Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze






Autor: Boni
Kiedy: 2016-05-22, niedziela
Tagi:  szrot, hejt
___________________________________
Szefu z #porszegate nauczył się tyle, że jakoś nie daje mi już porsze boxtera "na podmiankę" za jeepa, ale raczej swojego codziennego wozidupka - merola E220. Akurat jesteśmy po małej wycieczce, więc będę znowu długo i nudno recenzował samochodzik.

merol

Mercedes Benz E220 (wewnętrzne oznaczenie C207), wersja polift, 2014, aktualne coupe E-klasse; silnik diesel 2.2, automat, średnio wypasiony egzemplarz. Na tej samej platformie i w podobnej budzie itd. istnieją kabrio, oznaczenie A207. Ten szefowy ze zdjęcia ma coś koło 40tys.km przebiegu. Cena bazowa nówki ok. 38k funciaków, na lekkim dopasieniu, jak testowany, pewnie około 39-40k.

A teraz, tłumacząc na normalny język ściemę marketingową Mercedesa: to jest wózek nie mający praktycznie nic wspólnego z obecną E-klasą (ogólnie W212), to jest coupe na platformie C-klasse, kod W204. Czyli powinno to być nowe CLK, no ale w Mercedesie ktoś se wymyślił ch... wie po co (prestiż? ale w którą stronę), że to będzie E coupe, a nie CLK. Po drugie, może i to jest E220, ale to jest diesel 2145ccm i jednak powinien to być E210 - no ale zaokrąglanie pojemności w górę w merolach czy innych koreańcach to już nie problem, to tradycja; dawno minęły czasy, kiedy głupi Ford szczypał się i pisał wszędzie 2.9 bo miał 2935ccm - a przecież 3.0 wyglądałoby o tyle fajniej...

Teraz polecę wg. mojej metodyki oceniania autek, po punkcikach:

1) Silnik. Prawie 2.2 litra nowoczesnego diesela, zaturbionego zylion razy, coś koło 177KM. Generalnie, bodaj prawie taki sam 2.2 od merola ma mój normalny służbowy Jeep Compass. Ogólnie rzecz biorąc, da się jeździć, ale nie robi szału w jakimkolwiek sensie - wyprzedzania czy ostrzejsza jazda, nie daj boże pod górkę, idą w nim raczej tępawo; nie bardzo rozumiałem czemu mam kiepskie wrażenia, dopóki nie skumałem, że waży prawie dokładnie tyle, co nasz lexus GS, ale ma 50 koni mniej... Ale jako codzienny wozidupek bez szaleństw jest ok. Ma system stop&go ale jeszcze nie ogarnąłem, jakie są warunki jego działania; przeważnie mi nie wyłącza silnika przy zatrzymaniu.

2) Skrzynia. 7G-tronic, czyli zwykły automat, 7 biegowy, oczywiście n-tej generacji, z zylionem osiągnięć i wodotrysków, przeważnie tylko w marketingowym korpospiku Mercedesa (chyba najbardziej mnie rozczuliła magnezowa obudowa, PIERWSZA NA RYNKU, KLĘKAJCIE NARODY. No jakbym se na nogę nie upuścił kiedyś magnezowego transferboxu Borg-Warner od forda Explorera pierwszej generacji, czyli z 1990r., to może łatwiej bym łykał takie pierdolety). Co do wrażeń, automat nieco poniżej przeciętnej w kwestiach dynamiki, kick-down, itp., przeciętny w sensie "normalnej jazdy". Z ciekawostek, automat nie ma wajchy sterującej na tunelu, czy modnych przycisków itp. tylko dźwignię pod kierownicą, nieco w stylu dawnych amerykańców - ale jest to źle zrobione, bardzo źle. Dźwignia jest praktycznie taka sama i tak samo umieszczona jak jakieś kierunki czy wycieraczki, i ma taki sam "feeling" - można łatwo pomacać ją, zamiast innej, i zrobić sobie i samochodzikowi krzywdę. Moim zdaniem, powinna być co najmniej w innej płaszczyźnie i z dużo większym "oporem", wtedy, przyklasnąłbym. Tak jak jest, to jest ergonomiczna porażka.

3) Wymiary wnętrza. Z przodu w miarę normalnie, jest ok. Ale przy ustawieniu przodu w miarę normalnie, z tyłu to jest żart ponury jakiś, miejsce dla małych dzieci może. Ale czego się spodziewać po coupe na C-klasie. Jakby był naprawdę na E, no to może z tyłu miałby miejsce dla dorosłych ludzi. Tudzież przy szerszych o 5cm ośkach z prawdziwej E-klasse, może znaleźliby miejsce na podnóżek przy pedale gazu, którego ta podróbka wcale nie ma ("sportowy" pedał chodzi na styk do nadkola) - co przy automacie z tempomatem jest jednym z najgłupszych szczegółów ergonomii, jakie w życiu spotkałem.

4) Ogólna stylistyka z zewnątrz. Nie jest bardzo źle. Trochę nie lubię tej stylistyki tyłu nowych meroli, no i przerysowali go wszędzie - ale co poradzić, w tych czasach nawet jakieś koreańskie kompakciki czy inne pomioty księgowych, udają nieślubnego potomka torowej maszyny LeMans i lamborghini aventador. Podoba mi się, że jest względnie niski i robi wrażenie wyciągniętego i "szybkiego". I że nie "wygięli" go aż tak, jak te inne banany od mercedesa. I od zawsze podobały mi się te okna boczne w merolach-kupetach, oba chowane razem ze słupkiem, fajne to jest.

5) Zawieszenie i hamulce. Hamulce normalne, brak komentarzy. Zawieszenie średnia półka, momentami jeszcze pogorszona przez, oczywiście, durne opony niskoprofilowe. Na dziurach tłucze się, na śpiących policjantach wali, na normalnej drodze jedzie normalnie, na sfalowanej faluje jak cadillac z 1964. Powiedzmy, na naprawdę sportową kupetę - o wiele za miękko i nieprzewidywalnie, a na mercedesa premium - o wiele za mało komfortowo; w tym sensie to nawet nasz zabytkowy lexus jest bardziej komfortowy i lepszy (no ale nie próbuje udawać sportowca i ma opony a nie czarną farbę na felgach).

6) Napęd. Na tył, tak jak trzeba, wszystko normalnie. A nawet - może ma szperę, czyli limited slip differential, czyli częściową blokadę dyferencjału itp? bo mam wrażenie, że zawsze miele w miejscu oboma kołami na raz - znaczy, na luźnej nawierzchni.

6a) Układ kierowniczy. Normalny, jak w segmencie D czy E, nie mam pojęcia jak zrobiony itd. przeciętnie precyzyjny, przeciętnie czuły, przeciętne wrażenia.

7) Jakość wnętrza. Trudno to wyrazić, serio. Bo z jednej strony, jest ogólnie nieźle. Ale z drugiej strony, "na papierze" (szczególniej "na papierze zwanym fakturą sprzedaży"), to jest luksusowe coupe segmentu E, czołowego producenta aut luksusowych, prawda? PRAWDA? No to w takim razie, z mojego punktu widzenia, to słowa kluczowe "na papierze", bo nie w naturze. Tak, design jest niezły, trochę zbyt agresywny, ale niezły. Pasowanie wszystkiego - solidne. Wstawki aluminium, czy toto co udaje metal, to metal, a nie srebrna farbka. Kierownica ergonomiczna i zgrabna. Itd. ALE - jeśli to ma być luksus i piękno i dobro, to ja przepraszam, ja wolę lexusa z 1996. Albo merola z 1996. Albo forda z 1991. Który nie ma wykutego z kamienia centralnego podłokietnika (i do tego otwieranego w posrany sposób). Nie ma różnej wysokości podłokietników (centralnego i drzwi), co jest najdurniejszą rzeczą, wróć, zaraz po braku podnóżka w wozie z tempomatem. Nie ma twardych plastików tam, gdzie ich być nie powinno. Nie ma kwadratowego ręcznego zegarka na środku dechy, pasującego do wzornictwa wnętrza i funkcji, równie dobrze, jak wbicie tam 4 calowego gwoździa. Nie ma suwanej pokrywki popielniczki, telepiącej się jak w 10 letnim fordzie segmentu C. Itd. Za takie pieniążki, to ja oczekuję wszędzie skóry z pupci niemowlaka, na podkładzie z jakiejś pianki kosmicznej, z wstawkami z mahoniu ew. srebra, i ergonomii i estetyki zaprojektowanej i certyfikowanej przez dwudziestu, i jeszcze trzech, niemieckich profesorów od ergonomii i estetyki, a nie - miejscami - tego badziewia, które zastałem.

8) Wygoda foteli. Przód może być. Skóra przeciętna, ergonomia znośna, sterowanie prawie ok (bo trochę "korbena dallasa" ma, jakieś funkcje "z wajchy" a nie z paluszka), dużo pompowanych elementów (x4). Powiedzmy, 8/10, grunt, że nie męczą, jak np. porsze ostatnio. Składanie do przodu, do wsiadania na tył, w miarę sensowne, choć full korba ręczna. Z tyłu jeszcze nie siedziałem, więc nie mam pojęcia, na oko normalne w segmencie; ale nie ma to znaczenia, bo i tak nikt normalny nie będzie tam woził ludzi w większe trasy, nie ma miejsca.

9) Głośność w środku. Przeciętna. Silnik - klekocik raczej powarkuje niż klekoce, do przyjęcia; wydech normalny, szum od kół i wiatru może nawet poniżej średniej, tj. lepiej. Ogólnie, jak na segment D wporzo, jak na luksusowy E, bardzo przeciętnie.

10) Wymiary zewnętrza, kolor. Wymiary jak normalnego wozu tej klasy, 4.7m, da się żyć. Kolor nawet spoko, w czarnym jest chyba lepszy niż w sreberkach, no i niż w białym (zdaje się, wybór jest raczej ograniczony, biały, ze dwa rodzaje czarnego i parę sreberek, i chyba granatowy metalik - ten mógłby być naprawdę fajny, chyba).

11) Gadżety wnętrza. Szefu, jakby tradycyjnie dla niego, wziął opcje gdzieś tak w pół drogi - przynajmniej tempomat ma... oraz dwustrefowy klimatron, jakieś tam sterowanie foteli, kamerę cofania, itd. No ale na trzystrefowy klimatronik, radarowy tempomat, szyber, grzaną kierowniczkę, itd. itp. tak jakby zabrakło woli i/lub kasiorki. Kluczyk, podobnie jak było w porsze, niby tylko transmiter i niemechaniczny, ale trzeba go wkładać w stacyjkę i przekręcać... Z ciekawostek, ma przednie czujniki parkowania i wyświetlacz do nich na środku pod szybą, w stylistyce roku pańskiego 1983, nie żartuję, rządek topornych okrągłych LED w topornym prawie-pudełku, to już nawet takie typowe wyświetlacze od parkotroników made in Taiwan z allegro itp. są eleganckie w porównaniu. Inna ciekawostka, dla odmiany sensowna - podsuwa spec-siłownikami pasy bezpieczeństwa, do przodu ponad ramieniem, żeby łatwiej można było po nie sięgnąć; fajny bajer, ma to dobry sens - mam nadzieję, że nie będzie się sypało z wiekiem, bo konstrukcja wygląda raczej delikatnie.

12) Audio, navi, pokrewne. Jest nieźle. Duży, dobrze umieszczony NIEDOTYKOWY wyświetlacz, dużo sensownie rozmieszczonych klawiszków, co ważniejsze, te ważne wyróżnione i ergonomiczne. Przy podłokciu pokrętło-joystick (podobny do iDrive z BMW, nawet nie wiem jak to się w merolach nazywa, "Command" cośtam?), nawet sensownie działający. Navi, w sensie pani podającej drogę, nie próbowałem jeszcze, tyle co przez pomyłkę włączyłem, i wydawała się ok; w trybie pilota/pokazywania okolicy navi też przyjemna (i pola golfowe pokazuje ;)). Na desce gniazdo karty SD, czyta wszystko z marszu, w podłokietniku USB, ale nie sprawdziłem, czy tylko ładowarka czy dla pendrive też. Nagłośnienie jest ogólnie znośne, powiedzmy 7/10, może trochę brakuje mu do spodziewanego luksusu, ale jak na kupetę udającą sport i z klekoczącym dieslem, może być.

13) Poduszki powietrzne, kontrole trakcji, itp. Poduszek i kurtyn ma zylion, zauważyłem w instrukcji, szukając czegoś tam. Kontroli trakcji nie udało mi się jeszcze odpalić, no ale nie dziwary, bo z czego niby, przy takiej budzie, automacie, zawiasie i silniku, i w miarę dobrej pogodzie przez ostatnie dni.

14) Bagażnik. Zaskakująco spory, jak na CLK, pardą coupe E. Chociaż trochę płytki, to dosyć "długi". Ogólnie proporcjonalny do budy, może być.

15) Ile pali. A kto go wie, nie patrzyłem jeszcze. Pewnie jak mój Jeep (z tym samym silnikiem i niewiele większą masą, za to mniej agresywnie reagujący na gaz), jakieś 6l/100 oszczędnie, 7 normalnie, 8 po mieście. Ale to się zobaczy później.

16) Czy automat ma łopatki, czy są tryby jazdy, itp? Tak, ma jakiś tam tryb sport, a automat ma łopatki, nawet działają, dziękuję, to tyle w temacie. Chociaż nie, z nimi i automatem wiąże się skucha tej samej klasy, co dźwignia od automatu udająca dźwignię od wycieraczek - otóż tryb jazdy przełącza się nie dość, że kijowo umieszczonym niewyraźnym przyciskiem, to jeszcze JEDNYM, więc KOŁOWO, czyli E (eco, normalny) > S (sport) > M (manual, łopatki) > E itd. Zgadnijcie, ile razy "wyłączyłem" Sport i jechałem w Manual, w stanie "drogi Watsonie, coś nam się pierdoli ta skrzynia", zanim zajarzyłem, że czeka na operację łopatkami i tylko graniczne algorytmy sterowania ratują wózek przed zgaśnięciem albo wylotem zaworów przez maskę. A ogólniej, tryb "sport" niewiele wnosi, nawet chyba mniej niż "power" w lexusie, no ale nie dziwary, przy dieslu 170KM i takiej sobie skrzyni. Może przy "dużym" dieslu AMG i jeszcze "wyżej", coś ciekawego by się działo, tudzież w tych wyższych rejonach bywają chyba lepsze i sterowane elektronicznie zawieszenia.

17) Czy ma CD czy kaseciaka? Ma wbudowany w deskę CD czy DVD, ale znacznie istotniejsze dla mnie, że ma slot karty SD.

merol

Oceniając go przez te parę dni, popełniłem dosyć podstawowy błąd poznawczy, odruchowo zestawiając go z naszym lexusem GS, że niby tu luxury sedan od samurajów a tu luxury coupe od germańskich oprawców, podobna waga, komfort, itd. A to bzdura, gdyż CLK w takim dieslu i setupie, to se można sensownie porównywać z lexi IS (no może nie pierwszej generacji, tylko nieco młodszym), ale nie z 30cm dłuższym i 50KM mocniejszym luxury sedanem klasy E. Ba, pewnie z prawdziwym E-klasse merolem W212 tak samo nie ma co go porównywać.

O cenie, mniej więcej 2x wyższej niż wypasiony normalny samochód, przez grzeczność nie wspominając. Bo przecież nie jest w jakimkolwiek sensie 2x lepszy, nawet prestiżu nie daje 2x tyle, moim zdaniem.

Ale - znacznie bliższy "mojemu porno", niż np. porsze. Jakbym się przyzwyczaił do różnych debilnych nieergonomicznych kawałków (chociaż jak miałbym się przyzwyczaić do braku podnóżka przy pedale gazu?) i do elektroniki i do wnętrza, pewnie mógłbym happy-happy używać go przez lata, np. jako samochodu służbowego itp. wozidupka, dokładnie jak szef (czy może ktoś z jego rodziny). Ale do mojej wymarzonej kupety, brakuje mu całkiem sporo, nawet jakby był w wersji silniejszej, dużego diesla czy benzyny (w sensie 3-3.5l, nie mówię o idiotyzmach >5l od AMG, po co to komu na normalnej drodze) - nadal byłby to CLK, najwyżej bardziej sportowy (ergo - mniej komfortowy...) a nie uczciwie luksusowy segment E.

Czy kupiłbym go sobie jako nówkę? Nie. Czy, powiedzmy, kupię sobie takiego (czy nieco mocniejszego) za 10 lat jako fajną używkę? Bardzo bardzo wątpię.

[dopisane]

Drobiazgi w merolu okazują się coraz bardziej upierdliwe, a nawet niebezpieczne...





Mon, 23 May 2016 09:21:16
@start-stop
Nie wiem, jak w mercedesach, w skodzie, czyli w vw dość płytko i łatwo w menu odczytać, dlaczego silnik *nie* został zgaszony w ramach start-stop.

@blokada mechanizmu różnicowego
Może ma bieda blokadę, jak w skodzie, czyli przytrzymanie hamulcem tego kółka, co chciałoby się za szybko kręcić?

@ekran dotykowy
Kombinacja ekranu, który ma 8 przycisków przyciskowych, dwie gałki pokręcane (w tym do głośności), a resztę fantazji dotykowo jest *dla mnie* optymalna.

Boni avatar Boni
Mon, 23 May 2016 09:58:07
@janekr
@stop&go

Ma załączony, wyświetla ECO, czyli że niby działą, ale raz zielone ("uzbrojony") a częściej żółte (ni chuchu), muszę doczytać od czego to zależy, poza oczywistościami, jak nagrzanie silnika czy katalizatorów itp.

@blokada

Bieda blokady miałem na myśli w tekście pisząc "itp".

@ekran

Uważam, że dotykówka w zasięgu kierującego jest w pojazdach (dowolnych) zbędna i niewygodna, a nawet - powinna być zakazana przez prawo, no dobra, może się włączać na postoju danego pojazdu, dla wygody całej tej konfiguracji zyliona zbędnych opcji.

charliebravo
Mon, 23 May 2016 14:11:17
@merce
Jeszcze śmieszniejszy jest... CLA bodaj, "sportowa limuzyna" FWD i z biednym dieselkiem Renault 1.5, takim jak Jimny akbo inny mały dostawczak.
@as&g
W niektrórych samochodach reaguje na siłę nacisku na pedał hamulca i to nawet sprytne potrafi być, więc jeśli "za lekka noga"....ale to na pewno wiesz.
@ekran dotykowy i powinni tego zabronić
Prawda, choć rozsądny kierowca zawsze ma opcję nie bawienia się głupotkami podczas jazdy. Mnie dużo bardziej uderza jak badziewne rzeczy są wyświetlane na tych ekranach. Te wszystkie gradienty, ornamenty, pseudo i skokowo animowane przekładanie stron...nic tylko wziąć odpowiedzialnego kretyna i walić po łbie dziełami wszystkimi profesora Tufte, koniecznie w twardej oprawie.
Also: smartfony - przecież nowe dziś samochody nie umywają się interface'em do przeciętnej komórki, a jaka to będzie ramota za 10 lat, to boję się myśleć.
@czujniki parkowania
To często dealer zakłada, no i pewnie oszczędza kupując chińską taniochę na yebayu. A swoją drogą, jak można mieć wyżej omawiane ekrany, i procesory i nie dołączyć do tego prostej i eleganckiej integracji do takich rzeczy jak czujniki parkowania właśnie...tylko łupać ledy do kokpitu.
I swoją drogą, Ty o japońskiej wyższej półce a ja mam wrażenie że średnio-niższa by się broniła w porównaniu z tym mesiem. A jest dużo taniej.


Boni avatar Boni
Mon, 23 May 2016 20:19:43
@charliebravo

W rejony jak CLA to ja się nie zapuszczam, niech Bogini broni...

@as&g

BTW właśnie próbuję doczytać, i przy okazji, moje stanowisko bardzo oficjalne i zupełnie serio, zapomniałem wspomnieć w notce: instrukcja książkowa od tego merca jest NAJGORSZĄ INSTRUKCJĄ OBSŁUGI SAMOCHODU JAKĄ W ŻYCIU MIAŁEM W RĘKACH. A choć nie miewałem ich za wiele, to przecież bywało badziewie z USA... Po prostu masakrycznie poplątana, niejasna, zero logiki czy nawet po prostu sensownej strony edytorskiej i, zaprawdę powiadam wam, z niemieckiej dupy wyjęte odwoływanie się co parę paragrafów do wersji elektronicznej. Np. właśnie doczytałem opis as&g, że zielony napis ECO znaczy, że działa, brak napisu znaczy, że się popsuło, dalsze szczegóły w instrukcji elektronicznej (czyli żeby się dowiedzieć co znaczy żółte ECO, muszę se znaleźć i ściągnąć odpowiedniego pfda zapewne). I tak co paragraf, w różnych tematach, ochujeli, za przeproszeniem.

@czujniki przód

Nie, to fabryczne, na wszystkich zdjęciach z netu widać to pudełkowate "coś" pod szybą.

Z innej beczki, jakiś radar itp. zdaje się ma, bo pika na mnie, kiedy wydaje mu się, że jak nie zacznę hamować, to zara przywalimy w to coś przed nami. A wysuwane podajniki pasów już dziś lekko się zjebały - kiedy wsiadałem do powrotu z pracy, wywaliło je wyraźnie dalej niż powinno, zajęczały i zostały tak, po stronie kierowcy schował się po zgaszeniu i zapaleniu ponownie, pasażera dopiero pod domem nieco wypchnąłem, na chama, i zresetował się. Coś z napędami? albo może z czujnikami w siedzeniach? albo, na szczęście, ch... mnie to obchodzi. Rozumiecie, dwuletni coupe segmentu premium, za 40k funtów...

Co do porównań z japończykami itp. nie w temacie z notki, ale bardziej w temacie naszego prywatnego szrotu, jest taki zauważalny problem - jeśli wbijam w jakieś miejscowe otomoto filtr "coupe, automat, taniocha", dostaję przeważnie 300 meroli CLK i podobnych, 80 małych/średnich BMW, i na palcach jednej ręki liczone inne marki, a ciekawych - prawie wcale. Wczoraj zapuściłem z nudów taką szukajkę i jeśli najciekawsze są: stare, ostro przepłacone camaro, zabytkowy śmieszny nissan 100NX i parę hond, no to zdaje się nie wróży mi ciekawej prywatnej kupety w przewidywalnej przyszłości...

Boni avatar Boni
Tue, 24 May 2016 10:39:20
Merol dziś z rańca pokazał na co go stać - kiedy podjechałem do klienta, na bramie (takiej ze szlabanami na kamery, itd. przez którą co chwilę pakuje się cysterna na TIRze), merol zgasił wszystkie światełka i całą elektrykę i pozostał w tym stanie. Na oko, zdechł akumulator (co by tłumaczyło poprzednią loterię z ECO, gdyż, jak mówią mądrzy ludzie w internetach - zależna jest mocno od stanu akumulatora, ilości włączonych odbiorników, no i tego, jak spieprzono tę funkcję w konkretnym modelu, bo niektóre mają w d... aku, a w innych można funkcją ECO sterować włączając/wyłączają klimę...).

Ściągnąłem z wnętrza zakładu przyjaznego człowieka z kablami, dokopałem się do aku (gorące, jak wrzątek na krocze, gratulacje projektantom za umieszczenie go pod komorą nawiewów), kable okazały się za krótkie. Zanim człowiek pojechał po dłuższe, odkryłem, że zacisk na klemie minusowej da się zdjąć dwoma palcami. Po dociśnięciu, prąd wrócił na tyle, że zapaliłem, zjechałem z bramy, i może zapalę po południu.

Ale teraz najlepsze - aku wygląda na ori (bo czemu nie), zacisk oczywiście też, BYŁ DOKRĘCONY DO KOŃCA, ale albo oryginalnie jest za duży do klemy, albo oryginalny aku ma za małą klemę... Gratulacje, projektantom posypujemy oparzone krocze solą.

Skończyło się wbiciem pod zacisk jakiejś podkładki (tu czułem się jak przy maluchu w 1993) i dociągnięciem wszystkiego, i nadzieją, że aku nie jest zupełnie rozładowany i samochód otworzy się i zapali. Ale jeśli nie, to już nie mój problem, se go będzie albo szef albo serwis odbierał z tego zakładu, dobrze że niedaleko Glasgow.

Tue, 24 May 2016 12:17:17
Ciekawe, jaki samochód pożyczy ci szef jako kolejny ;)

zz_top
Tue, 24 May 2016 13:21:12
Boni, ty nie miałeś kiedyś wrażenia, że działasz na samochody (a może na całą Rzeczywistość) jak katalizator nieszczęść? :-)

Boni avatar Boni
Tue, 24 May 2016 20:05:26
@kuba

Niewiele zostało w okolicy wózków wartych uwagi, zabytkowej 911 szefu nie daje nikomu, już nie mówiąc, że pewnie mu się obecnie nie rymuję z "porsze"; ew. dyrektor ma bmw piątkę, ale primo, zwykły klekot w ręcznej, secundo, gdzieś ją posiał ostatnio; drugi dyro (ten co wyskoczył z gratulacjami) ma kolekcję niesprecyzowanego szrotu (w tym jakieś porsze) w okolicy, ale się nie kumplujemy aż tak, poza tym petrolhead jeżdżący na co dzień słabym kombi audi nie wzbudza mego zaufania; następny dyro właśnie wymienił mazdę 6 na mazdę cx5, no klękajcie narody... reszta kolesi nic ciekawego nie ma, no może dla jaj peugeota coupe mógłbym młodemu przetestować... ale wątpię, czy da się namówić...

@zz_top

Mam wprost przeciwne wrażenie - dzięki mnie Rzeczywistość i samochody w koło robią się lepsze, to chyba oczywiste.

BTW merol odpalił i dojechał spoko, a system stop&go zaczął działać jak powinien. I znowu zarobię -27 punktów u szefa, bo IIRC nienawidzi stop&go i pewnie pasowało mu, że się nie uzbrajał... No to idę, założę jakiś kawałek blaszki zamiast ordynarnej podkładki i poskładam wszystko porządnie w mercu.

zz_top
Tue, 24 May 2016 21:16:04
@Rzeczywistość i samochody
Ale najpierw w Twojej obecności obnażają się zatrważające ilości błędów i wypaczeń. To na pewno coś oznacza :-)

Codiac
Tue, 24 May 2016 21:49:48
Tam zaraz nie rymuje
Szef sam nie wie już co gorsze
Dać merola ci czy porsze

:-P

Boni avatar Boni
Tue, 24 May 2016 22:29:37
@zz_top

To na pewno coś oznacza

Pewnie - oznacza to, że ostatnio samochody są raczej niskiej jakości, Rzeczywistość być może również.

@Codiac

Bardzo śmieszne ;P

rozie
Wed, 25 May 2016 05:59:44
Odnośnie awarii. Spiskowa teoria jest taka, że szef wyczaił, że lubisz grzebać przy szrocie (AKA czyta bloga) i dostajesz "do testów" nie do końca sprawne fury na zasadzie "albo rozwali do końca, albo znajdzie ten drobiazg i poprawi/dokręci". ;-D

Wed, 25 May 2016 10:51:59
@sprytne pasy
20 lat temu znajomy miał hondę w wersji USA, w której pasy były tak sprytnie mocowane do drzwi, że same się zapinały - wystarczyło wsiąść i zamknąć drzwi.
To rozwiązanie zanikło? Dlaczego?

Boni avatar Boni
Wed, 25 May 2016 11:34:40
@rozie

Nie myśl do mnie w ten sposób.

@janekr

To rozwiązanie zanikło, bo było mechanicznie dosyć skomplikowane, ergo musiało być solidne i drogie jeśli miało działać latami, albo, jeśli badziewne i tanie, psuło się od samego patrzenia.

Mieliśmy w thunderbirdzie, był problem z jedną stroną, poprzedni właściciel kupił mechanizm, dostałem gratis z wozem, naprawiłem tylko sypiący się czujnik; wóz poszedł do ludzi lata temu, a mechanizm wielki jak rama drzwi 5m kupety nadal wisi na ścianie garażu w PL...

Czyli zanikło bo a) nie rymowało się z cięciem kosztów w latach '90 b) w prawie amerykańskim IIRC to była wymagana "dodatkowa ochrona", ale jak w tę kategorię na początku '90 weszły powszechniejące poduszki, "zastąpiły" ruchome pasy (bo w rozumieniu prawa, jeśli wózek miał poduszki, nie musiał mieć ruchomych pasów).

janek.r
Wed, 25 May 2016 19:13:22
"To rozwiązanie zanikło, bo było mechanicznie dosyć skomplikowane, ergo musiało być solidne i drogie jeśli miało działać latami, albo, jeśli badziewne i tanie, psuło się od samego patrzenia. "

A te siłowniki podsuwające pas? Ich chyba dotyczy to samo, a w sumie wydają się mniej wygodne, niż pasy, które się same zapinają.

rozie
Wed, 25 May 2016 20:30:40
@janek.r Nie wiem jak wyglądało rozwiązanie zapinające pas, ale te siłowniki to IIRC po prostu "oczko" przez które przewleczony jest pas. Wysuwające się teleskopowo. Prosty mechanizm, nie bardzo ma się co zepsuć, w sumie. Inna sprawa, że wyglądały mi na delikatne, jak miałem do czynienia.




Licencja:
Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Merol
Wed, 25 May 2016 20:30
@janek.r Nie wiem jak wyglądało rozwiązanie...

janek.r - Merol
Wed, 25 May 2016 19:13
"To rozwiązanie zanikło, bo było mechanicznie dosyć...

Boni - Merol
Wed, 25 May 2016 11:34
@rozie Nie myśl do mnie w ten sposób. @janekr To...

janekr - Merol
Wed, 25 May 2016 10:51
@sprytne pasy 20 lat temu znajomy miał hondę w wersji...

rozie - Muza (46)
Wed, 25 May 2016 06:50
Wiedziałem, że The Dumplings gdzieś słyszałem i......

rozie - Merol
Wed, 25 May 2016 05:59
Odnośnie awarii. Spiskowa teoria jest taka, że szef...

Boni - Merol
Tue, 24 May 2016 22:29
@zz_top To na pewno coś oznacza Pewnie - oznacza to,...

Codiac - Merol
Tue, 24 May 2016 21:49
Tam zaraz nie rymuje Szef sam nie wie już co...

zz_top - Merol
Tue, 24 May 2016 21:16
@Rzeczywistość i samochody Ale najpierw w Twojej...

Boni - Merol
Tue, 24 May 2016 20:05
@kuba Niewiele zostało w okolicy wózków wartych...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Jetlag (pattern recognition)
Ogólna teoria
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
Modelarnia
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.65   BS 2012-2015