Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2017-11-19, niedziela
Tagi:  rapiery, Alba, triptrop
___________________________________
Nie tylko od Renesansu, ale od zawsze po czasy współczesne Szkocja obsysa i nie nadaje się do życia - pogoda pod psem, ciągle pada, wiatr piździ gorzej niż w Irlandii, Szkoci to kutwy i/lub wściekłe psy, żrą się ze wszystkim a najbardziej ze sobą nawzajem, i w ogóle laboga. Przyroda to parę nie wartych uwagi górek, trochę suchotniczych drzewek i parę owiec. Nie warto tu nawet na wycieczki przyjeżdżać, a co dopiero przeprowadzać. Wszystko to jedna wielka pomyłka, wracamy do Polski, bo wcale nie jest prawdą, że wszędzie dobrze, ale - prawdą jest, że w zaścianku kraju nad Wisłą najlepiej, i niech nikt z was nawet nie myśli, żeby do Szkocji się przeprowadzać czy przyjeżdżać.




Poszli sobie? To przejdźmy do tematu.

Nie opisuję za bardzo naszych wycieczek i włajaży po Szkocji, bo nie chce mi się na zasadach ogólnych, oraz szczególniej, po cholerę drażnić czytelników, a nie daj boh zachęcać kogokolwiek do rozdeptywania naszej okolicy.

Ale w tzw. życiu zwiedzamy mnóstwo przepięknych i ciekawych miejscówek. Przez ostatnie pół roku było Birnam (te od Lasu Birnam i wielu innych ciekawostek), Oban (świetna portowa mieścina na zachodzie Szkocji, promy do Irlandii), okolice Dufftown (Highlands - Speyside, zagłębie single malta), regularnie Edynburg (szczególniej National Museum, ale też katedra św. Idziego i wiele innych zakamarków), Dundee (ogólniej, po obu stronach Firth of Tay), Dumfries, okolice Greenock i Inverclyde, dziwne jazdy w okolicy Helensburga (baza SSBN w Faslane i pamiętna droga ze znakiem "Zwolnij NA MIŁOŚĆ BOSKĄ!", serio), urocze Pitlochry i Blair Atholl (no o tym to jednak muszę oddzielną notkę), i chyba jeszcze więcej, tylko pozapominałem.

A dzisiaj wpadliśmy na świetną miejscówkę w samym Glasgow, czyli ruiny zameczku Crookston:

Crookston Castle

Żebyśmy się rozumieli - w Szkocji zamków i ich ruin jest na pęczki, wystarczy rzucić kamieniem, i trafia się w jakiś zameczek albo dom obronny (tower house) albo jakieś ruiny. No ale niektóre mają ciekawszą historię niż inne.

To co zostało z zamku Crookston, pochodzi z około 1400r., kiedy Polska i Litwa ścinała się z Krzyżakami, potężny ród Stewart/Stuart rozbudował stary zameczek kiedyś wybudowany przez rodzinę de Croc (stąd miejscowość Crookston), do standardów "nowoczesna kompaktowa kamienna twierdza, a nie jakieś stare badziewie". Unikalnie, zamek tworzyły cztery wieże i "dwór" między nimi, bez dziedzińca itp., na planie nieregularnego X (skądinąd, było bardzo niewiele takich zamków w Szkocji, szczęśliwie zachował się w nienajgorszym stanie podobny z tego samego okresu, IMHO zupełnie fenomenalny, czyli Hermitage Castle z Krwawej Doliny w Borders, ale tam jeszcze nie dotarliśmy).

Zamek miał ściany u podstawy rzędu >3m grubości, wymiary w rzucie 19x12m, wieże miały rzędu 20m wysokości, wszędzie porządne strzelnice; stał na jedynym wzgórzu w okolicy, miał fosę (niezwykłe, że zachowały się jej wyraźne ślady po wiekach zaniedbania), własną studnię, dobre "zaopatrzenie", i sprawia wrażenie, że nie chcielibyście go zdobywać w epoce łuku i kuszy. Oczywiście, nie jest tak wypasiony jak Stirling, Edynburg czy Dumbarton, ale jak na warunki i kompaktowe założenie, był nie do zdobycia i jest bardzo fajny.

Tyle, że w ciągu dwu pokoleń, czasy się zmieniły. W zamieszaniu około 1489r., po serii buntów i miniwojen domowych, padł w bitwie król szkocki Jakub III. Jego zwolennikiem był John Stewart, Earl of Lennox, właściciel zamku Crookston. Nagle znalazł się w opozycji nie tylko do zbuntowanych lordów i klanów (głownie Douglas), które wojowały ze "starym" królem, ale okazał się buntownikiem wobec Jakuba IV, syna i legalnego następcy tronu - tyle, że Jakub IV miał coś koło 15 lat i tak rządził Edynburgiem i Szkocją i koalicją przeciw tatusiowi, jak ogon rządzi psem, tak naprawdę rządziła klika co potężniejszych rodów.

Potężny Earl of Lennox nie uznał ich władzy, więc ktoś tam zarządził w imieniu Jakuba IV wyprawę wojenną do Glasgow, a raczej do Strathclyde wtedy, żeby zrobić porządek z "buntownikiem". Wiadomo było, że Crookston jest dosyć trudne do zdobycia, więc ktoś tam (i tu nie założę się, że nie sam młody Jakub IV, znając jego renesansowe zainteresowania i otwarty umysł) kazał wyciągnąć superbroń po dziadku, bo a nuż może się przydać i będzie zabawnie.

Mons Meg

Kiedy Mons Meg dojechała pod Crookston, wyobrażam sobie reakcję obrońców jako ogólne "fuk, fuk, FUUK!" i "dżizaz, kurwa, ja pierdolę".

Bo to jest coś takiego, jakby we współczesnym mieście trzeciego świata, w drobnej utarczce policji z mafią (i to takiej, w której nie bardzo wiadomo, kto jest mafia, a kto policja), jedna ze stron zajechała pod siedzibę drugiej czołgiem M1A1 Abrams czy innym T80.

Bombarda pochodziła z obecnej Belgii, jakiś wariat wykuł ich 3 sztuki 50 lat wcześniej (tu jest bliźniak w Ghent, Szalona Meggi, BTW we właściwym dawnym malowaniu, tj. jak minią ołowiową; trzecia sztuka była we Francji, zaginęła wieki temu), była prezentem dla dziadka króla, Jakuba II, i "dla sprawy" przeciwko Anglikom. To jest działo żelazne, skuwane ze sztab wzdłuż, po czym okuwane pierścieniami, aż stanowiło jednolitą bryłę. Komora prochowa (to zwężenie) była wykuta oddzielnie, z rodzajem spec-zamka do lufy, który został potem zakuty wraz z lufą.

Mistrzostwo świata w kowalstwie, bliskie memu serduszku.

Działo waży 7 ton bez łoża/wózka (to na zdjęciu jest replika na wzór z około 1500r, pod Crookston strzelało raczej z "sanek"), ma 4.6m długości, strzelało kulami kamiennymi ważącymi 175kg, jak na obrazku, skutecznie na kilkaset metrów (maksymalnie na jakieś 2 mile...). Z nominalnym kalibrem 20 cali, tj. 510mm jest to jedno z największych pod względem kalibru dział, użytych bojowo. Wszechczasów. Jak świat długi i szeroki.

Wracając pod Crookston w 1489 - jak już Mons Meg dojechała, to rozpieprzyła zachodnią część zamku w ciągu dni, zniszczyła zupełnie obie większe wieże; "korpus" i wieża południowa odniosły uszkodzenia. Zamek błyskawicznie się poddał, co dziwnym nie jest.

Stewart/Lennox, w przeciwieństwie do zameczku, nie ucierpiał zbytnio na skutek oblężenia, ani fizycznie, ani politycznie, zawirowania historii Szkocji nie takie fortuny dawały i odbierały i znowu dawały. Crookston został częściowo odbudowany, przez następne wieki nadal był ważną siedzibą rodziny, potem przechodził z rąk do rąk i podupadał, w końcu przed drugą wojną został darowany National Trust for Scotland (jako pierwszy obiekt tak w ogóle), przez ówczesnego właściciela, jednego z założycieli nowożytnego stowarzyszenia opieki nad zabytkami.

Crookston CastleNa zdjęciu to "wnętrze", czyli poziom dawnej Wielkiej Sali, coś koło 8m wysokości, widać znaki na murze, gdzie była konstrukcja dachu; na wprost - taki se drobny kominek. I widać jak duża jest ocalała wieża (a zachodnie były jeszcze trochę większe). Na wieżę można wejść (po metalowych schodach a la drabiny, z czasów kiedy wieża była punktem obserwacji przeciwlotniczej w drugiej wojnie), wszystko jest fantastycznie dostępne i zabezpieczone, i za darmo.

A działo Mons Meg za Jakuba IV nadal obwieszczało światu, że średniowiecze się skończyło, witajcie ludzie w przyszłości - przez dekady równało z glebą niezdobyte, no dobra, trudne do zdobycia zamki (jak np. kluczowy Norham Castle - wiek wcześniej spoko odpierał półroczne oblężenia, artyleria Jakuba IV rozniosła go w tydzień czy dwa).

Następne wieki przestarzała bombarda spędziła na zamku Edynburg, głownie w roli superefektownego działa salutacyjnego (strzelała "ostro" i płacono żołnierzom za znalezienie pocisku, stąd wiemy, że na 2 mile...). W 1680r. lekko pękła przy salucie, mówi się, że angielski artylerzysta ją "przeładował", z zazdrości, że nic podobnego w arsenałach Anglii nie ma i nie było.

Obecnie jest ekspozycją na zamku i czasem "strzela" ślepo, np. ogłaszając festiwale jak Hogmanay. A Szkoci je kochają od zawsze, miłością namiętną.

A my kochamy możliwości zwiedzania, rozkoszowania się przyrodą i historią, i pomacania tego wszystkiego, z przyzerowym kosztem i kłopotem.








Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Jak zrobić sobie lepiej
Thu, 16 Nov 2017 12:43
@kuba_wu Raczej nie, ryzyko bierzemy na klatę....

kuba_wu - Jak zrobić sobie...
Thu, 16 Nov 2017 11:24
No ale do tych nowych głośników to już pewnie...

Boni - Osiongi (7)
Wed, 15 Nov 2017 10:22
@Maciek @pani Basia z księgowości...

Maciek - Osiongi (7)
Wed, 15 Nov 2017 00:37
@ Boni Oczywiście, ogólnie okazało się to gówno...

Boni - Jak zrobić sobie lepiej
Tue, 14 Nov 2017 19:35
@mgr Sianko Małe mają w miarę kompletne...

charliebravo - Jak zrobić...
Tue, 14 Nov 2017 18:04
@Schiit Akurat głośniki to produkował któryś z...

mgr Sianko - Jak zrobić sobie...
Tue, 14 Nov 2017 16:51
Grabulacje! Jak rozdzielasz sygnał między basami...

Boni - Jak zrobić sobie lepiej
Tue, 14 Nov 2017 12:21
@charliebravo Nie wiem jak się mają, bo...

charliebravo - Jak zrobić...
Tue, 14 Nov 2017 10:55
@głośniki Głośniki wyglądają bardzo fajnie....

gszczepa - Osiongi (7)
Sun, 12 Nov 2017 18:52
Przenoszę, bo idea nadal żywa. Po VB6...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.82   BS 2012-2017