<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel><title>Kowalstwo obłoków - "Złapani w sieci" komentarze</title>
<description></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php</link>
<pubDate>Wed, 8 Jan 2020 02:14:41 +0100</pubDate>
<item>
<title>Boni - Złapani w sieci</title>
<pubDate>Wed, 8 Jan 2020 02:14:41 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[@telemach<br>
<br><br>
<br>Dlatego przeważnie nie opisuję poprzedniego roku czy w paroletniej perspektywie, a takie zabawy jw. z perspektywy dekady czy podobnej skali trendów, to chyba na palcach jednej ręki można mi policzyć.<br>
<br><br>
<br>Ale ale - skądinąd spojarzałem w kalendarium 2010 i w 2012 to bym chyba miał ze 3 rzeczy istotniejsze do rozważenia w dłuższych trendach i globalnie, jedną polityczną - początek Arabskiej Wiosny, ale bym tego nie komentował pewnie, bo się nie znam, i dwie nieco wpisujące się w nową epokę sieci a nawet mógłbym je spoko dopisać powyżej w notce - Flash Crash giełdy i Wikileaks. I że obie tak niewiele zmieniły po 2 latach, co nie. Oh wait...<br>
<br><br>
<br>Oraz mogę zrobić inne ćwiczenie - spojrzałem na 2018, jakie tam były zaszłości do kolekcji "trendy i błędy". Z "poprzedniej" dekady, to w 2018 był ten fakap Facebooka z wyciekiem danych, który kosztował ich 100G$ w błyskawicznym spadku akcji i potem dołek, który odzyskali po roku; oraz news o kapitalizacji Appla przekraczającej 1T$. A jak tak patrzę w 2018 w kierunku siermiężnej futurologii zagrodowej na obecną dekadę, to chyba parę co ciekawszych doniesień o grzebaniu w biologii coraz bliższej SF o automodyfikacji i klonowaniu ludzi itp. tematów wpada mi w oko.<br>
<br><br>
<br>Ale na klonowaniu i modyfikowaniu genomu małp naczelnych czy ludzi i w jakiej perspektywie czasowej coś z tego ew. wyniknie, też się nie znam, więc pewnie mylę się jak wszyscy futurologowie z bożej łaski. Bo może jednak tematem dekady będzie IT kwantowa, albo bankructwo USA, a może prozaiczny brak wody w studni oraz nadmiar wody padającej poziomo.<br>
<br><br>
<br>Skolapsowanie historii wymaga obserwatora, więc niestety, musimy poczekać do 2030.<br>
<br><br>
<br>Co do cytatów w kontekstach jw., mój ulubiony, nie wiem skąd podłapany, jest mniej więcej taki: "Jest zylion historyjek mniej czy bardziej fantastycznych, małego i dużego formatu, rozważających jak mała zmiana przeszłości rzutuje na gigantyczną zmianę naszej historii alternatywnej i teraźniejszości; te wszystkie "Hitler - malarzem", "Aleksander Macedoński dożył 70", "Kolumb jednak zawrócił". Ale ciekawe, że prawie nikt nie rozważa jak takie małe zmiany teraźniejszości, realne, tu i teraz, mogą kolosalnie zmienić przyszłość całej naszej cywilizacji.".<br>
<br><br>
<br>Nie, żebym się z nim zgadzał, ale ulubiony.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#adbf579449405f7315215325c8912131</link>
<guid isPermaLink="false">2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#b78a30ef86f6da8a142d463747ec2061</guid>
</item>
<item>
<title>telemach - Złapani w sieci</title>
<pubDate>Tue, 7 Jan 2020 20:32:50 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Niezłe. <br>
<br><br>
<br><b>2010</b> ukazało się w druku  <i>Technological Slavery: The Collected Writings of Theodore J. Kaczynski, a.k.a. „The Unabomber“  </i><br>
<br><br>
<br><b>2020</b> Ted Kaczynski siedzi od 22 lat w ADMAX Florence i będzie tam niedługo obchodzić 78 urodziny. <br>
<br><br>
<br>Jak czytam to Twoje zestawienie (a potem komentarze) to przypomina mi się cytat mojego ulubionego autora:<br>
<br>"Przeszłość, w przeciwieństwie do przyszłości, jest całkowicie nieprzewidywalna". <br>
<br><br>
<br>Dlaczego? Ano dlatego, że jestem w 100% pewien, że (dajmy na to) w 2012 opisałbyś highlights roku 2010 zupełnie (ale to zupełnie)  inaczej.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#46442bec3c0de3cc6b7c6fd3f1b4af12</link>
<guid isPermaLink="false">2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#d23323222f3b3e2f4ed80092d62cf711</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Złapani w sieci</title>
<pubDate>Tue, 7 Jan 2020 09:45:50 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[@początek końca Googla<br>
<br><br>
<br>Znaczy, to o Guglu 2020 to było raczej o sieci od zaplecza, o frontendzie czy "sieci dla ludzi" a la Facebook itp. był następny akapit. Ja się nawet zgodzę, że Google w sensie zaplecza może być u szczytu, a może już go mija, bo np. Amazon im się wcina w nisze; ale ogólnie rzecz biorąc nadal jest bardzo bardzo wysoko, wyszukiwarka + szkielet + datacentra + androidy + chrome/chromium to jest spory kawał tortu, nieprawdaż. Ale nie znam się i raczej podsumowywałem dekadę niż snułem futurologię. Mam silne wrażenie, że "uciekają do przodu" gdzieś od połowy dekady, może i trochę wcześniej (te zmiany struktur biznesowych, ciężkie inwestycje w IT kwantowe, itp.).<br>
<br><br>
<br>@cztery internety<br>
<br><br>
<br>To jest możliwe, ale w kontekście notki trochę nie ma znaczenia - nie ma znaczenia w sensie sieci (bo każdy ten internet będzie o takim zakresie, możliwościach i marnotrawstwem jak pozostałe, mniej więcej, więc co za różnica) i nie ma znaczenia w sensie uwag o monopolizacji, bo przecież w każdym z tych internetów okopią się monopole/oligopole, i GAFA to może jeszcze będzie ten "najłatwiejszy" do ruszenia w porównaniu...<br>
<br><br>
<br>@hardware przez dekadę<br>
<br><br>
<br>Coś jest na rzeczy, ale moja intuicja jest taka, że procki były "nieproporcjonalnie" o wiele za mocne kiedyś, więc może stąd nie rzutowały tak bardzo ostatnio. O ile się orientuję, na jakieś następne 5 lat jest jeszcze sporo planów i "normalnych" technologii do wdrożenia w IT i okolicy, a potem się zobaczy; niby wielu mówi "ale potem to już dojdziemy do ściany" w takim czy owakim obszarze, tylko, że wszyscy wiedzą, że tak się mówi od '80 i jakoś te ściany ciągle przeskakujemy albo obchodzimy bokiem. Ale jw. nie znam się, a skądinąd nawet jakby cały hardware uległ zamrożeniu w stanie z 2010-11 to nadal ostatnia dekada byłaby istotnym przełomem, co najwyżej jeszcze większym marnotrawstwem - jakby każdy miał smartfona klasy iphona 4, a datacentra żarły 2x tyle GW, to nadal IMHO historia potoczyłaby się tak, jak się potoczyła i toczy.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#4ced4a08fcd615f24b8c6a33d6f119dd</link>
<guid isPermaLink="false">2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#44c565204135e84df579d7efce972e04</guid>
</item>
<item>
<title>red.grzeg - Złapani w sieci</title>
<pubDate>Tue, 7 Jan 2020 03:49:47 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[@Google,<i>to Google jest siecią</i><br>
<br>Mam poczucie że tutaj zaczyna się koniec. Oczywiście, to jest początek końca, a może nawet koniec początku. Ale coraz więcej ludzi dla których gugiel mógłby nie istnieć. FB/Allegro/bank/Netflix/itd, kilka serwisów, w kółko tych samych. <br>
<br>Efekt jest taki że fajna knajpa może nie mieć menu na stronie www (bo jej w ogóle nie ma), tylko na fanpejdżu (wkrrrww). Real life story - inna rzecz że to pokazuje siłę fizyczności - i tak tam chodzę, bo najlepsze jedzenie w okolicy.<br>
<br>Po co komu wtedy gugiel?<br>
<br><br>
<br>@<i>w praktyce cały świat</i>,<br>
<br>No właśnie nie. W Chinach i Rosji mają coraz bardziej <u>swój</u> system od jakiegoś czasu. Od czasu małego problemu Huawei z Googlem (conajmniej - ja tam się wcale nie zdziwię jakby się okazało, że dużo rozmaitych rozwiązań jest rozwijanych, kompilowanych i odkładanych na półkę - tak na wszelki wypadek), to się chyba sporo kasy pojawiło na budowanie alternatyw. Jest coraz więcej zrozumienia że to co dobre dla GAFA to dobre dla USA. Konsekwencje będą. Skoro można mieć cztery systemy nawigacji satelitarnej, to dlaczego nie <i>cztery internety</i>.<br>
<br><br>
<br>To co dla mnie interesujące dla IT na przestrzeni dekady, to poradzenie sobie z faktem że procesorki jakby niespecjalnie robią się szybsze. Dyski SSD, grafika, sieci - to zrobiło robotę. Nie było to wcale oczywiste. Ciekawe czy uda się w kolejną dekadę.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#8ffd94ad4322bad154428d90db512162</link>
<guid isPermaLink="false">2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#fa0777f8696fdd5bd5abde994e816bed</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Złapani w sieci</title>
<pubDate>Mon, 6 Jan 2020 02:33:33 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[@Salantor<br>
<br><br>
<br>IMHO w temacie mniej więcej notki to "zaczęliśmy bowiem od" wycięcia europejskich lasów na statki i okręty, potem od pokrycia całych krain siecią kolei (tu w Szkocji, chyba bardziej niż na południu UK, nadal widać ślady ileż tego było... np. tu przed wsią jest mostek nad rzeczką, rondo i drugi mostek, ale bez rzeczki, zastanawiałem się przez lata czy wyschła czy co tam było; w końcu sprawdziłem, okazało się, że to były wiadukt, tylko malutki, a zagłębionych w lekkim wykopie torów dawno już pod nim nie ma...), dopiero potem przyszedł samochód na ropę, itd.<br>
<br><br>
<br>Ale - "wielkie umysły myślą podobnie", mnie też z całego tematu najbardziej fascynuje co będzie następnym etapem, jak już wnuki będą patrzeć na nasz net jak my na 8 pasmówkę pod Los Angeles pełną gasguzzlerów na ołowiową benzynę, a na nasze sposoby używanie smartfonów jak my na używanie papierosków.<br>
<br><br>
<br>Jestem fanem SF, ale w SF kosmiczną o krótkim horyzoncie czasowym, z białkiem na pokładzie, czy jakieś terraformowania, no po prostu nie wierzę. Że ktoś poleci na Marsa, obleci Wenus, jakieś prywatne stacje orbitalne itp. to spoko uwierzę, ale w kolonizację Układu Słonecznego a la Lem czy różne klasyczne dzieła, no nie.<br>
<br><br>
<br>Raczej cywilizacja pójdzie gdzieś w bok, nieprzewidywalnie jak zwykle; jest tak wiele możliwości, że jak zastanawiałem się nad jakimś sensownym SF w temacie, czy nie naskrobać czegoś, to sam się w pomysłach pogubiłem, a nie jestem jakoś specjalnie kreatywny. To są całe drzewa pomysłów konwencjonalnych, nieco przycinanych przez możliwe katastrofy naturalne i nienaturalne, ale za to eksplodujące następnymi drzewami na liściach silnych "przejść fazowych", klasy historycznych mięśnie-maszyna czy analog-cyfra albo znacznie silniejszych (po-piśmie, różne techno-osobliwości, silne AI, silne automodyfikacje ludzi, nano czy kwantówka jak z mocnych SF, itd itp).<br>
<br><br>
<br>Dużo ciekawych opisano w SF (poleca się Dukaja jak zwykle, "Czarne oceany" minus wątki "telepatyczne", czy "Perfekcyjna niedoskonałość" minus wątki kosmiczno-nadświelne i kraftunku czasoprzestrzeni, to są IMHO tak naprawdę całkiem bliskozasięgowe SF), ale można wymyślać bez końca. I tak raczej nie zgadniemy trafnie, co będzie fajne i MODNE za 50 lat, nawet tylko w zawężonym "sieciowym" kontekście. Bo może za 50 lat modny będzie feudalizm mobilnych elit, odcinających się zupełnie od globalnych sieci, a wypasiony wirtual (dla nas) będzie tylko socjalem uszczęśliwiającym zbędne 80% analfabetów (już nie proli, bo nie będzie dla nich pracy), trzymanych w sieci, w miejscu zamieszkania i w ryzach przez wnuki Social Credit. A może wprost przeciwnie, elity pójdą na odległe wyspy i w niewyobrażalnie wypasiony wirtual ("do naszego komfortowego bunkra klimatycznego dajemy terabitowe światełko gratis"), a zwykli ludzie pójdą w zwykłe slumsy.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#27efc5f90fec14f7fa2b84d496000583</link>
<guid isPermaLink="false">2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#63cbf119529a6f89a96e3af489e9494c</guid>
</item>
<item>
<title>Salantor - Złapani w sieci</title>
<pubDate>Sun, 5 Jan 2020 23:29:00 +0100</pubDate>
<description><![CDATA[Tak sobie czytam część szóstą, czytam i kminię, i wychodzi mi, że nawet jak te kolejne pokolenia się oderwą od Sieci i z politowaniem spojrzą na przeszłość, to i tak będą to robić siedząc po szyję w innym szkodliwym paradygmacie czy kulturze drenujących planetę (planety?) z ich zasobów. Zaczęliśmy bowiem od ropy, samochodów i nieograniczonego transportu, przeszliśmy do metali ziem rzadkich, internetu i nieograniczonej wymiany myśli, a że SpaceX i okolice pracują pełną parą, to prędzej czy później dojdziemy do ciężkiej wody, podróży kosmicznych i nieograniczonego transportu gwiezdnego or similar, co to mogą wyrwać planetę z obecnego gówna i wrzucić je w całkiem nowe, ale w sumie to nie do końca (śmiecenie na skalę galaktyczną zamiast planetarnej, jeszcze większa kontrola nad ludźmi ze względu na odległości między statkami, planetami, długość podróży kosmicznych, jeszcze większe panoszenie się korporacji mających do dyspozycji całe orbity, księżyce, planety, IoT z jego gównianymi zabezpieczeniami na produkowanych byle jak i byle gdzie statkach kosmicznych etc). I tu pojawia się pytanie jak się przed czymś takim zabezpieczyć i czy na tym etapie to w ogóle możliwe, skoro społeczeństwo już teraz nie nadąża za technologią.]]></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#7f2c1fb63672438feac8832a366b60ce</link>
<guid isPermaLink="false">2020_01_05_00_Zlapani_w_sieci#4366144af31dfd5c840daa9e58fe94a7</guid>
</item>
</channel></rss>