacz doszedł do Fever Ray. Ot, przeżycie mistyczne darmo dane. Ale płyty na pewno kupię.)










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018