Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2018-09-13, czwartek
Tagi:  hejt
___________________________________
Dopada mnie ostanio wk... bezsilny, na to co się wyprawia w internetach na linii producenci kontentu - konsumenci kontentu.

Wiem, wiem, "a co nowego". Ale.

Doszliśmy niepostrzeżenie do momentu kiedy technika wirali, "niezależnego myślenia", "ciekawych informacji", "memów" stała się po prostu zwykłym faktem i rzeczywistością marketingową. 10 lat temu można było się zalewać, że gupi ludzie cytują bezkrytycznie wikipedię, że OMG wierzą w fake newsy, że nieładnie tak karmić swój oraz cudzy confirmation bias, że sprawdzaj źródła, głupcze, itd.

Teraz nie ma się już z czego polewać czy wytykać palcami, skoro 99% narodu przez 99% czasu TYLKO TAK używa "internetów" - do prokrastynacji, podkręcania najprymitywniejszych emocji i wzmacniania swoich silny i najswojszych przekonań, ew. zawracania dupy sobie nawzajem oraz skakania sobie do oczu.

Producenci kontentu po prostu dostarczają to, na co jest popyt i zapełniają kolejne nisze. Jest popyt na gówniane memy i "memy"? Spoko-loko, dostarczymy je państwu hurtowo, sprofilowane na kraje, grupy wiekowe, płcie, orientacje polityczne, itd. Portale / podcasty / fora /grupy są tanie jak coś taniego, nasz klient nasz per pan, niech klika, niech wpadają ułamki centów z reklam.

A że najlepiej pociska się kit dyskretnie i mimochodem, "wyciekającymi emailami" i "z dobrego źródła"? Nie ma sprawy, będziemy udawać nieistniejące osoby, stowarzyszenia, grupy wsparcia, zakładać hurtowo fejkowe konta na fejsie i tłiterze. To też jest tanie; koszta zetniemy do stażystów, a stażystów to już się spoko zastąpi automatem, plus wystarczy przekroczyć jakąś krytyczną liczbę userów i podkręcić ich trochę, i sami zaczną "zarządzać"i "dostarczać" kontent.

Oczywiście - to wszystko już było, tylko teraz jest mocniej, szybciej i prosto w skutecznie uwarunkowane mózgi, przylepione oczami do ekranów.

Zamiast tabloidu firma-krzak i paru stażystów sortujących i wklepujących na wyścigi "memy", w jakimś boredpanda, wykopie czy innym 9gagu. Więc OMG oraz WTF oraz HAHAHA! Bo po to tabloidy wymyślono.

Zamiast stowarzyszenia miłośników motoryzacji firma-krzak stawiająca hurtowo fora "dla miłośników samochodów marki X" albo "Z" albo "Y". Więc lepiej wykup golden membership, bo jak nie, to łatwo się pogniewamy, a odwołać możesz się najwyżej do twojej starej.

Zamiast kącika porad sercowych w gazecie firma-krzak rzuci stulejarzom garść portali (w hurcie taniej), popracuje nad pozycjonowaniem, i niech klikają i rajcują się jak łatwo można przelecieć Ukrainkę czy Polkę na wyjeździe do EU. Więc niech się inni na to oburzają i komentują do naszego bohatera-jebaki, istniejącego wyłącznie na fejsie czy tłiterze. Aby tylko się kręciło.

Itd. Itp. A o tematyce żywieniowej, zdrowotnej, religijnej czy polityce, w kontekście, to nawet nie chce mi się zaczynać rantu. Bo przecież to dla miliardów ludzi NAJWAŻNIEJSZE, więc i emocji największe, więc i ściemy i ch..nia największa.

Kiedyś wymyśliłem, że użytkownicy fejsbuka itp. socjal mediów (albo simian mediów...), którym się wydaje w najbardziej pomrocznej pomroczności, że są klientami, a najlepszym "przytomnym" wypadku - mrówkami w mrowisku, są tak naprawdę drożdżami piwowara czy w gorzelni. Kosztują w przybliżeniu nic, nie liczą się poza statystyką i wielką liczbą, nikogo tak naprawdę nie obchodzą, mają się tylko mnożyć i fermentować i burzyć pianę, a nie dostarczać czy budować, choćby badziewne mrowiska, a nie daj bogini, nie mają rozumieć, rozmawiać czy zdobywać wiedzę. Bo nie za to drożdże kochamy i to strata pasma i "przestrzeni reklamowej".

Ostatnio ta metafora wydaje się odnosić do prawie wszystkich użytkowników internetu po prostu.

Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali się po obrazkach z dupy wyjętych, rozmawiali a nie przerzucali się onelinerami, umieli odsiać ziarno od plew, emocje od informacji, fakty od ściem.

Ale nie widzę jakiejkolwiek opcji, żeby cokolwiek się w tę stronę poprawiło. Bo okazało się w międzyczasie, że nie tylko milion czy dwadzieścia milionów co głupszych userów socjalmediów, ale tak naprawdę przytłaczająca większość ludzi nie ma żadnych potrzeb w tym kierunku, nawet w pozornie "racjonalnych" miejscach jak wikipedie czy fora samochodowe, więc nikt nie będzie im dostarczał do tego narzędzi czy cyberprzestrzeni.

Będą tylko coraz lepiej zakamuflowane, jeszcze bliższe sercu i uprzedzeniom użytkowników, solidniej wspierane fejkowymi awatarami i kontami, coraz taniej robione rozsiewacze fejkowych przekazów, dających prawdziwe emocje, którymi żywią się gluty, przez pomyłkę zwane umysłami.




Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Polska nazwa stolicy Danii:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 3000 znaków.


zz_top
Fri, 14 Sep 2018 12:52:07
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali się po obrazkach z dupy wyjętych, rozmawiali a nie przerzucali się onelinerami, umieli odsiać ziarno od plew, emocje od informacji, fakty od ściem.
Marzyciel! Przecież już nie tylko na poziomie pyskusji w internetach, ale nawet na poziomie szkoleń dla kadry kierowniczej za ciężki chajs NIKT nie proponuje nawet tematyki wokół zrozumienia problemów, kultury dyskusji, odsiewania czegokolwiek itp...
Wpis sponsoruje dwudniowe szkolenie z gwiazdą polskiego coachingu, Krzysztofem K., które skoncentrowane było na tym jak za pomocą mocniejszego tupania nóżką i machania rękami nakłonić ludzi do tego, by wykonywali bezkrytycznie Twoje najgłupsze nawet pomysły.

Boni avatar Boni
Fri, 14 Sep 2018 21:01:23
@zz_top

IĆ STOND! właśnie się dziś dowiedziałem, że firma w której robię (a raczej mikroklan rodzinny) zatrudnia i zapewne wkrótce zostanę gwiazdą szkockiego kołczingu, bo podobno wolimy raczej zielonych i urobić ich w jakieś sensowne coś, niż zgryzać się z upartymi wapniakami czy old grumpy guys jak ja (grumpy) czy szefu (old). Kazałem dostarczać, jeśli zielonych bez większego doświadczenia, takich dających się łatwo odkleić od telefonu i nauczonych, że mogą się nauczyć, no bo jak mam zaczynać szkolenia a nawet wychowanie delikwenta od oderwania go od cycka fejsbunia i nauczenia, że różne rzeczy można przeczytać i zrozumieć, to będzie tylko strata czasu i monetek, nie moich, ale.

igor
Sun, 16 Sep 2018 08:36:13
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie, wszyscy) zupełnie nie rozumiałem o co mu chodzi.

Boni avatar Boni
Sun, 16 Sep 2018 12:52:53
@igor, Lem

Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i że ma rację do co kolejnych warstw i implikacji rzeczywistości post-mcluhanowskiej, ale wydawało mi się, że mocno przesadza, na zasadzie "bo za naszych czasów, panie, a teraz to". No ale obecnie, kiedy widzę młodego inżyniera, który nie potrafi obliczyć powierzchni koła, albo "nie pamięta" ile to jest przedrostek mili-, albo nie potrafi wytrzymać 2h bez sprawdzenia co tam na fejsie czy tłiterze, to jakby nieco zmieniam zdanie.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018