<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel><title>Kowalstwo obłoków - "Zjawiska ze złomowiska" komentarze</title>
<description></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php</link>
<pubDate>Thu, 2 Jul 2020 20:12:13 +0200</pubDate>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 2 Jul 2020 20:12:13 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Bardzo przepraszam komciujących i czytelników - grzebiąc ręcznie "od zaplecza" i poprawiając sąsiednią notkę i jej komcie, niechcący wysłałem w niebyt komcie spod niniejszej notki, zdaje się nieodwracalnie.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#6d98df58f572f40c459d91ee9b885469</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#c8d93b7e81f8f8c162910f119984d6d2</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Mon, 1 Jun 2020 18:23:58 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@przysłowiowe $11<br>
<br><br>
<br>No wiem, wiem, np. miałem kiedyś genialny pomysł rozwiązujący połowę problemów z produkcją pewnych styczników, polegający na dołożeniu drobiazgów do stycznika za 3, może w hurcie 2 EUR. Napaliliśmy się z kolegą z R&amp;D na to jak szczerbaty na suchary, ale przyszedł na drugi dzień z nosem na kwintę i wieścią, że uświadomiono mu właśnie, że jego budżet na modyfikacje stycznika to mniej więcej 50centów na sztukę na rok...<br>
<br><br>
<br>A "przysłowiowe $11" jest dlatego przysłowiowe, że to kwota za modyfikację z "ford pinto memo".]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#38c823527ae36acfa60a1a0170082b68</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#90b3c4206cada8d87324bd30b4c9a558</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Mon, 1 Jun 2020 17:03:12 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@boni<br>
<br>"ew. przysłowiowe straszliwe koszta $11 za sztukę"<br>
<br><br>
<br>$11 na sztukę to straszna kupa szmalu, żebyś wiedział jak ściubią 50 centów na mocniejszy procesor, z którym wszystko byłoby prostsze :-)]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#5d74896ec91b731fb6af2f7a6d68dc1d</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#ecbd853eb1c9dd13ceb247b67b18b191</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Mon, 1 Jun 2020 16:05:17 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@wyświelacze<br>
<br><br>
<br>W tym akurat temacie, to się i tak wszystkim nie dogodzi. Nawet (NAWET! ;) mój lexus ma skopane lekko podświetlenia, bo niby wyświetlacz i całe podświetlenie reguluje się automatycznie czujnikiem foto, ale czemu satnav itd. nie koryguje się ręcznie razem z podświetleniem całej deski gałeczką? Niby wiem czemu - normalnie były oddzielne radiomagnetofon i panel klimatrona i się sam ściemniały oraz korygowały jak cała decha, a ja mam INNY wysoce opcjonalny infotainment zintegrowany całkiem jak AD2020, tyle, że w wersji z 2002; ale niby co broniło oprogramować ściemnianie ekranu, skoro sygnał poświetlania tam już jest (dla klawiszy wkoło ekranu itd)? Tylko brak pomyślunku ew. przysłowiowe straszliwe koszta $11 za sztukę. A kończy się tak, że jak jadę po ciemku i nie potrzebuję satnav, to przeważnie wyłączam ekran (dwa kliki) zamiast wyregulować jasność (4 kliki plus zabawy suwakiem).<br>
<br><br>
<br>A lexi GS pierwszej generacji (jak nasz pierwszy) to w ogóle miał skopane podświetlanie jak jakieś renault czy inny nissan - o ile pamiętam, nie dość, że środkowa konsola nie regulowała się z gałeczki, tylko zegary i deska na wprost kierowcy, to jeszcze zegary były bursztynowe a konsola centralna zielona. Jakiś ślepy mistrz zen z Tahara to projektował chyba, kiedyś w końcu wymieniłem wszystko na szmaragdowe.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#078a6414beb409ccd15991030689fbed</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#f39b899827cd1101503fbfce318d0f24</guid>
</item>
<item>
<title>Korba - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Mon, 1 Jun 2020 15:12:45 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@ cmos <br>
<br>"A co do jasności wyświetlaczy w nocy, to i u trójliterowców, i u gwiazdkowców jest fotoelement i automatyczna regulacja. Ale wiem, że w niższych klasach jest problem - u mnie w kilkuletnim Avensisie noc jest rozpoznawana według włączenia świateł, a regulacja jasności jest dostępna dopiero po przejściu paru menu i dialogów."<br>
<br><br>
<br>O to to. Ja mam wypasioną wersję francuskiego wynalazku, co to go chyba kiedyś Boni hejtował (Megane IV). I w tym aucie HUD mi się reguluje automatycznie (widać uznali go za element premium ;)), ale reszta wyświetlaczy już tylko za pomocą maziania palcem po ekranie. Co ciekawe, w poprzednim modelu jasność wyświetlacza można było regulować analogowym pokrętłem, które było całkiem wygodne, a przede wszystkim możliwe do namacania bez odwracania wzroku od drogi.<br>
<br><br>
<br>A tak na marginesie, z mojej perspektywy samochód jest całkiem dorzeczny, ale niektóre elementy oprogramowania wołają o pomstę do nieba. Np. na tablecie nie da się wyświetlić dłuższych opisów odtwarzanych utworów - po jakichś 15-20 znakach pojawiają się trzy kropki i już. Mimo, że na ekranie zmieściłby się od biedy cały ten komentarz. Żeby było śmieszniej, w poprzedniej wersji samochodu, który miał tylko wąziuteńkie okienko, wyświetlało się wszystko, co tam siedziało w pliku lub spływało RDS-em - po prostu, za długi tekst się sam przewijał.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#fc4816ddf4ced80d85ed5adbdb26ebcb</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#8ee987e161f74321332d4dcf48fad4d1</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Fri, 29 May 2020 18:27:42 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@boni<br>
<br><br>
<br>Ja od bardzo dawna jestem zdania, że całe to functional safety to jest taka proteza robienia softu porządnie. Ale ponieważ praktyka robienia porządnie z tymi ludźmi i tymi metodami jest co najwyżej taka sobie, to producenci samochodów zbudowali sobie wielki system podkładkowania. Ja w każdym razie mam plan za parę miesięcy z tego wysiąść - mój prywatny projekt zbliża się powoli do dojrzałości sprzedażnej, a tymczasem zebrane doświadczenia w działce safety też mi się przydadzą.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#379d6352f3948a411a1ae359f8069560</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#d27f87cfbdb51b83ec679abc187ce0e4</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Fri, 29 May 2020 17:10:58 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Jak widzę te rozważania o SILowych programach badających inne programy, żeby dupochron miał mocne podstawy, tj. wyświetlić to, co ma się wyświetlić, to jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to są "problemy pierwszego świata" i wspaniałe rozwiązania głupich założeń. Jakby przyłożyć do problemu metodę 5WHY byłoby zabawnie. Oraz np. czemu walidowanie symbolu biegu tylko "w pamięci" sterowników takich, srakich i owakich, a nie kolejną kamerą patrzącą na rzeczony wyświetlacz z POV kierowcy!<br>
<br><br>
<br>Wiem, wiem, wszystko to bo marketing mówi, że jak wajcha od biegów będzie funkcjonalnie jak z 1994, to oni fogóle nie dadzą rady sprzedać żadnej bmw czy mercedesa, wszyscy klienci pójdą po hujdaje i kia z joystikiem do biegów, który wibruje, onanizuje, krawaty wiąże i usuwa ciąże. Taka prawda.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#ef0c73547d3ed23ccafbd9280329a189</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#22e886cdf3164516d1924e7d8b4597e5</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Fri, 29 May 2020 08:38:36 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@charliebravo<br>
<br>U nas leci jakiśtam program badawczo-rozwojowy co do lusterek kamerowych, ale nie mój dział, nie znam szczegółów, widuję tylko ich samochód testowy.<br>
<br><br>
<br>A co do jasności wyświetlaczy w nocy, to i u trójliterowców, i u gwiazdkowców jest fotoelement i automatyczna regulacja. Ale wiem, że w niższych klasach jest problem - u mnie w kilkuletnim Avensisie noc jest rozpoznawana według włączenia świateł, a regulacja jasności jest dostępna dopiero po przejściu paru menu i dialogów.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#9c533c76c7168fffe9b72b55ff81edf9</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#c356ab622f5d4321e867d1f15240dc07</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Fri, 29 May 2020 08:30:29 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Bogdanow<br>
<br>Kod sprawdzający poprawność bitmapy jest certyfikowany na ASIL-B, w związku z tym zakłada się, że zawsze działa poprawnie. Oczywiście żeby to założyć, trzeba spełnić wszystkie wymagania zawarte w safety manualu tego modułu. Znaczy takie rzeczy jak na przykład ochrona pamięci modułów ASILowych, żeby te nie ASILowe nie miały szansy nadpisać im zmiennych, albo że jak jakieś dane przechodzą przez kod nie-ASILowy żeby były E2E-protected itp. itd.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#e76ed3c5c78ef3d72aeeaff4a76d6a1a</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#bb64937a529b1e474427b3b2c5240c86</guid>
</item>
<item>
<title>charliebravo - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 21:41:22 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@kamery cofania<br>
<br>Muszę powiedzieć, że ze wszystkich bajerów w samochodach ostatniego 10-20 lecia kamery cofania mi się najbardziej podobają. Ja potrafię zaparkować czy co tam trzeba bez tego, ale jednak jest ta martwa strefa za zderzakiem, zwłaszcza w SUVach i podobnych. Raz w życiu przejechałem przez piłkę, którą jakieś dziecko wkopało dzień wcześniej pod koło (tak że nie było widać). To nie są fajne emocje jak koło przeszło po czymś miękkim, i nie wiesz po czym...<br>
<br><br>
<br>Ale zamiast lusterek mam bardzo mocno mieszane uczucia, zaczynając od tego że zrobią to pewnie na 30Hz albo jakoś tak, a to jest wolno. Oraz ślepiące prosto w oczy monitory podczas jazdy w nocy...już teraz, co się jedzie za kimś to najjaśniejszy ekran nawigacji albo inny panel. Jak taka osoba ma cokolwiek widzieć w ciemności? Ja wiem że się reguluje, ale większości się chyba nie chce/nie umie/wyłącza.<br>
<br><br>
<br>@Bogdanow<br>
<br>Takie rzeczy się robi tak że nie ufasz żadnemu, po prostu jak przestają się zgadzać to przechodzisz w tryb awaryjny. Mnie by bardziej ciekawiło jak to jest synchronizowane z wyświetlaniem...maszyna na tyle mocna że render offline i po sprawdzeniu leci na ekran, czy sprawdzają już to co wyświetlone? Ale teraz już pewnie mocniejsze zabawki do tego niż i.mx6 się bierze.<br>
<br><br>
<br>@Numer biegu<br>
<br>Jeśli trójliterkowcy są tymi od "śmigiełka", to może nie wymyślaliby przekombinowanych wynalazków do zmiany biegu. Rok temu zepsuło mi się (inne!) auto z wypożyczalni i dostałem na przeprosiny dopasione takie z dwusprzęgłową skrzynią i z tym dziwnym manipulatorem. W trasie fajnie, zwłaszcza że górzysto i serpentyny, można się pobawić. Ale od dwudziestu lat pierwszy raz miałem problem na parkingu, bo jakoś kompletnie nieintuicyjnie mi się "przód"/"tył" zmieniało. A jeżdżę na codzień i ręcznymi, i z takim klasycznym manipulatorem do automatu i zero problemów.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#10d8ea824a8e38eb64fba5ea2c07c6a5</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#0c6376d4eb7dfa24a815fd52b785c3fc</guid>
</item>
<item>
<title>Bogdanow - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 20:02:33 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@cmos,<br>
<br>"niezależny kawałek softu czyta obraz z pamięci wyświetlacza i sprawdza czy bitmapa się zgadza. A jak się nie zgadza, to na wyższym layerze robi się czarny kwadrat z wypisanym właściwym biegiem."<br>
<br><br>
<br>Z ciekawości: jak się sprawdza że to wywalił się system wyświetlający bitmapę a nie weryfikujący poprawność bitmapy?]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#f2280f99bd7b682c1eeb88f67554b796</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#8a356972db11f3b4132fba4c7a0e48df</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 17:31:49 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@kamera<br>
<br>Jak najbardziej robi się różne walidacje streamu, stream ma sumy kontrolne, do tego jest kawałek sprzętu w procesorze (a cały procesor jest certyfikowany na ASIL-B). A podstawowa safety reaction to po prostu display off.<br>
<br>I nie można naszego kawałka rozpatrywać w izolacji od reszty - kamera też ma być w ASIL-B i wyłączać stream jak tylko cokolwiek się nie zgadza.<br>
<br><br>
<br>I nie, te rzeczy nie przechodzą na machanie rękami, to idzie na poważnie. Nawet taka głupota jak to pokazywanie wrzuconego biegu leci tak, że niezależny kawałek softu czyta obraz z pamięci wyświetlacza i sprawdza czy bitmapa się zgadza. A jak się nie zgadza, to na wyższym layerze robi się czarny kwadrat z wypisanym właściwym biegiem. Trójliterkowcy mają na punkcie tego biegu dużego hopla, już kilkanaście lat temu clustery dla nich miewały osobny procesorek to sprawdzania tej bitmapy.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#8614b279fd3c2f58e848b296605e92e2</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#c9b5a03ad2b96be9e73d741b4901249a</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 16:45:14 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[A propos, kiedyś się zastanawiałem w kontekście zastępowania lusterek przez kamery, właśnie nad tym, czy ktoś to jakoś wypasionololo robi i certyfikuje, czy raczej tylko po taniości i waliduje "machaniem rękami"; kamery cofania nie skojarzyły mi się, jako łatwe do obłożenia disclajmerami i pomocnicze w moim starym złomowatym świecie, no ale jak ktoś gdzieś sugerował zamiast lusterek wyłącznie kamery, to mi się włączył tryb podejrzliwy.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#473750cd641b0a49d878e29566b1085b</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#bd45978b97f5d680e5d508bba8e9268d</guid>
</item>
<item>
<title>charliebravo - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 12:43:22 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@cmos, kamera<br>
<br>To się bardzo ciekawe, bo ja robię kompresję wideo do czegoś takiego. Zacząłem myśleć, i w gruncie rzeczy możnaby "za darmo" albo niemal za darmo zrobić wykrywanie "obraz stanął" na poziomie kompresora. W końcu kamera szumi, więc obraz nigdy nie powinien być stały. Może jakiś feedback (mrugające lampki w rogu pola widzenia) czy coś takiego można by dodać też. Robi się takie rzeczy?]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#4743fd7fa1f7c023600ad0a31679161a</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#d631ccba57416d805eb6dd67f52c5056</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 10:12:05 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@boni<br>
<br>U nas realistyczne scenariusze ubicia kogoś przez niesprawność naszego clustera to są raptem dwa:<br>
<br>- Na wyświetlaczu jest, że wrzucony jest bieg do przodu, a w rzeczywistości jest wsteczny. Ruszasz, i przejeżdżasz dziecko które stoi za samochodem.<br>
<br>- Obraz z kamery do cofania się zatrzymał, tymczasem dziecko stanęło za samochodem. Nie widzisz go na wyświetlaczu, i przejeżdżasz je cofając.<br>
<br>I dla tych dwóch specyficznych przypadków robi się analizę i zabezpieczenie wszystkiego jak leci i co się da. A jakoś jak pytałem w innych projektach, również w innych oddziałach korpo, to mieli niby wszystkie te zabezpieczenia zrobione, ale jak dopytać to wychodzi, że tego z czym mam największy problem to nikt do końca nie zrobił, tylko pokrył to machaniem rękami (machanie rękami też trzeba robić na piśmie). A trójliterkowcy wymagają, i jak zwykle muszę robić za pioniera.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#c7dc734b639f6a51719452b3a535b900</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#afa01db7b5bbd98ad555c33848eb2b37</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 09:23:17 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@cmos<br>
<br><br>
<br>Zgadza się, nie bez powodu mówię "plankton", na co dzień to idziemy na zgodność ze zwykłymi normami, dyrektywą maszynową itp. no i ze zdrowym rozsądkiem. W obecnej pracy, ok 2.5 roku,  to chyba tylko ze dwa razy mieliśmy SIL na tapecie, raz skończyło się mniej więcej "z braku danych i analiz klienta, o które prosimy od XYZ, oceniamy, że SIL powinien być taki, a jest owaki"; w drugiej policzyliśmy i zrobiliśmy <u>nasz kawałek</u> jak trzeba, ale IIRC i tak był disclajmer, że istniejące oczujnikowanie machin jest zgodne z odp. SIL tylko w teorii i nie zwalidowane i że zalecamy walidację/wymianę na nowe i z odp. kwitami z pralni; o ile wiem, na tym się skończyło.<br>
<br><br>
<br>Ale jak zwykle, twoja branża czy ogólniej - masówka dla laickiego klienta, to nieco inne standardy i zagadnienia. A np. wysokoryzykowna chemia czy inne reaktory atomowe to jeszcze inna bajka. Bo my u nie możemy ani ubić 300 ludzi w 300tys samochodów, ani nie zrobimy drugiego Bhopalu czy Czarnobyla. Najwyżej zmielemy operatora, a w ryzykach dla środowiska i publicznych to jakiś pożar czy zrzut ścieków do rzeki najwyżej. Więc paranoja jest NIECO niższa. <a href="http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2011_06_15_0_Podejmij_ryzyko">Miałem o tym notkę dawno temu</a>, zdaje się.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#04c7e520e360936eb6dd78c33cf8f7c3</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#287a199e007e56291514d3e0f487c999</guid>
</item>
<item>
<title>cmos - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Thu, 28 May 2020 08:11:52 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@boni i podkładki<br>
<br><br>
<br>W sumie to macie luzik, bo u nas to jest poziom paranoja++. Hardware'owcy robią wielkie listy z wszystkimi końcówkami procesora (a bywa ich kilkaset) i z wszystkimi elementami dyskretnymi, i analizują po kolei czy przy zwarciu do masy, zwarciu do plusa, rozwarciu i zmianie parametrów każdego safety goals są spełnione. A my mamy to samo dla softu - leci analiza czy jak to czy tamto się zwiesi, albo będzie wołane za często, albo coś zepsuje w pamięci, albo jakieś message nie dochodzą itd., czy safety goals są OK. Mamy tylko ASIL-B, więc analizujemy tylko pojedyncze błędy (a nie dwa i więcej naraz), ale to i tak jest straszna kupa roboty. A to tylko zegarki, scenariuszy żeby to kogoś zabiło albo uszkodziło nie jest za wiele.<br>
<br>W poprzednim projekcie dla trójliterkowców robiłem safety od strony praktycznej (design i implementacja), ale w tym zostałem się architektem od safety dla połowy projektu i teraz ja muszę użerać się tymi dokumentami i z klientem, któremu wymagania co do safety wzrosły tymczasem chyba ponad granicę tego, co ten sprzęt potrafi wyrobić.<br>
<br>No ale SOP jest dopiero na przyszły rok, mam nadzieję wyskoczyć z tego zanim się zrobi naprawdę krytycznie,]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#65eb02059c04229762b1a6333857ea99</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#7a9cebae0a7700977943a2bc0b060261</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Wed, 27 May 2020 00:32:00 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@bzyk<br>
<br><br>
<br>Dokumentacje i odbiory formalnych projektów czy dużych modów się robi takie, jakie klient zechce, ew. takie, jakie uważamy za wystarczające, żeby w razie wejścia prokuratury mieć podkładkę - więc nie rozmawiam o szczegółach bez adwokata ;) Szefu jest chartered engineerem z doświadczeniem większym niż moje, ekspertem od ATEXu, elektryki, itd. i on ocenia wewnętrznie i odpowiada za; ogólnie nie ma reguły, czasem ja czasem on podnosi, że otóż jest fakap u klienta, czy w specu, czy w projekcie; czasem ja i on się zgadzamy, że będziemy drążyć ew. konstruować dupochrony; czasem mnie przeforsowuje, że jednak drążymy coś, co ja bym olał, albo wprost przeciwnie, że nie zawracamy sobie i klientowi pośladów moimi czy jego (bo daje się przekonać czasem) urojeniami.<br>
<br><br>
<br>W sensie automatyki i programów, a nie tylko elektryki, ATEXów czy bezpieczeństwa itp., <u>górny poziom</u> w mojej okolicy za ostatnie dekady to ścieżka "specyfikacja klienta -&gt; FDS (functional design spec) -&gt; jakieś testy wewnętrzne udokumentowane na kolanie -&gt; FAT (factory acceptance test) -&gt; SAT (site acceptance test) -&gt; profit + doce post-projektowe, jakieś manuale, disclaimery, opisy itd. ew. pod CE itp.".<br>
<br><br>
<br>FDS, FAT i SAT przeważnie wg naszych metod i wzorów, ale zrodzone w bólach współpracy z klientem kumatym albo i nie, od wielkiego dzwonu naprawdę podparte czy dookreślone normami branżowymi czy specyficznymi dla projektu. Ale to jest GÓRNY poziom i generalnie klient ma zawsze rację i robi się to, co chce i za co zapłaci, jak nie chce i nie płaci, to dbamy o odpowiednio udokumentowane disclaimery, bo cóż więcej można zrobić, ew. poza donosem do służb. Z najgorszymi małymi ćwokami, głuchymi na rozsądne uwagi, staramy się pożegnać; więksi gracze, z którymi czasem trudno się pożegnać bo kasakasakasa, przeważnie nie są zupełnymi ćwokami oraz mają jakiegoś behapowca na składzie.<br>
<br><br>
<br>@zz_top<br>
<br><br>
<br>No ja wiem, jak wredna bywa chemia około tego całego szajsu (miewałem klienta w poprzedniej pracy w SCO, który wytrawia(ł) różności do flexo i inne drobiazgi w podobie, w zasadzie nie rozumiem jak ktokolwiek u nich dopuścił wchodzenie do małego pomieszczenia z tymi ich dwoma złomowatymi "wytrawiarkami" bez full hazmatu i podawania powietrza do hełmu z zewnątrz...). W dyskutowanym przypadku wali nie tyle octanem, ale jakby toluenem czy heksenem, nie wiem czy to nie jakieś olejowe zabytki jeszcze, ekololo alkohololo czy wodne to one raczej nie są. Jak będę następnym razem i nie zapomnę, to dopytam albo sprawdzę etykiety na baniakach.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#6846027faccd101ef0a6d9b908e416a5</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#bbefc8b57c2909c747dbef61aa108522</guid>
</item>
<item>
<title>zz_top - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Tue, 26 May 2020 19:01:30 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@wali rozpuszczalnikami<br>
<br>Jeśli nie wali alkoholem (izopropanol, etanol, mieszanki), to na najczęściej wali octanem etylu. Nie dramatyzuj, to nie jest wcale takie zło najgorsze jeśli chodzi o ekololo w opakowaniówce. Nie chcesz wiedzieć jakiej chemii używa się, żeby skleić folię PET, albo żeby wytrawić matrycę fleksograficzną :-)<br>
<br>A że jest ATEX to słusznie. Nie ma to jak sfajczyć cały zakład, zupełnie jak parę lat temu Fuji Seal w Kutnie.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#c2569840035eeff18c8658e59386f680</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#568c0519d4fb97fcbb623246abe58518</guid>
</item>
<item>
<title>bzyk - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Tue, 26 May 2020 17:00:01 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@Boni "Bo na moim poziomie to tylko luźne uwagi oraz dupochron."<br>
<br><br>
<br>No właśnie - jak wygląda taki dupochron w Twoim przypadku? Bo z tego co opisujesz, to wygląda to na niezłe modernizacje (pewno w elektryce również). Ktoś to potem odbiera? Są na to jakieś papiery? Na pewno są, ale jak to w automatyce wygląda od strony papierowej? Bo elektryce to mniej więcej wiem: gardło kładzie ten, kto podpisał się pod protokołem pomiarów.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#62c52ed6761f26b50c17a53744ee9f89</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#f8893704dc2bba2ebd6107c1a1e9e296</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Tue, 26 May 2020 15:45:09 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@charliebravo<br>
<br><br>
<br>Akurat nie śmierdzi za bardzo tworzywem, co najwyżej przy drukarkach wali rozpuszczalnikami, na mój nos z gatunku "stare nieekologiczne rakotwórcze g... straszne, ale dobrze żre polietylen i schnie w locie" (BTW same drukarki są objęte ATEXem jak dla stref zagrożonych wybuchem). Natomiast problemem jest hałas, wszystko to wyje na obrotach, plus wentylacje, pompy hydrauliczne itp. plus nie daj boh jakiś perforator czy dziurkarka w linii łomocze jak młot udarowy. Wszędzie obowiązkowa ochrona słuchu, a teraz jeszcze chodzimy w maskach, więc niezbyt przyjemnie. Oraz drugi problem to gorąco, na poziomie podłogi czy 1 piętrze maszyn jest spoko, ale na górze nad ekstruderami jest dosyć ciepło nawet w zimie, w lecie sauna, no bo te grube kW ciepła idą w górę, jak w kominy. <br>
<br><br>
<br>BTW przy największym ekstruderze Bandera u klienta zainstalowali se normalną windę Otisa, jak w bloku, co miłe, bo wieża ma ze 20m wysokości, a ja np. nie przepadam za łażeniem parę pięter w górę i w dół po przemysłowych schodach, w gorącu, przez cały dzień, to nie na moje kolana i brzuszek ;) ale niestety, tylko przy tej największej mają windę.<br>
<br><br>
<br>A propos nie-bezpieczeństwa, na tym filmiku pod koniec widać coś, co właśnie opisałem wewnętrznie i dyskutowałem z klientem, jako fakap zabezpieczeń pewnej zwijarki - zwijarka automatycznie (ew. "z palca") odkłada jak na filmie rolkę, na byle palety. Prawdziwa rolka na produkcji ma metr albo i więcej średnicy i może ważyć tonę. Prawdziwe maszyny przeważnie mają jakieś strefy bezpieczeństwa itd. wokół jakiegoś wózka zdawczego czy nawet takiej kupki palet, czasem z matami naciskowymi bezpieczeństwa czy skanerami, z ogrodzeniami, itd. żeby jednak ktoś tam nie podlazł pod hydraulikę operującą tonową rolką (i jak ładnie widać na filmie, producent tego w standardzie raczej nie daje).<br>
<br><br>
<br>No więc odkryłem u nich tydzień temu nawijarkę, która miała dołożone nieco bez pojęcia różne takie strefy i zabezpieczenia na wylocie (które się nieco pitoliły, więc musiałem  się maszynie przyjrzeć mocniej), ale obłożone sensoryką "na granicach", więc można sobie zostać "za zabezpieczeniami" koło takiej zdawanej z maszyny rolki, a w tym czasie inny kolega może spoko system i maszynę "uzbroić" ORAZ akurat ta maszyna nie ma żadnego fizycznego zabezpieczenia przed stoczeniem się rolki z wózka, na który odkłada rolkę (inne mają jakieś słupki, grzebienie, itp). Więc jest IMHO źle, wyjątkowo jak na tego klienta i daje to pojęcie, że analizy ryzyka i bezpieczeństwa nie są tematem na którym ktoś tam się zna, a dokładanie zabezpieczeń bez analizy i kompleksowego projektu nie zawsze ma dobry sens.<br>
<br><br>
<br>No ale to są dość typowe błędy (jak "ale mamy najbardziej wypasiony skaner-lidar! - a od kiedy to lidar zabezpiecza przed grawitacją?!") a ja mam nieco doświadczenia i oko do tego ("dajcie mi maszynę i parę chwil, a na 99% znajdę dziury w BHP i procedurach"), więc nic specjalnego; jedyne co ciekawe, czy będą z mojego elaboratu jakieś wnioski i dalsze ciągi. Bo na moim poziomie to tylko luźne uwagi oraz dupochron.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#94635b6ec0bf581a72c1963d487b1090</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#16196425123d1981493afa8afb1a9caf</guid>
</item>
<item>
<title>charliebravo - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Tue, 26 May 2020 14:08:59 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@boni<br>
<br>To znaczy mnie się wydaje że prawilne, w tym sensie że ze skośnookim kierownictwem, wizytacjami z Japonii, odbijaniem drewnianymi młotami beczek z sake na nowej hali, wszystkie maszyny z PLC Mitsubishi, etc. Co Ty byś powiedział to oczywiście nie mam pojęcia, ale sztafaż był. Te Mitsu to pamiętam że chyba "Alpha", miały jakąś wariację na temat RS232 jako komunikację do programowania, a ceny tych kabli były takie że znajomy elektronik rozpracował z oscyloskopem i produkowano je na miejscu boby koszt wdrożenia wyszedł x3.<br>
<br><br>
<br>Jak działa "mnożenie złożoności" to ja mniej więcej wiem przy programowaniu. Jak dołączyłem do poprzedniej pracy, to były takie rzeczy, które wywaliłem od razu i przepisałem na nowo (1000 linii), ale były i takie (też tysiąc linii), które rozpracowywałem w etapach "kilka dni co miesiąc" przez trzy lata. Po prostu jak się ma pełną wiedzę po obu stronach "co to ma robić"/"jak się to robi" to jest spoko i rybka, ale już tylko pół z tego generuje kłopoty, a jak nie ma świadomości po obu stronach, to mnie trzeba zmuszać. No bo ok, 2% klientów (czyli kilka tysięcy ludzi) ma problem, ale ja nie wiem co tam zmieniam i jak spieprzę, to parę _milionów_ będzie mieć pretensje.<br>
<br><br>
<br>Stąd mój nieustający szacun dla automatyki przemysłowej, no jeśli spieprzę to ok, parę milionów ludzi nie będzie działał dźwięk przy streamingu przez jakiś czas (do hotfixa). Niemiłe, ale nikomu ręki nie utnie. Z drugiej strony, teraz po zmianie roboty robię coś do remote driving - chyba się trzeba nad sobą zastanowić :-)<br>
<br><br>
<br>Fajny filmik, choć pierwsza myśl - tam chyba nieźle śmierdzi od tego topionego tworzywa, nie? Na filmiku tego nie pokażą...]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#f55bde8ea54ba4b4dcdc239fa73e5dc0</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#8a8f8956bce190b99c1fe34e231831d6</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Tue, 26 May 2020 10:01:43 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Jakiś tam filmik z tuby od czołowego dostawcy maszyn (z dwoma czy trzema ich liniami mam do czynienia, oczywiście nie takie nówki, ale dość podobne, poprzedniej czy przedpoprzedniej generacji), pokazujący ekstruder i dalszą obróbkę folii; nie ma tam chyba nigdzie drukarki, ale dla laika drukarka flekso to tylko kolejny wielki zestaw rolek w fikuśnej ramie, przewijający folię. To na filmie jest średniej wielkości, klient ma kilka mniejszych linii no i ze dwie dwa razy większe:<br>
<br><br>
<br>https://youtu.be/WdHTLiC5jUk<br>
<br>]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#94f84cde6face6146b75c70fcdd99a9b</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#ce8294e313a9b14da61a51909a14db3b</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Tue, 26 May 2020 02:24:37 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[@korba<br>
<br><br>
<br>Nie bawię się zbyt dobrze - zauważ, że analogicznie nie bawię się samochodami z 1986 dla przyjemności, nieprawdaż. Ale prawdą jest, że ogólnie lubię swoją pracę, nawet taką "na złomowisku" czy pół na pół z trouble-shootingiem; bardziej mnie odstręczają czasem warunki "środowiskowe" (syf, hałas, gorąco, itp.) niż to, czy sprzęt jest z epoki DOSa łupanego czy aż z 1978, itd.<br>
<br><br>
<br>@charliebravo<br>
<br><br>
<br>Prawilne japońskie czy duńskie czy polskie fabryki to inna bajka. Tu mówimy o prawilnych góra w 30%. Tzn. konkretnie dla tych 8 nieco różnych wycinarek i zwijarek dostaliśmy jeden schemat zwijarki w słabo czytelnym PDFie i dwa czy trzy wycinarek, z lat '90. A od strony programów, chińskie backupy dla PLC (skądinąd dokładnie Mitsubishi, paru generacji oczywiście) i jakieś tam niedobitki dla HMI, ale nieco bezużyteczne, bo HMI to albo megazabytki, albo egzotyka z Taiwanu (retrofit zrobiony w Chinach), albo nie mam narzędzi do nich.<br>
<br><br>
<br>Ogólnie to nie są bardzo skomplikowane maszyny, ani nie są to wielkie programy; w widoku a la asembler, czyli "instruction list" zamiast równoważnej "drabinki", program zwijarki ma ok. 4600 linii. Oczywiście, jest to "asembler" bez jakichkolwiek komentarzy czy etykiet, goła surówka (rzecz jasna robię se stopniowo wersję skomentowane i z etykietami). Ale mając dostęp do deweloperki (tu się kłania japońskie podejście, o którym wielokrotnie pisałem, że moja aktualna deweloperka Mitsubi pod Win10 bez problemu otwiera programy i komunikuje się z PLC z początku '90) i jakieś tam schematy, jest w zasadzie normalnie. Tzn. byłoby łatwiej i taniej, jakby miał aktualne schematy, skomentowane programy, itp. ale nie ma dramy i daje się działać jak w notce.<br>
<br><br>
<br>Największy problem to, że na powyższe nakłada się sporo modów zupełnie nieudokumentowanych, jakichś przeróbek (np. każda zwijarka ma "chiński przełącznik", który coś tam przestawia, bodaj w synchronizacji wycinarki ze zwijarką, i jest opisany po chińsku, ale nie miałem czasu dojść o co cho, więc po prostu zostawione są w pozycji, w której nie wypływają na pozostałą "prawie oryginalną" szwedzką myśl techniczną), dostawek które odłączono siekierą i zostały w Azji (chyba jakieś urządzenia do klejenia, zgrzewania i buk wie czego), niedużych modów układów bezpieczeństwa itp. Plus wiele rzeczy rozsypuje się wprost i ze starości - jakiś PLC umarł bo <u>jest zardzewiały</u>, kable czy rurki pneumatyki pękają od patrzenia na nie, jakieś enkodery czy przekaźniki bezpieczeństwa po prostu przestają działać, itd. no nie bez powodu porównuję to z autkami ze szrotu.<br>
<br><br>
<br>Aha, dyscyplina dodatkowa - nikt tu tak naprawdę nie wie, jak dana maszyna <u>powinna</u> działać.<br>
<br><br>
<br>Ogólnie, te 8 linii to jest w zasadzie standard dla przemysłu pomo, podobnie czasem miałem ze złomami przesuwanymi z Danii do Polski 15 lat temu, czy 25 lat temu z Niemiec do PL, nic nowego. Nawet dla tych z epoki przed-PLC, na przekaźnikach itp. mógłbym parę "zabawnych" anegdot opowiedzieć.<br>
<br><br>
<br>Gorzej np. mam z tymi dużymi maszynami "obok", które wspomniałem w notce - zaczynając od tego, że są np. na Siemensach (których kompatybilność wstecz, deweloperki, itp. wołają o kostkę C4, w porównaniu z "japończykami") czy niszowych zabytkach jak brytyjskie GEM80, to miewają programy 10x większe, dokumentacje jeszcze 2x gorszą, mody 2x albo i 5x głębsze i głupsze, upierdliwość uruchomienia czy zatrzymania 20x większą (no bo łagodne zrestartowanie dużej linii folii z hot startu, bo mi się nagle folia upier... przez błędy programów czy elektroniki naciągu, albo bo nastąpiła kolizja w automacie wymieniającym 4m rolkę na zwijarce na nową itp, to jakieś pół godziny i niezłe wk... obsługi; a z cold startu, jeśli niestety trzeba "zwinąć bąbel" na rozdmuchiwarce folii i ekstruder ostygnie, to może być i 6h). Oraz ryzyka związane z systemami bezpieczeństwa i ich błędami 50x takie jak w małej stand-alone zwijarce worków na śmieci, zwijarka fartuchów może połamać komuś palce czy przycisnąć dłoń; zwijarka czy drukarka flexo 4 czy 6m folii może okaleczyć czy zabić, sama rolka folii ważąca tonę może zmiażdżyć człowieka, jeśli załóżmy spadnie i potoczy się z maszyny.<br>
<br><br>
<br>Last but not least - dla małej stand-alone maszyny bardzo często mogę powiedzieć "pierd... nie dłubię, robimy wszystko od nowa porządniej, zrobię szybciej i lepiej niż grzebanie w tej kupie parującej", dla dużych skomplikowanych procesów czy linii nie ma takiej opcji. Tzn. niby zawsze jest, ale nikt mnie nie posłucha albo potrzebne są zasoby innej klasy, niż te w okolicy; nawet jak już wszystko dęba stanie, niekoniecznie plankton jak ja/my będzie takie wielkie sprzęty odtwarzał i wydobywał z otchłani długu technicznego, ew. niekoniecznie klient zechce cokolwiek odtwarzać, może złomuje wszystko w pizdu.<br>
<br><br>
<br>A propos, nigdy rzetelnie nie mierzyłem upierdliwości takich problemów i nie wiem czy ktokolwiek mierzył, bo i jak (skoro wszyscy zaciągają dług techniczny, a rozważania z utrzymania ruchu dosyć słabo predykują w przyszłość), ale intuicyjnie, to idzie jakość "w kwadracie", tj. nie należy dodawać do siebie czasochłonności czy zasobochłonności modów czy uruchomienia w przypadku linii czy dużych/długich procesów, ale raczej mnożyć. Tj. jeśli dla tej małej linii fartuchów zwijarka to problem wagi 10, wycinarka 5, podawanie folii 2, to problem jest klasy 100, a nie 20. A jeśli na dużej linii produkcji i nadruku folii ekstruder to problem klasy 30, drukurewstwo 50, składanie i naciąganie folii 20, zwijarka 30, plus dodatki 10, to cały problem jest klasy "milion", a nie klasy "kilkaset".]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#044207930d4a9100c50ee005750abdf3</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#a742a3c2ede37a2e8ecfadeacf762d13</guid>
</item>
<item>
<title>charliebravo - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Mon, 25 May 2020 22:37:42 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[“Odwikłując chińskie przeróbki”<br>
<br>Ja się na tym bardzo mało znam oczywiście, jako prosty programista języków rodziny C, ale na czym to dokładnie polega? W sensie ze jak widziałem raz w życiu prawilną japońską fabrykę to tam przy każdej maszynie były w futeralach wydruki (jeśli dobrze pamietam) czegoś co koledzy automatycy nazywali programem drabinkowym na sterownikach Mitsubishi. Czyli wyciągasz taki firmware jak go Svensson napisał i tylko przywracasz oryginalne programy sterownika czy się bardziej w Sherlocka trzeba bawić? I jak bardzo to jest skomplikowane, wiem ze to nie tak i analogia kiepska ale jak ile linii kodu, tysiąc, sto, dziesięć tysięcy?<br>
<br><br>
<br>Pozdrowienia!]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#bc97486af2d605ec8dc0677412980ab9</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#5b51e72a3a06c10466da9377a8fcd2a9</guid>
</item>
<item>
<title>Korba - Zjawiska ze złomowiska</title>
<pubDate>Mon, 25 May 2020 13:24:19 +0200</pubDate>
<description><![CDATA[Boni i przemysłowy szrot, czyli właściwy człowiek na właściwym miejscu ;). Chyba nieźle się bawisz, co? <br>
<br>A poważniej mówiąc, bardzo to ciekawe. Nawet, a może zwłaszcza dla kogoś, kto na co siedzi w zupełnie w innej sferze.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#b7e291b61daeaedb661fbf314b2407cf</link>
<guid isPermaLink="false">2020_05_25_00_Zjawiska_ze_zlomowiska#575aebc6518a29d83ac18da697b3808e</guid>
</item>
</channel></rss>