<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel><title>Kowalstwo obłoków - "Stalkers" komentarze</title>
<description></description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php</link>
<pubDate>Tue, 26 Apr 2016 22:17:14 +0200</pubDate>
<item>
<title>krwawy_krolik - Stalkers</title>
<pubDate>Tue, 26 Apr 2016 22:17:14 +0200</pubDate>
<description>@Codiac"Mógłbym długo o tym jak wygląda chociażby leczenie raka w US vs w naszej kociołkowatej Polsce (różnica drastyczna na naszą korzyść)."Zalezy dla kogo, jak ktos ma kupe szmalu to w USA bedzie mial dostep do terapii o ktorych w Polsce w ogole nie slyszanko ;-) ale dla przecietnej osoby z MMC dowolny system opieki zdrowotnej z UE (moze poza Rumunia :D) bedzie lepszy niz USA. A najlepiej w ogole raka nie miec ;-)</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#56c2e4ced9f389384bd44298d6243706</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#c55a1307bd22d0cf9b51b817df957a8c</guid>
</item>
<item>
<title>rozie - Stalkers</title>
<pubDate>Tue, 26 Apr 2016 14:51:23 +0200</pubDate>
<description>@Codiac A to o czym piszesz, to jeszcze trochę inna sprawa, ale tak, pokrewne. Tylko służby mają jednak sporo większe możliwości. I pozwolę sobie podesłać linka z dokładnym opisem sprawy https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/jak-niebezpieczny-pedofil-wpadl-przez-swoje-powitanie-w-sieci/</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#79eb6f4bc95f4285691d464400ff5c34</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#9cef161d9be3c695510cd2b74ab67e69</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Stalkers</title>
<pubDate>Tue, 26 Apr 2016 12:52:27 +0200</pubDate>
<description>@Znajdywanie osób w necieTo co potrafią komputery i specjaliści to oczywiście dużo więcej niż takie żuczki jak my, ale i dysponują odpowiednio większymi zasobami.Ot parę miesięcy temu australijska policja namierzyła przestępcę, co do którego mieli tylko dwa tropy - zdjęcie dłoni (z jakimś tam oznaczeniem w okolicy jednego stawu) i powiedzonko którym się witał w sieci. Po tym powiedzonku namierzyli go na zupełnie innym forum - pytał tam bodajże o coś związanego z samochodem - poznali tożsamość podejrzanego, sprawdzili i proszę. @KrajeMój punkt będący jest taki, że może i Szkocja jest fajna, ale miejsca które uznajemy za fajne wcale fajne być nie muszą i vice versa. Mógłbym długo o tym jak wygląda chociażby leczenie raka w US vs w naszej kociołkowatej Polsce (różnica drastyczna na naszą korzyść). A wszystko i tak sprowadza się do osobniczych preferencji i tego co kto uznaje za ważne. Co ładnie podsumowuje rozmowa dwóch ludzi, jeden namawiał drugiego na wybranie się na rejs- "No chodź, będzie fajnie, wiatr wieje, słońce świeci, woda chlupie!"- "To straszne. Wiatr wieje. Słońce świeci. Woda chlupie."</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#08c43c296a4a52a959c9c95772aca006</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#df754115f5b8ca1c6cf5a53858898bcf</guid>
</item>
<item>
<title>rozie - Stalkers</title>
<pubDate>Tue, 26 Apr 2016 09:33:17 +0200</pubDate>
<description>Jeśli chodzi o anonimowość (czy też: niestalkowalność) to owszem, rozmycie w ilości osób o podobnych imionach i nazwiskach jest problemem. Ale jedynie dla ludzi i na pierwszy rzut oka. Komputery nie mają z wyborem właściwej osoby żadnego problemu - wystarczy dodać kluczowe powiązanie, typu branża czy adres email i zignorować resztę wyników.Dwa przykłady z ostatnich... tygodni.1. Znalazłem sieciówkę (kartę PEKA) na przystanku, z doładowaną jakąś tam kasą w portmonetce. Jest zdjęcie, jest imię i nazwisko (nic specjalnie popularnego). Osoba na oko młoda, więc pomyślałem, że spróbuję znaleźć przez FB, bo pewnie ma - będzie szybciej i mniej zachodu, niż odzysk "od producenta". Co poszło źle? Osób pasujących było... kilkanaście. Z mojego miasta (plus studentki) - kilka. Nie wszystkie ze zdjęciami, poza tym, kobiety "się farbują", żadna jednoznacznie nie pasowała. Ostatecznie wysłałem zapytanie do kilku. Odpowiedziały 2-3, niektóre po paru dniach czy tygodniach (FB zdaje się ukrywa wiadomości nie od znajomych, jak się później dowiedziałem). Jakoś dwa dni później oddałem kartę "do producenta".2. Rozmowa ze znajomą z netu nt. stalkowalności. Robi w IT, czyli środowisku zdominowanym przez mężczyzn, w dodatku w dość wąskiej subdziedzinie. Ubolewała nad tym, że niewiele jest kobiet o jej imieniu (nic nietypowego) w tej subdziedzinie i można ją znaleźć po imię plus branża. Nauczony ww. doświadczeniem wrzuciłem i... faktycznie, ciężko nie znaleźć. OK, trochę się udzielała bardziej, co pewnie pomogło.No i to ja, w kilkadziesiąt sekund. Jak ktoś posiedzi dłużej, to znajdzie więcej, zresztą były jakieś historie na Wykopie. A komputery mają znacznie więcej czasu i cierpliwości. Oraz: znane są algorytmy ustalające ze sporym prawdopodobieństwem tożsamość "anonimów" w sieciach społecznościowych (tzn. ktoś jest anonimowy w sieci X, nie jest w Y). Wyłącznie na podstawie połączeń IIRC.</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#a02b5d2be08f9487d6d81f6db73265dc</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#da7060063dc8c0d6f20ad8d2162e107d</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 20:22:54 +0200</pubDate>
<description>Że Czechy są na topie europejskiego luzu, to pewnie mogę się zgodzić, chociaż słabo znam Czechy... a to gdzie popłynął dalszy ciąg rozmowy - co kto ma za uszami, jakie stereotypy są bardziej stereotypowe i czego dowodzi się statystykami samobójstw w temacie, to, wybaczcie, nie pojmę bez pół litra spirytusu, a wolę dziś być trzeźwy. </description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#bb05aee5081355203d53117ecfc5ee39</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#55740f8b4d751e7d32abd02fdaf602d1</guid>
</item>
<item>
<title>krwawy_krolik - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 16:56:58 +0200</pubDate>
<description>@CodiacMi chodzilo o Anglikow wsrod ktorych zyje, czyli glownie middle class + okazjonalne kontakty z upper (inwestorzy w startupie w ktorym pracowalem jakis czas temu). W MC+ Muzulmanie tez przejmuja takie w miare powsciagliwe zachowanie, no i wszyscy na ogol sie myja i staraja porzadnie ubierac (ale oczywiscie np. wloscy biznesmeni/bankierzy ubieraja/strzyza/itd. sie znacznie lepiej od angielskich kolegow).W Birmingham nie bylem, ale mieszkam we wschodnim Londynie i nie widze takich strasznych rzeczy jak te o ktorych pisales. To bardzo zalezy od sasiedztwa.Jesli chodzi o Szkocje, to sprawdz statystyki samobojstw w Glasgow: http://hard-copy.co.uk/glasgow-has-the-highest-suicide-rate-in-the-uk/UK national average            10.9 per 100,000Scottish average                    15.5 per 100,000Glasgow average                   22.2 per 100,000Glasgow Men                           33.2 per 100,000Glasgow Women                     12.1 per 100,000</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#13ffdf5e1b85d1cc9c4812e280ecdc2f</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#878f2a25b2df8c8f28cb9eeba70781f5</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 15:46:47 +0200</pubDate>
<description>Tyle że Anglicy już zmierzają w podobną stronę co Francja. Czytałem gdzieś wrażenia pewnego Rosjanina z podróży po Anglii - opis Birmingham wyglądał tak: Angielki i Anglicy zaniedbani, głównie w dresach, dużo tzw junkies. Poza tym mnóstwo muzułmanów, takich ortodoksyjnych. Jedyne zadbane osoby to muzułmańskie kobiety. W Anglii istnieje od dawna zakaz noszenia noży i traktują go śmiertelnie poważnie, do tego stopnia że się ludziom policjanci potrafili czepiać wkrętaków trzymanych w samochodach, a jeszcze w bodajże '96 gdy z mojej szkoły pojechała tam wycieczka szkolna i na pytanie celniczki czy ktoś ma broń, jeden śmieszek pokazał scyzoryk, dostał rewizję osobistą. Problem w tym, że nasz wizerunek stoickiego, cynicznego Anglika nie jest bynajmniej utrzymywany przez wszystkich miejscowych, a tym bardziej przyjezdnych, których jest dużo. W Irlandii też trafiałem na bardzo przyjaznych i miłych ludzi, ale np. mieszkałem niedaleko miejsca gdzie jednego Polaka zabito w biały dzień, a mojego kolegę w centrum miasta gonił gość z siekierą, a to co się u nich dzieje przez miesiąc przed Halloween to jest dzicz. Dość powiedzieć, że kiedyś stałem na przystanku oczekując na autobus, a po drugiej stronie ulicy, w małej, ślepej uliczce malowniczo płonął samochód.Więc jeśli w Szkocji takich problemów nie ma, to jest mniej więcej takim ewenementem, jak Czechy wśród krajów słowiańskich i okolicznych :-)</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#c3c1f58474eaebd659c60990bff5e620</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#bee47afc5dc7297e43d19413f2c032ca</guid>
</item>
<item>
<title>krwawy_krolik - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 15:22:34 +0200</pubDate>
<description>W Anglikach podoba mi sie wlasnie ich (dopoki sa trzezwi) powsciagliwosc i umiarkowanie. Temu narodowi trudno tak zamierzac w glowie, zeby poparl jakas ekstreme. Poziom ksenofobii i rasizmu w porownaniu z Europa Wschodnia jest przyzerowy. Do tego dochodzi ich zasada udawania ze sie siebie nie widzi nawzajem, bardzo przyjemna dla takich aspolecznych typow jak ja.(Disclaimer: mowie o trzezwych Anglikach.)</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#13b9cc95e8ebf266e48de9a16d8fc6a6</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#1397ad09152865a6df6d03e3fe57d315</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 14:23:05 +0200</pubDate>
<description>@PrywatnośćRzecz w tym że ja bynajmniej nie próbuję być specjalnie anonimowy. Po prostu nie mam ekshibicjonistycznych ciągot typowych dla dużej części naszej populacji w ostatnich latach i nie uważam że muszę być wszędzie. Na fotkach jestem rzadko, ludzie mnie praktycznie nie tagują. Gdyby ktoś na samym facebooku poszukał to mógłby znaleźć trochę, ale nie tak wiele. A szukanie poza FB? Jak już mówiłem moje dane mieszają się z danymi innych osób. A ja mam mało popularne nazwisko. @CzechyCiężko mi porównywać Czechy ze Szkocją, bo w żadnym kraju nie byłem. Moje doświadczenie ze Szkotami jest jednak takie, jak w tym skeczu Williamsa - że to ciekawa przygoda lingwistyczna i trzeba koniecznie się z nimi napić, inaczej nie idzie ich zrozumieć :-) No dobra, tych z okolic Edynburga, Glasgow jakoś daje radę. Czesi z kolei mają świetne jedzenie i piwo i taką, mam wrażenie, kulturę luzu, która pomimo codziennych stresów pozwala im wieczorem wyjść do piwiarni i zostawić problemy za drzwiami. Poza tym Szkocja to też chyba ewenement, bo już w takiej Anglii bywa słabo, Irlandia też ma swoje za uszami i wydaje mi się że z tymi miejscami Czechy mogą spokojnie konkurować. </description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#7d3e4d6559bff581daea456d36c0db75</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#8844c2011348cf412aab1f9644528aed</guid>
</item>
<item>
<title>janekr - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 14:01:59 +0200</pubDate>
<description>E tam, spróbuj znaleźć cokolwiek choćby o mojej żonie albo namierz, kto jest moją siostrą (która jest osobą do pewnego stopnia publiczną).</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#552e30b6fbd982b6da237609492593b3</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#60b4ca96de26eea5a3e0cf8d3f650164</guid>
</item>
<item>
<title>Boni - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 12:15:08 +0200</pubDate>
<description>@Codiac@prywatnośćOwszem, MOŻNA próbować pozostać w miarę anonimowym w sieci, ale jak zauważyłeś, wymaga to uwagi i zachodu, no, albo wylogowania się totalnie. A jeśli w ogóle funkcjonujesz w sieci, wystarczy że ktoś znajomy cię otaguje porządnie na insta, linkedin czy fejsie, albo odda Władcom swoją książkę teleadresową, itp. no i cały twój plan pójdzie w pizdu. Powiedzmy, resztki złudzeń straciłem, kiedy przez zupełnie fejkowe, założone w celu jakichś tam testów, konto fejsbuka, Zuckerberg wrzucił mi zajawki do brata i znajomych ze średniej szkoły i podstawówki (niedopatrzyłem fejkowych emaili i prawdopodobnie krótkie spięcie nastąpiło przez ch... z Amazona UK).@Czechy a kociołekTak, też mam takie wrażenie, że Czesi są wyluzowani i mają względnie dobre perspektywy w dającej się pomyśleć przyszłości centralnej Europy. Ale to jeszcze nie znaczy, że lepsze niż Szkocja... ;) a szczególniej z punktu widzenia 70+ latków...</description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#39c92f2a713d0864f9817356cd5270a6</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#11ef514cc305c871095060859359fb63</guid>
</item>
<item>
<title>Codiac - Stalkers</title>
<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 11:18:00 +0200</pubDate>
<description>Nie do końca ci się z tymi tezami zgodzę. O prywatność, owszem, jest teraz ciężko, ale nie to że się nie da. Ja czasami sprawdzam samego siebie i chociażby teraz szybkie googlanie pokazuje kilka linków związanych ze mną (np. profil na LinkedIn, który kiedyś stworzyłem, ale nigdy nie korzystałem. Chyba nawet go nie potwierdziłem), ale i kilka związanych z zupełnie innymi osobami. Nie mając pojęcia czy dany link odnosi się do mnie czy do tych innych osób ciężko wnioskować czy są użyteczne. Jedną znajomą próbuję od kilku lat zlokalizować, znaleźć jakiś kontakt, bo się całkiem urwał. Ale wszystko co znajduję to informacje stare.Pan Vaclav nie jest kimś anonimowym, z tego co piszesz. To naturalne że będzie o nim więcej informacji wrzucanych przez kogoś innego, nawet jeśli sam nie używa internetu. A co do kociołka środkowoeuropejskiego, to ja mam wrażenie że Czechy akurat zawsze były w jakiejś spokojniejszej jego części. Czesi mają inne podejście od reszty Słowian, nie ciskają się tak, podczas wspominanej inwazji nie opierali się przecież klasycznie, tylko np. przestawiali drogowskazy, żeby trochę uprzykrzyć najeźdźcom życie. Bałkany to kocioł, Polska to drugi kocioł, ale Czechy zawsze mi się kojarzyły z krajem, w którym ludzie potrafią znaleźć w życiu spokój i równowagę. </description>
<link>http://bs-blog.clouds-forge.eu/index.php?post=2016_04_24_00_Stalkers#6ae7173c4a2c04ea3d8871969d1b379e</link>
<guid isPermaLink="false">2016_04_24_00_Stalkers#adccae339e826f247884360f8d42a55e</guid>
</item>
</channel></rss>