Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze






Autor: Boni
Kiedy: 2016-09-12, poniedziałek
Tagi:  Alba, rapiery, przemysł, triptrop
___________________________________
Notka jest chaotyczno-historycznym pokłosiem malutkiej niedzielnej wycieczki po naszej względnie najbliższej okolicy, czyli Clydebank w zachodniej części aglomeracji Glasgow (pracuję w sąsiedztwie, centrum handlowe którego przeważnie zażywamy, jest na granicy Clydebank, itd.).

Sto lat temu, to było serce zindustrializowanego Glasgow i w ogóle UK. Miasteczko powstało dosłownie wkoło gigantycznej stoczni John Brown & Company (dalej JB&C), firmy która w XIXw. wyszła na paru patentach i mocnych posunięciach w przemyśle stalowym tak bardzo "do przodu" (ale niekoniecznie wyszedł na nich "do końca" John Brown, jego biografia to inny temat, na książkę a nie notkę), że około 1900 weszła z siłą kafara w przemysł stoczniowy, kupując sobie na początek stocznię J&G Thomson, wyrzuconą z właściwego Glasgow na ówczesne zadupia przez Clyde Navigation Trust zarządzający rzeką i portem. W ciągu dekady-dwu, JB&C wyszła na prowadzenie chyba w całym przemyśle stoczniowym UK - z ich pochylni zeszły Lusitania i Aquitania, HMS Hood i HMS Barham, kupa krążowników i niszczycieli, itd itd. Nie szło tylko o skalę (chociaż - pochylnie dla 300m kadłubów nie są jakoś powszechne...), ale też o nowatorstwo techniczne (np. wprowadzenie nitowania pneumatycznego około 1915, zmniejszające pracochłonność o połowę; nowe dźwigi; nowe silniki i kotły, itd itp).

(Dygresja - po sąsiedzku oprócz wielu normalnych zakładów i normalnego przemysłu, mieli inny gigantyczny i nieco starszy kombinat, fabrykę maszyn do szycia firmy Singer w Kilbowie, tak, największą fabrykę największego producenta, w porywach 16tys. pracowników. Ale to inna historia i na inną notkę)

Około 1930 roku wyglądało to tak (to jest kadłub RMS Queen Mary na pochylni - czyli około 300m długości):

clydebank

Z tego co na zdjęciu widać, nie zostało praktycznie nic. W paru miejscach tory i ulice nadal idą tak samo, może jakiś budynek w mieście na północy przetrwał (ale wątpię, bo ta część została trafiona w czasie II wojny przez niemieckie bombowce, nie trafiające w stocznię i fabrykę Singera - ale Clyde Blitz to temat na inną notkę, dawno planowaną, no bo ORP Piorun i bo Szkoci pamiętają).

Obecnie nabrzeże dawnej stoczni wygląda tak:

clydebank

Po prawej, campus West College Scotland (skądinąd bardzo ładny i ładna architektura) zajmujący większość dawnego terenu stoczni; rzeka Clyde, daleko na wprost kompleks Golden Jubilee (to jest też temat na notkę, jeśli nie książkę), a to w wodzie, to jeden z nielicznych śladów po 50 latach przemysłu - pochylnia z której zeszły te słynne giganty, HMS Hood, liniowce Cunarda, ostatni pancernik świata, czyli HMS Vanguard, aż po lotniskowce i Queen Elizabeth 2, itd itp.

clydebank

Widać jak im się udało wycelować w ujście rzeczki Cart na południowej stronie Clyde - a i tak musieli nieźle pogłębić koryto, i umocnić fundament pochylni, bo jednak 300m 100 tysiącznikom trochę tu ciasno było.

Poza tą resztką pochylni został tylko samotny dźwig "Titan", 1907, cudo ówczesnej inżynierii, 150t udźwigu na sporym wysięgu - wkładał najcięższe elementy w basenie wyposażeniowym JB&C: działa, wieże, silniki, kotły, itp.

clydebank

Jakimś cudem nie zdążyli go złomować, a potem ktoś załatwił mu status zabytku, stąd został taki sam jak palec. Można na niego wjechać, wynająć go na imprezkę, skoczyć z niego na bungee. No i jest symbolem Clydebank. Kiedyś nieco inaczej to wyglądało:

clydebank

Dygresja - jakiś nieogar podpisał w sieci to genialne zdjęcie, że HMS Repulse 1916, co od razu mi się nie zgadzało, a po krótkim poszukiwaniu, okazało się, że mam oczywiście rację, gdyż to jest HMS Barham, na oko, końcowe wyposażanie albo odbiór, czyli 1915. Czyli taki był początek dosyć znanego okrętu - często flagowy pancernik dużych zespołów, znaczący udział w bitwie jutlandzkiej 1916, w 1941 nocny epizod bitwy u przylądka Matapan, ewakuacja Krety i katastrofalne zatonięcie, zdjęcia znane wszystkim interesującym się flotą IIWW.

Ale - jak to się stało, że po 100 letnim przemyśle, po kombinatach, po 50 letnich stoczniach, został tylko dźwig do bandżi i jakaś stacja kolejowa Singer?

Oczywiście, konkurencja po prostu - klienci stoczniowi w latach 50-60 przenieśli się do Niemiec, do Japonii, i last but not least do Polski; do Gdańska i Szczecina. Klienci maszyn do szycia, wynieśli się do Japonii. Itd.

Stąd - jeśli ktoś myśli, że polskie stocznie czy Śląsk czy Ursus to jest deindustrializacja na maxa, bo dany przemysł wyniósł się do Chin czy Korei czy Indii, to się grubo myli, po 20-30 latach jeszcze daleko do tego; jeszcze hale stoją, jeszcze jest infrastruktura, i najważniejsze, jeszcze jest trochę ludzi z wiedzą i doświadczeniem.

Jeśli nic się nie zmieni, a raczej się nie zmieni, dopiero za jakieś 20 lat w Gdańsku czy Katowicach czy Ursusie będzie jak w Clydebank. Czyli "nic nie będzie".

Temat, dlaczego spotyka to Szkocję czy Polskę i ich koniunktur albo ich braku, czyli temat dlaczego peryferia kapitalizmu są jakie są, to oczywiście, temat na inną notkę.





cmos
Mon, 12 Sep 2016 08:20:21
Ja jestem ze Szczecina a dalsza rodzina robiła w stoczni (dość wysoko w biurowcu, nie na produkcji) i pamiętam jak było. Po 1989 zarząd wiedział że będą problemy i starał się pójść w superspecjalizację w trudnej technologii (chemikaliowce), no i oczywiście zanim się porządnie nauczyli to parę kontraktów było na sporych stratach. A jak zaczęli się odbijać, to przyszli politycy, oskarżyli kierownictwo o robienie strat, wytoczyli parę procesów, wymienili zarząd i w rezultacie położyli zakład, który jeszcze pewne szanse miał.

gszczepa
Mon, 12 Sep 2016 10:01:33
W 1998 r. zaczynałem studia i miałem na pierwszym roku ekonomię, pani profesor, zachwycona nieco kapitalizmem się kształtującym w PL, podawała przykład szczecińskiej stoczni, jako takiej super się transformującej, w kontraście zwłaszcza do Gdańska.

cmos
Mon, 12 Sep 2016 10:14:16
@gszczepa

To naprawdę była różnica, pamiętam jak kiedyś powstał pomysł żeby ściągnąć spawaczy którzy w Gdańsku nie mają roboty do Szczecina. Niemal wszyscy wkrótce wrócili do Gdańska, bo "w takim obozie pracy to oni robić nie będą".

Ezechiel
Tue, 13 Sep 2016 13:43:37
Zwłaszcza, że w polskich stoczniach przerzucili się częściowo na jachty, jest trochę zleceń modernizacyjnych (wtopa z Gawronem, kooperacja radioelektroników okrętowych co do rakiet czy innych dronów). Nie jest to więc Korea, ale też nie jest zupełne muzeum.

Boni avatar Boni
Tue, 13 Sep 2016 16:39:04
W tym sensie, że "coś" się jeszcze dzieje, no to i w Glasgow i okolicy też "coś" jeszcze się dzieje, np. BAE Systems ma tu (w sensie na południowej stronie Clyde w Govan) robić fregaty Type 26. Z naciskiem na "ma", bo niby deale podpisane, ale jakoś sprawy się przeciągają, kasy nie ma, i tak dalej, i temu podobne; no i - to nie jest przemysł/zamówienia, który może wypełnić pustkę po kombinatach epoki przedglobalizacyjnej.

gszczepa
Tue, 13 Sep 2016 18:50:05
@ezechiel,
Z Gawronem mega wtopa, 15 lat budowy małego w sumie okrętu, na licencyjnym projekcie. Za to Kormoran sprawnie zbudowany, w innej stoczni jednakże.

gszczepa
Sat, 17 Sep 2016 10:33:32
Przeczytałem ostatnio że RN zamówiła 4 tankowce floty w Korei Południowej.




Licencja:
Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Krainy i mapy
Wed, 28 Sep 2016 18:52
Skoro przy dowcipach jesteśmy, to...

gszczepa - Historia...
Sat, 17 Sep 2016 10:33
Przeczytałem ostatnio że RN zamówiła 4 tankowce...

gszczepa - Historia...
Tue, 13 Sep 2016 18:50
@ezechiel, Z Gawronem mega wtopa, 15 lat budowy małego...

Boni - Historia niekoniecznie...
Tue, 13 Sep 2016 16:39
W tym sensie, że "coś" się jeszcze dzieje, no to i w...

Ezechiel - Historia...
Tue, 13 Sep 2016 13:43
Zwłaszcza, że w polskich stoczniach przerzucili się...

cmos - Historia niekoniecznie...
Mon, 12 Sep 2016 10:14
@gszczepa To naprawdę była różnica, pamiętam jak...

gszczepa - Historia...
Mon, 12 Sep 2016 10:01
W 1998 r. zaczynałem studia i miałem na pierwszym...

cmos - Historia niekoniecznie...
Mon, 12 Sep 2016 08:20
Ja jestem ze Szczecina a dalsza rodzina robiła w...

Boni - Krainy i mapy
Mon, 5 Sep 2016 00:51
Tak, coś takiego miałem na myśli. Oraz: - Panie,...

mgr Sianko - Krainy i mapy
Sun, 4 Sep 2016 18:39
"- Przepraszam, czy ma Pan zegarek? - Mam.


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Jetlag (pattern recognition)
Ogólna teoria
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
Modelarnia
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.66   BS 2012-2015