Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-05-23, czwartek
Tagi:  film
___________________________________
Mam jakiś niewytłumaczalny sentyment do aktorów trzeciego planu, no dobra, czasem może drugiego, drugiego i pół. Zresztą, niejeden aktor posunął się w latach - również do przodu sceny. Ale przeważnie są to małe rólki, nikłe postacie, często pojedyncze sceny, albo kilka małych scenek w całym filmie. A i tak niektórych wielbię i szanuję.

Na przykład zawsze z sympatią oglądam Annę Levine / Thomson; i nie w jej dużych rolach, w "Sue" itp. ale jej Delilah w "Unforgiven" czy Francine w "Bad Boys".

Albo fenomenalny Joe Pantoliano, też w "Bad Boys", w "Ściganym", w "Matrixie" - oczywiście również na bliższych planach jest świetny (memento "Memento"!), ale jego kapitan Howard czy Cypher czy nawet zastępca Renfro to przecież są perełki.

Albo Gość Grający Zwariowanych Badgajów, czyli Kim Coates, który wpadł, nie tylko mnie zresztą, w oko po raz pierwszy w "Last Boy Scout", gdzie lał Bruca (do czasu), ale również grał i lał Kostnera w "Waterworld" (oczywiście - do czasu), i w ogóle badgai od Miami Vice (serialu!) po dziś dzień, i nadal często nawet nie wymieniony w napisach, "uncredited" (jak w "Bad Boys"). Choć zawsze fajny.

I zylion innych - i ci ktorzy się wybili (jak Pantoliano albo np. Gandolfini), i ci którzy po setce filmów nadal grają rólki na trzecim planie.

Sam nie wiem - szanuję chyba ich wszystkich za solidne rzemiosło po prostu. A może jednak za mistrzostwo? bo mając 30s czasu ekranu potrafią dostarczyć, czego czasem nie udaje się aktorom mającym 30min.


(Notkę sponsorują, oczywiście, "Bad Boys")




Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Siódma planeta Układu Słonecznego:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 3000 znaków.


Codiac
Fri, 24 May 2013 23:28:03
Pamiętam jak czytałem gdzieś recenzję Spidermana 3 (i w sumie się z nią zgadzam), w której padało mniej więcej coś takiego:

"Toby Maguire stara się przez cały film, a potem Bruce Campbell pojawia się na pięć minut i mu go kradnie". Scenka jest urocza zwłaszcza jeśli się zna inne role Campbella, również te pierwszoplanowe, jak Army of Darkness. Nie jest on przecież aktorem wybitnym, ale w Spidermanie ma świetny epizod.




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Bober - Osiongi (8)
Mon, 19 Feb 2018 17:48
Spasiba, będzie lektura do poduszki.

Boni - Osiongi (8)
Mon, 19 Feb 2018 15:32
@Bober Podobnie jak na początku notki - inną...

Bober - Osiongi (8)
Mon, 19 Feb 2018 10:53
"Ale mniejsza, nie mam zamiaru się przejmować tym...

Gatling - Osiongi (8)
Sun, 18 Feb 2018 16:43
@wyjaśniający ahaaaa, dzięki! Czyli generalnie nie...

Boni - Osiongi (8)
Sun, 18 Feb 2018 16:26
@Gatling Bo można zaprojektować i wymyślnie...

cmos - Osiongi (8)
Sun, 18 Feb 2018 16:02
@Gatling Jak ja to rozumiem, to ta rura jest...

Gatling - Osiongi (8)
Sun, 18 Feb 2018 14:55
Nie czytałem instrukcji i dziękibogu nie wyobrażam...

Boni - Osiongi (8)
Sun, 18 Feb 2018 12:21
@cmos Och, jest mnóstwo okoliczności...

cmos - Osiongi (8)
Sun, 18 Feb 2018 08:49
@boni "firma wyraźnie zwalnia w ostatnich...

Boni - Pinky i Musk zdobywają...
Fri, 16 Feb 2018 10:41
Dopisałem do notki ćwiczenie z Falconem Heavy w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.85   BS 2012-2017